proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 22 lip 2010, 21:27
Okej, po prostu nerwy mi puszczają gdy ktoś jest odporny na to co ja mu tłumaczę i gdy widzę, że mam rację. :roll:
2 moje wcześniejsze wypowiedzi były bez unoszenia się, więc na pewno moim celem nie było atakowanie autorki wątku.

Wracając do meritum, powtórzę, że nie ma nic złego w tym, żebyś dziewczynka24, poszła na to wesele z kolegą, bo naprawdę ja nie widzę w tym nic złego.
Powtarzam też, że moim zdaniem relacja między Tobą a Twoją matką i babcią jest chora.

P.S. Naprawdę jak piszesz błędy ortograficzne to nie podkreśla Ci się na czerwono?:) (autokorekta)
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 21:55
Masz racje, Wrażliwy, masz racje:) Skoro ci tak na tym zależy.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 22 lip 2010, 22:06
Skoro mam taką rację, to mam nadzieję, że pójdziesz na to wesele i to znaczy, że już mogę życzyć Ci miłej zabawy! :D
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 22:26
A ty myślisz, że to takie łatwe... Po pierwsze te kilka godzin zabawy w miłym towarzystwie nie jest warte tego, co się będzie działo u mnie w domu... Uwierz mi, że po awanturze z nimi ja nie jestem lekko zdołowana, ja jestem psychicznie wykończona, wymięta, wypatroszona, nie mam siły się podnieść z lóżka, ruszyć powieką... Dla tego nieraz po prostu rezygnuje z takich różnych przyjemności, nawet im o nich nie wspominając, bo okupione jest to zbyt dużym wysiłkiem psychicznym.
Zresztą, one się do mnie nie odzywają po tej dzisiejszej "rozmowie", oczekują, że zrezygnowałam z wyjścia na wesele, a jak im powiem, że tak, idę, to to znowu się zacznie, a ja już nie mam siły...
Dzisiaj ratowało mnie chyba tylko to, że nagrywałam, bo gdyby nie to, nie miałabym siły się dziś ruszyć nawet zrobić sobie herbaty. A świadomość, że to mam nagrane i że mogę komuś to pokazać jakoś dziwnie mnie podnosi na duchu. Chyba powinnam za każdym razem nagrywać te awantury, może to by mi pomogło.
Boję się panicznie im powiedzieć, a przecież wiem, zdaję sobie z tego sprawę, jaka żałosna jestem, jak cichym głosikiem wypraszam kawałeczek wolności dla siebie... Dorosła baba, trzęsie portami przed staruszką i znerwicowaną mamuśką... Ale nie potrafię inaczej...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 22 lip 2010, 22:39
dziewczynka24 napisał(a):Dorosła baba, trzęsie portami przed staruszką i znerwicowaną mamuśką... Ale nie potrafię inaczej...


Potrafisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Naprawdę, uwierz mi.:)

Dzisiaj ratowało mnie chyba tylko to, że nagrywałam, bo gdyby nie to, nie miałabym siły się dziś ruszyć nawet zrobić sobie herbaty. A świadomość, że to mam nagrane i że mogę komuś to pokazać jakoś dziwnie mnie podnosi na duchu. Chyba powinnam za każdym razem nagrywać te awantury, może to by mi pomogło.
Boję się panicznie im powiedzieć, a przecież wiem, zdaję sobie z tego sprawę, jaka żałosna jestem, jak cichym głosikiem wypraszam kawałeczek wolności dla siebie...


Wiesz, jak to tak się czyta z boku, to to wygląda normalnie na jakieś znęcanie się psychiczne nad człowiekiem! Tak robią osoby, które robią krzywdę innym i się znęcają nad nią.
Oczywiście mówię to wszystko na bazie Twojej relacji werbalnej, nie widziałem Cię, nie słyszałem.
To nie Ty jesteś żałosna - to one są żałosne!
Ależ musisz być uzależniona psychicznie od nich, by dawać się tak traktować...

Chodzisz na jakąś terapię?
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 22:52
Chodziłam, kilka razy, ale nic to nie dało, a wydałam na to wszystkie oszczędności:/
Niestety na nfz nie dają psychoterapii, a jedynie psychiatrę a ten powiedział, że nie ma mnie z czego leczyć, bo na co ma mi podać leki? Na strach przed mamusią?
Jutro piątek, zamiast cieszyć się z przygotowań do wesela, ja będe chodziła jak odrętwiała i sparaliżowana. I tak jest ze wszystkim, z każdym "wybrykiem" typu wyjazd gdzieś, pujście z kimś, poprostu ze wszystkim! Dlatego ja juz nawet nie mam mażeń, uczę się tylko i o niczym nie mażę, nie planuję, bo po co, przecież to i tak nie będzie warte tego, żeby przechodzić te awantury... Boję się jutra...
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez stracony 22 lip 2010, 22:56
Pytanie zasadnicze. Czy z Tobą jest jakiś problem Dziewczynko, czy jesteś ubezwłasnowolniona, opóźniona w rozwoju, z niskim IQ albo coś innego co powodowało by takie zachowanie Twojej rodziny? Sorry bo jeśli odpowiedź jest NIE to dla mnie to jest to totalna paranoja i przy takim traktowaniu wcześniej czy później całkowicie się rozsypiesz. Pracujesz? Pomyśl o usamodzielnieniu się bo jeszcze na to nie jest za późno!!!!
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez wrazliwy 22 lip 2010, 23:00
dziewczynka24, ja wiem, że mi łatwo mówić, ale hmmm... Czy naprawdę przekracza Twoje możliwości wyprowadzenie się z domu rodzinnego?! To byłoby drastyczne posunięcie, ale uwierz mi - najlepsze.
Wyobraź sobie siebie, mieszkającą sama, z dala od matki i babki: sama możesz decydować z kim się spotkać, sama możesz zadecydować co założyć na siebie, sama możesz wychodzić i wracać do domu o której chcesz, sama możesz decydować co na obiad ugotować. Toż to piękna wizja! :D

Ha! A może jednak szkopuł w tym, że ta wizja Cię... przeraża?! Bo nie wierzysz, że bez pomocy mamy i babci sama sobie dasz radę i sama poprowadzisz swoje życie?

Ty oddychasz swoim "tlenem" czy ich? :?

Widzisz dziewczynka24, mój przedmówca-zatracony też uważa, że to jest chore - o ile właśnie nie jesteś upośledzona umysłowo. To jest już nas dwóch.
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 23:11
Nie, oczywiście że nie jest ze mną nic nie tak, jestem w miarę przeciętnie inteligentna (studiuję, więc chyba tak jest), normalna, towarzyska, mam masę znajomych i nie jestem jakimś frikiem. Może jedyne do czego powinnam się tu przyznać, to to, że jeśli chodzi o załatwianie różnych spraw to nie bardzo mi to wychodzi. Np. do lekarza zawsze idę z mamą, choć kiedyś się upierałam, żeby ze mną nie chodziła, bo wiochę robi, ale ona twierdzi, że ja sobie sama nie dam rady, bo nie zapamiętam, nie zrozumiem i to mama lepiej porozmawia z lekarzem. Tylko się nie śmiejcie, ale... ja myślę że ona ma racje. Głupio mi, ale ja jakoś nie mam drygu do załatwiania takich spraw, nie wiem nawet gdzie mama trzyma moją książeczkę ubezpieczeniową.
No i druga sprawa, która mnie tak od niej uzależnia: gotowanie. Nie cierpię gotować i nie umiem, a ona robi mi nawet kanapki czasem. I ciągle mi to wypomina i mi grozi, że jak chcę być taka samodzielna, to mogę się pożegnać z jej obiadami... Wiem, że dla was to się wydaje śmieszne:(
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lip 2010, 23:12
Uwazam,że jesteś uzależniona od mamy, a Twoja mama od babci. Jesteś podswiadomie od nich zależna, liczysz się z ich zdaniem, a kiedy to zdanie jest inne niż Twoje zaczynają się schody, zaczynasz się stawiać, buntujesz się.. Fakt jest taki,ze powinnaś sie juz usamodzielnić. A jeśli nie czujesz takiej potrzeby, tzn.,że jeszcze nie dostrzegasz problemu.
Zastanów się czy chcesz żyć po to, by uszczęśliwić mamę i babcię , czy po to,żeby uszczęsliwić siebie.
To Twój wybór z kim pójdziesz na wesele, Twój wybór czy w ogóle na nie pójdziesz. Jeśli sie wycofasz, usatysfakcjonujesz swoją mamunię i babulkę. A Ty będziesz cierpiała....i tak będzie za każdym razem.

[Dodane po edycji:]

dziewczynka24, zacznij interesować się swoimi sprawami. Jak pójdziesz na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, to też zabierzesz ze sobą mamę?
Gotowanie to nic trudnego. Duzo przepisów kulinarnych jest w necie. Wydrukuj przepis i stosuj się do wskazówek.
Jak będziesz w jakimkolwiek zwiazku, zawsze chcesz wisieć na ramieniu partnera? I czekać ,aż zrobi Tobie kanapki i ugotuje obiad?? A jak Cię zaboli ząb to pójdziecie razem do dentysty?
To tylko takie przypuszczenia.
Naprawdę, postaraj sie sama decydowac o tym co chcesz zjesć, w co się ubrać i z kim chodzic na imprezy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 23:29
Właśnie wy macie racje, wszyscy! Monika1974 zgadzam się z tobą, że powinnam się wyprowadzić, ale ja nie czuje w sobie ani trochę siły... Ja jak nie mam entuzjazmu mamusi i babci, to wszystko mi się wydaje takie niepotrzebne... Od drobiazgów po ważne sprawy. Nie wiem już nawet czy nie zgadzam się z ich opinią, że nie opłaca sie wynajmować mieszkania, jak ma się gdzie mieszkać, bo to strata pieniędzy, że jak wyjdę za mąż to razem z mężem kredyt weźmiemy i będzie zaoszczędzone. Ale męża to ja mogę znaleźć za 10 lat albo i wcale... Zresztą jak się wyprowadzę to ja nie wiem jak babcia to zniesie, ona od drobiazgów dostaje "zawałów", jak jej powiedziałam o tym weselu to już panikowała, że ją brzuch rozbolał i się czuje jakby ją ktoś strzelił ... Jak ja mam tak poprostu się wyprowadzić...? To wszystko jest takie głupie:(
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lip 2010, 23:40
dziewczynka24, Jak Twój przyszły mąż zobaczy,ze jesteśtaka zależna od nich...................ucieknie. Albo zrobi to od razu, albo potem, ale prędzej czy później.
Widzisz...nawet już nie masz własnego zdania. Cieszy Ciętylko to, co cieszy Twoją Rodzicielkę i babcię.
Wszystko sie da, małymi kroczkami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

Avatar użytkownika
przez linka 22 lip 2010, 23:46
dziewczynka24 napisał(a):Niestety na nfz nie dają psychoterapii, a jedynie psychiatrę

Nie wiem skąd takie przekonanie, ale jest błędne. Zainteresuj się tym, poszukaj poradni psychologicznych, masa osób tu z forum chodzi na psychoterapię na NFZ. Jest to możliwe, wystarczy skierowanie od psychiatry.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: proszę przeczytaj i odpowiedz, zależy mi..

przez dziewczynka24 22 lip 2010, 23:47
Monika1974 napisał(a):dziewczynka24, Cieszy Ciętylko to, co cieszy Twoją Rodzicielkę i babcię.

Dobrze to ujęłaś. Bardzo trafne i wiem, że to mi bardzo przeszkadza w życiu, nigdy nie mam swojego zdania, zawsze zastanawiam się co by mama o tym pomyślała... Mówisz małymi kroczkami... ale jak? Od czego zacząć? Żeby zacząć mysleć za siebie musiałaby się stać jedna z dwóch rzeczy: albo one by umarły, albo nagle wygrałabym kupe kasy żeby mieć na długą, żmudną psychoterapie...
Sama sobie chyba nie poradzę. Juz widzę siebie za 10, 20 lat, z mamusią po zakupy, tak, jak teraz mama chodzi z babcią:(

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):
dziewczynka24 napisał(a):Niestety na nfz nie dają psychoterapii, a jedynie psychiatrę

Nie wiem skąd takie przekonanie, ale jest błędne. Zainteresuj się tym, poszukaj poradni psychologicznych, masa osób tu z forum chodzi na psychoterapię na NFZ. Jest to możliwe, wystarczy skierowanie od psychiatry.

No tak, ale chyba tylko grupowo... A to nie dla mnie.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 lip 2009, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do