Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez linka 29 cze 2010, 14:30
paradoksy napisał(a):Ale każdy przecież wie, że wyjść jest pare i wcale nie trzeba kończyć, tak jak bliskie nam osoby. Mówię tu o toksycznych związkach. To my decydujemy, dokonywujemy wyborów. To zależy od nas.

Mi na terapii zajęło bardzo dużo czasu zrozumienie tego, ze nie jestem odgórnie zaprogramowana i to ode mnie zależy czy moje życie będzie wyglądać tak jak życie moich rodziców, ode mnie zależy czy popełnię ich błędy - to się może zdarzyć, owszem, ale nie jestem na to skazana.

Ryzyko jest zawsze jakieś....ale, czy ktoś zrezygnowałby z miłości tylko dlatego, że zakochałby się w osobie jeżdżącej na wózku inwalidzkim? Osobie bez kończyny? itd.

Krzysiek1234, poszedłbyś na łatwiznę, zamiast mieć kogoś kto będzie cię wyciągał do ludzi, kogoś dla kogo chciałbyś się leczyć, kto będzie ci pomagał i 'oswajał" chciałbyś mieć takie same "dzikie zwierzątko" jak Ty ..........błogosławieństwo? Siedzielibyście oboje w domu, odizolowani od świata, ominęłoby was tyle wspaniałych rzeczy - ale żadne nie chciałoby się zmienić....bo i po co...tak jest dobrze...i święty spokój....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez Natascha 29 cze 2010, 15:37
Bardzo mądre słowa linka.

Od siebie dodam jeszcze, że łatwo jest pokochać osobę z podobnymi problemami i na początku wszystko wydaje się super- komplikacje i toksyczność takiego związku wychodzą później.
Nie mówiąc już o ewentualnych dzieciach, o które nie ma kto zadbać w czasie, gdy rodzice przeżywają gorszy okres i np. boja się wyjść z domu.
Natascha
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez Sean1 29 cze 2010, 16:00
Krzysiek1234, poszedłbyś na łatwiznę, zamiast mieć kogoś kto będzie cię wyciągał do ludzi, kogoś dla kogo chciałbyś się leczyć, kto będzie ci pomagał i 'oswajał" chciałbyś mieć takie same "dzikie zwierzątko" jak Ty ..........błogosławieństwo? Siedzielibyście oboje w domu, odizolowani od świata, ominęłoby was tyle wspaniałych rzeczy - ale żadne nie chciałoby się zmienić....bo i po co...tak jest dobrze...i święty spokój....


Taki związek na pewno nie wyleczy z nerwicy... zwłaszcza z takich dziwnych objawów jak ja mam. Ale siedzenie w domu i zagłębianie się w problem wzajemne, to myślę, że byłby to błąd... gdybym był w takim związku chciałbym jak najwięcej czasu i w jak najnormalniejszy sposób pod słońcem spędzać z drugą osobą, nie tylko zadręczając się w domu. Jednocześnie w trudnych chwilach mieć obustronne oparcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 cze 2010, 17:13
dziekuje wszystkim za cenne rady :) nie sadzilem ze tak ten temat sie rozwinie :) bede szukal po prostu wrazliwej dziewczyny z glebszym spojrzeniem na zycie :)
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez frytka 29 cze 2010, 19:46
a związek to nie tylko kochanie bo noc jest długa i ciemna a dzień przynosi lekceważenie... Poza tym, jak to mądrze powiedziała pewna osoba ;) : można kochać kogoś nie kochając siebie, ale nie można być kochanym bez miłości własnej...
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 cze 2010, 21:56
Ja to może i bym się zakochał,ale(oczywiście jeżeli przeszło by chociaż te wkurw.......na ludzi z reala które z dnia na dzień rośnie...)....ta druga osoba musi mnie akceptować,nawet nie kochać,tylko akceptować mnie i moje zachowania,oczywiście niektóre..wynikające z pewnych problemów psychicznych i fizycznych(IBS i ciągłe bóle brzucha,zmęczenie,nerwowość również przez to,ogólne wkurwienie,choroba kręgosłupa...ostatnio upijam się bo nie wiem jak tego zjebanego bólu sie pozbyć z mojego organizmu...)No i nie może ode mnie oczekiwać zbyt wiele...
Tylko,żeby kogoś poznać trzeba być choć trochę normalnym człowiekiem...
Poza tym ludzie mówią,że dla osoby którą się kocha jest się w stanie zrobić wszystko,ja nie był bym w stanie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez frytka 29 cze 2010, 22:02
Hm to żaden związek, gdy wszyscy mają się skupiać tylko na jednej osobie...
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 cze 2010, 22:13
Gdzie ja tu napisałem,że wszyscy mają się skupiać na mnie?.

W ogóle nie wchodzi w grę,związek z kobietą która nie będzie mnie akceptować takiego jakim jestem.
Zresztą,ja nie chce być z nikim.Życie samemu jest o wiele łatwiejsze,tzn było by łatwiejsze dla mnie i chyba lepsze...bez męczenia się z kimś i ciągłego strachu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez Natascha 29 cze 2010, 23:25
człowieku nerwica, ja odnoszę wrażenie, ze Ty właśnie teraz się męczysz i żyjesz w ciągłym lęku. Gdybyś miał kogoś, kto by Cię wspierał i akceptował, byłoby Ci lżej.
Natascha
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 cze 2010, 23:43
a co sadzicie o ukrywaniu swojego "problemu " przed nowo poznana dziewczyna?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez linka 29 cze 2010, 23:46
sebastian86, jeśłi jesteś w stanie to "ukryć" - znaczy nie jest z tobą tak źle ;)
Nie trzeba już na wstępie bombardować ludzi niektórymi informacjami, bo po co:
- Cześć jestem xy i mam nerwicę/depresję/grzybicę stóp/małego wacka ....czy co tam jeszcze :lol:
Gorzej jak zaczyna się coś tworzyć, zaczyna się coś czuć do drugiej osoby, ona to odwzajemnia a dalej nie zamierza się opowiedzieć o chorobie.....to już jest oszustwo.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez A26 06 lip 2010, 20:40
linka napisał(a):Mi tam się zawsze śmiać chciało, dwie osoby, dwie nerwice lękowe w związku:
-Kto dziś idzie po zakupy?
-Ty, bo ja się boję...
-Nie, Ty, ja mam większe lęki.....
- Nie, bo ja.....
:lol: :lol: :lol: :lol:


Ja jestem dokładnie w takim związku z dialogu, wręcz co do słowa i nie jest mi do śmiechu...

Uważam że jest ogromne ryzyko, bo prawdą jest że nikt nas tak nie zrozumie jak osoba z podobnym problemem ale co z tego, że tak brzydko powiem? Kiedy mój facet ma załamanie, to że go rozumiem i będziemy rozmawiać o tym co się dzieje godzinami, to nie wszystko, bo partner który ma kryzys potrzebuje obok osoby, która żyje normalnie, wstaje, podnosi rolety, robi herbatę, nadaje rytm, a nie siedzi w drugim pokoju i też płacze.

Ja mówię o związku kiedy dwie osoby mieszkają razem, bo jeśli nie to może się udaje... nie wiem.

W tym dialogu chodzi tylko o zakupy, ale czasami dochodzi do sytuacji, że nie ma za co tych zakupów zrobić, bo obie strony nie są w stanie pracować, że jedna osoba ma atak paniki a druga nie jest w stanie iść z nią do lekarza... i wtedy nie jest tak wesoło i proszę mi tu nie wciskać haseł MIŁOŚĆ POKONA WSZYSTKO...

[Dodane po edycji:]

Natascha napisał(a): To trochę tak, jak związek pijacych alkoholików- co z tego, ze się rozumieją?- skoro wspólnie zachleją się na śmierć.


Dokładnie o to mi chodziło.
Avatar użytkownika
A26
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
07 mar 2010, 17:15

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lip 2010, 00:05
No właśnie,takie hasła jak: Miłość pokona wszystko można sobie włożyć między bajki
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez paradoksy 07 lip 2010, 01:19
właściwie każde hasło można sobie włożyć w d... bo to tylko hasło :mrgreen:
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do