Probmel z agresją

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez Lolita 23 kwi 2010, 20:14
Mój partner cholerykiem na dodatek nie potrafi panować nad emocjami i agresją .
Powoli to wszystko przenosi się na mnie , nie daje już rady. Jak mogła bym mu pomóc?
Na temat specjalisty dostaje wybuchu agresji , więc do tego chyba nie dam rady go przekonać.
Na dodatek uważa że wszystko jest w porządku i większość swoich ataków zwala na mnie.
Ostatnio edytowano 23 kwi 2010, 20:18 przez Lolita, łącznie edytowano 1 raz
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 kwi 2010, 20:17
Jak sam sobie nie chce pomóc to Ty również mu nie pomożesz.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez Lolita 23 kwi 2010, 20:19
Z tego również zdaje sobie sprawę . Mimo wszystko łudzę się że jednak mogę coś zmienić ...
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 kwi 2010, 20:39
Raczej sie nie zmieni, ale mozna sprobowac. Jasno powiedz, ze takie relacje miedzy Wami Ci nie odpowiadaja i powinien cos z tym zrobic(tutaj wizyta u psychologa/psychiatry). A jak nie bedzie chcial...to nie warto czekac, az dojdzie do przemocy i zastanowic sie nad odejsciem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez Lolita 23 kwi 2010, 21:25
Zastanawiałam się nad odejściem , ciężko by było ponieważ wiele rzeczy nas łączy i potraktuję to jako ostateczność.

az dojdzie do przemocy i zastanowic sie nad odejsciem.


To już było .
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Probmel z agresją

przez paradoksy 24 kwi 2010, 00:05
Lolita napisał(a):Zastanawiałam się nad odejściem , ciężko by było ponieważ wiele rzeczy nas łączy i potraktuję to jako ostateczność.

az dojdzie do przemocy i zastanowic sie nad odejsciem.


To już było .


Sorry, ale ja - mimo wszystko - bym się nad niczym nie zastanawiała, tylko uciekałabym od takiego człowieka, bo nie dość, że Cię niszczy psychicznie (taka prawda), to jeszcze fizycznie!
Macie dzieci? Jeśli nie to masz trochę "łatwiej".
Nie można być z kims tylko z przyzwyczajenia, a jeśli obecna sytuacja się nie zmieni - no, nie czarujmy się- może być tylko gorzej.
Wiem jak to jest, gdy ktoś Cię wykańcza psychicznie powolotku, przez wiele lat i nie ma najmniejszego zamiaru się zmienić.. Ta bajka źle się kończy.
paradoksy
Offline

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez Lolita 24 kwi 2010, 18:04
Kiedyś było inaczej. Sama nie wiem skąd tyle agręsji się u niego wzieło. Ciąglę się nad tym zastanawiam , ale na początek muszę stanąć finansowo na nogi.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Probmel z agresją

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 24 kwi 2010, 20:53
Lolita napisał(a):Sama nie wiem skąd tyle agręsji się u niego wzieło.
Może w przeszłości sam doświadczał agresji ? Agresja może również być jedynym znanym mu sposobem na rozładowanie negatywnych emocji, które się w nim kotłują.

Najprawdopodobniej "kiedyś było inaczej", bo wcześniej emocje nie nawarstwiały się w nim aż do takiego stopnia, albo też bardziej się pilnował (tłumił w sobie) przy Tobie.
W każdym razie skoro agresja się pojawiła, a on nie chce pomocy specjalistów, to nie wróży przyszłości tak dla Waszego związku, jak i dla Was indywidualnie.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Probmel z agresją

przez kaska0110 30 kwi 2010, 16:08
Lolita napisał(a):Mój partner cholerykiem na dodatek nie potrafi panować nad emocjami i agresją .
Powoli to wszystko przenosi się na mnie , nie daje już rady. Jak mogła bym mu pomóc?
Na temat specjalisty dostaje wybuchu agresji , więc do tego chyba nie dam rady go przekonać.
Na dodatek uważa że wszystko jest w porządku i większość swoich ataków zwala na mnie.




Wiesz, u nas w związku to ja taka jestem :-| To beznadziejne. Chcę Ci tylko powiedzieć, że jak mój mąż mówi mi tego typu rzeczy (idź do specjalisty itp.) dostaję białej gorączki, para z uszu itd. Odbieram to tak, jakby chciał mi powiedzieć, że jestem nienormalna. Nie będę go tłumaczyć absolutnie, bo to my jesteśmy beznadziejni. Tylko może inaczej go przekonaj, tak na spokojnie. Chyba, że nawet jak jest ok, nie możecie o tym rozmawiać. Wtedy to chyba nie za bardzo jest nad czym się zastanawiać...
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 kwi 2010, 22:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do