mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 07:53
witam!
od października 2oo9 roku spotykałam sie z młodszym od siebie partnerem,lecz wiek dla nas nie miał duzego znaczenia,znamy sie od 7 lat,dogadywaliśmy sie chociaż obydwoje jestesmy nerwowi. w marcu dowiedziałam sie ze jestem w ciązy,najlepsze jest to ze ciaza byla planowana. przez ten okres zrobilam sie bardziej nerwowa,tym bardziej ze moj partner mial problemy z prawem ale bylam wyrozumiala poniewaz zaczelo sie wszytsko ukladac. znalazl prace i ja tez pracowalam,w kwietniu zaczeły sie problemy poniewaz zwolnili mnie z pracy przez ciaze a ze bylam na umowie zlecenie nic nie moglam im zrobic chociaz i tak walcze i wnioslam pozew do sadu!minely trzy miesiace i mojemu partnerowi tez nie przedłuzyli umowy i od tamtej pory nie pracuje,bylo coraz gorzej,zaczelam naciskac na niego by zaczol dzialac,przeciez chcielismy byc razem stworzyc dziecku prawdziwy rodzinny dom,zalezalo nam bardzo tym bardziej ze moj partner nigdy nie miał takiego domu,wychowala go ulica. matka sie nim nie interesowała i siostra tez. Mielismy razem zamieszkac,znalazłam mieszkanie tanie ale moj partner nie chcial,wolał zamieszkac z kolega,pytanie czemu?od tamtej pory znow sie pogarszało bo ja chcialam byc przy nim a on wciaz kolega i kolega!bardzo naciskałam na niego,moze i zle robilam ale chcialam byc z nim,przy nim,dbac o niego,przytulac sie itd bo bardzo go kocham. sprzeczalismy sie dosc czesto,mowil ze zrobilam sie starszna ze nie da sie ze mna wytrzymac,ze wiciaz sie czepaim,a ja na prawde nic złego nie robiłam!tydzien temu wyrzucil mnie z domu bo powiedzialam ze dla kolegow zrobi wszystko a z nami sie nie liczy,nie byl to pierwszy raz,kazał mi wyjsc nie mowiac mi tego tylko piszac smsa,chcialam z nim porozmawiac to zaczał mnie wyzywac i szarpac,wyrzucil za drzwi i od tamtej pory nie chce mnie widziec:(powiedział ze zniszczyl sobie przez zemnie zycie i teraz otwarły mu sie oczy:(
czemu tak sie stało,czemu mi to zrobił w ciazy,gdybym nie byla w ciazy dała bym rade ale w tej sytuacji moja psychika siada,jestem wrakiem człowieka,nie wychodze z domu nie chce sie widywac z ludzmi bo mi wstyd bo kazdy pyta gdzie moj partner,kto bedzie tata:(probowałam z nim dosjsc do porozumienia ale on nie chce i nie chce powiedziec dokladnie czemu!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 lip 2010, 08:32
Monika1982, Witaj, Az brak mi słów po prostu :( Rozumiem, ze jeszcze nie urodziłaś ?
Posłuchaj, wiem że jest Ci bardzo ciężko, ale popatrz na to z innej strony. Czy taki człowiek jak on jest dobrym partnerem ? Będzie dobrym ojcem ? Jak on może wyrzucić swoja kobiete z domu na dodatek w ciąży ? Wyrzucił ciebie i Wasze dziecko ! To jest nieodpowiedzialny i niedojrzały emocjonalnie człowiek. Znam jednego takiego człowieka, to byl mój ojciec ... dokładnie taki sam, tylko koledzy i koledzy, wszystko inne ważniejsze od rodziny. I powiem Ci, że może dobrze że to stało sie teraz niż jakbyście wzieli ślub i za kilka lat to by sie stało.
Rozumiem , że jest to dla Ciebie bardzo bolesne ale teraz musisz pomyśleć o dzidziusiu, żebyś sie nie denerwowała.
Masz oparcie w kimś? Rodzice ? Rodzeństwo? Przyjaciele ?
Musisz zająć sie teraz sobą, Ty jestes najważniejsza i ta istotka która rozwija sie w Tobie. A on powinien zapaść sie pod ziemie ze wstydu za coś takiego !!

Pozdrawiam i głowa do góry, wszystko sie ułoży.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 lip 2010, 09:48
Monika1982, skoro go znalas tyle lat i widzialas jak sie zachowywal, tym bardziej ze wczesniej juz sie wobec Ciebie tak zachowywal, to po co bylo sie decydowac na zycie z kims takim? Ale nie ma co rozpaczac, tylko trzeba teraz zajac sie soba i dzieckiem. Zwroc sie do rodziny, jezeli to nie pomoze, to skieruj sie do domu samotnej matki w najblizszej miejscowosci, powinni przyjac, tam mozna mieszkac do czasu ukonczenia przez dziecko roku, wiec w tym czasie ukladaj intensywnie zycie, znajdz prace. Niestety, ale finanse to podstawa. Zycze wytrwalosci, pozdrawiam.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 11:57
Monika1982 lepiej Ci będzie bez niego! Ktoś, kto szarpie, wyzywa i wyrzuca z domu ciężarną kobietę...brakuje mi słów! :evil:
Bardzo Ci współczuje, że znalazłaś się w takiej sytuacji. Jesteś w zaawansowanej ciąży- potrzebujesz ciepła, poczucia bezpieczeństwa...ale nie szukaj tego u takiego człowieka!
Czy masz kogoś, na kogo pomoc możesz liczyć- np. rodzice, rodzeństwo?
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 13:26
Monika1982, To przykre .Tak na marginesie .
Co pociąga kobiety w chamach i raptusach ?kilka moich koleżanek , ma takich partnerów i naiwnie ...po każdym pobiciu lub wyzwaniu od k,rew
,usprawiedliwiają ich i twierdza ,ze obiecał ,ze to ostatni raz i one wierzą (...) ????
O co w tym chodzi -seks ? Czy doskwierająca samotność ?
brokenwing
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 13:38
brokenwing raczej o wiktymizację. :(
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 14:15
wiktymizacja -to od robienia z siebie ofiary ?
brokenwing
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sean1 30 lip 2010, 14:26
Monika1982, To przykre .Tak na marginesie .
Co pociąga kobiety w chamach i raptusach ?kilka moich koleżanek , ma takich partnerów i naiwnie ...po każdym pobiciu lub wyzwaniu od k,rew
,usprawiedliwiają ich i twierdza ,ze obiecał ,ze to ostatni raz i one wierzą (...) ????
O co w tym chodzi -seks ? Czy doskwierająca samotność ?

Też kur... po prostu totalnie tego nie kapuję. Znam kilka takich patologicznych związków gdzie porzadna dziewczyna związała się z jakimś całkowicie typem spod ciemnej gwiazdy... takimi, które je bił, szmacił, wyzywał, nie dbał, a one nadal z nim były... nie wiem czy tym kobietom to się podoba, bo czego one dalej chcą od takiego osobnika, a co z tego, że jest chu*em i tak go kocham. Może w sytuacji twojej autorko tematu jest inaczej, że wyszło szydło z worka w czasie i okazało się kim naprawdę jest twój facet, ale do innych kobiet które opisałem po prostu nie mam słow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 15:41
suicidesilence to wszystko nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

Avatar użytkownika
przez Sean1 30 lip 2010, 15:56
No, ale co nie jest proste? Bije, wyzywa, traktuje jak PRZEDMIOT, a one dalej z tymi kolesiami są? Zamiast odejść, jeśli się jest szanującą się kobietą i ma się świadomość, że zasługuje się na lepszego, nawet dżentelmena, który będzie stanowczy, lecz miły, one nadal tkwią w tym gównie i dają się poniżać. Nie spotkałem się jeszcze z tym by jakaś kobieta racjonalnie (albo chociaż nieracjonalnie, bo takie zachowania moim zdaniem irracjonalne są) to wytłumaczyła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez brokenwing 30 lip 2010, 15:57
Natascha napisał(a):suicidesilence to wszystko nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.


Nie takie proste? Wiec jakie?...Od dawna nurtuje mnie to zagadnienie . Niech mi ktoś wytłumaczy .
brokenwing
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 16:31
suicidesilence, brokenwing, to temat na dłuższy wywód.
Po pierwsze kobieta żyjąca w związku z partnerem stosującym przemoc ma zaburzoną funkcję jasnego myślenia.
Po drugie odejść trzeba mieć dokąd.
Natascha
Offline

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Monika1982 30 lip 2010, 16:36
dodam ze on taki nie był,od kad zamieszkał z kolega pomieszłąo mu sie w głowie!nie wiem co robic,moi rozice rozstali sie jak bylam amla i nigdy nie chcialam doprowadzic do czegos takiego by moje dizecko nie mailo ojca! wiele razy mu wybaczalam ale to sie robi juz meczace,moge powiedziec ze nigdy mnie nie uderzyl w twarz,ale jego zachowania nic nie tlumaczy!czy mozna jakos zmienic takiego czlowieka czy najlepiej odejsc i zaczac zyc od nowa?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 lip 2010, 07:25

Re: mój partner odszedł w 6 miesiącu ciązy

przez Natascha 30 lip 2010, 16:42
Monika lepiej nie mieć wcale ojca niż mieć byle jakiego.
Masz rację jego zachowania nic nie usprawiedliwia.
Co to za partner, który zostawia kobietę w ciąży i wyprowadza się do kumpla!?
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do