Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 06 sie 2010, 22:21
betty_boo napisał(a): to czy go odzyskasz zalezy tylko i wyłacznie od Ciebie. stawiaj warunki , badź konsekwentna i wymagaj, zamiast użalać sie nad sobą.


Tyle że ja kompletnie nie mam pojęcia co mam mu powiedziec

MOCca napisał(a): bo jeśli lubi Twój charakter to niekoniecznie trzeba okazywać go w łóżku, bez tego jak będą wyglądać Wasze relacje?


Nie bardzo rozumiem.
Zawsze mówił, że ze mną seks był najlepszy. Że żadna kobieta nie była tak namiętna w łózku. W łóżku było nam bardzo dobrze. Widziałam, że było mu dobrze. To się czuje. Często mi to nawet mówil. Sama widziałam jak się zatracał. Ja nie lubie monotoni w lozku wiec bylo ciekawie. Chyba ze tylko mi sie wydaje a on kłamie.

W kuchni dobra, w łóżku dobra...ale żeby pokazac się w towarzystwie z taka brzydulka to chyba już nie za bardzo. Przecież widzę jak chce mnie zmieniac. Najpierw chciał żebym zmieniła kolor włosów, sposób uczesania potem doczepił się moich brwi. Nawet brwi. No i że mam się tak mocno nie malowac. Na koniec dodał że nie potrzebuję blond włosów i tony makijazu bo jestem naturalnie ładna. Tak, tak powiedział tylko że ja wiem że to nie było szczere heh. Tzn pewnie miał na myśli że blond włosy i makijaż brzydkiej dziewczynie jeszcze tylko bardziej zaszkodzi. I pewnie miał rację tyle że teraz jestem naturalna i dalej brzydka.

mansun napisał(a): Jeśli nie będziesz umiała dać sobie rady polecam wizytę w poradni leczenia uzależnień. Osobiście wolę muzykę, wino, kino i spotykanie się z przyjaciółmi ;)


oj taka wizyta przydałaby mi się. Oj tak. Ja cierpię na brak silnej woli. Nawet gdy widzę, że cos jest nie tak...to robię zle. 5lat bylam jego zabawką.

A tak w ogóle...ciekawe jak to jest byc kochaną i akceptowaną przez partnera. Zaiste cudne uczuci
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez betty_boo 06 sie 2010, 22:42
ja sie juz nie wypowiadam...wszyscy Ci mówią to samo a Ty dalej swoje...

skoro ten facet jest dla Ciebie takim bożyszczem to niech będzie. ja pasuję.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 06 sie 2010, 22:51
tomisia napisał(a):
A tak w ogóle...ciekawe jak to jest byc kochaną i akceptowaną przez partnera. Zaiste cudne uczuci

Niewykluczone, że należysz do kobiet, które lubią facetów oferujących huśtawkę uczuć i brak pewności związku. Tak też bywa. Ale wtedy kończy się zdrowy rozsądek i wszelkie nasze rady nie mają sensu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 06 sie 2010, 22:57
betty_boo napisał(a):ja sie juz nie wypowiadam...wszyscy Ci mówią to samo a Ty dalej swoje...
skoro ten facet jest dla Ciebie takim bożyszczem to niech będzie. ja pasuję.



Wręcz przeciwnie. Jestem gotowa stawic mu czoła i tak jak mówisz postawic warunki, wymagania. Chocby miał mnie za to znienawidzic. Pokazac charakter i uświadomic mu że w końcu zamerzam się szanowac, i co najważniejsze ŻE NIE POSTĘPUJE WOBEC MNIE W PORZĄDKU.

Tyko jeszcze nie wiem jak to zrobie tzn w jaki sposób. Prosto w oczy mówiąc, pisząc smsa... :-|


mansun napisał(a): Niewykluczone, że należysz do kobiet, które lubią facetów oferujących huśtawkę uczuć i brak pewności związku. Tak też bywa. Ale wtedy kończy się zdrowy rozsądek i wszelkie nasze rady nie mają sensu ;)


Oby nie było tak jak mówisz. Tęsknie za czymś szczerym, prawdziwym, stałym.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 06 sie 2010, 23:02
Skoro doczepił się nawet do Twoich brwi, to seksem sobie wynagrodził resztę. ;) Z innej beczki, jeśli próbował Cię zmieniać w takich szczegółach i dalej mu nie odpowiadałaś to po co się łudzić, odpowiedz jest jednoznaczna.

Nie wiem czy to ma sens, on i tak pewnie nie zrozumie co czułaś bo miał może nadzieję na zmianę i akceptację Ciebie, często na tym oczekiwaniu okłamujemy samych siebie.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 06 sie 2010, 23:13
MOCca napisał(a):Skoro doczepił się nawet do Twoich brwi, to seksem sobie wynagrodził resztę.


Przepraszam ale dalej nie rozumiem. Można jasniej bo mnie to bardzo zaciekawiło.

MOCca napisał(a): Z innej beczki, jeśli próbował Cię zmieniać w takich szczegółach i dalej mu nie odpowiadałaś to po co się łudzić, odpowiedz jest jednoznaczna.


To prawda. Bolesna :/

MOCca napisał(a): Nie wiem czy to ma sens, on i tak pewnie nie zrozumie co czułaś bo miał może nadzieję na zmianę i akceptację Ciebie, często na tym oczekiwaniu okłamujemy samych siebie.


No właśnie. Szkoda, że nie rozumie ze zmiana brwi nie zrobi ze mnie laleczki. Jestem jaka jestem.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 sie 2010, 10:00
Tomisia jestes na pewno ladna kobieta, nie daj sobie wmowic bzdur ! Mialam dosc podobna sytuacja ze swoim bylym, z ktorym bylam ok 2 lat, tez probowal zmieniac, zakazl mi nosic krotkich spodnic, malowac sie itp itp, chcial mnie ulepic na swoja modle, a tak sie nie da. Nie jest sie z kims za cos tylko mimo. Idealow nie ma i nigdy nie bedzie. Ty go akeptujesz jego wadami a on Ciebie nie. Bo koles mysli tylko o sobie i swojej wygodzie. Natomiast absolutnie nie spotykaj sie z nim nie zgadzaj na zadne spotkania, olej go i zacznij zyc od nowa. On CIEBIE NIE KOCHA, a wykorzystuje. I jak znajdzie jakas znowu chetna panienke to poleci, tacy ludzie sie nie zmieniaja. A to wszystko to co mowi to tak gada, bo co ma powiedziec? Spadaj? To wiadomo ze wtedy z nim do lozka nie pojdziesz. Zaslugujesz na dobrego i wartosciowego faceta, nie daj soba pomiatac. Chcesz cale zycie tak zyc? Idz na terapie, bo to co czujesz to nie jest milosc a uzaleznienie od faceta. A to mozna pokonac :) Trzymam kciuki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez Shadowmere 07 sie 2010, 10:47
agusiaww napisał(a):Tomisia jestes na pewno ladna kobieta, nie daj sobie wmowic bzdur ! Mialam dosc podobna sytuacja ze swoim bylym, z ktorym bylam ok 2 lat, tez probowal zmieniac, zakazl mi nosic krotkich spodnic, malowac sie itp itp, chcial mnie ulepic na swoja modle, a tak sie nie da. Nie jest sie z kims za cos tylko mimo. Idealow nie ma i nigdy nie bedzie. Ty go akeptujesz jego wadami a on Ciebie nie. Bo koles mysli tylko o sobie i swojej wygodzie. Natomiast absolutnie nie spotykaj sie z nim nie zgadzaj na zadne spotkania, olej go i zacznij zyc od nowa. On CIEBIE NIE KOCHA, a wykorzystuje. I jak znajdzie jakas znowu chetna panienke to poleci, tacy ludzie sie nie zmieniaja. A to wszystko to co mowi to tak gada, bo co ma powiedziec? Spadaj? To wiadomo ze wtedy z nim do lozka nie pojdziesz. Zaslugujesz na dobrego i wartosciowego faceta, nie daj soba pomiatac. Chcesz cale zycie tak zyc? Idz na terapie, bo to co czujesz to nie jest milosc a uzaleznienie od faceta. A to mozna pokonac :) Trzymam kciuki.


W końcu jakieś cieple,konstruktywne słowa.Nie sądzilam,że akurat na tym forum będzie tyle krytycznych,niezależnych kobiet :pirate: .
Od siebie dodam ,że to ten facet sprawia,żę czujesz się brzydka-tak nigdy nie powinno być i przez to pogłębia się Twoja niska samoocena.To straszne.Nie przyzwyczajaj się do tego modelu,bo do konca życia będziesz przekonana,że jesteś brzydka i możęsz brac jedynie "resztki" po jakiś wypacykowanych lachonkach.Nieprawda,nieprawda,nieprawda.W normalnej relacji facet sprawia,że kobieta czuje się piękna i chciana,a nie jak wybrakowany towar.Kochasz go..jak piszesz to Twoj pierwszy facet..w każdym razie tak ważny..i moim zdaniem dlatego pozwalasz mu na tak wiele..Wszyscy pragniemy miłości,bliskości,kogoś dla kogo będziemy "naj",ale zapewniam Cię,że życie nie musi być tak trudne.Teraz pewnie myślisz,że nie jestes wiele warta,ale to nieprawda..Nie wiem czy jesteś śliczna czy nie,ale na pewno masz szansę na związek z kimś kto będzie traktowal Cię jak skarb.Agusia dobrze Ci radzi-potrzebujesz terapii żeby się naprostować,bo to w czym tkwilas/tkwisz nie chybnie jest bardzo destruktywne..
Shadowmere
Offline

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 07 sie 2010, 12:43
Shadowmere napisał(a):W normalnej relacji facet sprawia,że kobieta czuje się piękna i chciana,a nie jak wybrakowany towar.

Generalnie zgadzam się z Tobą. Tylko uważam, że nie ma "normalnej relacji". Relacje sami ustanawiamy i od nas zależy, czy uważamy je za dobre lub złe. Znam kobiety, które lubią czuć się gorsze od partnera i im to imponuje. Znam bardzo atrakcyjne kobiety, które szukają facetów wytykających im wady (lub nie zwracających uwagi na urodę) zamiast prawić komplementy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez Alter-Super-Ego 12 sie 2010, 22:35
Kiedyś "udało mi się" wytworzyć taką relację z moją dziewczyną (a później byłą, później znów dziewczyną, później byłą...). Wymęczyłem bogu ducha winną kobietę przez trzy lata, oczywiście zwiedzając po drodze różne "kwiatuszki". Za każdym razem gdy znikała mi z oczu na dłużej niż dwa trzy miesiące, udawało mi się ją odnaleźć i wpakować się do jej życia raz jeszcze. Wtedy nie miałem zielonego pojęcia co robię i co mną kieruje. Myślałem, że miłość - niestety nie. Była to w czystej postaci niedojrzałość. Na szczęście dla dziewczyny udało jej się "pozbierać się", uciec ode mnie i ułożyć szczęśliwe życie.

Na dobrą sprawę nie musisz nawet od niego odchodzić. Wystarczy, że się usamodzielnisz, uniezależnisz od niego. Zobaczysz u niego najpierw panikę a później ... cóż, można pofantazjować, że facet dostrzeże jaka wspaniała kobieta jest przy nim i włoży w tą relację coś od siebie; albo ... ucieknie - co też da ci jasność w kwestii jego uczuć do ciebie.

Nie zostawiaj spraw własnemu biegowi. Przejmij inicjatywę i zrób coś dla siebie, nie dla niego.
Marian Alter-Super-Ego
"Wielki bowiem jest magnetyzm serc ludzi popieprzonych"
http://www.alter-super-ego.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 sie 2010, 19:03
Lokalizacja
Lhasa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 13 sie 2010, 15:20
Alter-Super-Ego napisał(a): Na dobrą sprawę nie musisz nawet od niego odchodzić. Wystarczy, że się usamodzielnisz, uniezależnisz od niego. Zobaczysz u niego najpierw panikę a później ... cóż, można pofantazjować, że facet dostrzeże jaka wspaniała kobieta jest przy nim i włoży w tą relację coś od siebie; albo ... ucieknie - co też da ci jasność w kwestii jego uczuć do ciebie



A z Tobą jak było? Sapnikowałeś i dostrzegłeś w niej wspaniałą kobietę?
Jak teraz wyglądają wasze ralacje? Tęsknisz ? A może załujesz?
Dziewczyna jest teraz szczęśliwa? Nie zamierszasz znowu zaatakowac?

WIem lawina pytań...ale naprawde jestem ciekawa.

Moi drodzy. U mnie nic się nie zmieniło. Dzięki waszym radom przez chwilę poczułam siłę i chec zmiany.
Spotkaliśmy się znowu. Myślałam, że tym razem wytłumaczę mu co się ze mną dzieje i że musze się od niego oderwac.
No i nic. Siedziałam u niego przez tydzień i nic nie załatwiłam. Tylko kompleksów przybyło.
Zauważyłam tylko, że staję się wobec niego trochę wredna, czasem mu wypomnę że mnie tak ukrywa, że tylko jestem praczką, że mnie nigdzie nie zabiera...
Ale jak ja mogę miec do niego takie pretensje skoro sama się zgodziłam na taką "niezobowiązującą przyjazn"? DURNA jestem :(

Dziś wróciłam do domu. Spotkałam mamę i mi zaczeła marudzic że w tych ciemnych włosach mi brzydko.
Kurde. Jak mam siebie zaakceptowac skoro nawet matka mi truje. Wszystkim zawsze coś się nie podoba.
Mam ochotę uciec w samotnosc i izolację :( może to jedyna droga

[Dodane po edycji:]

Zanim coś zdecyduję to on pewnie znajdzie sobie w tym czasie partnerkę życiową a mnie odłoży na bok. Tak to się wszystko skończy :/ Koniec wakacji coraz bliżej a on pewnie wyruszy w poszukiwania. Zbyt dobrze go znam. Po nieudanym związku bawi się i spotyka ze znajomymia a potem zacznie ukladac sobie zycie. Co ja bede wtedy czuc?

Niby sama się na to zgodziłam więc pewnie nie będzie miał wyrzutów sumienia.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez mansun 13 sie 2010, 22:44
tomisia napisał(a):Ale jak ja mogę miec do niego takie pretensje skoro sama się zgodziłam na taką "niezobowiązującą przyjazn"? DURNA jestem :(


I tym racjonalnym odkryciem proponuję zamknąć temat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

Avatar użytkownika
przez MOCca 13 sie 2010, 22:52
On lubi Cię, ale dla siebie ma w głowie pewnie inną partnerkę, nie trzeba każdego kochać...a to, że wysyła wyraźne sygnały, że nie jesteś dla niego stworzona, zewnętrznie (ale duchowo np. tak, dlatego lubi Twoją obecność, może troche to nawet wykorzystuje) powinno dać Ci do myślenia...albo godzisz sie na to wiedząc, że kogoś sobie kiedyś znajdzie, albo idziesz swoją drogą...wspólny seks, tylko zamydla Wam oczy...
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Dziwna relacje z byłym, pomóżcie :(

przez tomisia 14 sie 2010, 02:17
Mam dosyc. Mam dosyc, dosyc. Nie ma we mnie zycia.
Trzeba więc naprzód porzucić smutki, narzekania, wyleczyć się z samego siebie, ze swoich urazów psychicznych, które są dla nas większym nieszczęściem niż wszystko, co nas otacza.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
06 sie 2010, 11:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do