chore zauroczenie :(((

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: chore zauroczenie :(((

przez Pstryk 27 lut 2010, 00:10
hmmm sama nie wiem co myśleć o tym, co piszecie. Nigdy nie szukałam miłości a mimo wszystko ona mnie dopadała (nieprzypadkowe słowo)... z rąk do rąk. To przykre ale dlatego nie wierzę w miłość bo zawsze okazywała się właśnie taka, jak pisze God's...
Pstryk
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 19 mar 2010, 19:27
lady napisz jak sie sprawy maja?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 19 mar 2010, 20:21
powiem tak, jest spokój i to już dosyć długo. facet po jednej z ostatnich naszych rozmów zaczął mocno mnie unikać, traktować chłodno i wyniośle i muszę przyznać, że jest w tym konsekwentny. od około dwóch miesięcy nie ma takich sytuacji, a takie "przerwy" nie trwały tak długo. gość wydaje się jakby obrażony, zły, sama nie wiem. no ale muszę przyznać, że dał sobie spokój, przynajmniej tak to wygląda i nie podejmuje już żadnych inicjatyw w takim kierunku
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 20 mar 2010, 18:09
czyli uznałaś tę sprawę za rozwiązaną?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 20 mar 2010, 20:42
myślę, że tak, aczkolwiek nie ukrywam, że coś jeszcze nadal czuję na widok tego człowieka, myślę o nim jeszcze, właściwie to mam różne dni, raz lepiej, raz gorzej. jak kogoś widuje się na co dzień, to ciężko tę osobę wybić z głowy. na początku, kiedy mnie tak olewał, to niemal "wariowałam", ciężko mi było to jakoś "przetrawić", teraz jest trochę lepiej...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 15 maja 2010, 10:56
witam Was, po pewnej nieobecności. od tego czasu diametralnie się zmieniło w mojej relacji z tym facetem. do tego stopnia, że on przeszedł w drugą skrajność. facet bardzo mnie unika, ja też staram się nie narzucać, ale niestety to uczucie jakoś mi nie przeszło. zaczęłam mieć chyba inny problem. załatwiam z nim już tylko sprawy służbowe, a nie zdarza się to zbyt często. jest mi cholernie przykro, bo on traktuje mnie ŹLE, pomimo że załatwiamy tylko sprawy służbowe :(( to przejawia się tym, że robi mi jakieś drobne przytyczki, niemiłe uwagi, na przykład ostatnio potrzebowałam poszukać dokumentów w jego szafie, to zaczął mamrotać, że "robię mu bałagan, on tego nie lubi" itp. w takich momentach wstępuje we mnie jakaś agresja, wystarczy jedna jego niezbyt miła uwaga, albo choćby lekkie zniecierpliwienie, by wyprowadzić mnie z równowagi. zaatakowałam go i spytałam, czy ma jakieś "ale" do mojej pracy, albo mojej osoby. w dodatku zrobiłam to w obecności jego praktykantki. zezłościło go to. powiedział, że nie i żebym wreszcie "zamknęła ten temat". zarzuciłam mu, że jest dla mnie nieprzyjemny. to on wycedził dosłownie przez zęby i spytał "z której strony jest nieprzyjemny i chyba mam jakiś problem ze sobą". wyszłam. i takie spięcia zdarzają się średnio co dwa tygodnie. i ja już nie wiem, pogubiłam się, czy to ja jestem przewrażliwiona i szukam dziury w całym, czy to on mnie faktycznie prowokuje do czegoś???
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Alter Ego 15 maja 2010, 11:21
Heh,
stare rosyjskie przysłowie - podam fonetycznie, nie mam tu cyrylicy. Gdie żywiosz - nie jebiosz ;)

nie obraź się ale z reguły w takich relacjach wychodzi z tego tylko problem..Będzie tu ciężko pewnie..

Pozdrawiam
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2010, 10:48

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 15 maja 2010, 11:57
ja się nie obrażam, w końcu oczekuję szczerych odpowiedzi... wiem niestety, że też w dużej mierze jestem winna. zastanawiam się tylko, kto bardziej, on, czy ja?
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Alter Ego 15 maja 2010, 12:07
Witaj,
To nie chodzi o to, że jesteś winna - to po prostu chory układ. Osraj to. A wina bardziej jego bo powinien dziad wiedzieć więcej o życiu niż Ty. Nie przejmuj się, olej chama :)

Pozdrawiam
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2010, 10:48

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 15 maja 2010, 15:23
to nie jest łatwe, tak po prostu "osrać" to... w ogóle wydaje mi się, że sama sobie z tym nie poradzę, to za daleko zaszło...nie jestem w stanie zakochać się w innym facecie. i nie wiem w ogóle jak to zrobić, żeby mieć na tyle silną wolę, aby go właśnie osrać, nie przejmować się tym, co mówi, nie dawać mu się prowokować. wiem, że źle robię, kiedy wybucham złością, bo wtedy on widzi, że nie jest mi obojętny i czuję się zraniona jego obojętnością, albo ignorowaniem z jego strony...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Alter Ego 15 maja 2010, 15:27
Koleżanko,
trzech rzeczy Ci trzeba - czasu, czasu i czasu. Zobaczysz.

Pozdrawiam
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2010, 10:48

Re: chore zauroczenie :(((

przez Natascha 16 maja 2010, 15:27
Dziewczyno on się Tobą bawi jak kot myszą.
To ignorowanie Cię na przemian z uganianiem się- to rodzaj szantażu emocjonalnego. Po prostu liczy, że pewnego dnia nie wytrzymasz i rozłożysz dla niego nogi na firmowym biureczku. Gdy już Cię zaliczy znajdzie sobie kolejna ''ofiarę'' a Ciebie porzuci.
Poczujesz się jak głupia, wypatroszona szmata. Oszczędź sobie tego!
Natascha
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 16 maja 2010, 15:38
ja już częściowo się tak czuję... strasznie się pogubiłam w tym wszystkim, sama nie mogę pojąć jak mogłam dać się tak wyrolować... są chwile kiedy nabieram do tego dystansu, są to chwile, kiedy jestem daleko od niego, kiedy go nie widzę, albo kiedy rozmawiam na ten temat z kimś zaufanym. ale kiedy przychodzę do pracy, widzę go, słyszę itp to zaczynam "głupieć" na nowo!!! ja nie umiem tego nazwać, mam nadzieję, że ktoś to zrozumie...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Alter Ego 16 maja 2010, 15:41
"Czasem tak dla hecy
lubię patrzeć jak
coraz bliżej świecy
ruda krąży ćma.."

Pozdrawiam.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2010, 10:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do