proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 23 lip 2010, 18:16
refren napisał(a):
:) wypisanie błędów - 5 min, pogłębienie czyjejś świadomości (językowej) - bezcenne :)


Jeśli tak wysoko cenisz swój post, to gratulować dobrego samopoczucia. :brawo:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 23 lip 2010, 20:43
eee ja nie widze w temacie, że jest o ortografii i gramatyce!!! Więc skończcie o tym gadać i wróccie do tematu!! Koniec offtopu
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 20:56
Bardzo chętnie poznałabym jeszcze inne opinie na temat takiego zachowania mojej rodziny. A jest to dla mnie ważne, bo mama z babcią zawsze podkreślają bardzo mocno, że gdyby ktoś inny widział, co ja robię to by mi powiedział, że jestem niemądra. Dlatego tak mi zależy na opinii tych "innych" :(
Oczywiście wy nie wiecie wszystkiego, a z takich strzępków to ciężko wywnioskować, czy ktoś jest niemądry czy normalny. Dlatego tak zapytałam o to wesele...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez stracony 23 lip 2010, 21:56
No I BAW SIĘ DOBRZE JUTRO(?), dziewczyno ŻYJ
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 23:01
GreenEye,

to jest tak, że one mówią ciągle, że ja nie znam życia, że nie oglądam telewizji co się dzieje na świecie, a one wiecznie wpatrzone w programy dokumentalne o jakiś przestępcach. Często padają zdania typu: jesteś dorosła, ale my z mamą cię chcemy chronić, ty nie wiesz, co się na świecie dzieje. No i czasami mnie przekonują, bo pewnie, trzeba na siebie uważać, ale nie można dać się kompletnie zwariować! Nigdy nie pociągały mnie jakieś ekstremalne akcje, żyję raczej powoli, ale one boją się dosłownie wszystkiego!! Jak byłam nastolatką nie wolno mi było iść na herbatę w środku dnia ze znajommi z klasy (normalnymi !), zrobiły mi wtedy taką awanturę, że przez kilka godzin leżałam zdrętwiała na kanapie bo nie mogłam się ruszyć ( ja tak mam). I są święcie przekonane, że mają racje, że się muszą mną opiekować i mnie chronić. Ja im mówię czasem, że ja znam moich znajomych i one nie muszą ich znać, że ja sama potrafię zdecydować, czy ktoś jest dla mnie bezpieczny czy nie, ale grochem o ścianę...
Właściwie wnikają w każdą sferę, chociaż jak miałam chłopaka, no to nie pytały o "te rzeczy"
Mama miała męża przez jakiś czas, ale zwiał. Nigdy nie narzekała, że babcia ją kontroluje, ponoć w młodości była bardzo posłuszna. Dziś sama z chęcią opowiada codziennie babci co kto powiedział w pracy, co się działo, ma z babcią bardzo zażyłe i nieprzymuszone kontakty. Myślę że dla nich to jest normalne takie stosunki pomiędzy matka a córką, tylko że ja się czuję w tym niewygodnie i nie lubię tak się wybebeszać przed nimi.

To chore, ale często mi się śni, że one mnie na siłę rozbierają... dosłownie:/ To chyba taka reakcja mózgu na pogwałcenie prywatności:(





Zatracony dzięki :D
Tylko, że ja tam idę bardziej z chęci zmiany czegoś w domu, niż z chęci zabawy. Nie potrafię się dobrze bawić, jak wiem, że wrócę i czeka mnie mamusia i babcia gotowe do ataku...
Poza tym, jak nie mam dopingu od mamy i babci to nic mnie nie cieszy:/ I to właśnie chciałabym zmienić.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez stracony 23 lip 2010, 23:29
Masz jakieś swoje pieniądze? Wyrwij się, jedź gdzieś całkiem sama. Oddychaj wolnością bo skończysz tak jak ja. Morze czy góry są piękne, zobacz to, delektuj się samotnością i wolnością. Powtórzę się ale warto : ŻYJ.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez Roberrrto 23 lip 2010, 23:32
No, ten Twój sen mówi chyba wszystko.. Uciekaj z tego domu dziewczyno!!!
Roberrrto
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 23:54
Tylko, że ja nie potrafię tak poprostu iść... Uwierzyłam, że nie poradzę sobie i pewnie bym sobie nie poradziła. Wróciłabm bez pieniędzy i pracy, przegrana, do mamusi, a wtedy .... Lepiej się jej nie narażać. Lepiej poczekać aż zdobęde pewną i stabilną pracę, może za pare lat. Jak wytrzymam:(
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez Roberrrto 24 lip 2010, 00:21
Za parę lat już w ogóle nie będziesz miała siły odejść. Nie będziesz umiała. Już uwierzyłaś, że bez nich nie dasz sobie rady, przez te najbliższe lata ta wiara się tylko umocni. Zostaniesz z nimi. Męża raczej nie znajdziesz, bo one na to nie pozwolą. Będziesz miała 50 lat i dalej matka Cię będzie prowadzić do lekarza. A Ty albo się przyzwyczaisz, pogodzisz z tym, albo dostaniesz takiej depresji, że już Ci się nie będzie chciało żyć..... Oczywiście może być zupełnie inaczej, mogę się mylić.
To Twoje życie, jak je sobie ułożysz, takie będzie. Ja w każdym razie życzę Ci wszystkiego najlepszego.
Roberrrto
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 24 lip 2010, 00:29
Roberrrto, zdaję sobię z tego sprawę:( Ale poprostu nie potrafię walczyć. Nie wyobrażam sobie siebie w roli twardo stawiającej granicę rebeliantki. Jak one na mnie krzyczą, ja nie potrafię nawet oczu podnieść, ledwo mówie, głos mi drży... Nie wyobrażam sobię, żeby tak wstać i wrzasnąć: to moje życie, odczepcie się.

Mam nadzieję, że ten scenariusz się nie sprawdzi:(
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez Roberrrto 24 lip 2010, 00:49
Zacznij coś z tym robić, to się nie sprawdzi.
Nie czekaj aż się coś zmieni, aż nagle, któregoś dnia zaczniesz sobie wyobrażać, że stawiasz im granice, aż nagle któregoś dnia poczujesz się silna i zdolna do postawienia im granic, bo taki dzień może nie nadejść......
Roberrrto
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 24 lip 2010, 00:54
Będe się starała, ale jeszcze nie wiem od czego zacząć. Ale planuję coś z tym zrobić... :zonk:
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez GreenEye 24 lip 2010, 00:57
Ja także Ci życzę, żebyś zebrała siły i wyrwała się z tej matni. A czy nie jest tak, oczywiście mogę się mylić, że przez nadopiekuńczość mamy nabyłaś wyuczoną bezradność? Z drugiej strony, jeśli mama i babcia ciągle boją się o Ciebie, mówią co się może stać, jak ich nie posłuchasz, to Ty żyjesz zastraszona w ciągłym lęku. Skoro wciąż słyszysz jaki świat jest zły to jak masz z odwagą i radością wyjść mu naprzeciw? Trudno się zatem dziwić, że boisz się podjąć wyzwania, jakim jest wyprowadzka z domu.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 24 lip 2010, 01:10
Masz całkowitą rację, nauczyłam się przez te lata że świat jest straszny i bez matczynej opieki nie ma co się wychylać. Zostałam także od najmłodszych lat uczona, że albo jest zdanie mamy, albo nie ma nic... Prosta sytuacja: mama wybiera się ze mną (kilkuletnią) do sklepu by kupić wymarzoną zabawkę MyLittlePony. Oglądamy, wybieramy, już trzymam zabawkę w ręku i fikam z radości, a ona dostrzega inną, też z tej serii, tylko, że słonika. Przekonuje mnie, że konik jest brzydki, słonik lepszy, ale ja wymarzyłam sobie konika. W końcu zdenerwowana szarpie mnie za rękę i wrzeszczy, że jak mi nie pasuje, to nie dostanę nic i wyciąga mnie ze sklepu! Może to się wydać głupie, że rozpamiętuje takie rzeczy, ale właśnie w taki sposób uczy się dzieci niemyślenia :roll:
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do