Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sie 2010, 22:59
tomisia, Żyj tak,żeby siebie uszczęśliwić, a nie zeby uszczęśliwić kogoś. Dlaczego Ty czekasz na jego ruch? To chore.
Fakt jest taki,że chcesz ochłapy.....po kimś. On pieprzy sie z kimś , a potem i tak wraca do Ciebie. A Ty to tolerujesz. Zachowujesz się tak, jakby tylko on był jedynym męzczyzną stąpającym po Ziemii. On Ciebie nie szanuje !
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 23:04
Monika1974 napisał(a): Fakt jest taki,że chcesz ochłapy.....po kimś. On pieprzy sie z kimś , a potem i tak wraca do Ciebie. A Ty to tolerujesz.


Nienawidzę go! :( Nie chcę juz tak zyć
To prawda. Nie szanuje mnie.
Gdyby mnie szanował dałby mi święty spokój.
Nie pisałby, nie dzwonił, nie prosił o spotkania.
Porzucił mnie jak psa, a teraz marudzi coś pod nosem.
Tolerowałam to ale ileż można?
Chcę żyć normalnie.
Ostatnio edytowano 19 sie 2010, 23:11 przez tomisia, łącznie edytowano 1 raz
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 19 sie 2010, 23:07
Tomisiu nie chce byc złym prorokiem ale własną siłą nie zakonczysz tego. chyba ze poznasz kogoś innego ale musiałaby to byc ktos na tyle fajny kto przebuje uroki tamtego faceta i uzaleznienie od niego. i kogo w ogóle dostrzesz...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 23:16
betty_boo napisał(a):Tomisiu nie chce byc złym prorokiem ale własną siłą nie zakonczysz tego. chyba ze poznasz kogoś innego ale musiałaby to byc ktos na tyle fajny kto przebuje uroki tamtego faceta i uzaleznienie od niego. i kogo w ogóle dostrzesz...


Wątpię, że w najbliższym czasie kogoś poznam.
Chyba się z nim spotkam i wytłumaczę mu że nie chcę jego przymusowej "miłości".
Muszę coś zrobić
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Dorinka 20 sie 2010, 00:03
czytająca twoje post zastanawiałam sie czy to czasem nie ja go napisłam-byłam w podobnej sytuacji-z tym ze mój były mnie rzucił nie dla innej a poprostu tak,nawet nie wiem czemu,również sie spotykamy-ja nie mam nikogo on tez nie-tak samo jemy,pijemy rano kaw ,śpimy a nawet pracujemy razem...ale nie jesteśmy parą od roku-i co najgorsze tak samo mówi ale wiesz-my niemozemy byc ze sobą...a za jakiś czas znów sie pojawia-świetnie nam się rozmawia,kochamy się namiętnie iii...rozumiem cię-za każdym razem masz nadzieje ze on wróci-ja tez tak mam i sobie zupełnie z tym nie radzę-mówię sobie ze to koniec-ostatni raz...a jak tylko się pojawi-ulegam...
dlatego jestem na tym forum...nie potrafię zmienić tego-bardzo go kocham-wiele ze soba przeżyliśmy...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 sie 2010, 18:19

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 sie 2010, 00:07
Dorinka, Może to nie miłość, tylko uzależnienie od drugiej osoby, może toksyczny zwiazek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 20 sie 2010, 09:46
Dorinka robią z nami co chcą, dostają nas kiedy chcą,mają wszystko choc na to nie zasłużyli :/

Wkurzyłam się, że idzie dziś na imprezę a na poniedziałek się ze mną umawia.
Dobry jest. W weekend dobra zabawa ze znajomymi, a poniedziałek z grzeczną tomisią.
Przesadzam? Napisałam mu bardzo złośliwego smsa. Dorze zrobiłam?

Pamiętam jak mnie rzucił. Probował ratowac nasz związek. Zawsze chciał przyjechac w np czwartek bo w weekend balował.
Czuję się jakbym powróciła do przeszłości.
I to jest dojrzały,dorosły facet?
Tu pierniczy o powrocie a potem ciśnie na imprezę beze mnie.
Strzelil sobie samobója.
Po tym jak mnie rzucił powinien starac się o mnie. Myśli że może wszystko?
Jest okropnym manipulantem i strasznie toksycznym człowiekiem. Jak tego nie skończę to po prostu zwariuję.

[Dodane po edycji:]

Powiedziałam mu "Baw się i szalej póki jesteś sam i masz wakacje ale potem nie mów mi o ewentualnym ponownym zejściu się"
Wkurzył się jak cholera, odwołał nasze spotkanie i nie odzywa się.
Teraz dopiero czuję się nędznie :/
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sie 2010, 10:42
Same skazujecie sie na takie traktowanie...czy to nie jest głupota zmieszana z niską samooceną.Sorry,że tak ostro ale traktują Was jak jakieś szmaty a Wy sobie na to pozwalacie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 20 sie 2010, 11:33
To nadal układ a nie partnerstwo. Obraził się za prawdę i odmówił spotkanie - może mu na rękę ten esemes i wcale się nie tym teraz nie przejmuje, gdyby mu zależało to dlaczego ten czartek sobie odpuścił? Przecież miał weekend dla siebie. ;)

Jak czyta się całą historię, jej przebieg, to przepraszam za wyrażenie ale ...inni z Was sie śmieją, nie współczują nawet, bo nie ma jak...jak ktoś sobie na to pozwala, a chce czegoś innego i oszukuje siebie, zadaje pytania, na które sam udziela odpowiedzi, i pyta się nas czy "ja" dobrze robię?. Ano dobrze się pogłębiasz w tym bagnie.

Dorośli a jak dzieci.

Miłość jesteś pewna, że do takiego faceta czuje się miłość, a może to uzależnienie od traktowania jako niższa kategoria? Są takie układy...ale za zgodą obu partnerów, tu chyba nie ma takiej zgody.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 20 sie 2010, 19:22
człowiek nerwica, MOCca - ostro ostro ale zasłużyłam.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 20 sie 2010, 21:34
tomisia napisał(a):Jak tego nie skończę to po prostu zwariuję


Ktoś się założy ze mną o skrzynkę belgijskiego piwa, że nie skończy?

Pozdrawiam,
ManSun
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 20 sie 2010, 21:42
ManSun jesteś niedobry.

Widzę, że masz o skrzynkę piwa za dużo i pragniesz się podzielic :P

:evil:
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 20 sie 2010, 23:23
Jest okropnym manipulantem i strasznie toksycznym człowiekiem. Jak tego nie skończę to po prostu zwariuję.


słusznie, słusznie. ale tak jak pisalam wczesniej obawiam sie ze bez jakichs radykalnych zmian (których nawet nie umiem sobie wyobrazic) to sie nie skonczy.

Ty nie masz na to siły. ciągle tylko piszesz i pieprzysz ze tak nie chcesz, przezywasz kazdego jego smsa i zachowanie, wkrecasz sie, ale nic nie robisz!

kiedys byłam w podobnej sytuacji i wiem , jak bardzo trudno bylo mi to zakonczyc i w jakikolwiek sposob rozwiązac.

mysle ze pomogłaby tu fizyczna separacja, wyjazd do odległego miasta/kraju, ale to bardzo wysoka cena.


ja tez chce sie założyc o skrzynke piwa, a nawet dwie! ba, nawet całą ciążarówkę lub browar:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Dorinka 21 sie 2010, 06:26
tak to przeradza się w toksyczny związek-w coś nienormalnego-wiem...ale uwierzcie gdyby to wszystko było łatwe nie było by mnie pewnie na tym forum...za każdym razem mówię sobie nie!to ostatni raz,odmawiam spotkania,unikam-jestem w kiepskiej sytuacji-pracujemy razem,widzimy się codziennie-musimy współpracować...
u mnie nie jest tak że czekam na jego wiadomość-mam znajomych,z którymi się spotykam-staram się zapomnieć(próbowałam nawet z kimś się spotykać-ale nie wyszło...nie mogę, niepotrafię kogoś innego pokochać...przychodzi dzień poranek,wieczór i wracają wspomnienia,myśli o nim...widzimy się w pracy,wymieniam uśmiechami...wieczorem spotykamy się rozmawiamy oglądamy tv,pijemy winko,kochamy się,rano jemy śniadanie,idziemy do pracy iiii...znów jakbyśmy byli dla siebie obcy...jakby nie było tego-CISZA-ktora boli...
to nie jest łatwe...kiedyś zapytałam-co dla niego znaczę ja i te nasze spotkania- odpowiada że jestem wyjątkowa,taka dobra- że on niezasługuje na to wszystko!
bardzo chce skończyć to-bo im dłuzej to trwa tym gorzej...

[Dodane po edycji:]

i jeszcze dodam tomisia konsekwencja i silna wola jest tu jedynym wyjściem-a niestety mi tego brak!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 sie 2010, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do