Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 cze 2010, 23:01
Co myslicie o zwiazku z osoba ktora tez ma nerwice ? czy to jest lek na cale zlo? czy raczej powinno sie unikac takich zwiazkow?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez MOCca 24 cze 2010, 11:42
Depresja nie rozumie nerwicy, tyle w temacie. ;) Kibicuje takim związkom, bo mają realne szanse na powodzenie w wyleczeniu, czy nawet złagodzeniu objawów. Nigdzie nie znajdziesz większego zrozumienia, niż u osoby z podobnym problemem. Podobne problemy bardzo łączy ludzi, psychologiczne połączenie jest silniejsze od "zauroczenia", czy jak tam wolicie miłości.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 cze 2010, 23:02
Powinno się unikać takich związków,oboje jesteście w jakiś sposób toksyczni i może być tak,że zamiast sobie pomagać,wspierać się wzajemnie...będziecie spadać na dno...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez sebastian86 25 cze 2010, 23:09
tez tak mysle ale to chyba zalezy tez od tego jak zaawansowana nerwice ma druga osoba...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez paradoksy 25 cze 2010, 23:10
człowiek nerwica napisał(a):Powinno się unikać takich związków,oboje jesteście w jakiś sposób toksyczni i może być tak,że zamiast sobie pomagać,wspierać się wzajemnie...będziecie spadać na dno...

nie wszyscy są "toksyczni" jak to człowiekunerwico uważasz, nie wszyscy są Tobą i nie wszyscy widzą wszystko tak, jak Ty to widzisz (ze SWOJEGO punktu widzenia).
paradoksy
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 cze 2010, 11:11
Jestem w takim związku od prawie 2 lat, ja chora, on chory (nawet tutaj sie poznaliśmy), i jakoś nie spadamy na dno.
Wręcz przeciwnie, wspieramy sie, rozumiemy, owszem czasem są takie chwile , że jedno drugiego ma ochote zabić, ale to chyba w każdym związku tak jest, nawet "zdrowym". Jest czasem ciężko, jak jedno ma depreche i drugie, to są ciche dni, ale nie odczułam, żeby M. była dla mnie toksyczny , czy ja dla niego.
Więc chyba moge powiedzieć, że jestemy szczesliwym przykładem na to , że da sie stworzyć chorym osobom zwiazek.

P.s zgadzam sie z Doxy , Darek troche przesadzasz i urażasz człowieka :-|
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez Sean1 26 cze 2010, 14:57
Eh, marzy mi się takie 'znerwicowane' wręcz dziewczę... myślę, że człowiek_nerwica nie ma racji, takie związki mają przyszłość, bo druga osoba potrafi cię rozumieć, można o wszystkim sobie mówić, wspierać się, a także czasami i wspólnie śmiać się z dziwactw w nn, których normalny partner nie byłby w stanie zrozumieć za bardzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez shadow_no 26 cze 2010, 15:54
człowiek nerwica napisał(a):Powinno się unikać takich związków,oboje jesteście w jakiś sposób toksyczni i może być tak,że zamiast sobie pomagać,wspierać się wzajemnie...będziecie spadać na dno...

Nie do końca.
Byłem 4 lata w takim związku (oboje ze stanami lękowo depresyjnymi), poznaliśmy się w sumie w najgorszym dla nas okresie a razem udało nam się z tego wyjść na jakiś czas. Wtedy uratowaliśmy siebie nawzajem.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 cze 2010, 23:36
Może i mam krzywe spojrzenie,może nie jestem wpybitnym specjalistą od związków,ale wystarczy spojrzeć choćby na temat o toksycznych zwiazkach do którego linka nie chce mi się dawać.Czytacie forum,sami wiecie jakie historie tutaj sie pojawiają,nie rzadko o związkach które się rozpadły właśnie z powodu 2 osób zaburzonych.To,że Wam się udało...niektorym z Was,jest ok.Może nie powinienem używać słowa "Powinno",to złe słowo.Bardziej chodzi mi o podjęcie ryzyka,bo przetrwanie takiego zwiazku jest ryzykowne,aczkolwiek możliwe....ale jednak ryzyko zostaje.
nie wszyscy są Tobą i nie wszyscy widzą wszystko tak, jak Ty to widzisz

Hmm w takim razie jest możliwość,że albo ja jestem szalony,albo cały ten świat jest szalony.Obstawiam 2.

Suicidesilence był byś w stanie śmiać się z tego,że ubrudziłem się,i musiałem kupić mydło w sklepie,użyć mydła na szybko i następnie wyrzucić w krzaki żeby mieć czyste ręce?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 26 cze 2010, 23:55
ALEKS*OLO napisał(a):Jestem w takim związku od prawie 2 lat, ja chora, on chory (nawet tutaj sie poznaliśmy), i jakoś nie spadamy na dno.
Wręcz przeciwnie, wspieramy sie, rozumiemy, owszem czasem są takie chwile , że jedno drugiego ma ochote zabić, ale to chyba w każdym związku tak jest, nawet "zdrowym". Jest czasem ciężko, jak jedno ma depreche i drugie, to są ciche dni, ale nie odczułam, żeby M. była dla mnie toksyczny , czy ja dla niego.
Więc chyba moge powiedzieć, że jestemy szczesliwym przykładem na to , że da sie stworzyć chorym osobom zwiazek.

P.s zgadzam sie z Doxy , Darek troche przesadzasz i urażasz człowieka :-|


Dokładnie - myślę tak samo, jak Doksy i Aleks. Choroba nie jest wyznacznikiem jakości związku i jego szans na powodzenie.
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 cze 2010, 02:08
(ze SWOJEGO punktu widzenia).

O właśnie,dziękuje Doksy,że tak to ładnie napisałaś :smile: :P :twisted:
Z tego calego bałaganu zapomniałem dodać jednej rzeczy:chodzi mi szczególnie o związki w których jedna-dwie osoby nie chcą nic ze sobą zrobić.Jednak też związki osób starających się i walczących ze swoimi przypadłościami mogą być trudne.Przyznajcie mi chociaż rację w tym,że takie związki są ryzykowne.
Zeby nie było,nie miałem na celu urażania nikogo niczym.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

przez paradoksy 27 cze 2010, 03:05
człowiek nerwica, a JAKIE związki NIE SĄ ryzykowne?
Każdy niesie ze sobą jakieś ryzyko, zazwyczaj opcje są dwie - albo z kim jesteś, albo się rozstajecie. To tak ogólnikowo.

Z tego calego bałaganu zapomniałem dodać jednej rzeczy:chodzi mi szczególnie o związki w których jedna-dwie osoby nie chcą nic ze sobą zrobić.


To już zmienia postać rzeczy - mówimy o związkach ludzi chorych ogólnie, a nie o związkach ludzi, którzy nie chcą nic ze sobą zrobić... zazwyczaj takie osoby nie są w związkach, bo skoro nie chcą ze SOBĄ nic zrobić, to dlaczego w ogóle miałyby być w związku?

Może i mam krzywe spojrzenie,może nie jestem wpybitnym specjalistą od związków,ale wystarczy spojrzeć choćby na temat o toksycznych zwiazkach do którego linka nie chce mi się dawać.Czytacie forum,sami wiecie jakie historie tutaj sie pojawiają,nie rzadko o związkach które się rozpadły właśnie z powodu 2 osób zaburzonych.

Często pojawiają się historie o toksycznych związkach.. ale zazwyczaj to jedna strona jest chora, a nie obydwie. Nie mówię o jakichś skrajnych przypadkach. Znajdź mi jakiś przykład w tamtym temacie, gdzie obie osoby były chore na jakieś zaburzenia psychiczne.

Suicidesilence był byś w stanie śmiać się z tego,że ubrudziłem się,i musiałem kupić mydło w sklepie,użyć mydła na szybko i następnie wyrzucić w krzaki żeby mieć czyste ręce?

Do czego to w ogóle ma być porównanie? Jedna osoba w związku jest tym mydłem wyrzuconym w krzaki? :lol:

Patrzysz na to tylko przez swój pryzmat doświadczeń, a raczej ich brak.
Posiadać wiedzę teoretyczną to nie żadna sztuka.

Związek to "praca" dwóch osób, a nie jednej strony tylko. Jeśli obie osoby go pielęgnują, dbają o niego - nieważne, czy są chore, czy nie.
paradoksy
Offline

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 cze 2010, 10:21
Co do mydła,to był taki przykłąd z wczorajszego mojego dnia,z którego nie mogłem wyrobić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

zazwyczaj takie osoby nie są w związkach, bo skoro nie chcą ze SOBĄ nic zrobić, to dlaczego w ogóle miałyby być w związku?

Mylisz się,jest sporo takich osób.Użyłaś słowa "zazwyczaj",więc nie zawsze.
Doksy,założe się,że Ty nie byłaś w 25 związkach przed tym tematem,ja również nie byłem,napewno też nie masz jakichś wielkich doświadczeń z racji wieku(mówie tu o byciu w kilku zwiazkach).
Tak,owszem,nie byłem nigdy w żadnym związku.I szczerze mówiąc nie chce mi się być.
Osoby chore często same ze sobą sobie nie radzą,a co dopiero będąc w związku z drugą osobą.A wsparcie...no właśnie,wsparcie może nie wystarczyć..Co nie jest regułą..ale niestety tak się zdarza.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zwiazek z osoba z podobnym problemem...

Avatar użytkownika
przez frytka 27 cze 2010, 10:38
człowieku nerwico, bardzo smutne szykujesz sobie życie kierując się takim tokiem rozumowania. Jednym słowem - boisz się ryzykować.
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do