Wspólne mieszkanie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Wspólne mieszkanie...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 kwi 2010, 23:23
Shadowmere napisał(a):Osobiście byłam uzależniona od calego cyklu gier Elder Scrolls,moim faworytem jest Oblivion.Gra ta w dużej mierze pomogla mi wyjść z depresji.Koiła.miałam po niej piękne sny.
Lubię też czasem zagrac sobie w Starcrafta:)..Call of duty,Dawn of war,GTA.Lubię grać :roll: no co ja poradzę? :pirate:

[Dodane po edycji:]

jeszcze "Alone in the Dark"-polecam,zwłaszcza pierwszą część.

Tyle, że te gry nie tworzą obowiązków wobec innych ludzi i można w nie grać kiedy się chce.

soulfly89 napisał(a):To już któryś z kolei post w którym czytam jak kobieta ma problem z uzależnieniem chłopaka od grania. Ja kompletnie tego nie rozumiem... Sorrow, Yans, Krzysiek, proszę wytłumaczcie mi co jest takiego w jakiejś grze komputerowej że może uzależnić??? Nie rozumiem kompletnie jak można olewać bliską osobę i wybierać komputer zamiast swojej dziewczyny. Ja nie wiem czy ten chłopak Ewy w ogóle sobie nie zdaje sprawy że ją krzywdzi? Jak to możliwe? :shock: Mój kobiecy umysł tego nie ogarnia.

Chodzi o masowe "gry" online - MMORPG i przeglądarkowa.

Twórcy tych "gier" używają psychologicznych sztuczek by wywołać uzależnienie u graczy i graczek.
Podstawowe sztuczki to:
-Ciągłe dawanie niewielkich nagród za robienie różnych powtarzalnych rzeczy - np. wzrost statystyk postaci, przedmioty i złoto za zabijanie dziesiątek/setek/tysięcy nudnych potworów. Ma to wywoływać u ofiary poczucie satysfakcji pomimo wykonywania nudnych powtarzalnych czynności.
-Konieczność inwestowania czasu i pracy w "grę". By stworzyć potężną postać trzeba "farmować" wiele dni.
-Tworzenie więzi społecznych i obowiązków. W takich grach gracz ma obowiązki wobec gilidii, znajomych z "gry", itd. Musi się stawiać o określonych porach by brać udział w grupowych akcjach. W grach przeglądarkowych, trzeba budować budowle/wojska o określonych porach i wysyłać je. Tak więc ofiara takiej "gry" aby "wygrywać" musi np. wstawać o 3ciej w nocy i wysyłać wojska albo budować budowle. Następnym etapem jest wykupienie premium i płacenie za nie co miesiąc.
-Tworzenie fetyszy seksualnych u ofiar. Kobiece postaci w tych "grach" są zwykle skrajnie useksualizowane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Wspólne mieszkanie...

przez magdalenabmw 29 kwi 2010, 23:28
A skąd wiecie w jakie gry on gra? Może wcale nie w przeglądarkowe a w zwykłe, na PC, Play'a albo X-Box'a ?
A propo przeglądarkowych- ja gram w Menel Game'a :mrgreen: :pirate:
magdalenabmw
Offline

Re: Wspólne mieszkanie...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 kwi 2010, 23:41
ewa11 napisał(a):potrafil zwalniac sie czesciej z pracy, poniewaz byl umowiony na necie z jakas tam grupa.


Zresztą tego typu uzależnienia są typowe dla gier MMO. Gry single-player nie mają tak drastycznych efektów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wspólne mieszkanie...

przez yans 30 kwi 2010, 00:07
MMO czy nie, niewielka różnica dla Ewy. Mnie na przykład wciągają gry na singla a MMO potwornie nudzą. W kółko to samo. I właściwie żadnego celu w tym nie ma.

Shadowmere - łojej, wiem że to szczeniackie ale życzyłbym sobie żeby moja przyszła małżonka miała podobny gust "growy" i rozeznanie w temacie do Twojego ;) "Alone" jedynka, cóż to był za szpil..... swoją drogą nie za młoda jesteś żeby pamiętać tę grę?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Wspólne mieszkanie...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 kwi 2010, 00:35
yans napisał(a):MMO czy nie, niewielka różnica dla Ewy. Mnie na przykład wciągają gry na singla a MMO potwornie nudzą. W kółko to samo. I właściwie żadnego celu w tym nie ma.

Jest różnica między tym jak grasz bo Cię wciąga i dostarcza Ci to autentycznej rozgrywki a tym, że wykonujesz nudne czynności dlatego, że ktoś tam Cię nagradza. To pierwsze to autentyczne gry a to drugie to praca, tyle, że się płaci za to że się pracuje.
No i jest kwestia tego, że człowiek może spokojnie zapisać grę i wrócić do niej później bo nie tworzy ona żadnych zobowiązań.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Wspólne mieszkanie...

przez Shadowmere 30 kwi 2010, 11:30
yans, mój chlopak też się cieszy:) .Nie jesteśmy uzależnieni w tradycyjnym znaczeniu tego slowa,poprostu lubimy tak spędzać czas.A co do Alone in the Dark-no,aż takim dzidziusiem by tego nie pamietac nie jestem;)
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do