Rodzina w komplecie :/

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Rodzina w komplecie :/

przez magdalenabmw 28 mar 2010, 13:53
Moja mama też bardzo pilnuje swojej tajemnicy jaką jest tożsamość mojego dawcy, ale nie tak radykalnie jak Twoja.
Może to ktoś z Twojej rodziny i dlatego tak bardzo boi się, że się wyda?

Mieszkasz z rodzicami? A na co czekasz aby się wyprowadzić? Na oklaski? ;)
Nie ma na co czekać. Szybciej uleczysz relacje z matką jak nie będziesz z nią mieszkać. A przecież nie jesteś dzieckiem.
magdalenabmw
Offline

Re: Rodzina w komplecie :/

Avatar użytkownika
przez Majster 28 mar 2010, 13:57
*** napisał(a):W każdym razie sytuacja wymaga radykalnych działań.
Na to wygląda.
*** napisał(a):To jest coś, co od lat dojrzewa we mnie, co ma jakiś związek ze szczerą nienawiścią
Jaką nienawiścią? Czyją? Do kogo?
*** napisał(a):Nie wiem jak to się stało, w każdym razie na początku roku 85 moja mama zaszła w ciążę,
Dzieje sie to przewaznie wtedy, gdy dwoje zdrowych ludzi uprawia sex bez zabezpieczenia w czasie tzw. dni płodnych. Reszta to kwestia biologii.
*** napisał(a):ojciec tego dziecka to jej wielki sekret a tym dzieckiem jestem ja.
Zaden tam sekret, matke mozna przycisnąć przy rodzinie, a wskazanego delikwenta przebadac pod kątem zgodnosci genów i po sprawie.
*** napisał(a):Powiedział mi o tym na 23 urodziny facet, którego do tej pory uważam za swojego Tatę, wielki człowiek którego kocham najbardziej na świecie.
Najwazniejsza sprawa: jesli sprawdzil sie w roli ojca, to po co mowil, ze nim nie jest? Ale moze chcial byc tylko szczery? A moze poklocil sie z Twoja matką? A moze mu tez nie lezy napięcie w domu i szuka jakiegos rozwiązania? Istotne jest, czy Ty nadal w nim tego ojca widzisz, niezgodne geny jeszcze o niczym nie swiadczą - ojcem jest ten, ktory tej roli sie podjął i jej podołał.
*** napisał(a):Mój problem to relacje z matką, która wręcz szaleje ze złości na myśl o tym, że to miałoby się wydać.
Zdaje sie chyba, ze juz sie wydało ;)
*** napisał(a):Wmawia mi chorobę psychiczną, jest fałszywa i uwielbia wymierzać mi policzki pod byle błahą okazją.
Na to jest sposób - masz w koncu lat 20kilka, mozesz jej zachowanie ujawnic przy rodzinie, a zdaje sie, ze sojuszników znajdziesz. Jesli sie uda, moze bedziesz mogl zamieszkac u kogos innego. A moze uda Ci sie usamodzielnic i ktos z rodziny pomoze?
*** napisał(a):Gdyby nie bliskie relacje z resztą rodziny pewnie już dawno mieszkałbym gdzieś sam, mając nadzieję na lepsze jutro, a tak jestem w kropce. Bardzo prosze, poradźcie mi coś.
Ja bym wlasnie postawił na te relacje z rodziną. To, ze gdzies zamieszkasz sam, nie swiadczy jeszcze, ze relacje z rodzina sie urwą, to zalezy tylko od Ciebie. Powodzenia ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do