Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 18 sie 2010, 21:01
Pytanie z innej beczki...

Umielibyście wybaczyc komuś kto was kiedyś porzucił? Zostawił dla innej/innego...
Da się w ogóle to wybaczyc? Warto?
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Shadowmere 18 sie 2010, 21:02
Nie umialabym.
Sądzę,że się da.
Ale nie w tej fazie rozwoju emocjonalnego (bardzo wczesnej) w ktorej jestem obecnie.
Shadowmere
Offline

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 18 sie 2010, 21:16
No właśnie :( Pamiętam w jakim stanie byłam tuż po porzuceniu. Miałam załamanie nerwowe. A teraz znowu pojawił się w moim życiu i zamiast mnie prosic o powrót to waha się czy wrócic do mnie.
Chyba jestem jedyną dziewczyną na świecie która pozwala sobie na takie coś.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 19 sie 2010, 00:39
tomisia napisał(a):Umielibyście wybaczyc komuś kto was kiedyś porzucił? Zostawił dla innej/innego...
Da się w ogóle to wybaczyc? Warto?


Spontanicznie chciałem napisać, że jasne, pewnie, że warto wybaczyć, trzeba dać drugą szansę! Ale jak wspominam moje doświadczenia to nie jestem tego taki pewien...

Moja niepewność wynika też stąd, że nie wiem, czy ktoś, kto odchodzi rzeczywiście jest "winny" a tym samym czy wymaga "wybaczenia". Nie chcę rozwijać tematu, bo musielibyśmy sięgać do filozofii, biologii i psychologi ;)

Dodam jeszcze, że jeśli wejdziemy drugi raz do tej samej rzeki i jeśli po raz drugi zaczniemy się topić, nie będzie to przyjemne. Czy warto wybaczyć? Jeśli ktoś ma silną psychikę i po dwukrotnym rozczarowaniu powie "no trudno, nie udało się", po czym wróci do normalności zapominając o całym zdarzeniu, to tak, warto! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 12:12
Hm tak na to patrzysz...Pewnie masz rację. Każdemu można dac drugą szansę.

Ok załóżmy że wybaczamy, ta druga osoba nas nie zawiedzie. Ale czy "fajnie" miec u boku juz do końca zycia kogoś kto nas kiedyś porzucił jak psa?

E tam. Jak ktoś bardzo CHCE do nas wrocic, stara się, zrozumiał swój błąd itd to czemu nie.
No ale ja jestem w nieco innej sytuacji. On chce wrócic ale nie dlatego że tego pragnie ale dlatego że zapewnię mu poczucie bezpieczeństwa. W kuchni jedna a w sercu inna. Oczywiście nie mówi mi tego wprost ale to widac...można wyczytac między wierszami.

Przynajmniej nie kamie że mnie kocha i wielbi.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 19 sie 2010, 16:35
betty_boo ja tak jak Ty nie należe do ludzi konsekwentnych. Pewnie widzicie w nim potwora a ja ciągle widzę w nim coś dobrego, coś co mnie przy nim trzyma. To milosc? Tak go kocham ? albo raczej potrzebuję leczenia.


ja myslę że to jest kwestia tego faceta i jego oszustw i manipulacji Tobą. sama byłam w takiej sytuacji i jesli ktos jest dobrym manipulantem robi to latami.

ciężko Ci jest i bedzie wyjsc z tej sytuacji chyba ze on po prostu znajdzie sobie zone i zalegalizuje którys kolejny swój związek, ale nie martw sie, nie zapomni o Tobie! myślę że przygotowuje cię do roli przyszłej kochanki...

Przynajmniej nie kamie że mnie kocha i wielbi
- ale w inny sposób Cię oszukuje! i w czym niby jest lepszy od takiego co kłamie? Ty zasługujesz na kogoś kto Ci będzie to mówił i będzie w to wierzył!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 17:50
betty_boo napisał(a): ciężko Ci jest i bedzie wyjsc z tej sytuacji chyba ze on po prostu znajdzie sobie zone i zalegalizuje którys kolejny swój związek, ale nie martw sie, nie zapomni o Tobie! myślę że przygotowuje cię do roli przyszłej kochanki...


...pewnie będzie jak mówisz :-|

Jak na razie to on chce wrócic heh.
Ciekawe czy mu się odwidzi.
W każdym badz razie w weekend imprezuje, beze mnie rzecz jasna.

Kurczę byłam pewna, że zrobi tak jak mówisz ale jego gadka o powrocie namieszała mi w głowie
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 sie 2010, 19:11
tomisia, a Ty nie chcesz się bawić razem z nim?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 20:16
MOCca napisał(a):tomisia, a Ty nie chcesz się bawić razem z nim?


Wiedziałaś o co zapytać.

Chciałam, ale powiedział że "nie chce się ze mną pokazac bo jeszcze pomyślą, że ma nową dziewczynę"


Bawi się chłop póki sam.
Noo...choć muszę przyznać, że za tydzień wybieramy się na imprezę RAZEM. Tak obiecał bo marudziłam, że trzyma mnie w ukryciu.
Wątpię, że z nim pójdę. Z taką łaską? :/
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sie 2010, 22:06
tomisia, NIe wiem czym Ty siekochana jeszcze łudzisz? To nie jest chłopak dla Ciebie, niszczy Ciebie i Ty siebie teżniszczysz. Masz niską samoocenę. Myślisz,że już nikogo nie znajdziesz w zyciu. NIe zawracaj sobe nim głowy. Jesteś na tyle inteligentną, zaradną osobą,żeby sobie poradzic bez niego. Tylko Ty z jakiegoś powodu powielasz cały czas ten sam schemat, dąząc do nikąd. A tyle jeszcze przed Tobą. Studia, praca........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 19 sie 2010, 22:34
Ty chyba naprawde chcesz zostac jego kochanka w przyszłosci!

jestes na to swietnym materiałem!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 22:35
betty_boo napisał(a):Ty chyba naprawde chcesz zostac jego kochanka w przyszłosci!

jestes na to swietnym materiałem!


Skąd ten wniosek?
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 19 sie 2010, 22:37
...pewnie będzie jak mówisz


stad. sama to napisałas. poza tym twoja postawa o tym świadczy.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 19 sie 2010, 22:49
Yyy nieporozumienie. Miałam na myśli, że będzie mi łatwiej jeśli w końcu zalegalizuje ponowny związek. Wtedy da mi spokój, a ja się ogarnę. Jeśli teraz da mi kosza, zrezygnuje z szansy powrotu to niech zapomni o mnie. Drugi raz nie wejdę w taki układ.
I w sumie mógłby tak zrobić. Może taki kop w dupę dałby mi do myślenia :/
Napisałam tutaj na forum bo niezobowiązująca przyjazn z moim ex męczyła mnie. Dzięki waszym radom i przemyśleniom byłam gotowa to skończyć. Wszystko ku temu zmierzało ale on nagle i niespodziewanie zaczął mówić o powrocie. To mnie zgubiło. Ale myślę że z tym też sobie poradzę. Choć nie mam pojęcia jak
Ostatnio edytowano 19 sie 2010, 23:00 przez tomisia, łącznie edytowano 1 raz
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do