dylemat.. co robic?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

dylemat.. co robic?

przez tomi 02 sie 2010, 14:02
Bylem kupe lat z kobieta, ktora kocham, ale duzo nas dzieli - nie mamy wspolnych zainteresowan, mamy rozne charaktery itd. Mimo to kochamy sie.
I tak bylo zawsze - dopoki nie zmeczylem sie wsyztskim tym co sie nie zgadza... rozmawialem o tym milion razy ale nic to nie dalo. W koncu wybuchlem.. Poznalem kogos.. Powiedzialem jej ze to koniec. Ale... nie potrafimy sie rozstac. Probowalismy ale nie dajemy rady. Nie umiemy chyba bez siebie zyc. Mimo ze ktos kogo poznalem ma wszystko czego mozna chciec... A najgorsze jest to ze jak spedzam czas z nowa osoba mysle o tej drugiej i odwrotnie... Nie wiem juz co zrobic, jak to wszytsko rozwiazac...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 sie 2010, 13:27

Re: dylemat.. co robic?

przez mila8 02 sie 2010, 17:33
Nie wiem dokładnie jak wygląda ta sytuacja bo opisałes ją dość lakonicznie, ale o ile dobrze zrozumiałam pomimo tego że nie chcesz już być z ta kobieta to nie potraficie się rozstać a chciałbyś zaczac nowy związek, tak? Moim zdaniem najlepszym sposobem jest odizolowanie sie od siebie. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji że nie potrafiłam zakończyć starej znajomości pomimo że chciałam rozpocząć nowa i zerwanie kontaktu z dnia na dzień mi pomogło. Było to dość trudne żeby kontrolować się nie kontaktować się z ta osoba, ale myśl o relacji która dopiero się zaczynała dodawała mi checi żeby w tym wytrwać. Dziś uważam ta decyzje za najlepsza jaka mogłam podjąć :)
mila8
Offline

Re: dylemat.. co robic?

przez tomi 03 sie 2010, 14:48
mila8 napisał(a):Nie wiem dokładnie jak wygląda ta sytuacja bo opisałes ją dość lakonicznie, ale o ile dobrze zrozumiałam pomimo tego że nie chcesz już być z ta kobieta to nie potraficie się rozstać a chciałbyś zaczac nowy związek, tak? Moim zdaniem najlepszym sposobem jest odizolowanie sie od siebie. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji że nie potrafiłam zakończyć starej znajomości pomimo że chciałam rozpocząć nowa i zerwanie kontaktu z dnia na dzień mi pomogło. Było to dość trudne żeby kontrolować się nie kontaktować się z ta osoba, ale myśl o relacji która dopiero się zaczynała dodawała mi checi żeby w tym wytrwać. Dziś uważam ta decyzje za najlepsza jaka mogłam podjąć :)


kocham ją i to jest najgorsze.. taka milosc nie zdarza sie czesto - zeby po tylu latach wciaz ja czuc... ona chce sie zmienic ale nie wiem czy jest w stanie.. powiedzialem ze odchodze i dalem jej troche czasu - wszystko przemyslala i wydaje mi sie ze pierwszy raz w zyciu cos do niej dotarlo... nie wiem - moze musze isc z nia do psychologa albo.. wrozki.. szkoda, ze nikt nie podaje gotowych pewnych rozwiazan typu "zrob tak, bedziesz szczesliwszy"... ale takei zycie..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 sie 2010, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dylemat.. co robic?

Avatar użytkownika
przez stracony 03 sie 2010, 21:14
No i czy Ty jesteś w stanie się zmienić ?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: dylemat.. co robic?

przez wrazliwy 03 sie 2010, 22:45
tomi, zależy co czujesz do tej nowej dziewczyny. Jeśli coś mocnego to możesz spróbować z nią. Ale wtedy spalisz mosty za swoim poprzednim związkiem. No nie wiem, faktycznie, za mało napisałeś o sytuacji, więc trudno coś więcej napisać. Ale trzymaj się ciepło.:)
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: dylemat.. co robic?

Avatar użytkownika
przez mansun 06 sie 2010, 21:18
tomi napisał(a):Powiedzialem jej ze to koniec. Ale... nie potrafimy sie rozstac. Probowalismy ale nie dajemy rady. Nie umiemy chyba bez siebie zyc. Mimo ze ktos kogo poznalem ma wszystko czego mozna chciec... A najgorsze jest to ze jak spedzam czas z nowa osoba mysle o tej drugiej i odwrotnie... Nie wiem juz co zrobic, jak to wszytsko rozwiazac...


Ten temat powinien być w kategorii "uzależnienia". Co zrobić? Walczyć, tak samo jak z każdym nałogiem. Rzucić, odchorować, pocierpieć a po pewnym czasie wrócić do normalności. I wtedy zaangażować w związek. Pewnie, że cierpienie to nic przyjemnego, ale zawsze to jakieś nowe doświadczenie, które procentuje w przyszłości.

Pozdrowienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do