Chorobliwa zazdrość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chorobliwa zazdrość

przez Noemi 16 lut 2010, 12:55
Ma ktoś z Was taki problem? Ja walczę(?) z tym , bezskutecznie. Może jest tu ktoś kto cokolwiek poradzi ?????????????????
Ostatnio edytowano 16 lut 2010, 13:10 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przenoszę do odpowiedniego działu.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 lut 2010, 00:15

Re: Chorobliwa zazdrość

przez paradoksy 16 lut 2010, 13:01
Noemi, witaj
było już trochę tematów o zazdrości, porozrzucane trochę po forum, ale następnym razem proponuję użyc opcji "szukaj" przed zakładaniem nowego tematu ;)
to Ci wygrzebałam narazie:
post20390.html#p20390
post282088.html#p282088
post241210.html#p241210
post227629.html#p227629
post157745.html#p157745
post100140.html#p100140

poza tym nie napisałaś o jaką (do kogo) zazdrośc chodzi.
paradoksy
Offline

Re: Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 16 lut 2010, 23:45
Chodzi o zazdrość o osobę ?
Często tego typu zazdrość wynika z mniejszego poczucia własnej wartości. A od niskiego poczucia własnej wartości niedaleka droga, by czuć się niepewnie w związku (albo w przyjaźni), a wtedy może pojawić się zazdrość.

Stąd najskuteczniejszym lekarstwem na zazdrość, jest poczuć się pewniej w związku, czyli odbudować poczucie własnej wartości.

Jak widać teoria w walce z zazdrością, jest prosta :mrgreen: Trudniej tę teorię przełożyć na praktykę, ale jest to jak najbardziej możliwe ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chorobliwa zazdrość

przez Noemi 17 lut 2010, 12:29
Tak, chodzi o zazdrość o męża. Ja wszystko psuję, potrafię zrobić awanturę, głupia minę, która wyjaśnia wszystko, o przeszukiwaniu kieszeni, sprawdzaniu bilingów, telefonu, rozliczanie go z czasu (gdzie był, jak długo) nawet nie wspomnę. W pewnym stopniu wynika to z niskiej samooceny (choc wmawiam sobie, ze nie mam ku temu podstaw), ale po części zaś z braku zaufania spowodowanym przeszłością. Widzę, jak mój mąż męczy się ze mną mającą takie stany, bo to dotyczy całej naszej rodziny - bywam nie do wytrzymania. Jeden gest, głupi zart, przypadkowa rozmowa potrafi mnie doprowadzić do kompletnej rozsypki.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 lut 2010, 00:15

Re: Chorobliwa zazdrość

przez izazbeliz 17 lut 2010, 17:15
Wiesz Noemi, ja przeżyłam patologiczną zazdrość ze strony mojego męża. Wierz mi, sceny z tytułu kompleksu Otella, nie cementują związku. Wręcz odwrotnie.Wszystko niszczą, czego nie rozumie osoba chorobliwie zazdrosna.
Ja wpadłam w skrajną mizoandrię, a po latach mąż znalazł kochankę.
Zrobił to, czego się obawiał, aby jego nie spotkało.
Dziś wiem, że nie należało się podporządkowywać jego chorym fantazjom i postępować z nim odpowiednio, lub nakłonić do leczenia, ale .................wiem to dziś.
Zrób z tym coś, poszukaj pomocy specjalisty. Musisz zrozumieć gdzie tkwi źródło Twojego problemu. Podejrzewam, że w dzieciństwie, ale to już oceni terapeuta.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 lut 2010, 18:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do