Jak wyjść z izolacji społecznej?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2010, 23:46
bo życie w takim świecie było by dla mnie nie do zniesienia

Być może właśnie dlatego mam doła...bo wierzę w taki świat.
Co do tych cech mezczyzny to przesadzilem troche..ale po prostu kazdy facet musi mieć to coś...no i nadal bd się trzymał zaradności życiowej.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez Sean1 05 sie 2010, 13:07
Suicidesilence- ależ ja pracuję nad sobą naprawdę!,a już w szczególności nad asertywnością i pewnością siebie,
Dla kobiet tak samo jak i dla facetów ważne są pewne cechy...nie masz ich-odpadasz.Nie wierze w bajkowe twierdzenia o miłości na którą "zasługuje" każy człowiek tylko dlatego,że żyje.Facet musi pokazać pewne cechy męskości,musi być choć w pewnym stopniu niezależny,radzić sobie choć w najmniejszym stopniu...ale jakoś radzić,musi mieć odpowiedni akceptowany przez reszte społeczeństwa sposób bycia,zachowania,funkcjonowania społecznego.I tylko to chciałem tutaj napisać.Na początku swoich wypowiedzi napisałem,że nie odwołuje się do swojego przypadku..bo u mnie to bardziej skomplikowane..

Ja też nie wierzę w takie twierdzenia tego typu albo, że czekaj miłość sama do ciebie przyjdzie. To życie nadzieją, a rzeczywistość jest bardziej brutalna. Trzeba niestety obracać się w towarzystwie, spotykać się z ludźmi, oczywiście bez przesady, ale czekanie nic nie da. Oczywiście są kobiety, których pociągają całkowicie inni faceci, ale ok. 80 % kobiet szuka właśnie cech jakie tam są najbardziej pożądane. Co nie znaczy, że nie zwróci uwagi na faceta, który nie ma żadnej z nich, a jednak czymś przyciąga. Wg mnie najważniejsze są pewność siebie, stanowczość i ogólnie nie bycie całkowicie bezbarwnym, bez własnego zdania i osobowości. A co lubienia siebie - to ważne jak nie wiem co. Jak można przyciągać do siebie innych i dać się naprawdę lubić, skoro nie lubi się samego siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

przez Autodestrukcja 18 wrz 2010, 12:20
A ja wierzę w mówisz-masz i w to, że los ma niezłe poczucie humoru i ani nas lubi ani nie lubi ale często traktuje nas ironią :D

Generalnie wiem jak to jest mieć obsesję na temat swojego wyglądu... MYślę, sobie że nie mam szans- to logiczne. Gdyby mi się udało- to by było wbrew logice bo jestem okropna i tyle, taka prawda. Ale... wiem też jak to jest ( bo udało mi się pare razy wznieść na te wyżyny) pójść gdzieś w super nastroju , pełna wiary że to nie ma znaczenia, luzu i nie myśląc ani trochę o sobie, nie uprawiając samokrytyki tylko nastawiając sie na zabawe z ludźmi i CZUĆ jak powietrze sie wypelnia taką zajebistą atmosferą relacji, jak przyciągamy się z ludźmi w rozmowie etc. To takie poczucie że mozesz wszystko, że jest super... To niestety zdecydowana mniejszość mojego zycia, przynajmniej ostatnio :P
Człowieku Nerwico , jestem na tym forum od dawna, to straszne jak mocna wrastaw Ciebie to poczucie niemocy i losu ktory Cię skazuje na coś. Ja na prawdę roumiem ze to trudne jest. Jak mi się uda złapać dystans to prędzej czy póxniej przychodzi ta chwila kiedy widzę się gdzieś w odbiciu lustra w sklepie i myślę .. o kur**... z czym do ludzi?!
I ważna rzecz: egocentryzm. Uprawianie namiętnie samokrytyki, ciągłe zastanawianie się co jest nie tak ( jakież to asekuranckie ), ten strach przed odrzuceniem ( po co? gorzej być nie może, najwyzej wroci sie do pkt wyjscia) proadzą na skupieniu na sobie= staniu się z pkt widzenia towarzystwa homo sapiens n u d zi a r z e m !!

A jeśli chodzi o wyjście z izolazji? Wowowow...
Odleciałam od rzeczywistosci ponad 3 lata temu i bylo serio ciezko. Nadal czuje jakbym stracila jakas czesc siebie i nie byla do konca zdolna do takich kontaktow jak kiedys... ciezko :) Sama do konca nie wiem czym i gdzie chce byc.
w moim przypadku to powinnam zabić strach przed odrzuceniem i poczucie ze jestem beznadziejna, za beznadziejna zeby ktos chcial ze mna gadac... ( są tacy ludzie którzy wydaja sie chcieć ale ja zawsze sobie znajde wytłumaczenie ze oszukują :Di tak na prawde nie chcą...) To mnie paraliżuje w kontaktach.
Staram się godzić i zamykać te chwile kiedy analizuję. Mam potrzebę ,trawienia" swoich problemów rodzinnych , egzystencjalnych blabla. ale moze nie warto pozwalać sobie na trawienie 24/7.
Warto faktycznie zająć się soba ale w takim sensie, żeby poprawic swoją kondycję psychofizyczną. Sport, jakis moze zdrowszy tryb zycia :) Niby banał a a znaczenie, na prawde. Jak jest sie bardziej zadowolonym z siebie jest sie mniej spietym w koncu.
No i nie myslec o sobie jako o kims gorszym. wszyscy są ludzmi, nikt nie musi nas rozumiec całych, to przecież i tak nie możliwe. Fajnie jest cieszyc sie nawet powierzchownymi kontaktami z kazdym. Mozna isc do pracy dorywczej i robic swoje w kącie, mozna isc do pracy dorywczej i chciec się nastawic na dobrze spędzony czas z ludzmi na poznanie ich jako takich ot tak.

Zgadzam się z tym, że są pewne cechy które przyciągają, faktem jest że kobietom często podobają sie faceci ktorzy maja powodzenie u innych etc... Ale z tego co widzę i kobietom i mężczyznom może się podobać dany typ etc a i tak o ty z kim są decyduje coś zupełnie innego... Są z tymi z ktorymisie doagaduja , z tymi przy ktorych się czują ludzmi ktorymi lubią sie czuc... JEst chyba wieele azpetow... Pomyśl Człowieku Nerwico czy nie OGRANICZASZ SIĘ sam ciągle myśląc w jeden sposób o jednym aspekcie tak uparcie.
Ok, konczę :)Nie wiem czy to co naisalam ma jakas wieksza wartość ale trudno :)

Pozdrawiam!
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

przez GreenGo 18 wrz 2010, 12:53
Autodestrukcja napisał(a):tylko nastawiając sie na zabawe z ludźmi i CZUĆ jak powietrze sie wypelnia taką zajebistą atmosferą relacji, jak przyciągamy się z ludźmi w rozmowie etc. To takie poczucie że mozesz wszystko, że jest super
No, ja też to lubie, niach, niach. :D Kiedy ja to ostani raz miałem, ehh.
Autodestrukcja napisał(a):Ok, konczę :)Nie wiem czy to co naisalam ma jakas wieksza wartość ale trudno :)
Nie wiem, ale mi się podobało :smile:
Gdy staramy się przypodobać innym, robić wszsytko po to, żeby inni nas docenili, zaczęli lubić, przestali gardzić, to wtedy nici z tego, bo ludzie czują, że jesteśmy sztuczni, że robimy wszystko asekurując się, bojąc i czekając na nagrodę w postaci lepszego traktowania z ich strony. Wtedy ludzie postrzegają taką osobę jako ofiarę, bo ta próbuje się dostosować, czuć od niej strach i niepewność. To nie jest prawdziwa praca nad sobą, ludzie zaczynają się tobą interesować i lubią cię gdy ty nie starasz się robić wrażenia, kiedy jedyne co ciebie interesuje to to, jak sam czujesz się ze sobą, oczywiście nie chodzi o to by stać się narcyzem, dlatego zdanie o tym, żeby być dla siebie przyjacielem jest prawdziwe. Gdy sam czujesz się ze sobą dobrze, to wtedy nie boisz się już wyjść do ludzi i nawet ich negatywne reakcje już ciebie nie dotyczą, praca nad sobą polega nie na opowiadaniu sobie i rozmyślaniu nad tym jacy ludzie są dla mnie nie dobrzy, bo tak można bez końca do usranej śmierci, tylko na coraz lepszym kontaktem z samym sobą, zamiast rozmyślać w nieskończoność o tym co było znacznie efektywniejszą metodą jest skupienie się na chwili obecnej i zauważenie swoich emocji, ale już bez całej tej historii, która się za nimi kryje.
GreenGo
Offline

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 18 wrz 2010, 15:10
Dean napisał(a):Z powodu depresji popadłem w cholerną izolacje społczeną.Nie mam z kim wyjść nie mam dziewczyny został mi jeden przyjaciel<za to prawdziwy>ale z nim nie za badzo mogę gdzieś wyjść bo to raczej introwertyk.Nie brakuje mi raczej zdolność społecznych,zawsze byłem najzabawniejszy w towarzystwie,może teraz to się trochę popsuło przez depresja ale mimo wszystko w miarę umiem się zachować.Ale nie wiem jakto zrobić,jak nawiazać wieź z innymi ludźmi,gdzie szukać kontaktów,co radzicie?



Mam to samo :( Teraz nawet jak czuje sie lepiej, to juz nie mam z kim gadac - starzy przyjaciele odeszli. O moich urodzinach pamietala - oprocz mamy - 1 osoba :/

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 18 wrz 2010, 15:31
Dean napisał(a):I wiesz co.Chyba nie da się wyjść z izolacji społecznj,bez jakiejś gwałtownej zmiany w zyciu.Mnie może uratuje pójscie na studia jesli nie palnę sobie w łeb do tego czasu.


Studia to super pomysl. Moja samotnosc zaczela sie wlasnie jak je skonczylem

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 wrz 2010, 11:02
El Chupacabra napisał(a):
Dean napisał(a):I wiesz co.Chyba nie da się wyjść z izolacji społecznj,bez jakiejś gwałtownej zmiany w zyciu.Mnie może uratuje pójscie na studia jesli nie palnę sobie w łeb do tego czasu.


Studia to super pomysl. Moja samotnosc zaczela sie wlasnie jak je skonczylem


To bardzo niebezpieczny pomysł pokładać całą nadzieję w studiach. Mi "gwałtowne zmiany w życiu" typu wyjazd na studia nic nie pomogły. Co z tego, że zmienisz otoczenie, zajęcia. Trzeba zmienić swoje chore myślenie, do tego nie trzeba żadnych gwałtownych zmian, raczej zmian wewnętrznych, determinacji, pracy nad sobą. Nic nie dzieje się tak szybko, nie ma hop-siup, życie zmienione o 180 stopni.

Ale ogólnie to studia są dobrym pomysłem :)

A tak poza tym, to możecie poszukać znajomych tutaj na forum :). To działa :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 wrz 2010, 23:39
Tak tylko chciałem przypomnieć że izolacja żle działa ogólnie na zdrowych ludzi a co dopiero na chorych....
Ja przez 3 lata izolacji od ludzi zgłupiałem :D .

[Dodane po edycji:]

Tak tylko chciałem przypomnieć że izolacja żle działa ogólnie na zdrowych ludzi a co dopiero na chorych....
Ja przez 3 lata izolacji od ludzi zgłupiałem :D .
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 30 wrz 2014, 20:39
Hej...;)

Podbijam mój stary temat...bardzo stary.

Zaczyna się nowy rok akademicki,od jutra będę znowu próbował zacząć żyć;p Bedę mieszkał w Krk,w akademiku,chce jakoś sobie ułożyć tak żeby wyjść z tej izolacji.Mam tylko jednego przyjaciela,jeszcze z gimbazy,ale mieszka 50 km ode mnie.Nie mogę go nigdzie wyciągnąć,choć powoli chyba zaczyna pękać;p
Poza tym nie mam ZUPEŁNIE nikogo,nie mam z kim wyjść,ani gdzie,nie wiem gdzie poznać.Ale bardzo chce spróbować coś zmienić.
Na razie wróce na kurs tańca,choć średnio mi się chce.Może postaram się poznać kogoś w akademiku,choc to bedzie spore wyzwanie.Nie wiem co jeszcze mógłbym zrobić żeby kogoś poznać??Gdzie może iść samotny facet??Żeby poznać ludzi w ogóle,nie tylko dziewczyny bo mam już dość szukania dziewczyny,zmęczyło mnie to,będę sam to będę,nie mam serca dalej szukać.
Ma ktoś jakieś pomysły/doświadczenia gdzie poznał kogoś na dłużej,jakichś znajomych z którymi można było gdzieś wspólnie wyjść,jakąś grupkę przyjaciół no nie wiem...nie chce mi się już być samemu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Jak wyjść z izolacji społecznej?

przez Siddhi 30 wrz 2014, 21:06
W akademikach to chyba można się wbić do kogoś na imprezę. Po alkoholu związywanie znajomości jest znaczenie łatwiejsze. Raz, drugi, za trzecim będą Ci mówić cześć stary.
Btw. Ile Ty lat już studiujesz?
Siddhi
Offline

Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 30 wrz 2014, 21:29
No będę próbował,akademik i kurs tańca na pewno.Zobacze czy w tej samej szkole tańca,ale nie wiem co jeszcze,na prawde chce ruszyć z miejsca,może spróbuje jakieś słitaśne selfi sobie walnąć i zrobić sobie konto na sympatii albo badoo ale chciałbym też coś bardziej realnego,myślałem o spotkaniach forumowych ale ciężko jest ludziuf zebrać na to.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez carmen.s 30 wrz 2014, 22:59
Może jakieś kółko naukowe? Kujońsko brzmi, ale przynajmniej ludzie o podobnych zainteresowaniach :p Albo jakieś kursy języka itp.
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Jak wyjść z izolacji społecznej?

przez Inga_beta 01 paź 2014, 12:33
Akademik to najlepsze miejsce do poznawania ludzi. Sami pchają się drzwiami i oknami. Wiem coś o tym bo mieszkałam w akademiku.
A ludzie z roku?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Jak wyjść z izolacji społecznej?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 01 paź 2014, 17:45
Dziękuje bardzo za odpowiedzi:)

Może jakieś kółko naukowe? Kujońsko brzmi, ale przynajmniej ludzie o podobnych zainteresowaniach :p Albo jakieś kursy języka itp.

No myślałem nad kołem naukowym,tyle że chodzę na polibude więc na kołach sami faceci ale cóż,chyba rzeczywiście się zapisze.Myśle że lepszą opcją byłby jakiś AZS,może kajaki,u nas utworzyła się dzięki temu niezła paczka ale ja nawet pływać nie umiem:P:P Bo żeby znaleźć jakichś przyjaciół to myślę że trzeba się regularnie spotykać na jakiejś przyjemnej grupowej aktywności.AZS jest dobry ale no aż tyle czasu nie mam.Co do nauki języka,spróbuje w przyszłym semestrze.

Akademik to najlepsze miejsce do poznawania ludzi. Sami pchają się drzwiami i oknami. Wiem coś o tym bo mieszkałam w akademiku.
A ludzie z roku?

Kurde przez 3 lata mieszkałem w akademikach i jakoś mi się nie udało:P Ale może teraz będzie inaczej.Wcześniej za bardzo się izolowałem,nie uśmiechałem się,nie gadałem z ludzmi.Byłem zbyt zajęty depresją.Ale teraz się postaram,tyle ze w tym akademiku raczej za wiele imprez nie będzie,tam raczej starsze roczniki mieszkają,ale zobaczymy.Może dołącze się do jakiejś grupowej aktywności u nas...Może szlachetna paczka albo coś w tym stylu??

Macie może jeszcze jakieś rady gdzie kogoś poznać?Chodzenie do klubów jak dotąd daje mierne rezultaty,zastanawiam się czy są może jakieś inne rodzaje imprez gdzie można kogoś poznać,nie wiem,jakiś klub dyskusyjny,czy sam nie wiem co..Chciałbym wreszcie ruszyć do przodu,dość mam takiego życia,jeśli macie jeszcze jakieś pomysły to biorę wszystko:D :D
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do