chore zauroczenie :(((

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 19 lut 2010, 22:18
ja już chyba dawno przestałam mieć jakikolwiek honor i własną wartość... czuję się jak szmata... :(((
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Pstryk 19 lut 2010, 22:42
lady_destroy, ja mam na odwrót - facet mnie wkręca nie stać nas na powiedzenie sobie nie mimo grożących nam konsekwencji (już je zbieramy...) nie mogę powiedzieć nie... nie potrafię...
Pstryk
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez yumi 24 lut 2010, 21:46
Pstryk napisał(a):lady_destroy, ja mam na odwrót - facet mnie wkręca nie stać nas na powiedzenie sobie nie mimo grożących nam konsekwencji (już je zbieramy...) nie mogę powiedzieć nie... nie potrafię...


znam to...
„Słyszałem, że świat jest piękny” - rzekł niewidomy. „Podobno” - odpowiedział widzący
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lut 2010, 21:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chore zauroczenie :(((

przez skakanka 24 lut 2010, 23:38
hej lady_destroy, jakbym czytała o sobie. Baby to jednak są głupie :-)
Miałam 27 lat i bardzo podobną sytuację w pracy.
Strasznie idealizowałam gościa, naprawdę zakochałam się i to bardzo.
Jego zachowanie też było bardzo dwuznaczne, z jednej strony szukał kontaktu z drugiej dystans.
Różnica taka, że uchodził za osobę stanu wolnego. Cała ta zabawa w kotka i myszkę trwała około 2 miesięcy.
Pewnego dnia dowiedziałam się, że facet jest w poważnym związku. Bolało bardzo.

Olej gnoja, bo naprawdę nie warto. To już taki typ, że rajcują go takie chore sytuacje.
U mnie skończyło się to wszystko kilkumiesięczną depresją.
Pewnie nie byłoby mnie na tym forum gdybym nie spotkała tego pana na swojej drodze.

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lut 2010, 22:59

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 25 lut 2010, 10:26
skankanko, tu chyba nie chodzi o głupotę kobiet. Może bardziej chodzi o Wasze, kobiece potrzeby bycia adorowanymi, komplementowanymi, zdobywanymi ? Część facetów (na pewno nie wszyscy), która się na tym pozna, chętnie to wykorzysta. Niewykluczone, że wtedy Wasze, kobiece myślenie postępuje wg schematu - jeśli komplementuje, to jest zainteresowany, a jeśli jest zainteresowany, to kocha, a jeśli kocha, to to jest właśnie "ten jedyny".

Tak więc może przed poznawaniem kolejnego faceta warto zastanowić się, jakie ma się oczekiwania względem niego ? Jeśli oczekuje się "maszynki do komplementowania, zdobywania, fundowania atrakcji kulturalnych" (a więc niewykluczone, że oczekuje się zapełnienia jakiejś pustki, dowartościowania), to takie traktowanie instrumentalne nie doprowadzi raczej do niczego innego, jak instrumentalnego traktowania kobiety. :roll:
Może gdybyście częściej same brały sprawy we własne ręce, zamiast czekać na "bycie zdobywaną", wtedy mogłoby być inaczej...
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: chore zauroczenie :(((

przez miki74 25 lut 2010, 13:06
God's Top 10 napisał(a): a jeśli jest zainteresowany, to kocha,
Kluczowy moment w błędnym myśleniu zakochanych kobiet (i mężczyzn także). Jeśli ktoś jest zainteresowany, to nie zawsze znaczy, że kocha. Często tak jest, lecz nie zawsze!
miki74
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez magdalenabmw 25 lut 2010, 16:08
Ja miałam trochę na odwrót. Mój luby obecny komplementował wszystkie d** na około tylko nie mnie. Potem jak do niego na gg napisałam to mnie olał. Jak sie spotkaliśmy to był taki nieprzystępny. I to ja musiałam sie starać o niego bo zakochałam sie od pierwszego wejrzenia na amen. I być może jak zobaczyłam miłość w jego oczach to wtedy zrozumiałam że jest prawdziwa, bo nie jestem jedną z tych którym słodził przez internet ;)

Potem mi sie przyznał że specjalnie mi nie słodził żeby mnie nie przestraszyć i i był nieprzystępny..bo był wobec mnie nieśmiały. Chciał być nie nachalny a wyszło mu że był nieprzystępny :mrgreen: I jak sie okazało- on też sie zakochał od pierwszego spojrzenia na mnie.
Ale suma sumarum udały nam sie te podchody, bo już na drugiej randce byliśmy parą... i tak już prawie 3 lata :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 25 lut 2010, 23:23
super magdalena, że ci się udało, często czytam Twoje posty, fajne są, jesteś według mnie charakterną babką, z ikrą :) mi coraz częściej się wydaje, że niesamowicie trudno jest znaleźć faceta w ogóle, a już znaleźć takiego do poważnego związku, ślubu, to już szkoda gadać...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez Pstryk 25 lut 2010, 23:30
miki74 to czym można się sugerować :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez magdalenabmw 26 lut 2010, 00:50
lady_destroy napisał(a):super magdalena, że ci się udało, często czytam Twoje posty, fajne są, jesteś według mnie charakterną babką, z ikrą :) mi coraz częściej się wydaje, że niesamowicie trudno jest znaleźć faceta w ogóle, a już znaleźć takiego do poważnego związku, ślubu, to już szkoda gadać...


Dzięki, miło to czytać :smile: Ta ikra jest czasem męcząca, ale na ogół sie przydaje ;)
Nie martw sie, miłość sama przyjdzie. Bardzo trudno jest znalezc odpowiedniego samca Alfa, ale to jest możliwe. Ja sporo sie nacierpiałam, i jak w końcu chciałam dać sobie spokój z szukaniem miłości.... to wtedy ta miłość sama mnie znalazła :smile: Nie łam się i nie poddawaj !
magdalenabmw
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 lut 2010, 12:52
lady_destroy napisał(a):mi coraz częściej się wydaje, że niesamowicie trudno jest znaleźć faceta w ogóle, a już znaleźć takiego do poważnego związku, ślubu, to już szkoda gadać...
1) Zabawne, jak wielu facetów mogłoby powiedzieć dokładnie to samo w odniesieniu do kobiet - tylko co konstruktywnego wynika z takich wzajemnych oskarżeń ?
2) Na prawdę wierzysz w tę wymówkę - "na świecie istnieją dranie, więc nie muszę się starać (m.in. o to, by być coraz lepszą osobą)" ? :roll:
Sama masz wpływ na to, z jakimi facetami wchodzisz w jak bliskie relacje. Jeśli wybierasz drogę zrzucania odpowiedzialności za swoje decyzje na inne osoby (np. facetów), kiedyś zabraknie w Twoim otoczeniu osób, na których mogłabyś ją zrzucić...

magadalenabmw napisał(a):Nie martw sie, miłość sama przyjdzie.
W realnym życiu przeciwnie, niż w "M jak Miłość" (czy w innym taśmowcu) - gdy miłość "sama przychodzi", to się jej nie ceni, nie szanuje. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: chore zauroczenie :(((

przez magdalenabmw 26 lut 2010, 13:07
Mylisz się kolego :smile: Do mnie sama przyszła i cenię ją ogromnie :smile: :P
magdalenabmw
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 lut 2010, 15:03
Nie wykluczam własnej pomyłki. Jednak będę skłonny przyznać się do niej po więcej, niż jednym, czy kilku wyjątkach... które do tego momentu pory będą potwierdzały regułę ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: chore zauroczenie :(((

przez magdalenabmw 26 lut 2010, 15:37
Mam nadzieję że Ty będziesz takim wyjątkiem :smile:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do