nie potrafie zaakceptować pracy partnera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez mila8 21 lip 2010, 22:58
Mój partner niedawno rozpoczął pracę... Firma w której pracuje jest renomowana na rynku informatycznym Warszawska placówka. Jego praca wiąże się z ciągłymi wyjazdami, stresującym szybkim trybem życia oraz z coraz mniejszą ilością czasu który partner dotychczas przeznaczał na budowanie naszego zwiąku. Od samego początku byłam negatywnie nastawiona do tej posady lecz widząc chęci partnera starałam się go wspierać i nie okazywać swojej irytacji, jednak ostatnio zauważyłam że negatywne emocje które wywołuje we mnie jego praca przelewam mimowolnie na niego... Nie potrafie sobie z tym poradzić. Z jednej strony chce aby był szczęśliwy i spełnony zawodowo, z drugiej jednak ta cała sytuacja kosztuje mnie bardzo wiele nerwów co także rzutuje na naszej relacji. Proszę o radę i bezstronna opinię...
mila8
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Nenaja 22 lip 2010, 00:05
Chciałabym Ci coś poradzić, ale niestety...borykam się z podobnym problemem :roll: i też nie mam pomysłu co zrobić tym faktem...
Może jakiś ekspert się znajdzie na forum ;)
Nenaja
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Piorunka 22 lip 2010, 02:07
tu nic się nie da zrobić:(
Piorunka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

Avatar użytkownika
przez Majster 22 lip 2010, 07:26
mila8 napisał(a):.. starałam się go wspierać i nie okazywać swojej irytacji..
No wiec gdzie lezy problem, skoro sama tego chcialas? Praca to nie jest hobby, to nie znaczki ani widokowki - to powazne zajecie, dzieki ktoremu jemy chlebek, Ty pewnie tez nie znajdujesz go na ulicy.
mila8 napisał(a):..negatywne emocje które wywołuje we mnie jego praca przelewam mimowolnie na niego...
Fee.. nieladnie ..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 22 lip 2010, 08:47
Ja także nie potrafię zaakceptować pracy mojego Narzeczonego... Ostatnio przed jego wyjazdem wykrzyczałam mu, że go nienawidzę i kocham... Nienawidzę jego pracy, nie jego samego, wiem o tym, ale czasem trudno mi to rozgraniczyć. Nienawidzę tego, że pracuje te 8h i jestem wtedy bez niego - ja nie pracuję, mam rentę. Może i chodzę na oddział dzienny, ale zarówno przed, jak i po nim jestem jeszcze sama. Nienawidzę tego!
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Roberrrto 22 lip 2010, 10:03
mila8, kilka rzeczy mi się nasunęło; po pierwsze myśle, że życie nie polega tylko na budowaniu związku, pracować też trzeba. Tak to już cholera ten świat jest wymyślony. A że stresujący i szybki tryb życia? Takie czasy. Jeśli on tą prace lubi, jeśli się w niej spełnia, to chyba dobrze. Pytanie co Ty robisz, kiedy go nie ma? Bo może to jest dobry moment, żeby zająć się sobą? Pracą albo pasją? Nie myślałabyś o tym, jak to nienawidzisz jego pracy i może Twoje negatywne nastawienie by się zmieniło?
Kleopatra, nienawidzisz tego, że on pracuje 8h, a Ty wtedy jesteś bez niego? To chyba trochę dziecinne... Sorry, ale tak to widzę. Dorośli ludzie chodzą do pracy. I to dobrze, że pracuje tylko 8h, a nie np 12, nie sądzisz? Poza tym bycie w związku nie polega na byciu razem 24h na dobę...
Roberrrto
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 22 lip 2010, 10:44
Roberrrto, wiem, że to dziecinne. Ale ja mam w sobie dużo z dziecka, dużo pragnień niespełnionych w dzieciństwie. Taka już jestem i nic na to nie poradzę... Choć pani psychoterapeutka stara się mi pomóc, ale to chyba jeszcze będzie trwało długo. Muszę przyznać, że masz rację. Wiesz, racjonalnie, rozumowo to ja to pojmuję. Ale w grę wchodzą także emocje, które nijak się mają do moich racjonalnych myśli. Pytanie, co wygra danego dnia, danej chwili - rozum czy emocje?
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Nenaja 22 lip 2010, 11:12
tak sobie czytam.... a co sądzicie o pracy od pn do niedzieli po 13/14h dziennie z możliwe jednym dniu wolnym w tygodniu :?: co prawda to praca sezonowa od marca do października...to już któryś sezon z kolei, więc jakoś tam daję radę, choć jest <cenzura> ciężko i czasem nieźle mu się za to oberwie...awantury i kłótnie to normalka, do tego dochodzi fakt, że nie mieszkamy razem...
Nenaja
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Roberrrto 22 lip 2010, 11:27
Kleopatra napisał(a):Roberrrto, wiem, że to dziecinne. Ale ja mam w sobie dużo z dziecka, dużo pragnień niespełnionych w dzieciństwie. Taka już jestem i nic na to nie poradzę... Choć pani psychoterapeutka stara się mi pomóc, ale to chyba jeszcze będzie trwało długo. Muszę przyznać, że masz rację. Wiesz, racjonalnie, rozumowo to ja to pojmuję. Ale w grę wchodzą także emocje, które nijak się mają do moich racjonalnych myśli. Pytanie, co wygra danego dnia, danej chwili - rozum czy emocje?

Kleopatra, wszyscy mamy w sobie dużo z dziecka, szczególnie my nerwicowcy i depresanci. Większość z nas ma jakoś tam spaprane dzieciństwo i różne braki z tego okresu. Większość z nas jest mniej lub bardziej niedojrzała, ja też. I musimy się tej dojrzałości nauczyć. Nie ma innej drogi. Bo inaczej...dupa blada... I wiem, że to trudne, po sobie to widzę. Trzeba nad sobą pracować. Pozytywne jest to, że wiesz już, że to dziecinne, i z czego to wynika.
Nenaja, co Ci mam napisać? Ciężko jest, z pewnością, ale co poradzisz? Trzeba się godzić z tym co jest-to też taka trochę praca nad dojrzałością. A przecież zawsze tak nie będzie...
Roberrrto
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez wrazliwy 22 lip 2010, 11:34
Nenaja, odnośnie Twojego przypadku: ja myślę że taka sytuacja byłaby trochę ciężko raczej dla każdej osoby, również w dobrej kondycji psychicznej. W końcu gdy wiążemy się z daną osobą to naturalną potrzebą ludzką jest to by bywać z nią częściej jak rzadziej.
No ale co Ty robisz gdy Twój partner pracuje? Też pracujesz, studiujesz czy co robisz?
Bo wiesz, skoro on pracuje ciężko, by mieć na jedzenie i mieszkanie, to ma bardziej zajęty umysł i jemu to aż tak bardzo jedna nie dokucza myślę.
Na pewno to jest sprawa indywidualna, tzn jak Ty to odczuwasz. Ale ja też bym wolał spędzać więcej czasu jak mniej z moją partnerką.:)
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Nenaja 22 lip 2010, 13:02
Obecnie nie pracuję, szukam jakąś przyzwoitą pracę, by się znowu nie wykończyć jak w poprzedniej... tak więc, dodatkowo mam za dużo wolnego czasu, wiem o tym doskonale... staram się nie mieć do niego pretensji, bo też jej nerwicowcem;) Ale wiadomo, że czasem człowiek nie wytrzymuje tej samotności, bo potrzebuje tej drugiej osoby jak wody by żyć...potrzebuje wsparcia, zrozumienia,bliskości i rozmowy, które w pewnym momencie są niemożliwe, to się kumuluje i bach...awantura gotowa;)
Nenaja
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez mila8 22 lip 2010, 16:01
Nenaja skoro mówisz że masz podobny problem to powiedz mi proszę w jaki sposó radzisz sobie z ta sytuacja... Nalegasz na to aby zmienił pracę, czy starasz się przeczekać?
mila8
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez Nenaja 22 lip 2010, 17:51
mila8 już Ci Kochana mówię... są dni kiedy nie naciskam, staram się przeczekać i go wspierać... a czasem go pociskam by pracę zmienił i spokojnie tłumaczę dlaczego. Co prawda i tak potem wychodzi z tego kłótnia, ale część rzeczy do niego dochodzi no i do mnie też i widać efekt, np. w pn i wczoraj miał wolne by spędzić ze mną te dni, zawsze to jeden dzień więcej;) Rozmowa i jeszcze raz rozmowa, ale nie non stop, by nie poczuł się osaczony, bo on też potrzebuje mimo wszystko wsparcia i zrozumienia z Twojej strony:)
Nenaja
Offline

Re: nie potrafie zaakceptować pracy partnera

przez mila8 23 lip 2010, 12:55
Tak się składa Nenaja ze podswiadomie od początku tej sytuacji stosuję taką samą taktykę jak opisujesz. Inaczej życie byłoby jedna wielka kłótnia :)
mila8
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do