miłość vs. nienawiść

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

miłość vs. nienawiść

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 mar 2010, 16:48
Poruszyłam taki temat wczoraj na czacie, bo akurat wczoraj dojrzałam pewną zależność u mnie. Nie wiem czy mam tylko ja tak, czy może ktoś z Was również (wiem, że osoby z kanału tak mają), nie wiem, czy to jakieś zaburzenie, czy może coś calkiem normalnego....

Miałam chłopaka, był we mnie szaleńczo zakochany (w zasadzie teraz jest jeszcze jedna taka osoba), wszystko było ok, ja również darzyłam Go uczuciem, lubiałam do niego pisać smsy (gdyż mieszkał daleko), lubiałam dzwonić i rozmawiać z nim, lubiałam do niego pisać listy (to był okres, gdy net nie był aż tak popularny jak teraz), natomiast wszystkie działania jego skierowane w moją stronę mnie drażniły. Czułam do niego jakąś swego rodzaju nienawiśc, czy nie wiem jak to nazwać. Cieszyłam się, kiedy miał do mnie przyjechać, ale jak wysiadał z pociagu to miałam ochotę go kamieniami obrzucić, winiłam go/ich za wszelkie złatego świata, że za ciepło, że za zimno, że jestem głodna, że przejedzona, że akurat jest czerwone wiatło. Bardzo dosadnie pokazywałam swoją niechęć do nich, wyzywałam ich, byłam "sfochowana", nie pozwalałam sie przytulić ani nic.... moglabym tak w nieskończoność wymieniać. Chodzi o to, że mimo iż coś do nich czułam, jednocześnie nie mogłam znieść ich obecności i chciałam by ich nie było. A najgorsze, że w drugim przypadku (czyli przy tym chłopaku, który obecnie mnie tak szaleńczo kocha), potrafiłam być zazdrosna, mimo, iż sama nie chcę z nim być, bo... nie... :roll:

Dodam, że mam zaburzenia osobowości, czy możliwe, że nieświadomie, bojąc się sama nie wiem czego, odpychałam miłość, której tak naprawdę pragnęłam/pragnę?

Ciekawa jestem waszych opinii na ten temat, może ktoś ma podobnie, może ktoś wie dlaczego tak mam.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: miłość vs. nienawiść

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 12 mar 2010, 17:51
Może takim odpychaniem osób, na których Ci zależy, bronisz samą siebie przed zranieniem, przed powtórzeniem się jakichś sytuacji z przeszłości ? Może ma podstawie własnych doświadczeń, postrzegasz mężczyzn (lub ogólniej: bliskie Ci osoby) jako źródło zranień, bólu, cierpień dla Ciebie ?

Z kolei zazdrosna może byłaś nie o chłopaka, ale o to, co on odczuwa, albo o stabilność jego uczuć ?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: miłość vs. nienawiść

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 mar 2010, 23:41
zgodziłabym sie z pierwszą częścią, natomiast w ogóle nie zgodzę się z drugą. Raczej działa u mnie zasada "psa ogrodnika' :(
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do