Czy to gra ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy to gra ?

przez mxs.10 17 lut 2010, 14:50
Podoba mi się pewna dziewczyna. Czesto jej delikatnie to okazywałem , chocby powiedziałem że ladnie wyglada, że do twrzy jej w tym uczesaniu itd.... Ostatnio napisałem jej w walentynki ladny wierszyk , a ona sie nie odezwała , wogóle zauważyłem że to nie pierwszy raz jak nie odpisuje po moim sms , tymbardziej że wydawało mi się że wszystko jest na dobrej drodze. Relacje gdy się spotykamy oko w oko , są najbardziej na dobrej drodze do czegoś większego. Po drugie zauważyłem że w tworzystwie jest ona inna i przy mnie inna jak jesteśmy sami. W towarzystwie da się wyczuć że się kreuje na kogoś kim na pewno nie jest. Wręcz moge stwierdzić że przy wszystkich mnie raczej unika. Jest jakby oschła. Zaś gdy jesteśmy sami jest zupełnie inna. Tymbardziej że zauważyłem że nieraz zostawała ze mną sie pouczyc na wolnych okienkach. Już sam nie wiem. Ale gdy jej napisałem tego sms w którym poprostu trochę się odsłoniłem , ona zamilkła . Nie chodzi mi o to żeby mi dziekowała czy coś w tym stylu. Tak naprawdę dzwoni gdy ma jakąś potrzebę. Co o tym sądzicie , bo ja już sam nie wiem , z jednej strony boje się całkowicie odkryć , bo kto wie może ona się bawi mną , ale z drugiej strony..... (już sam właściwie nie wiem). Co o tym sadzicie ????

Zaznacze że ze źródeł sie dowiedziałem że mówiła o mnie w miłe żeczy
Czy to gra z jej strony ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 lut 2010, 14:48

Re: Czy to gra ?

przez Lili-ana 17 lut 2010, 15:04
Po pierwsze ile macie lat??
Po drugie zdaje mi się, że ona Cię moze wykorzystywać, bo prosi cię o pomoc, odrabiacie razem lekcje. Ale ogólnie to wygląda na to że na poważnie to nie jest Tobą zainteresowana
Lili-ana
Offline

Re: Czy to gra ?

przez mxs.10 17 lut 2010, 15:09
mamy po 23 lata

Raczej pomagamy sobie nawzajem. Jak potrzebuje notatek do mi je daje. Martwi mnie to jej zachowanie. W towarzystwie jest inna i ze mną jest inna. To prawda że jej pomagałem. Ale gdy ja się zwróciłem po pomoc też ja otrzymałem. Więc nie wiem czy mnie wykorzystuje. Oczywisćie nie wykluczam takije mozliwości że zawsze pomoc jedenj strony może być wieksza i istnieje ryzyko wykorzystania. Już sam nie wiem:(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 lut 2010, 14:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to gra ?

przez Lili-ana 17 lut 2010, 15:13
cięzko coś konkretnego stwierdzić. Może po prostu zaproś ją gdzieś, do kina czy coś?
Lili-ana
Offline

Re: Czy to gra ?

przez hamulej03 17 lut 2010, 15:23
jak ona olewa ciebie to ty olej tez ja,
nie pokazuj jej bardzo ze ci na niej zalezy ona nie odpisuje nie pisz i ty
Ja tak robie i moze dlatego nie moge znalezc sobie dziewczyny. Mi musi dziewczyna pokazac ze jej na mnie zalezy...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 lut 2010, 13:23

Re: Czy to gra ?

przez etien 17 lut 2010, 16:03
Mi się wydaje, że ona może oczekiwać od Ciebie jakiegoś działania. Owszem poprzez sms na walentynki dałeś jej delikatnie do zroumienia, że Ci jakoś tam na niej zależy. Ale co to teraz ona w zamian ma zaprosić Cię na kawę, randkę itp.? Jakiego zachowania od niej oczekujesz? Może ona jest zainteresowana ale za bardzo nie wie co ma zrobić. Może ona też się obawia, że źłe odczytuje Twoje zamiary. Może się obawiać jeśli np. jest nieśmiała i nie miała wcześniej chłopaka. Może też ogólnie odczuwać lęk przed związkiem chociaż w rzeczywistości chciałaby.

Albo nie jest zainteresowana. Jednak tego nie dowiesz się jeśli jakoś nie zaryzykujesz. Zatem coś zaproponuj i zobaczysz jak zareaguje!

Kiedyś, mniej więcej jak miałam tyle lat co wy, a może trochę mniej lat od Was to czasami zdarzały mi się sytuacje, gdzie koledzy np. mówili mi, że chcieliby się pouczyć ze mną przed sprawdzianem. Pytali, czy kiedyś bym nie poszła tam, czy tam - ja na to odpowidałam, że nie ma sprawy, możemy się umówić. Zapytywali mnie co u mnie, razem szli ze mną na przerwy śniedaniowe itp. Jednak ja nigdy nie wiedziałam czego oni tak dokładnie chcą, bo oprócz sugestii z ich strony nigdy nie pojawiały się konkretne propozycje chociaż ja nie dawałam im powodów aby obawiali się, że im odmówię. I pamiętam, że był taki kolega, który z jednej strony sprawiał wrażenie jakby był zainteresowany, zaś z drugiej nigdy się na nic nie zdobył. A ja w tamtych czasach byłam nieśmiała i wydawało mi się głupie aby to dziewczyna przejmowała inicjatywę i coś proponowała. Zresztą zawsze chciałam mieć pewność, że się nie mylę i dana osoba faktycznie jest zainteresowana. Wydawało mi się to takie normalne, że jeśłi chłopak chce gdzieś ze mną pójść, jest zainteresowany to powinien mi to powiedzieć. Zresztą miałam też i sytuacje, gdzie zaś jakiś kumpel był dla mnie naprawdę miły, sympatyczny i sprawiał wrażenie, że nie jestem mu obojętna poczym się okazało, że on traktował mnie bardzo koleżeńsko i tak naprawdę to co robił to nic nie znaczyło. A ja się łudziłam. Po takich akcjach człowiek robi się bardziej zdystansowany. Ale to były takie szkolene podchody licealistów...
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do