chore zauroczenie :(((

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 wrz 2010, 23:24
lady_destroy, Bo może nie postawilaś jasnych i twardych granic. A on lubi wykorzystywać słabości innych, korzystac z tego co mu oferują inni. Nie dostrzega swojego zagubienia. Ty tez nie dostrzegasz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 03 wrz 2010, 23:27
lady, to moze zagraj vabank? odwiedz jego partnerke i zapytaj ja czy wie cos o ślubie oraz czy wie kim ty jestes bo miedzy toba a tym gościem istnieja takie a takie relacje?

mysle ze tylko to by uzdrowiło sytuacje gdyż:
1) miałabyś dokładną jasność co do jego zamiarów (a raczej braku uczciwosci) względem was obu
2) jego partnerka dałabym mu ultimatum: "albo ona albo ja" i facet na pewno by sie uspokoił (oczywiscie wybrał by ja, chyba ze kopnełaby go w dupę)
3) uznałby cie za niebezpieczną, nieobliczalna i zagrazająca jego życiu i planom i zacząłby cie traktowac powaznie - to znaczy trzymałby sie od ciebie z daleka!
4) moze nawet znienawidziłby cie za to i dla ciebie to tez byłoby dobre wyjscie
%) i tak byłabys juz u niego "spalona", a on u ciebie

jak widac, on i tak nie ma wobec ciebie uczciwych zamiarów. jednak na proponowane przeze mnie rozwiązanie musisz być odwazna, sfrustrowana bądz zdesperowana. mi sie wydaje ze byłoby to wyjscie z impasu, który moze trwac latami az mu sie znudzisz i zostaniesz z zerowym poczuciem własnej wartosci. i bez innego partnera.

[Dodane po edycji:]

dlaczego on tak ze mną postąpił?


bo mu na to pozwoliłas. sama podałas sie na talerzu. bo jestes łatwa i miękka.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 03 wrz 2010, 23:32
łatwa i miękka??? ale ja naprawdę chciałam z tym skończyć, próbowałam, wydawało mi się, że mi się udało... to on mnie "osaczył" ponownie, mącił w głowie, kręcił...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 03 wrz 2010, 23:34
ale wymiękłas. to tak jak uczen który mówi ze uczył sie na klasówke ale i tak dostał jedynkę...

napisz lepiej co sadzisz o moich propozycjach?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 03 wrz 2010, 23:42
nie mam na tyle odwagi, żeby to zrobić. a poza tym on raczej nie mówi wiele o swojej partnerce, nie znam nawet dokładnego adresu... wiem tylko, że jest z nią od wielu, wielu lat, ona jest od niego około 15 lat starsza, to był taki związek na odległość, a teraz ponoć ją ściągnął do siebie, razem mieszkają...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 04 wrz 2010, 10:51
adres to akurat najmniejszy problem.

no to bedziesz dalej stała w martwym punkcie...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 04 wrz 2010, 11:41
wczoraj po pracy podeszła do mnie jedna z koleżanek z pracy i powiedziała, że chce ze mną dyskretnie porozmawiać. powiedziała, że to widać jak na dłoni, że jestem zauroczona w tym facecie, ponoć widzi to każda osoba u nas w pracy... :( nie wiem jak to się dzieje, ale ona twierdzi, że jak on pojawia się na horyzoncie to nawet widać emocje na mojej twarzy, świecą mi się oczy, że ona to dostrzega, widzi to każdy, więc widzi to również on. stwierdziła ze swoich obserwacji, że on zachowuje się wobec mnie jak ostatni ch... powiedziała, że jakiś czas temu była świadkiem pewnej sytuacji, jak on rozmawiał z pewną kobietą z pracy i ta pytała go co sądzi na temat młodych dziewczyn pracujących u nas w pracy. on ponoć odpowiedział, że ma bardzo, bardzo złe zdanie, nie lubi młodych dziewczyn, że mają gówno w głowach, narzekał też podobno, że ja mu się narzucam i jest mną...zmęczony. po czym koleżanka zauważyła, że jakiś czas później ładnie ze mną rozmawiał i żartował. ona uważa, że on jest niesamowicie fałszywy i doradziła, żebym na niego bardzo uważała, jej zdaniem wiele nieprzyjemnych przypadków w pracy, które miałam (m.in. z szefem) to w dużej mierze jego zasługa, ona uważa, że on jest inny dla mnie w cztery oczy, a co innego mówi na mój temat do innych pracowników... mnie to wczoraj załamało. ja nigdy nie zaufam żadnemu facetowi... ona mi doradziła, że muszę dla swojego dobra jak najbardziej ograniczyć z nim kontakt, do minimum służbowego, nie wdawać się w żadne rozmowy prywatne i w ogóle nie przebywać w jego towarzystwie nawet chwili...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 05 wrz 2010, 16:09
masz bardzo mądrą koleżankę. bardzo dobrze ci doradziła.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 10 wrz 2010, 22:53
czy takie zauroczenie to choroba psychiczna???????? chyab jestem pijana............
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez miki74 11 wrz 2010, 13:32
Nie, to nie jest choroba psychiczna.
miki74
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 11 wrz 2010, 14:54
jak nie choroba to co takiego?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 11 wrz 2010, 15:39
przeczytaj książkę "Toksyczne związki". ma bardzo dobrze recenzje. moze tam znajdziesz odpowiedzi na dreczące Cię pytania? pójdź tez do psychologa. inaczej nie ruszysz z tym z miejsca.a widac ze jest Ci zle i potrzebujesz uporzadkowac te sprawy.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 11 wrz 2010, 16:42
byłam u psychologa w czwartek, z tym, że państwowo. ku mojemu zaskoczeniu trafiłam jednak do młodej dziewczyny, chyba dokładnie mojej równolatki... nie ukrywam, że trochę mnie to rozczarowało, wydaje mi się, że ona nie będzie w stanie mi pomóc raczej. przez cały czas ja mówiłam, ona prawie w ogóle się nie odzywała, miałam wrażenie, że była trochę zdziwiona, zakłopotana i nie wiedziała właściwie, co mi powiedzieć. zaproponowała na koniec kilka spotkań. na razie będę chodzić, bo i tak mnie to nic nie kosztuje, ale chyba będę musiała znaleźć kogoś starszego, bardziej doświadczonego w zawodzie...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 11 wrz 2010, 17:04
dokładnie.szukaj kogoś dobrego.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do