władza autorytatywna rodziców...nerwicą

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

władza autorytatywna rodziców...nerwicą

przez emicórcia 03 lip 2010, 09:20
Różne zahamowania wobec krytyki i oskarżeń ze strony innych osób, odgrywają tak wielką rolę w nerwicach, że wymagają szerszego omówienia. Mają zazwyczaj długą historię. Dziecko wychowywane w atmosferze wywołującej jednocześnie i lęk, i nienawiść, ograniczającej jego spontanicznie powstałe poczucie własnej wartości, czuje głęboki żal do swego otoczenia. Nie potrafi go jednak wyrazić, gdyż jest tak zastraszone, że nie zdaje sobie nawet sprawy ze swego żalu. Te dziecięce reakcje są głęboko uzasadnione; rodzice, którzy stwarzają taką atmosferę, prawie nigdy nie są w stanie znieść krytyki, co wynika z ich własnego neurotycznego przewrażliwienia. To jest smutne. Myślicie pewnie, że rodzice mogą być tacy wyłącznie dla małoletniego dziecka. Otóż nie. Ich raniące słowa a nawet czyny, są tym bardziej ostre, (i świadomie zamierzone) kiedy dziecko rozumie więcej. A potem już krótka droga, by wycofać się z życia społecznego, odczuwać lęk, przed nowym, przed rywalizacją, oceną, krytyką.
emicórcia
Offline

Re: władza autorytatywna rodziców...nerwicą

przez Zapętlona 13 lip 2010, 00:33
Dokładnie...
Na dodatek tacy rodzice budują silną, neurotyczną więź z dzieckiem, celowo je ograniczając w rozwoju i kontaktach społecznych.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
10 lip 2010, 23:20

Re: władza autorytatywna rodziców...nerwicą

przez emicórcia 15 lip 2010, 09:28
o je!
emicórcia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: władza autorytatywna rodziców...nerwicą

przez forever_maggie 15 lip 2010, 18:36
Moja matka zarzuca mi wiele strasznych rzeczy, wyniszczając całkowicie moją i tak zaniżoną, samoocenę. Zarzuca, że mam taki okropny charakter jak mój ojciec, który mnie nagle porzucił i nie czuje potrzeby kontaktu ze mną bo 'jestem nikim i nie warto'- tak ona to tłumaczy. Nie rani słowami, zabija. Wiem w głębi siebie,że tak nie jest, ale żyjąc z kimś w jednym domu i będąc od niego zależnym, ciężko jest się do tego zdystansować a tym bardziej to odrzucić. Jestem od niej zależna i finansowo, i emocjonalnie. Mimo że nienawidzę jej za to że wyniszcza moją psychikę, potrzebuję kontaktu z nią. Są momenty, że czuję się nawet winna temu wszystkiemu. Wyzwala się we mnie poczucie winy. Za wszystko, za całe zło, za to że jestem tym kim jestem, że się taka urodziłam, za wszystko. I mam ochotę ją przepraszać że przyszłam na świat taka a nie inna
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lip 2010, 20:33

Re: władza autorytatywna rodziców...nerwicą

przez emicórcia 17 lip 2010, 07:57
maggie nawet nie próbuj, to mama ma problem z którym zaraz po rozstaniu z twoim ojcem powinna szukać wyjaśnień w nim i sobie, bo nie umie po tylu latach się zdystansować do tematu i tego człowieka.
emicórcia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do