zagubiona w swoim życiu dziewczyna

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez yans 23 kwi 2010, 19:03
Shadowmere napisał(a):Majster, Osoba,ktora założyła rodzinę ponosi za tą rodzinę odpowiedzialność.Osoba,która nie założyła rodziny-nie ponosi odpowiedzialności za swoją(z racji tego,że jej nie ma) ani tym bardziej za cudze rodziny.Mam rozumieć,że Ty,Majstrze ponosisz odpowiedzialność za całą ludność tego świata? :pirate:


Owszem, nie ponosi odpowiedzialności, ale co z moralnością? Jeśli podejdzie do nas na ulicy facet z baseballem i siatką na zakupy i powie "potrzymaj mi proszę siatkę bo chcę zdzielić baseballem tę staruszkę co tu siedzi" to mu jej nie trzymamy "bo grzecznie poprosił". Moralność to coś co nie tylko karze nam nie czynić zła, ale także powstrzymywać innych przed takim czynem. Zapobiegać złu wokół nas. (kurczę, ale ze mnie moralista za dychę ;) )
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Shadowmere 23 kwi 2010, 19:58
Każdy jest świetnym teoretykiem i moralistą.W życiu wychodzi inaczej,ale z poglądów każdy jest jak kryształ.
Shadowmere
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez **onaa 23 kwi 2010, 20:36
wałasnie bo życie cechuje sie tym ze wiele żeczy układa sie nie tak ja my tego chcemy...
nie chce sie usprawiedliwiać ale jeszcze jak ktoś by mi półtora roku tempu powiedział ze będę w takiej sytuacji jak teraz to bym powiedziała ze mnie wogóle nie zna ze ma zupełnie inne zasady i wartości moralne.. ale zycie czasem bardzo pesymistycznie nas zaskakuje i ma dla nas inny scenariusz i nie zawsze tak łatwo jest powiedzieć sobie a raczej swoim uczuciom nie czy dość.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 kwi 2010, 11:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez yans 23 kwi 2010, 21:54
Wiesz **onaa, nie chciałem na pewno zabrzmieć jakoś strasznie moralizatorsko bo niewątpliwie znajdujesz się w podłej i skomplikowanej sytuacji. Tak mi jakoś wyszło - nieświadomie. No i odnosiłem się nie tyle do Twojego przypadku ile do słów shadowmere, która mówiła ogólnie. Jeśli chodzi o Twoją sytuację to fajnie napisał God's top 10 więc nie będę powtarzał. Współczuję Ci, chociaż nigdy nie byłem w podobnym położeniu. Zdarzyło mi się być w podobnym położeniu co facet, w którym się zakochujesz. Oczywiście nie będąc w związku małżeńskim a jedynie z dziewczyną. Nie wiem czy shadowmere da wiarę moim słowom, ale w porę się wycofałem i dziś mam czyste sumienie. Pewnie że phi, raz - to mi nie daje prawa moralizować ani nie gwarantuje że się nie zeszmacę w przyszłości ale też nie o to mi chodziło. Wydaje mi się że dziś ludzie właśnie za bardzo wszystko relatywizują, trochę tak jak robi to chyba shadowmere (bez urazy =)). Ja tam myślę że te wszystkie zdrady i problemy współczesnych ludzi biorą się z tego, że dziś to już nic nie jest ani czarne ani białe, tylko takie szare. Że niby nie można, ale można. Że niby nie zabijać dziecka w łonie matki, ale jak z gwałtu to niechby i zabijać. Że niby nie można zdradzać, ale czuję miłość a miłość jest święta to niechby i zdradzać. Że niby kraść nie ładnie, ale jak nie oddam książki przyjcielowi bo "zapomniałem", to można (heh sam tak robię będę się smażył w piekle). I tak się przez to nam życie strasznie komplikuje. Myślę że potrzeba nam jednak trochę takich mocnych zasad w życiu i chęci by w nich wytrwać. I że to nie jest takie złe naiwnie wierzyć, że się nam uda.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 22:06
wovacuum napisał(a):ja wychodzè z zalozenia ,ze facectow zonatych jak rowniez zamèznych kobiet sie nie rusza.Sa pewne zasady w zyciu,ktorymi powinnismy sie kierowac,mièdzy innymi nie wlazic z buciorami w cudze zwiàzki.Ale jest to moje zdanie.Nigdy nie moglabym byc kochanka ,tà drugà i walczyc z zonà i dzieckiem o uczucia.To dla mnie trochè pozbawione godnosci i szacunku do wlasnej osoby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Shadowmere 23 kwi 2010, 22:39
**onaa, a to co ja pisałam nie odnosiło sie do ogółu ,tylko właśnie do Ciebie.konkretnie. yans, dokładnie tak,nic nie jest dla mnie białe albo czarne,życie jest pełne barw i półodcieni.Byłam w takiej sytuacji jak autoorka postu dwukrotnie,mam silny kręgosłup moralny i ogromną lojalnośc wobec każdej kobiety,co niestety mnie zgubiło i zawiodło.Może z moich postow wynika coś przeciwnego-nie wiem.Natomiast prawda jest taka,że nigdy sie nie zaangażowałam w związek z kimś kto mial partnerkę/partnera.Hm,dziwne.Kiedy bylam mlodsza bylam pelna wznioslych idealow i takiego czarno-bialego myslenia,nie mogłam w ogole zrozumiec jak kobieta może się wpieprzać w związek dwojga ludzi.A dzisiaj-choc w calym swoim życiu mialam tylko jednego (obecnego) partnera i jest to mój jedyny związek,mam jakoś więcej wyrozumiałości.Po wiem tak-ja bym nie umiała.ALE niee uważam,że to dobrze.Miłość to miłość tak?I rozumiem,że np jakaś panienka mogła by na zabój pokochać mojego Adama i chcieć "zabrać" mi go.Naprawdę szczerze to rozumiem!Natomiast gdyby odszedł do hipotetycznej kochanki,nie byłabym zła na nią.Bo to on miał mnie i postanowił mnie zdradzić.A ona?Nie miała,nie znała mnie-a więc dla niej nic do stracenia.Piszesz drogi kolego o tym,ze większosc ludzi ma takie poglądy jak ja.Póki co widzę,że jest wręcz przeciwnie :pirate: Ja po prostu myślę sobie:żyj i pozwól żyć.I,że w miłości i na wojunie wszystkie chwyty dozwolone.
Shadowmere
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 kwi 2010, 23:43
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Shadowmere 24 kwi 2010, 09:09
Bzdura.
Shadowmere
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Joaśka 24 kwi 2010, 09:17
Shadowmere napisał(a):Każdy jest świetnym teoretykiem i moralistą.W życiu wychodzi inaczej,ale z poglądów każdy jest jak kryształ.


Dokładnie, nic dodać, nic ująć...
Joaśka
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez yans 24 kwi 2010, 10:02
Dostrzegam logiczną sprzeczność pomiędzy stwierdzeniem "posiadam silny kręgosłup moralny" a "wszystkie chwyty dozwolone". Obie rzeczy nie mogą być jednocześnie prawdą. Albo zasady moralne są dla Ciebie czymś płynnym, w najlepszym wypadku jedynie wskazówką, niczym więcej - albo jednak przestrzegasz pewnych zasad i różne "chwyty poniżej pasa" nie wchodzą w grę.

Przy czym od razu przepraszam że tak bezpośrednio odnoszę się do Ciebie shadowmere, wolę raczej dyskutować na takie tematy tak ogólnie, bo to jednak pewien dyskomfort tak w czyjąś prywatną sferę wkraczać, szczególnie bez jego zgody.

A na marginesie - wojny, tak do XX w. niemal zawsze prowadzono wg. uczciwych zasad. Dopiero wiek ubiegły, wiek masowych mordów i masowej hipokryzji wszystko pozmieniał. Heh, akurat zbiegło się to z tymi wszystkimi prądami umysłowymi które zaczęły wszystko na każdym kroku relatywizować ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Shadowmere 24 kwi 2010, 10:50
yans, nie widzę żadnej sprzeczności.odrobinę empatii polecam.wszyscy opowiadają sie za twardym kodeksem etycznym,a może trochę wnikliwości,takiego ludzkiego współodczuwania?staram sie sobie wyobrazić tę Dziewczynkę,zapewne u progu dorosłości,jej istniejące konflikty wewnętrzne.Co do relatywizmu-bardzo bym chciała sie upłynnić i może stąd wynikają moje rozważania.Bo to co bym chciała,a to czym jestem to niestety dwie różne rzeczy.Natomiast chcialabym troszkę więcej myśleć o sobie i swoim szczęściu.Lecz nie umiem,bo mam silnie zakodowane dobr i zło,czym są,jak należy postępować.Nie jestem zblazowaną zołzą rozbijającą przy każdej nadającej sie okazji cudze małżeństwa. :D .Natomiast moje życie było rózne,napatrzyłam sie na wiele rzeczy,o ktorych,jasne,wolałabym zapomnieć,ale to też nauczyło mnhie nie wyciągać pochopnych wniosków,wiesz?:) Ludzie nie dzielą sie na dobrych i złych.
Shadowmere
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Natascha 24 kwi 2010, 11:01
Majster napisał(a):
wovacuum napisał(a):ja wychodzè z zalozenia ,ze facectow zonatych jak rowniez zamèznych kobiet sie nie rusza.Sa pewne zasady w zyciu,ktorymi powinnismy sie kierowac,mièdzy innymi nie wlazic z buciorami w cudze zwiàzki.
Brawo! O To wlasnie chodzi: o zasady. Kazdy, kto nie jest swiadom ich istnienia w mojej ocenie nie zasluguje na udany związek, bo to tak, jakby nie mial podstwa do szanowania tego zwiazku.


Tak. To wszystko pięknie, ładnie.
Tylko jeśli w grę wchodzą silne uczucia, nie każdy jest w stanie trzymać się zasad.

[Dodane po edycji:]

A na marginesie - wojny, tak do XX w. niemal zawsze prowadzono wg. uczciwych zasad. Dopiero wiek ubiegły, wiek masowych mordów i masowej hipokryzji wszystko pozmieniał. Heh, akurat zbiegło się to z tymi wszystkimi prądami umysłowymi które zaczęły wszystko na każdym kroku relatywizować ;)[/quo :l

Taaak według uczciwych zasad :lol: . Weźmy np. wojny krzyżowe i smażenie niemowląt na oczach arabskich matek.
Każda wojna to okrucieństwo, gwałty i odejście od wszelkich zasad- na którąkolwiek by nie spojrzeć.
Natascha
Offline

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

Avatar użytkownika
przez soulfly89 24 kwi 2010, 13:06
Natascha napisał(a): Tak. To wszystko pięknie, ładnie.
Tylko jeśli w grę wchodzą silne uczucia, nie każdy jest w stanie trzymać się zasad.


Dlatego nazywamy się ludźmi, że mamy rozum i zasady, to nas odróżnia od zwierząt. "Silne uczucia" to tani wykręt. Ja też mam silne uczucia ale czasami wolę przepłakać kilka nocy niż zniszczyć komuś życie. Trochę wyobraźni...
Poza tym byłam świadkiem takich "silnych uczuć" w mojej własnej rodzinie i wierz mi, że konsekwencje są opłakane. Trzeba być osobą albo bardzo naiwną albo zupełnie bez skrupułów, żeby zrobić coś takiego.

A to co piszesz o wojnach nie ma nic do rzeczy. To, że ludziom zdarza się zapominać o zasadach, nie znaczy że nam też wolno wszystko. Takie myślenie doprowadziłoby już dawno do wielkiej smutnej apokalipsy.

I dodam, że ja też mam 21 lat jak autorka tematu. Tylko co z tego? Są takie rzeczy, które w każdym wieku są po prostu jednoznacznie złe. I nie mówię tu o osobie. Osobom dobrym też rzeczy złe się zdarzają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: zagubiona w swoim życiu dziewczyna

przez Natascha 24 kwi 2010, 13:21
To co napisałam o wojnach było odpowiedzią na to co napisał yans.
Poza tym uważam, ze małżeństwo, w którym facet tęskni do innej baby już jest skończone. A reanimacja trupa moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu. Zwłaszcza, ze dzieci świetnie wyczuwają taka farsę i sztuczność.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do