Nie umiem kochac?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie umiem kochac?

Avatar użytkownika
przez coolkidofdeathh 06 lip 2010, 12:16
Mam wrazenie, ze przez moja depresje i fobie nie jestem w stanie nikogo pokochac. Mowie to tylko , w momencie gdy czuje sie naprawde dobrze przy tej osobie.. a to sie bardzo rzadko zdarza. Ciagle sie czuje gorsza, mniej atrakcyjna, malomowna i generalnie do dupy. Jednego dnia mi zalezy.. apotem przez kilka dni potrafie sie nie odzywac . Wydaje mi sie, ze nawet moje czyny nie wskazuja na to - ze kocham ta osobe. Wrecz przeciwnie - ze mam ja gleboko gdzies. Ogarnia mnie jakas znieczulica. Zaczelam sobie wyobrazac.. jakby to bylo jakby np ktos z moich bliskich umarl... i stwierdzilam, ze bym sie w ogole nie przejela tym. To jest straszne... bo nigdy w ten sposob nie myslalam. Zawsze na sama mysl o smierci kogos bliskiego, chcialo mi sie plakac i dla bliskich osob zrobilabym wszystko. A teraz nie wiem o co tu chodzi. Cos sie zmienilo we mnie, i to nie jest fajne. Dodam , ze stalam sie agresywna.. awanturuje sie ciagle z rodzicami. Mam ochote walnac w sciane glowa.. czasem nawet jemy obiad a ja mam ochote rzucic widelcem w moja mame..
Czy to jest normalne? Normalne jest, zeby kazdej osobie czuc sie beznadziejnie... ? Nawet przy przyjaciolach. Bardzo potrzebuje czyjejs milosci, czulosci... ale nie potrafie tego odwzajemnic. Kazdy zwiazek konczy sie klapa. Z mojej winy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
05 lut 2009, 16:33

Re: Nie umiem kochac?

przez paradoksy 07 lip 2010, 02:05
coolkidofdeathh, poczytaj:
osobowo-paranoiczna-t21746.html
paradoksy
Offline

Re: Nie umiem kochac?

Avatar użytkownika
przez coolkidofdeathh 07 lip 2010, 19:58
Hm powiem Ci tak : nadmierna podejrzliwosc , nadmierna wrazliwosc a lekcewazenie i krytyka (o taak) niezdolnosc do wybaczania , cynizm , dychotomiczne myslenie , zazdrosc ( to juz w ogole) , ciagle porownywanie sie z innymi , przepelnienie zloscia (czasem) ,nadwrazliwosc na krytyke , brak poczucia humoru (tez czasem) - to wszystko sie zgadza ze mna. Natmiast nie jestem zadufana w sobie.. bo mam bardzo niskie poczucie wlasnej wartosci i raczej nie jestem samowystarczalna.. bo wiem, ze potrzebuje kogos ale z nikim, nie potrafie sie zwiazac. Masz jakis pomysl, co to moze byc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
05 lut 2009, 16:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie umiem kochac?

przez paradoksy 08 lip 2010, 20:03
coolkidofdeathh, ja nie jestem lekarzem, więc nie powiem Ci, co to jest.
Chciałam Ci tylko dać znak, że nie tylko Ty tak masz.
Ale czy to jest zaburzenie, czy tylko kwestia charakteru.. tego nie wiem.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do