Totalny brak zaufania

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Totalny brak zaufania

przez epsilon 03 maja 2010, 18:25
Cześć, słuchajcie, mam pewien problem. Od pewnego czasu spieramy się ciągle z moim partnerem o prawdę. Ciągle mi zarzuca niepopełnione czyny. Wmawia mi, że go zdradzam, a nie daje mu żadnych powodów żeby mógł tak myśleć. Zdrada nie jest akurat tutaj jedyną rzeczą, którą mi zarzuca, jest jeszcze wiele innych. Chcę być z nim szczera i mówić mu o wszystkim ale on chyba woli być okłamywany. Nie ufa mi totalnie chociaż znamy się półtora roku. Czuje się bezsilna w obliczu tych insynuacji, jest to dla mnie krzywdzące, że mi nie wierzy i ma takie dziwne mniemanie o mnie. To wmawianie doprowadza mnie do szewskiej pasji kiedy się konfrontujemy. Czy to zaborczość czy przypadłość chorobowa?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 00:08

Re: Totalny brak zaufania

Avatar użytkownika
przez K. 03 maja 2010, 19:54
Witaj,

Powiedz mi, czy kiedyś, wcześniej kogoś zdradziłaś/oszukałaś - niekoniecznie mężczyznę i powiedziałaś mu o tym?
Może on to przelewa na Wasz związek?

Zapytałaś wprost dlaczego tak usilnie stara Ci się wmówić, że kłamiesz i po o z Tobą jest jak nie ma do Ciebie zaufania?
Przecież to fundament każdego związku, jak można być z kimś i nie wierzyć w czyjeś słowa.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Totalny brak zaufania

przez epsilon 03 maja 2010, 23:01
Tak,zdradziłam kogoś kiedyś będąc w związku i mu o tym powiedziałam. Kiedyś miał problemy z alkoholem i kiedy Ja wypije sobie piwo od czasu do czasu działa to na niego agresywnie i zarzuca mi alkoholizm! Twierdzi,że chciałby mieć kobietę, która by walczyła i ganiła za nałogi, a nie mu ich dostarczała,a ja przecież tego nie robię, nie nakłaniam go do picia. Żadne próby, nawet najszczerszej szczerości w relacjonowaniu jakichś wydarzeń nie docierają do niego. Po prostu kiedy sobie coś uroi to się tego trzyma. Czasem odnoszę wrażenie, że robi to celowo jakby chciał przygotować sobie grunt, jakieś usprawiedliwienie dla popełnienia ewentualnej zdrady, ponieważ wie, że kłótnia ta zakończy się doprowadzeniem mnie do szewskiej pasji i rzucania w niego epitetami będące wynikiem mojego poczucia bezsilności na zarzucane mi zarzuty. A myślę tak ponieważ już kiedyś miała miejsce podobna sytuacja, że kiedy się pokłóciliśmy chciał mnie zdradzić robiąc na złość ale rzekomo do tego nie doszło.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 00:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Totalny brak zaufania

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 00:35
Tak,zdradziłam kogoś kiedyś będąc w związku i mu o tym powiedziałam


No i masz. Wystarczyło.
Uwierz mi, NIE WSZYSTKO trzeba mówić. Tu nie chodzi o brak szczerości, nie.
Ale nawet badania psychologiczne wykazały, że człowiek nie musi ze swoją drugą połówką dzielić każdego sekretu.
Oczywiście, trzeba to wypośrodkować, nie chodzi tu o to, żeby być przecież z kimś obcym pod jednym dachem, albo czegoś nie wiedzieć, co jest ważne.
Ale z przeszłości spowiadać się nie trzeba. Szczególnie jeśli ktoś, kto nie był w podobnej sytuacji może tego nie zrozumieć i ocenić na podstawie tego. I .. na nic Twoje zapewnienia, że już tego nie zrobisz albo że zrobiłaś to, bo [powód, który niby jest dobrym usprawiedliwieniem].
Powiedziałaś, chciałaś być szczera, on to zapamiętał, ma swoje teorie na temat zdrady, będzie powtarzał.

A myślę tak ponieważ już kiedyś miała miejsce podobna sytuacja, że kiedy się pokłóciliśmy chciał mnie zdradzić robiąc na złość ale rzekomo do tego nie doszło.


Zastanów się nad tym związkiem. Czy chcesz żyć z kimś, kto robi 'na złość' i to w taki sposób!
Czy on w ogóle traktuje Cię poważnie, czy warte są coś Twoje słowa ?
Po tym co piszesz trudno by mi było w to uwierzyć.
Toksycznie.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Totalny brak zaufania

przez WreX 04 maja 2010, 15:51
K., tak oczywiście najlepiej dawać na boku i się z tym kryć przed partnerem jak najdłużej się da... świat schodzi na psy biedny ten jej facet
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Totalny brak zaufania

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 16:16
WreX, o czym Ty mówisz ?
Ona KIEDYŚ zdradzała, nie zdradziła jego, tylko kogoś innego, wcześniej. Tak ja to rozumiem.
I mu o tym powiedziała, teraz się na niej ta szczerość odbija.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Totalny brak zaufania

przez WreX 04 maja 2010, 16:51
no dobra nie doczytałem przepraszam moja wina, teraz mogę zgodzić się z Twoja teorią jeszcze raz wybaczcie
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Totalny brak zaufania

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 17:46
WreX, żeby mi to było ostatni raz :nono:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Totalny brak zaufania

przez WreX 04 maja 2010, 17:49
naturlish
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do