Rodzice

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzice

przez Nenaja 26 kwi 2010, 00:02
Zacznę od tego, iż bardzo kocham swoich rodziców. Nie chcę ich obwiniać, ale wiem, że ta choroba to po części też ich zasługa...smutne, ale prawdziwe. Zawsze poprzeczkę miałam wysoko postawioną jeśli chodzi o naukę, niestety prymusem nie byłam, ale przeciętnym uczniem, to niestety nie pasowało rodzicom. Jak przynosiłam 4, to miałam stawiane pytania: czemu nie 5??! Do 21 roku życia miałam określone godziny powrotów do domu, nie później niż 1 w nocy w weekend. Jeśli przynosiłam jedynki ze szkoły lub dwóje, to krytyka, że nic w życiu nie osiągnę, że będę pod kościołem żebrała, albo z pijaczkami spotykała...Chciałam po podstawówce iść do technikum gastronomicznego lub szkoły plastycznej, bo to mnie interesuje, ale nie...liceum ekonomiczne to jest to bo po tym ładne pieniądze się zarabia. Tak było do momentu kiedy nie zdałam ... pamiętam, że wtedy wchodziło gimnazjum i byłam ostatnim starym rocznikiem, nie było klas zbiorczych, więc wylądowałam zaocznie w liceum dla dorosłych... potem planowałam iść na studia, niestety nie było mnie na nie stać, a rodzina która obiecywała mi pomoc finansową na studia dopóki czegoś nie znajdę, odwróciła się. Mam siostrę, studia, praca, rodzice są z niej bardzo dumni...a ja jak ta czarna owca, czuję się nie chciana i nie kochana, do tego ta choroba, której nie rozumieją, a nawet nie chcą zrozumieć...bo dla nich to śmieszne jest, że boję się wyjść nawet do sklepu, póki te leki nie działają w 100%. Boli mnie to...musiałam to z siebie wyrzucić :roll:
Nenaja
Offline

Re: Rodzice

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 kwi 2010, 11:50
Nenaja napisał(a):Nie chcę ich obwiniać, ale wiem, że ta choroba to po części też ich zasługa...smutne, ale prawdziwe.
Paradoksalnie to, że nie chcesz ich obwiniać, może mieć również związek z chorobą. Oczywiście samo obwinianie nie doprowadzi do niczego. Za to może Ci uświadomić, jak bardzo rodzice wpływają na Ciebie, jak bardzo masz "zakorzeniony" ich wpływ na własne myśli. :roll:
Nadal mieszkasz w domu rodzinnym ? Korzystasz z terapii ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Rodzice

przez Nenaja 26 kwi 2010, 12:08
Nadal mieszkam z rodzicami i na razie leczę się tylko farmakologicznie.
Nenaja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rodzice

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 kwi 2010, 13:31
Leki działają "tu i teraz". Natomiast na terapii mogłabyś się nauczyć jak żyć bez zależności od cudzych opinii, jak funkcjonować "samodzielnie".
Jeśli leki masz dobrze dobrane, dobrze na Ciebie wpływają, nie lepiej byłoby wykorzystać ten wpływ na zamierzenie się z terapią i całkowicie wyjść z choroby ? ;)
Jednocześnie warto byłoby spróbować uniezależnić się od rodziny, żyć "na swoim". ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Rodzice

przez Natascha 26 kwi 2010, 15:59
Nenaja napisał(a):Zacznę od tego, iż bardzo kocham swoich rodziców. Nie chcę ich obwiniać, ale wiem, że ta choroba to po części też ich zasługa...smutne, ale prawdziwe. Zawsze poprzeczkę miałam wysoko postawioną jeśli chodzi o naukę, niestety prymusem nie byłam, ale przeciętnym uczniem, to niestety nie pasowało rodzicom. Jak przynosiłam 4, to miałam stawiane pytania: czemu nie 5??!


Przeczytałam to i mam dziwne wrażenie, że sama to napisałam. :-|
Natascha
Offline

Re: Rodzice

przez Nenaja 26 kwi 2010, 16:44
God's Top 10 To dopiero początek mojego leczenia, 3tydz. biorę Seronil, na razie kiepsko to widzę, lęki się nasiliły, ciężko mi jest się przemóc by z domu wyjść. O terapii owszem myślę, ale na dzień dzisiejszy czuję się fatalnie i nie wiem czy to minie, czy ten lek po prostu nie jest dla mnie.
Nenaja
Offline

Re: Rodzice

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 kwi 2010, 18:28
Nie znam tego leku, ale teraz (albo dla większej pewności za 2 tygodnie) skontaktuj się z psychiatrą, by zmienił ten lek, skoro nie najlepiej na Ciebie działa. Leki dobiera się do skutku, aż będą działały możliwie najkorzystniej. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Rodzice

przez Nenaja 23 maja 2010, 11:46
Zmieniłam lekarza i lek;) biorę seroxat trzeci dzień i na razie jestem z niego zadowolona:) A lekarz po prostu świetny, wszystko mi powiedziała, dlaczego mam tą nerwicę i fobię...bo jestem DDA i pod tym kierunkiem muszę znaleźć psychoterapię. Więc jeśli, ktoś uczęszczał na terenie Stolicy na taką terapię, to będę wdzięczna za namiary:)

Rodzice się mnie dopytują, co mi dolega, a ja nie chcę im mówić, że to DDA, bo to że Tata pije min. 2 piwa dziennie od iluś lat- to wg nich nie jest żaden problem alkoholowy. Tylko nikt nie widzi tego, że całe rodzeństwo moich rodziców ma problem % (alkoholizm). A ja jestem psychicznie wykończona tym wszystkim. Dlatego nie chce im mówić, bo tylko się zdołuję dodatkowo.
Nenaja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do