Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez ulltimate 14 sie 2010, 05:51
Głupio postępujesz, brakuje ci konsekwencji, nie masz jej za grosz, a to niezbędne do życia w świecie.
Wyglądasz na totalnie pozbawioną instynktu samozachowawczego osobę, która sobie w życiu nie poradzi i zakończy się to albo samobójstwem, albo alkoholizmem, albo pobytami na zamkniętym oddziale psychiatryka.
To moja realna ocena twojej osoby wg tego, co opisałaś.
Jak się nie ockniesz, to tak to się zakończy, prędzej, czy później.
Przed zastosowaniem mojej porady poradź się farmaceuty, księdza, matki i kochanki, bo samodzielne stosowanie porad internetowych może skutkować niedorozwojem, debilizmem, a nawet śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
27 lip 2010, 16:04

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 14 sie 2010, 09:25
ulltimate napisał(a):zakończy się to albo samobójstwem, albo alkoholizmem, albo pobytami na zamkniętym oddziale psychiatryka.


Grubo przesadzasz. Takich problemów miłosnych jest na pęczki, jakoś, kiedyś się kończą, potem pojawiają się inne :) Sądzę, że najgorszym skutkiem takiego stanu rzeczy jest strata czasu. Zwyczajnie szkoda życia na niedojrzałe, chore układy damsko-męskie. Sam byłem kiedyś w podobnej relacji i cieszę się, że ją definitywnie zakończyłem. Życie nabiera barw gdy człowiek przejrzy na oczy, wyzwoli się. Należy do tego dążyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 14 sie 2010, 15:09
I to wszystko przez moją brzydotę. Jestem brzydka, bardzo brzydka. Niektórzy mi to nawet wprost mówią.
Gdybym była ładna pewnie nie bylabym uzależniona od byłego. Każdy problem który mnie męczy jest związany z moim wyglądem.
Wiecie że ja prawie codziennie słyszę bardzo przykre słowa na temat mojego wyglądu? Pewnie myślicie, że przesadzam, że przejmuję się pierdołami. Ale codzienne słuchanie że jestem brzydka...mnie wykańcza. Nie umiem z tym życ.
Wczoraj dowiedziałam się, jak ktoś z kim kiedyś spotkałam się na randkę mnie podsumował : "figurę ma nawet fajną, ale ryj ma straszny. Pan Bóg się pomylił gdy rozdawał urodę". Od tej pory ciąglę beczę. Chcę normalnie zyc, jak każda dziewczyna. Ale nikt mnie nie chce. Faceci ode mnie uciekają, żaden się mną nie interesuje. Już po pierwszych randkach uciekają. To nie jest normalne zycie.
Ja chyba niedługo skończę w psychiatryku. Może tam mi pomogą.
Nie potrafię patrzec w lustro. Czekam chyba juz tylko na smierc. Chyba tylko ona mnie uwolni od tego paskudnego ciała. Czuję do siebie wstręt. Mam już jedno tylko marzenie! i wiem że się spełni. Kiedyś w końcu umrę.
Przepraszam, że musicie to czytac.
Naprawdę próbowałam coś zmienic. Ale ciągle słyszę jak mówią o mnie...Nawet mama.
Chyba tylko mój pies ma w dupie jak wyglądam.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Shadowmere 14 sie 2010, 15:17
tomisia, a ja proponuję żebys mi wyslala swoje zdjęcie na adres mage88@wp.pl .Powiem Ci szczerze jak kobieta kobiecie czy naprawdę jestes aż tak brzydka.
Ja rownież sluchalam cale życie,że jestem "nie taka" z tym,że nie od obcych,a od wlasnego ojca-że jestem za chuda,jak przytylam,za gruba,że powinnam zmienic kolor wlosów,bo jestem "pospolita",a nawet,że wstydzi się ze mną w niedziele pojsc na spacer.Pozwól ocenić komuś obiektywnemu.To co piszesz o sobie wskazuje na zaawansowaną dysmorfobię.
Shadowmere
Offline

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 14 sie 2010, 16:31
Dysmorfobia chyba polega na tym, że ludzie wmawiają sobie, że są brzydcy. U mnie jest inaczej, bo defekty które mnie dręczą są jak najbardziej realne i widoczne a co najgorsze nie do usunięcia w większości przypadków.
Mówisz, że ojciec tak Ci mówił....też tego doświadczyłam. Ojciec zawsze mi gadał, że mam brzydki nos i wyglądam jak wiedzma. Długo mnie tak nazywał. Teraz go unikam bo wiem co o mnie myśli. Matka natomiast mi kiedyś powiedziała, że jak się urodziłam to byłam strasznie brzydka i wyglądałam jak stara baba ale nie chciała mnie tym urazic, po prostu na przyjeciu rodzinnym o tym rozmawiali. Podobno aż tak miałam brzydką twarz! Teraz jest jeszcze gorsza. Pamiętam jak miałam 13 lat i leżałam w łożku to przyglądała mi się i potem powiedziała, że w sumie to nie jestem aż tak brzydka. Wiecie jak mi było przykro! Własna matka? :(
Najokrutniejsze jest to że dysmorfobia to choroba, a skoro choroba to można ja leczyc. A to na co ja cierpię chyba nawet nie da się nazwac i co gorsza leczyc. Przestałam patrzec w lustro. Jestem coraz bardziej świadoma tego że nie jestem normalna, moj wygląd nie jest normalny.
Jestem już taka zdesperowana że wczoraj naskoczyłam na matkę zarzucając jej że paliła papierosy przed moją ciążą i pewnie czegos nie dopilnowała i dlatego teraz wygladam jak ufo :(
Czuję, że moja skóra jest dla mnie więzieniem.
Boję się że ja kiedyś naprawdę skończę w psychiatryku, to co się ze mną dzieje jest nie do opisania. Ludzie są ładni i brzydcy. Mnie nawet brzydką nie da się nazwac. Bo mnie sie można przestraszyć.
Ten mój eks chyba naprawdę mnie lubi skoro chce czasem ze mną pobyc. Dostrzega wnętrze, ale mój wygląd go odpycha. Przecież to normalne. Wcale mu się nie dziwię. Też pewnie bym tak zrobiła...

a co do zdjęcia...wtydzę się :(
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Shadowmere 14 sie 2010, 16:43
tomisia, nie ma się czego wstydzić.nigdy w życiu nie uwierzę,że jesteś tak strasznie brzydka!masz porąbanych starych,zje*ali Ci samoocenę,to nie Twoja wina,no ludzie!
Shadowmere
Offline

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez Sean1 14 sie 2010, 16:44
Szkoda, że się boisz fotę dać, bo pewnie nie jest tak jak myślisz...

Ci co tak ci mówią to chamy, sorry. Ja ci współczuję. Nie wierze, że jesteś aż tak brzydka jak mówisz (o ile w ogóle jesteś brzydka). Może obracasz się w takim towarzystwie, że ludzie się oceniają bardzo powierzchownie. Potrzebujesz dobrych słów, bo twoja samoocena leży. Może pod wpływem fali krytyki tracisz strasznie pewność siebie albo i nawet przybierasz dziwny grymas twarzy. Zmień towarzystwo i zostaw tego chłopaka i waszą chorą relację. Chyba nie chcesz w sposób, że uprawiasz z nim seks się dowartościowywać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 14 sie 2010, 21:55
tomisia napisał(a):Ojciec zawsze mi gadał, że mam brzydki nos i wyglądam jak wiedzma.


Serio? Uwielbiam kobiety z charakterystycznym nosem! Właśnie takie mnie pociągają. Normalne, małe nosy mają ludzie przeciętni, bez charakteru. W dodatku jak wiedźma? Mrrrrr :) Dawaj foto, Tomisiu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 15 sie 2010, 06:38
Tak nos mam dziwny, podobno jak Justin Timberlake. Jestem niska, bardzo drobna, chuda...wszystko mam takie malutkie, wąskie i drobniutkie :/ rączki, buzia, nóżki. W sumie mnie nie widac. I co najdziwniejsze jestem chyba coraz mniejsza. Tym bardziej że zmieniłam kolor włosów na ciemny. Jak byłam blondynką to jakaś taka "pełniejsza" wyglądałam.
Taki szczurzy pyszczek mam. Brzydki. Ale to kurcze JA!
Wiecie co? Tak jakoś cieplej mi na serduchu dzięki waszym ciepłym słowom...
Przez to wszystko zaniedbałam wszystko co ważne. Zapomniałam o obowiązkach. Teraz dopiero będą konsekwencje...
Tragedia. 3 misiące katuszy. a tu nagle trzeba wracac do rzeczywistosci.
Nie mam pojecia co zrobie :/

A tak w ogole...Czasem zachwuję sie jak idiotka w towarzystwie...jakby to była jakaś moja maska. Udaję głupią dziewczynkę albo taka jestem. Sama nie wiem. Wydaje mi się ze ludzie odbierają mnie jako nieinteligentną osobę. Sama sobie chyba na to pozwalam albo po prostu za dużo piję przez to wszystko. Znowu trochę popiłam. Ktoś wspomniał że zakończy się alkoholizmem. Czyżby mnie to spotkało? ja i alkoholiczka? Eh pragnę byc kobietą. Wiem że brzydką jak noc, ale kobietą :( dojrzałą i niezależną. A ciągle jestem sierotą która popełnia błąd za błędem! i to nawet w piśmie heh. Sory za błędy, znowu jakoś tak wyszło że jestem pod wpływem aalko. ZNOWU! boje się :(

Chyba gdzieś po drodze zgubiłam się albo i siebie...nawet nie wiem kim jestem. Jakby mnie w ogole nie bylo już.
Chyba przegrałam :(
Kompleksy mnie wykaczają, nie potrafie skupic sie na moim zyciu! a mam tyle do zrobienia :( i tyle do stracenia. Szczerze? chyba już straciłam, nawet sesję zawaliłam. Boże co ze mną :(
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez PrzyStań 15 sie 2010, 07:36
Witaj Olu, czytam Twoja historię i tak jakbym widziała lustrzane odbicie związku mojej siostry , który umarł niemal przed ołtarzem po 6 latach. Stawiając się przed faktem dokonanym, On stwierdził, że moja Siostra była jego jedyną kobietą i właściwie, to on nie jest pewien czy chce być z nią na całe życie. Moja Siostra ma 188 cm wzrostu jest szczupła, ma też 2 pewne widoczne wady fizjologiczne. Ale ma zasady, a teraz po tym wszystkim, co otrzymała od życia, codziennie rano pisze je na nowej kartce.

[Dodane po edycji:]

Proszę abyś spróbowała napisać na kartce za co lubisz/lubiłaś siebie najbardziej ? Co sprawia/sprawiało Ci przyjemność? Jaką lubisz/lubiłaś wizualnie siebie? Wymień przynajmniej 2 rzeczy, mogą to być naprawdę drobiazgi i nie spiesz się z tym. Widzisz Ty jesteś kobieta do kochania, jak my wszystkie :) Odkryj te pokłady w sobie , które mężczyzna ( którego kochasz ) przysypał. Wtedy nie tylko on, twoje czy jakiekolwiek otoczenie, ale przede wszystkim Ty sam poczujesz sie lepiej. Jeśli lubiłaś malować usta czerwona/malinową szminką zrób to. Jeśli podobałaś się sobie w blondzie , wróci do tego koloru. Tylko wtedy gdy będziesz sobą, będziesz spełnioną kobieta, kochanka a z czasem żoną i matką. A i prace wybieraj taka co będzie dawała satysfakcję :)

[Dodane po edycji:]

i zacznij słuchać, przecież nie musisz mówić w towarzystwie ... moja śp. Babcia mówiła mowa jest srebrem a milczenie złotem. Co nie oznacza że komukolwiek a zwłaszcza Tobie samej masz pozwalać na robienie z siebie idiotki. Jesteś zdrową kobietą, masz ciało, figurę, buzie zdrowe - mów sobie " jaką mnie Panie Boże stworzyłeś taką mnie masz" a że Twoim zdaniem przy tym tworzeniu spaprał sprawę,no cóż. Wiesz buzie można skorygować okularami "zerówkami" fryzurą, makijażem, idź do drogiej galerii gdzie robią makijaż ( np. tylko delikatny ślubny i niech będzie za darmo, na pewno zrobią to za darmo w INGLOT) nie się stylistki po meczą :) kup ładne i wygodne buty na koturnie , załóż sukienkę bombkę w jednym kolorze i kontrastowo sztuczną nawet biżuterię, a co !!! należy Ci się !!! być kobieta , być kobietą ... itd

[Dodane po edycji:]

Postaraj się wrócić do siebie. Pomału i spokojnie, nie analizuj też za dużo, bo to ewidentnie szkodzi Twojej psyche, a alkohol pij w niewielkich ale mocnych ilościach, aby zasnąć. Staraj się kontrolować siebie i to co robisz. Są tez psychoterapeuci w stowarzyszeniach, fundacjach właśnie dla ludzi z rożnymi problemami. Pomogą. Pamiętaj, nigdy nie jesteśmy samotni. Zawsze są wokół nas ludzie choć nie jesteśmy tego świadomi. Pozrawiam Cie serdecznie i jestem z Tobą. Damy radę - jak nie my to kto !! :)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Wrocław

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Shadowmere 15 sie 2010, 11:00
a alkohol pij w niewielkich ale mocnych ilościach, aby zasnąć

pierwszy krok do alkoholizmu :shock:
Shadowmere
Offline

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 15 sie 2010, 12:19
tomisia,
zatraciłam się
... przez tego mężczyznę, odsuń się od niego, ta cała relacja źle na Ciebie wpływa. Mężczyźni też lubią niskie i drobne, takich to pół świata. Pozdrawiam.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 16 sie 2010, 11:19
Już nie będę topic smutku w kieliszku. Nawet mi to nie smakuje.
Z kompleksami muszę sobie jakoś poradzic bo właściwie to nie mam wyjścia. Jestem taka jaka jestem, żaden cud tego nie zmieni a już na pewno nie pomoże użalanie się nad sobą.

Ale okropnie tęsknię za nim. Okropnie. Jestem już trzeci dzień u siebie i dopiero teraz do mnie dotarło, że bardzo się do niego przywiązałam. W końcu przez ostatnie 2,5 miesiąca pomieszkiwałam u niego. On wczoraj do mnie pisał że tęskni, że się do mnie przyzwyczaił, że mu bardzo dobrze ze mną. Zagaduje, że chciałby wpasc do mnie zobaczyc szczenięta. Wygląda to tak jakby szukał juz jakiegokolwiek kontaktu ze mną, nawet pod pretekstem obejrzenia psów. Tyle że już nie proponuje żebym przyjechała do niego na parę dni.

Parę dni wcześniej powiedział mi że nie możemy byc razem bo nie chce zniszczyc mi życia, że mam za dużo do stracenia i że tak będzie lepiej dla mnie a nie dla niego. Że jestem kimś wyjątkowym w jego życiu.

On chyba sam się w tym wszystkim pogubił
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez brokenwing 16 sie 2010, 12:11
Shadowmere napisał(a):a alkohol pij w niewielkich ale mocnych ilościach, aby zasnąć

pierwszy krok do alkoholizmu :shock:


O nie ,to już alkoholizm

[Dodane po edycji:]

Już nie będę topic smutku w kieliszku. Nawet mi to nie smakuje.
:great: :great: :great: :great:
brokenwing
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do