Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 lip 2010, 01:34
Może to trochę nie na temat ale ja się bardzo mocno, od kilku lat, przyjaźnię z osobami które mają problemy psychiczne z elementami depresji, czyli mojego powracającego jak bumerang problemu. Przyjaźń to chyba też rodzaj związku?

Pozytywne strony: ja umiem czytać między wierszami i wiem co się kryje za wymówką "nie przyjdę, wiesz, dzisiaj się troszkę źle czuję" wiem że wtedy moja przyjaciółka leży na łóżku w swoim pokoju i płacze i wiem jak mogę jej ulżyć.

Za to kiedy obie czułyśmy się fatalnie nie odzywałyśmy się do siebie przez pół roku - obie nie miałyśmy na to siły... Także myślę, że przyjaźń osób chorych psychicznie zdaje egzamin, ale związek? Nie wiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez A26 07 lip 2010, 01:54
Przyjaźń jak najbardziej zdaje egzamin... moim zdaniem to coś zupełnie innego, bo z przyjaciółką nie myślisz o budowaniu rodziny, nie tworzysz domu.

Mi akurat przyjaźni brakuje, bo się przeprowadziłam. I tych których poznałam, już zawiodłam, trudno mi coś nawiązać bo stary przyjaciel zrozumie "dzisiaj się nie czuję", nowy nie bardzo.
Avatar użytkownika
A26
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
07 mar 2010, 17:15

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez bardziej_plejer 09 lip 2010, 18:29
Moja nerwica nie pozwolila mi byc z osoba, ktora pokochalem.
Tej osobie rowniez nie pozwolila na to nerwica (tak mi sie zdaje,
ze ona ma nerwice, choc nie wiem czy jest swiadoma...
ale zgrzytanie zebami w nocy, gadanie przez sen, obawa przed uduszeniem,
smiercia bliskich i tym, ze sobie moze zrobic krzywde).

Najgorsza byla depresja, ale kiedy bylo fajnie, to naprawde bylo fajnie.
Ale juz nie jest :(

Powiem tak - nerwicowcy swiadomi swojego problemu patrza na swiat
w podobny sposob i probuja sobie ulatwiac zycie chyba bardziej niz
zwykli, normalni, spokojni ludzie... natomiast maja mniejsze sily, jesli
zaczna sie leki, bo lek nakreca lek... i czasem jedno upadnie a drugie
nie ma sily go podniesc... Kurde, jak o tym mysle to mi naprawde zle.
Straszna rzecz pokochac kogos a potem godzic sie z odejsciem...
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez A26 09 lip 2010, 23:22
bardziej_plejer napisał(a): i czasem jedno upadnie a drugie
nie ma sily go podniesc... Kurde, jak o tym mysle to mi naprawde zle.
Straszna rzecz pokochac kogos a potem godzic sie z odejsciem...


Dokładnie :( Aż mi się łza w oku zakręciła na te słowa...
Avatar użytkownika
A26
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
07 mar 2010, 17:15

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez linka 09 lip 2010, 23:27
bardziej_plejer napisał(a):zgrzytanie zebami w nocy, gadanie przez sen

Nie no bez przesady, to nie są żadne objawy nerwicy czy deprechy ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez bardziej_plejer 10 lip 2010, 00:14
linka napisał(a):
bardziej_plejer napisał(a):zgrzytanie zebami w nocy, gadanie przez sen

Nie no bez przesady, to nie są żadne objawy nerwicy czy deprechy ;)


zgrzytanie wynika z deficytow w poczuciu bezpieczenstwa. gadanie przez sen wiazalo sie tez z koszmarami nocnymi...ale bardziej chodzi mi o leki o bliskich,uduszenie sie i utrate kontroli(obawa przed spowodowaniem wlasnego wypadku). wiem,co pisze;)zaufaj mi.

[Dodane po edycji:]

A26 napisał(a):
bardziej_plejer napisał(a): i czasem jedno upadnie a drugie
nie ma sily go podniesc... Kurde, jak o tym mysle to mi naprawde zle.
Straszna rzecz pokochac kogos a potem godzic sie z odejsciem...


Dokładnie :( Aż mi się łza w oku zakręciła na te słowa...


no ale bedzie w kpncu lepiej.z drugiej strony mialbym teraz skakac i sie cieszyc i odpalac fajerwerki?;)
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez Thazek 02 paź 2010, 19:15
Odgrzeję troszke kotleta ;)
ja bym ten temat podwiesił i zrobił tak:
podzielił tu na regiony i jeśli któraś lub któryś z forumowiczów chciałbym się spotkać i pogadać z kimś o podobnej sytuacji to pisze do tej osoby...
a nóż widelec będzie coś z tego? ;) wiem że to nie jest jakaś fotka.pl czy coś w tym stylu ale wydaje mi się ze to fajne by było! :yeah:
Thazek
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez Korba 02 paź 2010, 19:36
Thazek, zapraszam do działu "Miasta" oraz "Poznajmy się".
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez Thazek 02 paź 2010, 20:00
niemądry napisał(a):Racja. Tutejsze dziewczyny są ładniejsze :P


skoro tak uważasz... :105:
Thazek
Offline

Zwiazek z innym 'nerwicowcem'

przez Vigdal 17 paź 2010, 01:32
Czesc

Mam 27 lat i nerwice lekowa z ktora generalnie calkiem niezle sobie radze (bardzo pomaga mi sport, kiedy dopada mnie lek potrafie stawic mu czola albo przynajmniej pozniej "przerobic" to co we mnie zaszlo . Oczywiscie sa tez gorsze okresy w moim zyciu kiedy mam duzo na glwoie i troche zaniedbuje swoje zdrowie psychiczne ( wystawiam sie na obciazenie stresem -ale mysle ze w zyciu nie da sie nic osiaganac jezeli czlowiek nie wchodzi w sytuacje stresowe gdy musi podejmowac szybko wazne decyzje czy po prostu walczyc o swoje racje :) wtedy objawy sie szczegolnie nasilaja ale jakos z tego wychodze( o wlasnych silach) Malo kto z mojego otoczenia wie o moim problemie, raczej sam w sobie wszystko analizuje, a na zewnatrz gram (chociaz jest to cholernie meczace).
W zwiazku z moja dziewczyna nie czulem sie do konca szczesliwy probowalem sie przed nia otworzyc i troche ja wprowadzic w moj swiat szczegolnie kiedy mialem ten gorszy okres ale ona kompletnie nie rozumiela co przezywam- mysle ze niestety w naszym spoleczenstwie slowo nerwica albo problemy emocjonalne jest wysmiewane i bagatelizowane ( jak ludzie czegos nie znaja to zazwyczaj tak reaguja). Generalnie teraz jestem sam i zastanawiem sie jakiego rodzaju kobiety szukac? Moje pytanie brzmi co sadzicie o wiazaniu sie ludzi o podobnych prblemach nerwicowych czy bedzie to wzjemne wspieranie sie czy raczej oboje pojda na dno z jednej strony wzajemne zrozumienie i ulga z drugiej storny boje sie ze jak za duzo bedzie sie o tym rozmawiac to zamiast dazyc do normalnosci zamkniemy sie w swoim swiatku lub nie bedziemy siebie tolerowac?
Ostatnio edytowano 19 paź 2010, 15:24 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Łączę z istniejącym już wątkiem o tej samej tematyce.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 paź 2010, 01:21

Re: Zwiazek z innym 'nerwicowcem'

przez ewaryst7 17 paź 2010, 08:16
Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi.Zależy to , jak wiesz od osobowości nerwicowcow..Jaki bagaż wnoszą do związku.Bo wszystkiego na nerwicę zwalić nie można.Chociażby np :chamstwa,egoizmu,użalania się nad sobą...Niestety , nerwicowcy lubią się zaslaniać chorobą.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Zwiazek z innym 'nerwicowcem'

przez GreenGo 19 paź 2010, 14:57
Chociażby np :chamstwa,egoizmu,użalania się nad sobą...Niestety , nerwicowcy lubią się zaslaniać chorobą.
Ale mnie właśnie dobiłaś... choć przynajmniej nie oszukuję, że jestem idealny...

Ja myślę, że dwie osoby z zaburzeniami mogłby stworzyć świetny związek, jednak samo posiadanie zaburzeń to trochę mało - chyba oczywiste - zgodność charakterów, temperamentu i przekonań, wtedy może się udać. Jeśli samemu lubisz użalać się i rozpaczać, to druga strona musi być silna pomimo swoich zaburzeń, a najlepiej jeśli obydwie osoby takie są.
Nie ma gotowych recept.
GreenGo
Offline

Re: Zwiazek z innym 'nerwicowcem'

przez Toshiba 19 paź 2010, 15:12
Ja myslę, że taki związek może byc trudny zwłaszcza po pewnym czasie, gdy pierwsze zauroczenie minie i szara rzeczywistość zacznie się wkradać do związku. Wg mnie w życiu potrzebna jest równowaga, a dwie osoby z nerwicą przechylają szale na jedną stronę.
Nie mniej jednak nie wykluczam udanego związku.
Toshiba
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 paź 2010, 16:22
Wg mnie szczęśliwy związek jest relacją ni mniej, ni więcej, tylko dwóch osób. Jeśli do związku zaprasza się kogoś lub coś więcej, to dochodzi do zgrzytu... lub w konsekwencji do rozpadu. Pisząc kogoś lub coś więcej mam na myśli np. teściową bądź upodmiotowioną pracę albo upodmiotowioną nerwicę. :roll:
Tak jak nie przetrwa zbyt długo związek, w którym któraś ze stron traktuje pracę jako formę ucieczki (np. podstawową formę spełniania się w życiu), tak nie przetrwa związek w którym nerwicę traktuje się jako ucieczkę - wymówkę dla siebie (np. "czegoś nie umiem przez nerwicę") bądź dla partnera (np. "ty nic nie rozumiesz, bo przez nerwicę masz zaburzone postrzeganie"). :hide:

Oczywiście, wszyscy (lub większość z nas) musi pracować i mamy takie czy inne zaburzenia, ale chodzi o to, by nie nadawać pracy, nerwicy , zainteresowaniom rangi tak samo ważnej jak partnerowi/partnerce. :8):

I w tym wg mnie tkwi jeden z sekretów udanego związku - w tym, by to zawsze partner/partnerka byli ważniejsi, niż nerwica, praca, hobby, majątek... :great:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do