miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 maja 2010, 21:16
Miłość na całe życie?-a po co męczyć się tyle z kimś skoro można żyć samemu ;) (wiem wiem,mam zuy pogląd na życie nie słuchajcie mnie :mrgreen: )
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez WreX 10 maja 2010, 21:25
człowiek nerwica, nie nie jest zły, po prostu egoistyczny ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez linka 10 maja 2010, 21:30
refren napisał(a):A moim zdaniem w seksie nie odnajdzie się niczego innego, niż to, co w danym związku jest poza seksem.

Hmm a ja znam masę ludzi(par) która nie może ze sobą na co dzień wytrzymać a w łóżku układa im się świetnie....



refren napisał(a):Dlatego wybierając partnera, nie trzeba go koniecznie od razu "wypróbowywać" w łóżku, żeby mieć gwarancję, że związek będzie dobry.

Z tym "od razu" to bym się wstrzymała.......poza tym, są takie sytuacje gdy jedna z osób nie moze np uprawiać seksu przez kilka miesięcy - a druga potrafi to uszanować....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez WreX 10 maja 2010, 21:37
tam jest napisane
nie trzeba go koniecznie od razu "wypróbowywać"
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez linka 10 maja 2010, 21:45
WreX, o przepraszam :oops: źle doczytałam - w takim razie, może nie od razu.....ale moim zdaniem wypróbować trzeba, a właściwie inaczej, nie widzę powodów by się od tego "próbowania" wstrzymywać.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez refren 10 maja 2010, 21:56
"Hmm a ja znam masę ludzi(par) która nie może ze sobą na co dzień wytrzymać a w łóżku układa im się świetnie...."
Widocznie ich kręci to, że nie mogą ze sobą wytrzymać. Też jakiś sposób na życie. Albo muszą popracować nad pozostałymi sprawami, skoro w łóżku tak świetnie. Albo spotykać się tylko na co noc. Nie ważne.
Ale mi chodzi o to, że przyciąganie seksualne między ludźmi jest niezależne od jego realizacji, bo jest czymś na pograniczu erotyki i psychologii. Kłótnie też mogą podnieść temperaturę (choć dla mnie stałe podnoszenie w ten sposób jest toksyczne) i to raczej potwierdza moją myśl.
refren
Offline

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez Lubomir 10 maja 2010, 22:27
Hmm a ja znam masę ludzi(par) która nie może ze sobą na co dzień wytrzymać a w łóżku układa im się świetnie....

No tak linka ale może się niechcący okazać, że jeśli tego seksu zabraknie nagle z różnych powodów, że nagle tych ludzi niewiele już łączy skoro tak się kłócą strasznie a poza darciem kotów nic więcej ich nie łączy? No więc tak nie bardzo się da. Jednak i owszem, znałem pewne osoby o jakich mówisz, jednak nie mógłbym tego u nich nazwać związkiem a raczej randkami na seks? ;)
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez refren 10 maja 2010, 22:30
"a właściwie inaczej, nie widzę powodów by się od tego "próbowania" wstrzymywać."
A to już kwestia przekonań i nie ma sensu o tym dyskutować. Ja uważam, że jeżeli ktoś ma takie przekonania jak igor, to nie przekreśla to w żadnym razie szansy na dobry związek i małżeństwo.
Tylko igor, z drugiej strony za bardzo koncentrujesz się na tym dziewictwie (to wcale nie jest moim zdaniem zresztą podejście chrześcijańskie ), bo jeśli się kogoś kocha, to przeszłość nie ma znaczenia. "Miłość zakrywa wiele błędów" - (ks. Prz.)
refren
Offline

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 maja 2010, 22:55
Dlaczego wszyscy tak uparcie dążycie do związków/małżeńśtwa?
Uważam,że ludzie mogą doskonale funkcjonować bez tego typu rzeczy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 18 maja 2010, 00:10
człowiek nerwica napisał(a):Uważam,że ludzie mogą doskonale funkcjonować bez tego typu rzeczy.


Jak widać nie wszyscy :P
Ja myślę, że związek miłosny, nie przyjaźń, niesamowicie może wzbogacić obie strony, dać mnóstwo pozytywnej energii, to są takie doświadczenia jakich nie znajdziesz nigdzie indziej. Ja na przykład wierzę, że jesteśmy stworzeni na obraz Boga, jeśli jestem z kimś blisko to tak jakbym miała bliżej i do Boga i do samej siebie, wiem, że to skomplikowane, ale bycie z kimś potrafi być po prostu piękne.

Jak mi powiesz jak mogę doskonale funkcjonować bez 'drugiej połowy' to będę wdzięczna, bo na razie mi to różnie wychodzi... Hm... No i chyba nie wierzę, że Ty też czasem nie marzysz o miłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 maja 2010, 21:12
Nie marzę o miłości.
A bez drugiej połówki da sie żyć.Samotność to nie wyrok.
Ja myślę, że związek miłosny, nie przyjaźń, niesamowicie może wzbogacić obie strony, dać mnóstwo pozytywnej energii, to są takie doświadczenia jakich nie znajdziesz nigdzie indziej.

Innych może wzbogacić...a drugich jeszcze bardziej zniszczyć.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez WreX 18 maja 2010, 21:52
chyba kogoś życie skopało ;]
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 maja 2010, 20:54
Mnie nie :P
Po prostu mam inny stosunek do tego typu spraw niz inni.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: miłość na całe życie..ehh ;Pmożliwe?

przez WreX 19 maja 2010, 22:07
Innych może wzbogacić...a drugich jeszcze bardziej zniszczyć.
nie wiem czy to jest oparte na własnych doświadczeniach czy tylko takie spostrzeżenie ?

i chętnie bym posłuchał o Twoim stosunku do tego i z jakiego powodu masz taki a nie inny
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do