brak wiary w siebie kontra samotność

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

brak wiary w siebie kontra samotność

Avatar użytkownika
przez Marttitka 12 maja 2010, 18:55
Witam,
Być może powielam temat, ale jestem tutaj nowa.
Może po krótce opowiem moją historię. Jestem kobietą ok. 30 roku życia. Odkąd pamiętam zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości. Praktycznie od podstawówki czułam się gorsza od innych, nieciekawa, brzydsza, głupsza, itp. itd. Niestety tak jest do dnia dzisiejszego. Pomimo tego, że skończyłam bardzo dobre studia z bardzo dobrymi wynikami i mam w miarę dobrą pracę. Aktualnie nie jestem w żadnym związku. To mnie dobija, ponieważ nie czuję się ważna i kochana a w dodatku czuje tzw. presję społeczną, bo przecież "masz już swoje lata i nie wypada być samemu"... Praktycznie wszyscy moi znajomi maja juz poukladane życie osobiste - tzn. swoje szczęśiwe rodziny. Mnie moja samotnośc poraża. I nie wiem co mam z tym robić. Wiem, że na siłe nic nie zrobię. Boję sie, że taki stan będzie trwał wiecznie... Co prawda byłam w kilku związakach, ale były to związki toksyczne. Byli mężczyźni co wmawiali mi, dokladnie co napisałam wyżej (tzn. jakie jest moje zdanie na swój temat). A zwiazek powinien uskrzydlać a nie niszczyć drugiego człowieka... W pracy sobie radze calkiem nieźle. Ale mam taką specyfike pracy, że otacza mnie większość kobiet, więc nieraz słyszę tzw. "babskie rozmowy" na temat rodzin, dzieci, domw, itp. itd. Fajnie posłuchać, ale czasem jest mi strasznie przykro, że ja nie mam tego czego najbardziej pragnę, czyli swojej rodziny.
Od początku tego roku lecze się farmokologicznie, ponieważ psychiatra zdiagnozował u mnie depresję. Bardzo chcę wyjść z tej mojej choroby. Nie chcę całe życie czuć sie tak fatalnie. Marze o tym żeby cieszyć się zyciem, żeby czuć się ważna i kochaną. Nie wiem co robić. Jak zabrać sie do pracy nad sobą. Uważam, że to wszystko moja wina, że nie potrafię zainteresować swoją osobą mężczyzny. Ciężko mi z tym wszystkim.
Może ktoś z Was drodzy Forumowicze miał podobny problem i może doradzić co z tym powinnam zrobić.
Dziekuję za wysłuchanie mnie i pozdrawiam wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 maja 2010, 17:24

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez WreX 12 maja 2010, 20:52
niestety w życiu nigdy nie jest tak jak byśmy chcieli i mały mamy na to wpływ -.-
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez yans 12 maja 2010, 21:36
WreX napisał(a):niestety w życiu nigdy nie jest tak jak byśmy chcieli i mały mamy na to wpływ -.-

Zdecydowanie. Szczególnie z takim nastawieniem. Ja w swoim życiu dostrzegam parę sytuacji gdy brałem sprawy w swoje ręce i zmieniałem bieg wydarzeń, zatem mam poczucie ogromnego wpływu na to, co się ze mną dzieje. No ale spierać się nie chcę, wierzę że są ludzie pozbawieni tego wpływu więc być może WreX do nich należy.

Marttitka, częściowo Cię rozumiem, bo jestem w podobnej sytuacji. Też aktualnie bez partnerki życiowej, z 30tką tuż tuż i nie tyle presją otoczenia, ale własną ogromną chęcią do założenia rodziny (i nie ukrywam że marzą mi się maluchy). To co, może się umówimy? haha, oczywiście żartuję ;) Są pewne różnice - u mnie przeszkodą są względy materialne - raczej nie martwię się strasznie że zostanę do końca życia sam, muszę tylko finansowo stanąć porządnie na nogi, pogonić lekką depresję z jaką się zmagam i wtedy marzenia będą w zasięgu ręki.
Podejrzewam jednak, że w Twoim przypadku może być podobnie, tylko same przeszkody są innej natury. Pierwszą, niemal pewną bo rzucającą się w oczy jest niska samoocena. Studia, dobra praca nie mają tu chyba znaczenia, bo Ty w innych dziedzinach źle siebie postrzegasz, czyż nie? Co z tym robić? Są różne sposoby - warto otworzyć się przed kimś bliskim, zwierzyć z kompleksów - zwykle słyszymy wówczas zdziwienie, bo inni naszych minusów nie dostrzegają. To podbudowuje. Jest trochę literatury na temat samooceny i sposobów na jej zmianę. Można skupić się na tych wadach, które da się skorygować - np nie zadowolony ze swojej sylwetki facet może trochę się przypakować, dziewczyna zrzucić parę kilo - nawet drobne zmiany dodają tyleż pewności siebie i radości.
Drugą przeszkodą jest chyba brak kontaktu z nowymi ludźmi (jeśli dobrze rozumiem). Ja w chwili desperacji próbowałem nawet przez internetowe portale randkowe ;) Ale najsensowniejsze jest po prostu częstsze chodzenie na imprezy, gdzie poznaje się kolegów siostry kolegi koleżanki ;). Dlatego czasem - w naszym wieku ;) - trzeba się spiknąć z "singlami" takimi jak my. Bo faktem jest, że Ci co rodziny pozakładali to często już nic tylko praca, dom i zero życia towarzyskiego :P Aaa! Ale warto też tym znajomym otwarcie powiedzieć że się szuka chłopaka - ja mówię (że szukam kobiety uczywiście!) i parę razy ktoś tam mi dawał znać a że ma kuzynkę, a że zna kogoś w pracy - od tego są znajomi!
Z tym zainteresowaniem mężczyzny... hmm... myślę (choć mogę się mylić) że fakt, iż jesteś zakompleksiona, depresyjna, przyciągał właśnie mężczyzn słabych, próbujących dowartościować siebie przez obniżanie Twojej wartości. Z tego zaś płynie wniosek, że musisz zacząć od zmiany nastawienia. Poza tym może warto zweryfikować swoje poglądy na to, co wzbudza zainteresowanie mężczyzn (nie wiem jakie masz, dlatego sugeruję tylko). Mam nadzieję że znajdziesz w sobie siły do zmian i nadzieję, nie warto popadać w smutek i rozpacz. 3mam za Ciebie kciuki!
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez WreX 12 maja 2010, 21:46
No ale spierać się nie chcę, wierzę że są ludzie pozbawieni tego wpływu więc być może WreX do nich należy.


no to się nie spieraj, są rzeczy na które masz wpływ i na te które nie masz wpływu i koniec. Poza tym byś nie był sam ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez yans 12 maja 2010, 21:50
Jestem sam z wyboru. Nie szukam w tej chwili stałego związku bo nie jestem gotowy do zakładania rodziny. Skupiam się na pracy zawodowej i pracy nad sobą by za jakiś czas mieć realne szanse na udany związek z kimś wartościowym. Za przeproszeniem - z byle kim to mógłbym być od zaraz. To jest właśnie - szanowny adwersarzu - branie spraw w swoje ręce i wpływanie na bieg wydarzeń. A to że są rzeczy na które nie mamy wpływu - no cóż, Ameryki nie odkryłeś. Mimo wszelkich starań nigdy mi się nie udało zmienić pogody. Ale nie wpadam z tego powodu w zgryzotę ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez WreX 12 maja 2010, 21:56
Jestem sam z wyboru.

jasne, ale tu cytuje
Ale warto też tym znajomym otwarcie powiedzieć że się szuka chłopaka - ja mówię (że szukam kobiety uczywiście!) i parę razy ktoś tam mi dawał znać a że ma kuzynkę, a że zna kogoś w pracy - od tego są znajomi!
nie uważasz że to dość SPORA sprzeczność ?
więc nie ciskaj kitami że jesteś z wyboru sam bo nawet ślepy by zauważał że to tylko wymówka

To jest właśnie - szanowny adwersarzu - branie spraw w swoje ręce i wpływanie na bieg wydarzeń.

taa na pewno, już to widzę jak osiągniesz upragniony stan materialny jak w parę dni znajdujesz kobiete życia, zakładasz rodzine etc i żyjecie długo i szczęśliwie...
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez yans 12 maja 2010, 22:05
Specjalisto od analizy każdego zdania. Miałem oczywiście na myśli okres (tuż po wyjściu z nerwicy lękowej), kiedy myślałem że jestem gotów, ale wycofałem się po jakimś czasie, bo kobiety na których mi zależało oczekiwały więcej, niż mogłem im dać. Jestem realistą i nie planuję osiągnąć rezultatów w ciągu paru dni. Wszystko co robię, robię zaś dla siebie, a nie żeby coś udowodnić jakiemuś frustratowi z drugiej strony ekranu. Krzyżyk na drogę.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez WreX 12 maja 2010, 22:10
agresją reagują tylko Ci którym się kończą argumenty, nikt Ci nie każe nic udowadniać, ale pomijając to wróćmy do głównego tematu
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez yans 12 maja 2010, 22:13
Wrrrr aż pianę toczę, zaraz będę gryzł. Wnikliwy czytelnik dostrzeże, komu zabrakło argumentów.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez WreX 12 maja 2010, 22:26
po prostu nie chce zaśmiecać tego tematu, chyba że masz inne widzimisię
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

Avatar użytkownika
przez Conrado31 13 maja 2010, 12:44
Marttitka na początek, postaraj się wyjść z tej deprechy. Jeśli uważasz, ze facet Ci w tym pomoże, to poszukaj jakiegoś wrażliwego i równie samotnego.
Wierzę, że Ci się uda, musisz tylko się postarać, zmobilizować i wykorzystać kilka rad yansa bo naprawdę są dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
202
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 01:30

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 maja 2010, 13:34
Marttitka

Ja myślę ,że powinnaś poszukać dobrego psychoterapeuty. Rady Yansa są na pewno dobre, ale człowiekowi, który przez całe życie patrzy na siebie przez pryzmat swojej obniżonej samooceny, będzie je bardzo trudno wcielić w życie. Dlatego potrzebujesz intensywnej pracy nad sobą, wskazówek itd. Myślę ,że może to dać Ci tylko intensywna terapia.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez yans 13 maja 2010, 13:54
Ja kontaktów z psychoterapeutą nie odradzam - wręcz przeciwnie - polecam. Myślę, że dopóki ktoś nie próbuje się powiesić czy skoczyć z dachu lepiej robi, udając się na terapię niż wciągając proszki od psychiatry.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: brak wiary w siebie kontra samotność

przez Zenonek 13 maja 2010, 17:04
Yans dobrze napisales.

Masz dobre podejscie i zycze Ci staniecia na nogi pod wzgledem materialnym i znalezienia wartosciowej kobiety, bo tylko z taka mozna stworzyc sensowny zwiazek.


Wrex Nie ma po co szydzic i lapac za slowka ? Wlasnie prawda jest taka, ze na to jaka masz kobieta - masz wplyw - jest to jedna z tych rzeczy na ktora facet ma naprawde wplyw i tylko od niego to zalezy.

Na sytuacji materialna tez mamy wplyw. Oczywiscie nie mowie tu o sposobach cud, ze kazdy bedzie zarabial 100 tys zlotych na miech (pensja marzenie). Jednakze mamy wplyw na to czy bedziemy bezdomnymi czy robolami za 800 zl czy nie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do