Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez rotten soul 30 paź 2013, 00:36
zima,
A co ja robię od 4 miesięcy? Właśnie próbuje się ( a raczej moje życie) zmienić, więc nie wygłaszaj taki osądów, do których nie masz podstaw.
rotten soul
Offline

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez torres 30 paź 2013, 01:20
Semir, nie wiem sam powinieneś sobie odpowiedzieć bo ja Ciebie nie znam a to zbyt skomplikowanie skoro nie mam przerobionych wielu rzeczy nawet u siebie i ich nie wiem :)

rotten soul,

Nie lubię siebie (a już na pewno nie kocham) bo mam ku temu sporo powodów i w żadnym razie nie są one jakieś irracjonalne. To jednak nie oznacza, że jestem pozbawiony zalet i nie zdaję sobie sprawy z ich istnienia.


Dajesz ziomuś te powody bo nie wierzę, że coś takiego istnieje. Musiałbyś naprawdę coś hardkorowego napisać a podejrzewam, że przeszkody są jedynie w Twojej głowie. Tak jak u większości osób z tego typu problemami.

Do tej pory nie jestem pewien ( ;) ) co kryje się pod tym pojęciem. Jestem pewien swych poglądów, pragnień i działań, a jak jestem czegoś niepewny to sprawdzam, pytam żeby się upewnić ;) Jeśli ktoś natomiast kojarzy pewność siebie z byciem macho, samcem alfa, człowiekiem aroganckim, zadufanym w sobie itp. to ja nie jestem pewny siebie w takim razie. A tak na koniec to każdy bywa niepewny siebie i swoich działań czasami, bo ich rezultat nie zawsze jest do przewidzenia


Pewność siebie to przekonanie o skuteczności swoich działań, przekonań, intuicji i zdawanie sobie sprawy, że Twoja wartość jest w środku Ciebie a nie na zewnątrz jako opinia innych itd. Np opinia innych nie może decydować o tym co o sobie myślisz chociażby z tego powodu, że nie znasz prawdziwej opinii innych na swój temat.

Kurva mać co to znaczy siebie zaakceptować? Jak ja nie lubię tego stwierdzenia. To ma mi byc dobrze se sobą zawsze bez względu taki jaki jestem? Jak jestem nieszczęśliwy to mam to zaakceptować? To że jestem sam jak palec też powinienem zaakceptować zapewne? Swoje wady też powinienem nosić z dumą a nie starać się je wyplenić, cz tak? Ja wpierdalałem dragi i okradałem rodzinę to powinienem to zostawić jak było, bo zmieniając się nie akceptowałem siebie. Och jaki głupi byłem. Akceptacja totalna - to jest rozwiązanie. Sorry, ale to o tej akceptacji i kochaniu samego siebie to dla mnie jakieś farmazony pseudopsychologiczne lansowane często w mediach. :silence: Tutaj także. :?


Taaaa, farmazony pseudopsychologiczne a nawet nie rozumiesz co się do Ciebie pisze. Co to znaczy siebie zaakceptować? To /cenzura/ znaczy, że się nie ma potem potrzeby robić tego o czym napisałeś. Jeśli siebie akceptujesz to nie będziesz nieszczęśliwy bo wtedy weźmiesz odpowiedzialność i zmienisz to czego nie akceptujesz. Jak jesteś sam jak palec to kogoś znajdź. Co Cię przed tym powstrzymuje? Własnie brak akceptacji... Wpierdalanie dragów i okradanie rodziny to już czyny bardzo niemoralne i nie da się siebie zaakceptować robiąc to. Tu jest ciężko bo już po fakcie i teraz trzeba przeprosić, oddać co ukradłeś w miarę możliwości i wiedzieć, że już nie będziesz tak więcej robił. Tych czynów nie można zaakceptować tyle, że cżłowiek akceptujący siebie takich czynów nie robi. Jeśli czegoś nie akceptujesz to wypierasz to do podświadomości i nie masz już na to wpływu a zabierając sobie odpowiedzialność powodujesz sobie cierpienie.

A jak się "zaakceptuję" to ustawią się w kolejce, czy tak? Bo jak wiadomo tylko totalna akceptacja jest kluczem do serca kobiety. No i pewność siebie. Trzeba dawać jej do zrozumienie często gdzie jest jej miejsce. Stanowczo. Jak werbalnie nie daje rady, to wtedy manualnie. Po męsku. Pewnie. ;)


No to są podstawy. Akceptacja i pewność siebie. Reszta wniosków to juz erystyka, wyolbrzymienie wniosków do absurdu więc wybacz, że to zignoruję :) A jak już siebie zaakceptujesz i będziesz pewny siebie to zaczniesz się zmieniać i rozwijać, wykorzystasz szanse, które teraz przeoczysz. Z takim podejściem jak teraz masz to się nie dziw, że dupy nie potrafisz znaleźć. Dopóki nie zmienisz podejścia to nie znajdziesz NIGDY chyba, że jakąś zaburzoną i razem stworzycie "świetny" związek.

Co za brednie, stereotypy, uogólnienia itp. itd. :silence:


Potrafisz uzasadnić swoją opinię? Bop wiesz musiałbyś podważyć oficjalną nauke psychologii i to co sprawdziłem, że działa w praktyce ale jak chcesz to spróbuj obalić te "brednie".

Dzięki za odpowiedź. Teraz już wiem co robić. Byłem ślepcem, teraz przejrzałem. Od jutro uczę się być szczęśliwym z samym sobą. Tylko co będzie jak mi się uda? Po co wtedy szukać kogoś drugiego, skoro będę w pełni szczęśliwy samemu? Hmmmm....


Tak, nauczysz się w 1 dzień ;) Hmm po co kogoś szukać? Własnie może z potrzeby miłości. A teraz po co masz szukać skoro i tak będziesz nieszczęśliwy? Chyba, że naiwnie myślisz, że związek dałby Ci szczęście. Nie, nie dałby - to tak odpowiadam na wszelki wypadek chociaż mam nadzieję, że serio tak nie myślisz.

Reszty Twoich rewelacji nie skomentuję, bo nie widzę sensu szczerze mówiąc. Masz swoją opinię i wizję, a ja mam zupełnie inną. Tu nawet nie ma jak dyskutować, bo jak widzisz wyżej tylko się poirytowałem. I to dość mocno. Miłej i owocnej akceptacji i kochania samego siebie życzę.


Ja się nie dziwię, że się poirytowałeś. Wręcz spodziewałem się tego chociaż nie aż w takiej formie. To świadczy o dużej nieakceptacji samego siebie w Twoim przypadku, pewnie odczuwasz teraz dysonans poznawczy bo widzisz czarno na białym niepodważalne argumenty na to, że sam jesteś odpowiedzialny za swoje cierpienie i ego się broni w ten sposób. Dlatego też sprytnie teraz nazwałeś to "moją opinią" a jak widzisz prezentuję tutaj fakty na temat działania ludzkiego umysłu.

zima,
Cytuj:
mieć w dupie to, co inni o Tobie myślą

Z tą teorią również się nie zgadzam. Całkowicie.


No tak, przejmuj się tym co inni o Tobie myślą :) Na pewno masz na to wielki wpływ i wielce Ci to pomoże. I w ogóle to strasznie istotne co inni myślą na Twój temat - no naprawdę najwazniejsza rzecz w życiu ;) I na pewno właśnie wtedy będziesz dobrze postrzegany i lubiany przez innych - znów bardzo wazna rzecz w życiu ;)

Akurat w moim przypadku jedno przeczy drugiemu, bo obracając się wśród ludzi nie będę sobą w żadnym razie.


To się nie obracaj ;)

Jak się nie ma powodów by się nie szanować to nie widzę problemu.


A jak są takie powody to je zmień tak żeby nie było.

Nie jestem przekonany. Potrafię myśleć i robić co innego jednocześnie. Jakoś nie stanowi to dla mnie problemu. Mógłbym myśleć o swoich wadach, a w tym samym czasie pożartować na zupełnie inny temat.


Można i tak ale nie będziesz wtedy wiarygodny dla innych. Mowa ciała, postawa, wzrok robią swoje. Wiem bo mając depresję zachowuję się niby tak samo a osiągam mniej rezultatów niż w normalnym stanie robiąc niby to samo tylko nie udając.

A co ja robię od 4 miesięcy? Właśnie próbuje się ( a raczej moje życie) zmienić, więc nie wygłaszaj taki osądów, do których nie masz podstaw.


W jaki sposób? Bez zmiany nastawienia i samooceny nie wróżę sukcesów.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez rotten soul 30 paź 2013, 01:43
torres,
Miło, że wysmażyłeś długą odpowiedź, ale się do niej nie odniosę bo to nie ma sensu. Więcej irytacji i bluzgów bym tylko dodał. Po co to komu? Kłótni i tak już było dość tego wieczoru na forum. Ty nie rozumiesz mnie, ja Ciebie, poglądy na ten temat mamy tak odmienne, że nie ma nawet po co sobie ich przedstawiać. Po za tym zbyt często piszesz o mnie w taki sposób jakbyś mnie znał od lat (a nie znasz w ogóle) i przedstawiasz swoje myśli i słowa jak moje własne, wróżysz z fusów moją przyszłość i sypiesz podręcznikowymi, tandetnymi radami jak z rękawa. Dziękuję za uwagę, ale dalszej dyskusji nie podejmę. Może jutro po pracy coś na PW napiszę, ale wątpię.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez torres 30 paź 2013, 02:03
rotten soul, może nie rozumiesz mnie ale ja Ciebie tak i dlatego odpisałem. Ciebie nie znam ale tego typu myślenie jakie tu opisałeś jest błędne i widzę, że Ci to przeszkadza. Generalnie dal zdrowia psychicznego (jeśli nie ma choroby psychicznej) i dobrego życia najważniejsze są dwie rzeczy:
- zdrowa samoocena
- usuwanie zniekształceń w myślach i złych wzorców, kanonów społecznych, dogmatów religijnych itp. Zniekształcenia to np myślenie zaczynające się od słów "wszyscy, zawsze, wszędzie, każdy" i opinie na temat faktów, które są niezgodne z prawdą a niekorzystne dla nas i w nie wierzymy.

U nikogo nie jest to na poziomie 100% więc zawsze można to poprawić.

Nie musisz odpisywać ale proponuję Ci przeczytanie jeszcze raz tego co napisałem z chłodnym umysłem, odprężony i bez irytacji.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 paź 2013, 09:22
torres,

Pewność siebie to przekonanie o skuteczności swoich działań, przekonań, intuicji i zdawanie sobie sprawy, że Twoja wartość jest w środku Ciebie a nie na zewnątrz jako opinia innych itd.



tak tylko żeby by do tego dojść z odwrotnego stanu, to trzeba dużo rzeczy zrobić i wtedy od czego zacząć.
od przekonań?

-- 30 paź 2013, 09:39 --

od samoakceptacji pewnie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez Semir 30 paź 2013, 10:25
torres, akurat ciężko mi na ten czas powiedzieć jakie będą te skutki jedno wiem często mam dola i poczucie bycia wrakiem człowieka co właściwie nic jeszcze nie osiągnąłem a tego właśnie potrzebuje teraz mam na to okazję moja rodzina uważa. że jestem w miarę dojrzały że wykazuje swoistą odpowiedzialność ale jednocześnie mówi mi żebym się nie przejmował to że samemu nie do końca potrafię robię poradzić z problemami nie oznacza że mam rezygnować ze. związków (nie wiem czy słusznie) bo miłość to sztuka życia ze dwoje chociaż z tzn wszystkim mam doświadczenie szczeniaka i teraz to wszystko buduje :-)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez torres 30 paź 2013, 12:19
jetodik, ja zacząłem od zmiany przekonań... na temat swój i ludzi. Dużo niegdyś mi dały książki o duchowości, odrzucenie wszystkiego co mamy tłuczone od dziecka do głowy i zbudowanie własnego logicznego światopoglądu. Przestałem chodzić do kościoła. Postawiłem sobie za cel żeby dochodzić do prawdy zamiast szukać argumentów na poparcie swoich dotychczasowych poglądów i wierzeń. Później były książki o psychologii i autorozwoju. Próbowałem różnych bardziej i mniej skutecznych metod żeby podnieść samoocenę, nawet tak absurdalnych jak pisanie afirmacji godzinę dziennie, że jestem wspaniały, kocham siebie itd - co akurat nie pomagało. W pewnym momencie miałem już kilka takich przekonań, które pozwalają się rozwijać i podnieść samoocenę.

Pierwszym najważniejszym dla mnie fundamentem stało się to, że ludzie rodzą się z czystą kartą i to jak potem się rozwiną zależy od otoczenia. Później ukształtowany człowiek może jednak się zmieniać, a dzieje się to poprzez poszerzanie świadomości.

- wszystko co przeszkadza to nie barykada tylko przeszkoda, którą można pokonać.
- to czy wygramy czy przegramy zależy od tego czy wierzymy w swoje możliwości. Większość ludzi nie wykorzystuje swoich możliwości bo w nie nie wierzy więc jeśli nawet mam mniejsze predyspozycje do czegoś to mogę być lepszy od większości dzięki temu, że będę w siebie wierzył
- poddają się tylko słabi. Ja jestem silny bo tak sobie postanowiłem. Sam jestem odpowiedzialny za to. Ludzie wolą narzekać bo boją się wziąć odpowiedzialność i boją się zmiany. Jeśli ktoś sobie coś postanowi i do tego dąży to osiągnie cel. Cele powinny być realistyczne ale mogą być ciut powyżej tego co nam się wydaje, że możemy osiągnąć.
- wierzę w swoje osądy, jestem inteligentny więc moje przemyślenia są mądre. Nie boję się tego wygłaszać bo to część mojej tożsamości.
- wszystko od czego zależy moja samoocena powinno być wewnątrz mnie. Dzięki temu, że wierzę w siebie, mam swoje zasady, jestem uczciwy, mam głębsze przemyślenia niż większość ludzi - dzięki temu nie muszę się przejmować ich opinią.
- Jeśli nie przejmuję się opinią innych na swój temat to wtedy właśnie ludzie lepiej mnie postrzegają. Staję się dzięki temu bardziej atrakcyjny dla kobiet.
- Robię co chce, kiedy chcę i na co mam ochotę - ale zgodnie ze swoimi zasadami.
- Krytyka ze strony innych osób to nie cios tylko informacja zwrotna na swój temat i na ich temat. Inni nie są wyrocznią, można wziąć ich zdanie pod uwagę ale generalnie to, że coś mówi większość to nie znaczy, że to prawda. To, że ktoś mnie nie lubi to nie znaczy, że ja jestem zjebany - to znaczy, że albo ktoś mnie nie zna i ma za mało informacji żeby wyciągnąć dobre wnioski na mój temat lub może to oznaczać, że to ta osoba jest debilem.
- Ważna rzecz to zdjęcie z siebie presji na różne rzeczy, wtedy mamy większą możliwość realizacji. Np jeśli odczuwamy presję, że inni nas muszą lubić to wtedy raz, że tworzymy zniekształcenia rzeczywistości bo wszędzie dostrzegamy atak na siebie, podejrzewamy że ktoś nas nie lubi itd. Dwa, że zachowujemy się inaczej, jesteśmy bardziej spięci, nienaturalni i stwarzamy gorsze wrażenie.
- Jeśli będę się użalał, że jestem słaby, nie wyjdzie mi, nie potrafię, dziewczyna mnie nie zechce itd to wtedy tak będzie i to z mojej winy. Wstyd więc siedzieć i się użalać zamiast coś zmieniać. Człowiek, który się użala nad tym, że sam jest nieudacznikiem jest automatycznie gorzej postrzegany przez innych i otrzymuje informację zwrotną, że taki rzeczywiście jest.
- Przestałem budować swój wizerunek na zewnątrz i zacząłem być sobą. Ludzie boją się być sobą, wolą jak inni ocenią ich maskę bo wtedy nie atakują ich samych tylko maskę co pozwala zachować resztki samooceny.
- Jestem indywidualną jednostką więc nie ma się co wstydzić tego w czym różnimy się od innych. Jeśli wszyscy słuchają rocka i metalu bo jest modny to nawet lepiej się czuję z tym, że słucham trance, którego w Polsce mało kto słucha. To, że glosuję na Korwina to też powód do dumy, zawsze należę do tej mniejszości. Natomiast ludzie ze słabą samooceną często wstydzą się wygłosić swoje zdanie i przyznać do swoich upodobań w grupie osób o odmiennych. W ten sposób ludzie wlepiają się w szary tłum, szarą masę. Czują się od nich gorsi i starają się im dorównać. Dorównać czemuś co jest w rzeczywistości gorsze od nich przez co zmniejszają własne możliwości i tłumią swoje "ja".

Mógłbym jeszcze wiele rzeczy dopisać ale można tak w nieskończoność. Przedstawiłem chyba ogólny zarys tego jak zmienia się samoocenę. Od przekonań najpierw ale trzeba najpierw dostrzec pewne rzeczy, a ludziom zniekształcenia, które sobie tworzą przeszkadzają w widzeniu prawdy. Patrzą na świat, siebie i innych przez pryzmat własnych złych wcześniejszych przekonań. rotten soul, ma to bardzo przejaskrawione. A jeśli zda sobie sprawę z tego, że to tylko jego zniekształcone myśli powodują cierpienie to zacznie się zmieniać, a widzę że jest inteligentny i powinien to osiągnąć.

Takie podejście i zwiększenie samooceny pozwala też na posiadanie większego szacunku do innych ludzi. I tu stykamy się z tematem, o którym pisałem o miłości. Zdrowa samoocena oparta o to co opisałem powoduje, że nie oceniamy innych ludzi tylko ich postawy. Każdy zasługuje z tego punktu widzenia na szacunek bo to, że ktoś jest przeze mnie uznany za zjebanego to wina różnych czynników, złych wzorców z otoczenia. Nie oceniam kogoś za to, że źle z kimś postąpił bo widzę, że stoi za tym niska samoocena i zniekształcenia rzeczywistości. Nie mówię nikomu "mylisz się więc jesteś debilem" tylko widzę, że myli się przez to, że został źle nauczony postrzegać świat i ja sam byłem na tym samym poziomie, a to że nie jestem to moja decyzja i każdy może taką podjąć. Nie porównuję się z innymi ludźmi więc nie mam potrzeby ich nienawidzić za to jacy są. Nie interesują mnie ataki innych na mnie bo widzę, że wynikają z niskiej samooceny atakującego. Nie atakuję nikogo bo nie mam potrzeby. Nie wymagam niczego od ludzi tylko akceptuję ich takich jacy są lub jeśli ich nie lubię za to jacy są to nie utrzymuję z nimi kontaktu.

Człowiek z niską samooceną zachowuje się tak jakby spał. Jezus mówił "wybaczcie im bo nie wiedzą co czynią" i tu chodziło właśnie o to, że są uśpieni i nie odpowiadają za własne czyny. Bóg nie mógłby za to karać. Wolna wola wiąże się z wzięciem odpowiedzialności. To ja i tylko ja jestem odpowiedzialny za to kim jestem, co robię i jak żyję. Przeszkadzają czynniki losowe takie jak wypadki, choroby, inni ludzie - ja mam odpowiedzialność żeby stawić temu czoła. Jeśli oddaję odpowiedzialność to nie żyję tylko śpię. Postrzegam życie przez pryzmat zniekształconych fałszywych myśli.

Teraz najgorsze. Niska samoocena jest gwarancją cierpienia i nieudanego życia - takie życie nie jest warte żeby je przeżyć. Za to życie z wysoką samooceną nie gwarantuje szczęścia. Ja mimo tego, że dobrze postrzegam sam siebie to źle postrzegam świat. Nie oceniam pojedynczych osób ale ogół ludzkości to dla mnie masa głąbów. Oni tkwią w tym śnie i przez to czuję się wokół nich nieswojo jeśli nie mam wokół siebie osób podobnych do mnie. Są czynniki, których nie potrafię wyeliminować i jednak realnie nie zależą ode mnie. Np nie mam naturalnych celów wynikających z serca więc wiedza, że mogę wiele osiągnąć nic dla mnie nie oznacza bo nie mam chęci żeby cokolwiek osiągać. Przeszkadza mi w tym brak miłości i wiedza, że tej miłości nigdy nie będzie. No cóż, a może to też zniekształcenia i kiedyś okaże się, że jest inaczej. Na to liczę i próbuję to rozpracowywać. Na tym polega życie żeby się nie poddawać ale nie polega ono na walce. "Ja się nie ścigam więc nikt mnie nie dogoni".

Semir, nie rezygnuj ze związków tylko wchodź w nie i się ucz. Nawet jak nie będzie miłości to może być fajnie, a zdobędziesz w ten sposób nowe doświadczenia. Tylko co zrobić z chęcią miłości? :(
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 paź 2013, 13:53
fajnie napisałeś o tej samoocenie :great:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez Semir 30 paź 2013, 14:12
torres, chyba na początek zajmie się poznawaniem psychologii kobiet i pracą ze sobą czyli spotykaniem się na przysłowiowej kawie :-)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 paź 2013, 16:31
fajnie napisałeś o tej samoocenie


tylko, że bardzo idealistyczne momentami.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez torres 30 paź 2013, 17:13
Cieszę się, że Ci się spodobało :) A w których momentach idealistycznie? Napisałem to tak żeby mogło być dla kogoś motywujące. Jeśli chodzi o samą skuteczność własną to sama samoocena nie gwarantuje, że osiągniemy to co chcemy. Ale uczestniczymy wtedy w życiu i możemy to osiągnąć. Z niską samooceną nie osiągniemy nic na tym polu, którego samoocena dotyczy. Lepiej więc dać sobie szanse skoro już żyjemy, a jeśli nie to chyba lepiej od razu popełnić samobójstwo.

Semir, psychologii kobiet nie da się poznać, one same sobie z tym nie radzą :lol: Możesz się zagłębić w lektury o psychice kobiet ale każda z nich jest inna. Np są te poradniki PUA o tym jak zdobywać kobiety i to wszystko co tam jest opisane to prawda tylko, że nie trzeba być artystą podrywu żeby kobieta się w Tobie zakochała bo inaczej świat by wyginął. Ludzie dobierają się w pary właśnie na podstawie różnych czynników, w tym wzorców przejętych od społeczeństwa więc każdy ma szanse jeśli je sobie da :) A spotykanie się na przysłowiowej kawie (czy np kakale) to całkiem dobry pomysł :D
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 paź 2013, 17:55
torres, z tego co wiem, ludzie to nie czysta karta i statystycznie ludzie o wysokiej samoocenie zazwyczaj bardziej odbiegają w niej od realiów niz ludzie o samoocenie niskiej, ktora jest po prostu neutralna.
co oczywiscie nie znaczy, ze trzeba miec niska samoocene, raczej wiecej sie starac.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

przez torres 30 paź 2013, 18:02
Ludzie to nie czysta karta bo zapełniona jest wieloma wzorcami i przekonaniami. Czysta karta jest jedynie przy urodzeniu. Zawsze jednak można zwiększyć swój potencjał. Swój mózg wykorzystujemy tylko w niewielu procentach. Im wyższa samoocena tym więcej procent wykorzystamy i tym lepsi się staniemy obiektywnie. Niska samoocena nie jest neutralna tylko niska. Neutralna jest umiarkowana czyli średnia. Adekwatna zawsze wysoka bo ona polega na tym co napisałem i jednocześnie nie przecenianiu własnych możliwości tylko rozwijaniu ich. A każdy człowiek jest w stanie się rozwijać, prawda? :) Chyba, że masz taki pogląd, że niektórzy ludzie są zupełnie bezwartościowi i powinni mieć niską samoocenę ale z takim poglądem się nie zgadzam.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Czym jest miłość?jak to uczucie rozpoznać?

Avatar użytkownika
przez Hans 30 paź 2013, 18:13



Tyle w temacie.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do