mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 16:48
Co za różnica czy uderza w twarz czy gdzie indziej?

Czy można zmienić takiego człowieka ?
Myślisz ,że ktoś z pełna odpowiedzialnością za własne słowa odpowie Ci ?
Zapytaj siebie nie innych ,nie czy da sie zmienić tylko czy potrafisz go zmienić ... z tego co piszesz ma się ku gorszemu
brokenwing
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 16:58
brokenwing jeśli interesuje Cię temat wpływu przemocy na psychikę, poczytaj sobie:
http://www.forum.niebieskalinia.pl/viewtopic.php?t=1429
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 17:17
Natascha, Skorzystam z linku .
Tyle ,ze źle mnie zrozumiałaś ,nie interesuje mnie okres uzależnienia ...lub zastraszenia ,sam nie wiem jak to nazwać .
Interesuje mnie faza początkowa ,kiedy kobieta poznaje kryminalistę, często alkoholika .Co powoduje fascynacje takimi ludźmi ?
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 17:27
brokenwing tacy ludzie często na początku nie pokazują prawdziwej twarzy. Szydło z worka wychodzi wtedy, gdy już w jakis sposób ''zawłaszczą'' sobie partnerkę.
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sean1 30 lip 2010, 17:30
suicidesilence, brokenwing, to temat na dłuższy wywód.
Po pierwsze kobieta żyjąca w związku z partnerem stosującym przemoc ma zaburzoną funkcję jasnego myślenia.
Po drugie odejść trzeba mieć dokąd.

No ale być może miała innych partnerów przed sobą, którzy ją szanowali, traktowali jak człowieka, więc ma jakieś porównanie, że mogą być dobrzy, czemu ja z takim nie jestem, tylko gniję z tym chamem?
A z tym odchodzeniem... nie mówię tylko o małżeństwach, ale o jakiś związkach przedmałżeńskich, gdzie kobieta ma pełen wybór i wolną drogę, żeby skończyć z takim typem... a jeśli chodzi o grubsze związki jak małżeństwo, to hmm... kasa przytrzymuje? Ważniejsze potrzeby materialne kosztem wiecznego poniżania itd?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 17:32
Natascha, Och ..w większości są szczerzy ,jedynie kobiety widza w nich zupełnie inne osoby . Mowie z pozycji obserwatora .
brokenwing
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 17:41
wracajac do tematu,znam go od 7 lat i nigdy taki nie byl,byl nerwowy ale bez przesady. jeszcze raz wspominam ze mnie nie bil,tylko szarpal,wyzwał i wyrzucil 3 razy z domu a pozniej zawsze przeprasza i owi ze nie potzrebnie krzycze itd.

[Dodane po edycji:]

dlatego napisałam do was bo sie zastanawiam czemu tak jest ze jak facet cos zrobi to obwinia kobiete ze to ona krzyczy,ze sie czepia nie potrzebnie i wg. moze boi sie odpowiedzialnosci?bo wie ze narazie nie bede pracowac bo nie mam jak,a on za marny 1000 ma wyrzywic 3 osoby! nie wiem nie potrafie tego zrozumiec?

[Dodane po edycji:]

moge tez dodac ze nie pije i nie imprezuje,wiec zalety ma!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Lili-ana 30 lip 2010, 17:44
Monika1982 napisał(a):tylko szarpal,wyzwał i wyrzucil 3 razy z domu a pozniej zawsze przeprasza i owi ze nie potzrebnie krzycze itd.

"tylko" ???? Kobieto, otrzeźwiej! To nie jest normalne. Również myślę, że lepiej być samotną matką niż być z kimś takim. A samotna na zawsze nie musisz być, może poznasz kogoś wartościowego w swoim życiu.

[Dodane po edycji:]

Monika1982 napisał(a): zastanawiam czemu tak jest ze jak facet cos zrobi to obwinia kobiete ze to ona krzyczy,ze sie czepia nie potrzebnie

Ten typ już tak ma... :roll: niestety tacy faceci są zbyt dumni i próżni(toksyczni?) by zauważyć własne błędy i obwiniają o to, że im się nie powodzi w życiu wszystko i wszystkich dookoła, tylko nie siebie.

Zwykli egoiści i tyle. Nie ma się nad tym co zastanawiać.
Ostatnio edytowano 30 lip 2010, 17:48 przez Lili-ana, łącznie edytowano 1 raz
Lili-ana
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 17:47
nie wie co mam zrobic,serce mowi wybacz a rozum mowi uciekaj moze zrozumie jak straci!!!!
moja znajoma miała podobna sytuacje,dała spokój i on sie zmienil jak dziecko przyszło na swiat,daja sobie teraz super rade,sa ze soba i maja slicznego synka. ona mu wybaczyla i jest dobrze!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Lili-ana 30 lip 2010, 17:49
Moja rada na tę sytuację w jakiej jesteś to posłuchaj rozumu, kierowanie się uczuciami w tym wypadku może tylko zaszkodzić.
Lili-ana
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 17:50
mam prosbe popatrzcie na moj problem i partnera a nie na mnie jako osobe poszkodowana!zrozumcie obydwie strony i pomożcie mi zrozumiec a bede bardzo wdzieczna!

[Dodane po edycji:]

z góry dziekuje!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 18:05
Monika1982 jesteś osobą poszkodowaną!
Ręce mi opadają, jak czytam twoje próby usprawiedliwiania go. Ale ostatecznie twoja sprawa...chcesz sobie zmarnować życie to dalej się za nim uganiaj. Tylko pamiętaj, jeśli będziesz bagatelizować i usprawiedliwiać takie skandaliczne zachowania, jak szarpanie czy wyzwiska...on z czasem będzie sobie pozwalać na coraz więcej!
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez wovacuum 30 lip 2010, 18:11
Monika1982, przepraszam jakie zalety ma TEN facet(cham i prostak notabene)????ja chyba zle widzè dzisiaj??..bo nie chleje i nie imprezuje???
Kobieto-on za to,ze wyrzucil Cie z domu-powinien isc siedziec!!!! Trochè wiècej szacunku dla siebie .... :roll:
wovacuum
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 19:04
nie bronie go,chce zrozumiec! a decyzje podjelam ze z nim nie bede!chyba ze z czasem pokaze ze sie zmieni ale w moje ramiona od razu nie wpadnie!troche mnie zle zrozumielscie,ale nie dziwie sie bo troche go usprawiedliwiam ale tak juz jest jak sie człowiek zakocha i jest slepy!

[Dodane po edycji:]

znajomi mi mowia ze jestem za dobra!matka teresa,tylko szkoda ze nie mysli o sobie!
czas to zmienic:)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do