Samotność (totalna?)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 17:34
Ma ktoś pomysł co zrobić w sytuacji gdy nie ma się partnerki/przyjaciół/znajomych/rodzeństwa/kuzynów itp itd, a jest to coraz bardziej nie do zniesienia? Czasem nie wiem co mam ze sobą zrobić. W ciągu tygodnia mam sporo zajęć, ale w weekendy wariuję, sam w czterech ścianach. Nie mam z kim pogadać, nikt do mnie nie zadzwoni (ani ja do nikogo), nikt mnie nie odwiedzi, nikt nie wyciągnie z domu, a ja nie mam kogo odwiedzić. To mnie dobija.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 19:52
Nie myślałeś o tym, żeby się zapisać np. na jakieś zajęcia weekendowe, tam często da się poznać fajnych ludzi :D.

A jak Ci się nudzi, to zawsze możesz pogadać na forum, albo na czacie. :D

Samotność to coś paskudnego, ale nie można "z nią" lub "w niej" zamieszkać.

Pozdrawiam. ;) :smile:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 19:55
Goldielocks napisał(a):Nie myślałeś o tym, żeby się zapisać np. na jakieś zajęcia weekendowe, tam często da się poznać fajnych ludzi :D.

A jak Ci się nudzi, to zawsze możesz pogadać na forum, albo na czacie. :D

Samotność to coś paskudnego, ale nie można "z nią" lub "w niej" zamieszkać.

Pozdrawiam. ;) :smile:


Na co się zapisać? U mnie w mieście nie zauważyłem takich:) Ogólnie tydzień mam dosyć zapchany, na tyle na ile starczyło mi zasobów finansowych:) Problem też jest taki że nie potrafię poznawać ludzi.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samotność (totalna?)

przez blue moon 03 maja 2010, 19:56
Świetny pomysł,trzeba znaleźć miejsca gdzie można kogoś poznać:)Ty wiesz co cię interesuje i sam coś wykombinuj.To jedyna droga żeby znaleźć kogoś kto nie tylko zadzwoni:)Na takich zajęciach samo się stanie;)to problem jak nie ma w twoim mieście takich miejsc...zostaje sieć ale tu trzeba potrafić się poruszać żeby nie trafić na kogoś kto nie spełni twoich oczekiwań a ty jego.Ale próbować trzeba:)i takie forum jest chyba też po to...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 10:16

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 19:59
Sorensen - poszukaj w necie ofert, które by Cię zainteresowały, jeżeli akurat obejmują Twoją okolicę, to czemu by nie. ;)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 20:01
blue moon napisał(a):Świetny pomysł,trzeba znaleźć miejsca gdzie można kogoś poznać:)Ty wiesz co cię interesuje i sam coś wykombinuj.To jedyna droga żeby znaleźć kogoś kto nie tylko zadzwoni:)
Powodzenia


Tak, ale nie znalazłem jak na razie takich miejsc. Poza forami internetowymi rzecz jasna.
Poza tym ludzie w moim wieku to albo robią karierę, albo zajmują się domem/dziećmi :D
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 20:02
Ile masz lat?
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez K. 03 maja 2010, 20:04
To ja do Ciebie zadzwonię, ale widzisz, nie wyciągnę Cię nigdzie, bo i w weekendy nie mam często czasu :105:

Wyjdź sam do ludzi, albo poznaj kogoś za pomocą sieci i spotkaj się - niekoniecznie randkowo, zwyczajnie, na kawę.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 20:05
Goldielocks napisał(a):Ile masz lat?


Już trójeczka na przedzie. Przeraża mnie to :D
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 20:06
Jaki jest przedział wiekowy osób, z którymi chciałbyś nawiązać relację?

[Dodane po edycji:]

Trzydziecha, to jeszcze nie wiek starczy, ależ ja Cię proszę! :mrgreen:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 20:07
K. napisał(a):Wyjdź sam do ludzi, albo poznaj kogoś za pomocą sieci i spotkaj się - niekoniecznie randkowo, zwyczajnie, na kawę.


Samemu to bezcelowe. Kiedyś próbowałem chodzić sam do jakichś klubów ale......nie było to zbyt przyjemne. W sieci też próbowałem poznawać ludzi, ale uwierz mi, naprawdę niełatwo jest poznać kogoś kto będzie zainteresowany zwykłym wyjściem na kawę. Portale randkowe nie wypaliły (jakoś nie było chętnych nawiązaniem znajomości)
Heh masakrycznie to wygląda.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Samotność (totalna?)

Avatar użytkownika
przez tet 03 maja 2010, 20:31
witaj, z tego co zdążyłam zauważyć tutaj ludzie mają zbliżone profile.
niechętnie "wychodzą" bo mają różne zahamowania. więc może TO jest dobre miejsce? ;)
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Samotność (totalna?)

przez paradoksy 03 maja 2010, 20:35
teta dobrze prawi - mamy taki dział "poznajmy się", może tam coś o sobie napisz?
wszak mamy tu 18 tys. użytkowników...
paradoksy
Offline

Re: Samotność (totalna?)

przez sorensen 03 maja 2010, 20:36
tet napisał(a):witaj, z tego co zdążyłam zauważyć tutaj ludzie mają zbliżone profile.
niechętnie "wychodzą" bo mają różne zahamowania. więc może TO jest dobre miejsce? ;)


Może i masz rację. Chociaż przyznam, że niełatwo jest nawiązać znajomość z ludźmi z zahamowaniami:) Na przykład kompletnie nie umiem dogadać się z ludźmi którzy są zbyt nieśmiali i zablokowani. To w sumie paradoks jest, bo sam do śmiałych raczej nie należę:)
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do