proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 23 lip 2010, 07:57
dziewczynka24, Psychoterapia indywidualna tez jest na NFZ, poszukaj jakiegoś psychologa w Poradni Zdrowia Psychicznego w Twoim mieście i koniecznie idź !!
Musisz nauczyć sie być asertywna, musisz przerobić cała tą sytuację i relacje miedzy Toba a mama i babcią z psychologiem.
Psycholog wytłumaczy Ci i pomoże w wyjściu z tego.
Inaczej, tak jak piszą przedmówcy, zmarnujesz sobie życie poprostu. Musisz stac sie nie uzależnioną od nich.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez stracony 23 lip 2010, 08:25
NAWET jak znajdzie się ktos kto Cię pokocha to Twoja rodzinka zniszczy ten związek. Mam w pobliżu podobny przykład przywiązania córki do matki z dość radykalnymi, dziwnymi poglądami. Małżeństwo przetrwało niezbyt długo, bo jak długo facet wracając z pracy może być służącym dla 2 siedzących w domu kobiet i wysłuchiwać jeszcze dziwnych teorii? Może nie znam do końca faktów ale ja tak ta cała sytuację odbierałem. Dziewczyna, z małym dzieckiem wyjechała niedługo potem za granicę, niby za chlebem ale podejrzewam że bardziej by uwolnić się od wpływu matki. Nie miała i nie ma lekko ale jest WOLNA a do matki wpada raz w roku i znów parę dni może znów być ta małą, niemająca swojego zdania dziewczynką sprzed lat.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez tet 23 lip 2010, 09:07
prawda jest taka, że jeżeli Ty tego nie zmienisz to sytuacja w domu będzie ciągle taka sama. to Ty musisz pokazać mamie, że masz charakter i swoje zdanie, a zacznij od najmniejszych rzeczy np. poszukaj psychologa i wybierz się do niego (sama!), niekoniecznie musisz paplać o tym mamie. razem z babcią dominują nad Tobą i w takim układzie jesteś w mniejszości 2:1. zrób coś z tym, bo za parę lat będzie jeszcze trudniej, a w efekcie dołączysz do tej dwójki i stworzycie trio dręczycieli… ratuj się dziewczyno! :zonk:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 12:34
Zadzwoniłam do Poradni Zdrowia Psychicznego. Boję się jak nie wiem:/
Mam najpierw iść do psychiatry i od niego dopiero skierowanie do psychologa ewentualnie. Boję się, że mama się dowie, przecież muszę wziąść od niej swoją książeczkę ubezpieczeniową....
Proszę powiedzcie mi co taki psychiatra może mnie pytać, czy może powiadomić rodzinę o wizycie? Nie, to chore, za bardzo panikuje:/ Był ktoś u psychuatry? Jak to wygląda? Boje się jak głupie, małe dziecko...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez Sean1 23 lip 2010, 12:48
Nie, oczywiście że nie jest ze mną nic nie tak, jestem w miarę przeciętnie inteligentna (studiuję, więc chyba tak jest), normalna, towarzyska, mam masę znajomych i nie jestem jakimś frikiem.

Masz masę znajomych, to pewnie sporo imprezujesz, wychodzisz z nimi na miasto często. Wtedy mama się nie czepia? Chyba, że to tacy znajomi z uczelni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 12:58
suicidesilence napisał(a):
Nie, oczywiście że nie jest ze mną nic nie tak, jestem w miarę przeciętnie inteligentna (studiuję, więc chyba tak jest), normalna, towarzyska, mam masę znajomych i nie jestem jakimś frikiem.

Masz masę znajomych, to pewnie sporo imprezujesz, wychodzisz z nimi na miasto często. Wtedy mama się nie czepia? Chyba, że to tacy znajomi z uczelni.


Właśnie to jest dziwne!! Imprezuje i to sporo, mama z babcią się nie czepiają, ale muszą wiedzieć z kim idę, kiedy wrócę, po powrocie opowiadać (oczywiście nie mówię nigdy wszystkiego). I nieraz na prawdę są okej, nawet mogę sporo, i nieraz jest tak, jak w normalnych domach... ale one same dobierają mi z kim mogę a z kim nie. Znają ksywki wszystkich (prawie) moich znajomych, mnie to już nieraz rozwala, bo ja nie wiem czy się śmiać czy płakać, jak babcia krzyczy: "Po co ci taki Kostek, no powiedz po co?" i prawie dostaje zawału, bo spotykam się na piwie z kimś, kogo ona nigdy nie widziała, ale po prostu nie lubi...Tragikomedia:/

Ratuje mnie tylko to, że kłamię i mówię, że spotykam się z kim innym, a idę do kogo innego.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez Sean1 23 lip 2010, 13:10
Jak tak dalej będziesz robiła, to nie wróżę ci różowej przyszłości. Wiem, że dla ciebie to niełatwe, ale musisz się uwolnić od nich, pozbyć wyrzutów sumienia - powiedz idę tu i tam, z nim, bo go lubię i koniec, nie wiem kiedy wrócę, jestem dorosła i nie macie prawa mnie kontrolować, koniec gadki. Przede wszystkim możesz przecież się spokojnie wyprowadzić, zacząć zarabiać, a wtedy już naprawdę robić co chcesz i wychodzić z kim chcesz. Bo twoja matka ma na ciebie haka, jesteś na moim garnuszku, rób po mojemu, bo inaczej wypad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 13:32
suicidesilence napisał(a):Jak tak dalej będziesz robiła, to nie wróżę ci różowej przyszłości. Wiem, że dla ciebie to niełatwe, ale musisz się uwolnić od nich, pozbyć wyrzutów sumienia - powiedz idę tu i tam, z nim, bo go lubię i koniec, nie wiem kiedy wrócę, jestem dorosła i nie macie prawa mnie kontrolować, koniec gadki. Przede wszystkim możesz przecież się spokojnie wyprowadzić, zacząć zarabiać, a wtedy już naprawdę robić co chcesz i wychodzić z kim chcesz. Bo twoja matka ma na ciebie haka, jesteś na moim garnuszku, rób po mojemu, bo inaczej wypad.


Dokładnie tak, muszę się wyprowadzić i ja to wiem. Tylko narazie studiuję dziennie, nie mam pracy, a jak jakąś znajdę to też nie starczy mi przecież na wynajem mieszkania i utrzymanie, bo musiałabym być chyba jakąś szychą, a jako kelnerka czy sprzątaczka dużo nie zarobie (to co studije nie da mi pracy, bo nie jestem w tym najlepsza). Więc o wyprowadzce nie mam co mażyć.

Powiedzieć "wychodzę z nim bo go lubie, jestem dorosła"...? Po czymś takim pozostalob mi chyba już tylko wyjść i nie wracać...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez refren 23 lip 2010, 16:24
Hej Wrażliwy, skoro jesteś taki wrażliwy na punkcie poprawności językowej, to popatrz:
1) "znajonym" - literówka. Niby nic, ale nie masz autokorekty?
2) "Nie masz instrukcji obsługi? (mozesz takową poszukać w google)" - poprawnie: szukać czegoś (nie coś!), czyli szukać takowej (a najlepiej "takiej", mniej pretensjonalne). Nie uznaję błędów gramatycznych (u Ciebie).
3) "mieszkającą sama" - poprawnie: mieszkającą samą
4) "jak piszesz błędy ortograficzne" - poprawnie: robić błędy ortograficzne albo pisać z błędami.
Braku przecinków nie chce mi się wypunktowywać, bo sporo tego jest. Ortografię już może opanowałeś, to teraz weź się za gramatykę, zwłaszcza składnię.
refren
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 23 lip 2010, 17:15
refren, że też chciało Ci się tak wyszukiwać wszystkie moje błędy językowe?! :shock: No gratuluję pracy i zapełniania sobie wolnego czasu. :uklon:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez Shadowmere 23 lip 2010, 17:28
wrazliwy, nie dziwię się refren,wczoraj rownież mialam ochotę Cię naprostować-zamiast zająć się merytoryką sprawy- ty się czepiasz pierdółek.Malostkowość mnie drażni..A skoro tak kochasz polski język to chociaż pisz bezbłędnie.Nie znam żadnej inteligentnej osoby,ktora charakteryzuje się taką czepialskością..już nie mówiąc o tym,że to rzeczywiście wysokie oceniać czyjeś możliwości intelektualne na pdst ortografii.. :mrgreen: Ogarnij się.
Shadowmere
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 23 lip 2010, 17:44
Shadowmere napisał(a):zamiast zająć się merytoryką sprawy- ty się czepiasz pierdółek.


Pozwolę sobie zauważyć, że zająłem się meritum sprawy - odpowiedziałem autorce wątku na jej problem. A to Wy tutaj offtopujecie. :roll:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez refren 23 lip 2010, 17:55
wrażliwy: "refren, że też chciało Ci się tak wyszukiwać wszystkie moje błędy językowe?! :shock: No gratuluję pracy i zapełniania sobie wolnego czasu. :uklon"

:) wypisanie błędów - 5 min, pogłębienie czyjejś świadomości (językowej) - bezcenne :)
refren
Offline

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 23 lip 2010, 18:15
Okej, Wrażliwy rzeczewiście jest przewrażliwiony na punkcie ortografii, ale ma racje z tym, że przynajmniej odpowiedział autorce wątku (czyli mnie :yeah: ). I jego sugestie są całkiem sensowne,napewno wezmę je pod uwagę, zresztą jak wcześniej pisałam- zależy mi na każdej opinii, nawet na najdrobniejszym słowie otuchy, bo takie coś mnie baaaaaardzo podbudowywuje... Aha, i jestem wam (tym którzy starali się mi pomóc) ogromnie wdzięczna :uklon:

No ale cóż, mamy już chyba offtopa, więc dowidzenia :blabla:
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 5 gości

Przeskocz do