problem z rodzicami

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

problem z rodzicami

przez myszka145 24 cze 2010, 15:00
Witajcie ! Nie radze juz sobie z moim problemem wiec szukam jakiejs porady. Mój problem dotyczy rodzicow wlasciwie anjbardziej mojej matki ;/ . jestem ze swoim chlopakiem juz prawie 2 lata ona go nie akceptuje przez swojego ojca slucha tego co ludzie mowia dla niej moje zdanie sie wogole nie liczy , bylismy zareczeni wlasciwie jestesmy bo spotykamy sie teraz po kryjomu nie mamy wyjscia a nie powiem jej ze z nim jestem bo mnie chyba rozszarpie . caly czas mnie wyzywa od szmat ze kurwqie sie, np. jak siedze do 22 przy kompie to drze sie zebys spac szla niemoge o tej godzinie nawet telewizij ogladac a mam przeciez 20 lat , jak wychodze gdzies do kolezanek to jest wielki krzyk a wychodze co 2 dni jak wroce o 2 lub3 w nocy to tez zle wyzywa mnie ze sie kurwie ja juz tego dalej nie moge wytrztmac , nie moge nigdzie jechac na 2 dni , zadna kolezanka nie moze u mnie nocowac ani przyjechac od tak posiedziec pogadac, jak wychodze o 20.30 to zle bo twierdzi ze to juz noc , caly czas jej pomagam a ona ze nic nie robie tego juz nie idzie wytrzymac juz tak mi psychika padla ze nie daje rady a nie mam do kogo sie zwrocic bo nikomu nic nie moge powiedziec mam brata ale to jest ukochany synek mamusi wiec chyba rozumiecie z wszysrkim kabluje choc ma 30 lat slucha sie mamusi jak nikogo jak matka powie ze ta dzieczyna jej nie pasuje to on ja zostawia , i jak wyszedl ma 3o lat i jest sam matka juz nawet ojca przeciw mnie nastawila moze i to az tak tragicznie nie wyglada ale jest naprawde zle co dzien awantury i caly czas ja cos zle niby robie zawsze sie na mnie wyzywa ojciec zreszta tez juz zaczal tak robic jak ona .powiedzcie co mam zrobic??
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:43

Re: problem z rodzicami

przez Grzesio 28 cze 2010, 07:25
Twoja matka jest bardzo toksyczną osobą. Studiujesz , pracujesz? A chłopak? Co porabia? Myślę , że dobrym wyjściem byłoby się szybko usamodzielnić i zamieszkać z chłopakiem. Cały czas pomagasz? To przestań to robić!! Nie jesteś służącą tylko córką. A jak matka zacznie Cię nazywać szmatą , skontruj , że też jest szmatą , bo używa słownictwa jak menel.Jeśli jesteście zreczeni weźcie cichy , skromny ślub i wynajmijcie mieszkanie. Jaki stosunek ma do Ciebie mama chłopaka? Twoja matka Cię stłamsiła , zrobiła sługusa.
Lepiej mieszkać w wynajętej klitce i jeść suchy chleb niż mieszkać z taką osobą. Idź do psychologa , może jest Ci potrzebna bezstronna , fachowa pomoc.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 maja 2010, 08:00
Lokalizacja
Krośniewice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do