chore zauroczenie :(((

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 06 lut 2010, 00:49
nie trzaskać drzwiami i nie kłócić się :) ale to ciężkie jak widzę, że facet sobie pogrywa ze mną. na razie nie umiem poradzić sobie ze swoją sytuacją i w ten sposób okazuję swoje niezadowolenie, swój bunt, negatywne emocje, wściekłość itp. jeśli chodzi o pracę, to ogólnie uchodzę za dobrego pracownika, szybkiego, energicznego, bystrego, mam "tylko" kłopoty z prezesem. stąd obawiałam się plotek, że może on wie itp.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez majabee 12 lut 2010, 19:15
ehhh.... życie to nie M jak miłość....
"Only a man who has felt ultimate despair is capable of feeling ultimate bliss."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 lut 2010, 18:18

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 12 lut 2010, 21:20
a co masz przez to na myśli???
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez yumi 12 lut 2010, 22:10
hej,
trafilam na ta str i temat przez przypadek, szukajac informacji o chorych zwiazkach, toksycznych relacjach i poruszyla mnie twoja historia a dokladniej piszac wlasnie przezylam cos podobnego (przezylam? co ja pisze to ciagnie sie za mna od dobrych 2 lat i nadal trwa) :/ i teraz szukam odpowiedzi, pomocy, bo niepotrafie sobie tego wszystkiego poukladac i zrozumiec...

Bylam (jestem) uzalezniona emocjonalnie od pewnego faceta, ktory brutalnie mnie wykorzystal w wieku 25 lat (bylam dziewica). Uzaleniona od faceta przez ktorego jestem na dnie, bez poczucia wlasnej wartosci, worem kompleksow, zlymi myslami...
„Słyszałem, że świat jest piękny” - rzekł niewidomy. „Podobno” - odpowiedział widzący
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lut 2010, 21:12

Re: chore zauroczenie :(((

przez Lili-ana 12 lut 2010, 23:38
yumi napisał(a):hej,
trafilam na ta str i temat przez przypadek, szukajac informacji o chorych zwiazkach, toksycznych relacjach i poruszyla mnie twoja historia a dokladniej piszac wlasnie przezylam cos podobnego (przezylam? co ja pisze to ciagnie sie za mna od dobrych 2 lat i nadal trwa) :/ i teraz szukam odpowiedzi, pomocy, bo niepotrafie sobie tego wszystkiego poukladac i zrozumiec...

Bylam (jestem) uzalezniona emocjonalnie od pewnego faceta, ktory brutalnie mnie wykorzystal w wieku 25 lat (bylam dziewica). Uzaleniona od faceta przez ktorego jestem na dnie, bez poczucia wlasnej wartosci, worem kompleksow, zlymi myslami...

napisz coś więcej. W jaki sposób z nim jesteś? tzn. mieszkasz z nim czy masz inną sytuację. Opisz dokładniej.

Z tego da się wyjść, z takiego uzależnienia. Nie jest to łatwe ale dasz radę jeśli tylko bardzo chcesz.
Lili-ana
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 12 lut 2010, 23:45
no właśnie, chyba rzeczywiście macie tam mało pracy skoro masz czas na takie rzeczy:)

a teraz na powaznie - piszesz o szefie który jest wymagający i ciety na Ciebie. może to jest tak że szukasz u tego gościa wsparcia i ucieczki przed szefem, on wydaje Ci się męski, silny i mocny, no i pisałaś że Ci pomaga?

jeśli NAPRAWDE chcesz przerwac to błedne koło to masz 2 drastyczne wyjścia:1) zmienić pracę, 2)wyjechac gdzies na bardzo długo. myslę że żadne inne półśrodki nie zadziałają.

spróbuj może chociaż znaleźć jakies nowe towarzystwo, hobby, tak żeby odciągnąc swoje myśli od niego? zacząć pisać smsy z innymi osobami, etc, pokaz mu że masz jakichś innych znajomych.

co do tego czy on to powtarza kolegom myślę że nie musisz sie martwic - jest na tyle sprytny ze nie chce zeby to dotarło do jego kobiety, więc znalazł sobie Ciebie - porządną, dyskretną dziewczynę, a nie taką, która sama by wypaplała albo poleciała do tej jego kobiety się pochwalić:)

trochę szkoda że się nie wyszalałas za młodu , bo może to tez jest jakas przyczyna Twojej sytuacji. a może masz to we krwi ze lubisz typ faceta - zdobywcy, a nie ciamajdy który pół roku się zastanawia zanim weżmie cie za rękę:)

ciekawa jestem jak dalej będzie sie rozwijąc sytuacja. myślę że na przykład mogłabyś sie zainteresować naszym sympatycznym kolegą miki 74 :) gada całkiem do rzeczy i widac że chce Ci pomóc:) co Ty na to? i co miki na to:?)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 13 lut 2010, 00:06
ja też nie wiem, jak się dalej rozwinie ta sytuacja. na pewno nie kolorowo. mam nadzieję, że jest jak mówisz, że nie opowiada o tym wszystkim. rzuciło mi się w oczy, jak powiedziałaś "...dlatego znalazł sobie porządną dziewczynę, która nie rozpowie wszystkim..." ja już przestałam myśleć o sobie w kategorii "porządna dziewczyna" :( nie wiem, czy mogę jeszcze tak się mianować :( wpływ na moją sytuację faktycznie może mieć to, że się nie wyszalałam, bo właściwie rodzice mi na to nie pozwolili. wychowywali mnie dość surowo, krótko trzymali, zabraniali wszystkiego i przestrzegali przed wszystkim. nie mogłam popełniać żadnych błędów, zawsze kazali się SZANOWAĆ. nie mają bladego pojęcia, co zrobiłam. bo chyba by zawału dostali. a jeśli chodzi o mikiego faktycznie stara się pomóc i mądrze pisze, ale na pewno nie chciałby takiej dziewczyny jak ja :lol:
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez yumi 13 lut 2010, 00:39
napisz coś więcej. W jaki sposób z nim jesteś? tzn. mieszkasz z nim czy masz inną sytuację. Opisz dokładniej.

Z tego da się wyjść, z takiego uzależnienia. Nie jest to łatwe ale dasz radę jeśli tylko bardzo chcesz.[/quote]

Mialam/mam dosc podobna sytuacje do lady_destroy a mianowicie wykorzystywanie fizyczne i psychiczne przez faceta. Pozbawil mnie brutalnie dziewictwa w wieku 25 lat, zostawiajac na pastwe losu, sama bez przyjaciol jak sie pozniej okazalo. Odchodzac wkrecil mi filmy ze to moja wina i ze sama to sobie zrobilam. Obnizyl maksymalnie moje poczucie wartosci. Myslalam o nim codziennie przez ponad rok nie mogac ulozyc sobie zycia, obwinialam sie, karalam, plakalam. Czlowiek nie uczy sie na wlasnych bledach i po ponad roku po tym jak stracilismy ze soba kontakt spotkalismy sie przypadkiem, zaczal sie koszmar. Smsy z erotycznym podtekstem, proby zaciagniecia do lozka, emocjonalne uzaleznienie, w pewnym momencie nie moglam myslec o niczym innym tylko o jego ,,szczesciu''. Potem stawal sie zimny, obcy i mnie nie znal, za chwile znowu zabiegal, zagadywal, zaczepial a kiedy nie dostawal tego czego chcial udawal ze mnie nie zna i tak w kolko. Miesiac przerwy i znowu smsy, przerwa i znowu. Nie wytrzymywalam psychicznie, od osoby ktora brutalnie skrzywdzil chcial tylko seksu...
Od jakiegos czasu nie mamy kontaktu on o tym zdecydowal, powiedzial mi ze jest dla mnie toksycznym czlowiekiem i nie ma mi nic do zaoferowania oprocz seksu ktory nie sprawia mi zadnej przyjemnosci. Zablokowalismy sie wzajemnie na wszystkich komunikatorach i stronach. Co dalej bedzie nie wiem, ja czuje sie jak go**o... Tesknie za nim, nie umiem zyc normalnie...
„Słyszałem, że świat jest piękny” - rzekł niewidomy. „Podobno” - odpowiedział widzący
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lut 2010, 21:12

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 13 lut 2010, 14:38
nie wątpię że jesteś wartościową i porządną dziewczyna. no - przynajmniej starasz się być porządna:) - oczywiście żartuję.nikt nie jest kryształowy, a Ty nikomu nie robisz krzywdy (najwyżej sobie) . ale szukasz odpowiedzi, bo czujesz ze cos jest nie tak. i to jest ważne.


może faktycznie przejdź się do psychologa ze swoim niskim poczuciem wartości? jak możesz myśleć, czy podobasz się mężczyznom? na pewno tak. jesteś miła, wykształcona, młoda i na pewno niebrzydka.

w Twojej wypowiedzi pojawił się jeszcze jeden wątek - co by było gdyby on komuś o tym opowiadał ? (na pewno tego nie robi bo jest na to za sprytny). obawiasz się utraty dobrej opinii w pracy? i dobrze! może powinnaś o tym zacząć myślec w tych kategoriach i to by Ci pomogło się od niego uwolnic?

pomyśl co możesz zyskac a co stracić na tym związku?? chyba raczej zyskać niewiele. a stracić - więcej.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: chore zauroczenie :(((

przez Lili-ana 13 lut 2010, 17:03
yumi napisał(a):Od jakiegos czasu nie mamy kontaktu on o tym zdecydowal, powiedzial mi ze jest dla mnie toksycznym czlowiekiem i nie ma mi nic do zaoferowania oprocz seksu ktory nie sprawia mi zadnej przyjemnosci. Zablokowalismy sie wzajemnie na wszystkich komunikatorach i stronach. Co dalej bedzie nie wiem, ja czuje sie jak go**o... Tesknie za nim, nie umiem zyc normalnie...

To z jego strony dobra decyzja, w tym akurat dobrze postąpił, że zerwał z Tobą kontakt.
A Ty powinaś udać się do psychologa, skoro tęsknisz za człowiekiem, który Cię skrzywdził, to coś jest nie tak. Powstało u Ciebie jakieś zaburzenie, mniemam że uzależnienie od miłości chorej.
Poza tym czas leczy rany. Zacznij myśleć o sobie, o swoim szczęściu, a o tamtym toksyku zapomnij. Jeszcze spotkasz mężczyznę który na Ciebie zasługuje.
Lili-ana
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

Avatar użytkownika
przez yumi 14 lut 2010, 17:33
Lili-ana napisał(a):
yumi napisał(a):Od jakiegos czasu nie mamy kontaktu on o tym zdecydowal, powiedzial mi ze jest dla mnie toksycznym czlowiekiem i nie ma mi nic do zaoferowania oprocz seksu ktory nie sprawia mi zadnej przyjemnosci. Zablokowalismy sie wzajemnie na wszystkich komunikatorach i stronach. Co dalej bedzie nie wiem, ja czuje sie jak go**o... Tesknie za nim, nie umiem zyc normalnie...

To z jego strony dobra decyzja, w tym akurat dobrze postąpił, że zerwał z Tobą kontakt.
A Ty powinaś udać się do psychologa, skoro tęsknisz za człowiekiem, który Cię skrzywdził, to coś jest nie tak. Powstało u Ciebie jakieś zaburzenie, mniemam że uzależnienie od miłości chorej.
Poza tym czas leczy rany. Zacznij myśleć o sobie, o swoim szczęściu, a o tamtym toksyku zapomnij. Jeszcze spotkasz mężczyznę który na Ciebie zasługuje.


Z psychologiem moze byc maly problem bo mieszkam za granica. Staram sie myslec o sobie, o swoim szczesciu tylko problem polega na tym ze nie wiem co nim jest, nie odnalazlam jeszcze swojej pasji w zyciu, tego co dawaloby mi wielka frajde. I na tym polagal w wiekszosci moj problem ze nie mialam i nie mam swojego zycia dlatego skupilam sie na innej osobie. Wierze ze bedzie ok ;-)
„Słyszałem, że świat jest piękny” - rzekł niewidomy. „Podobno” - odpowiedział widzący
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lut 2010, 21:12

Re: chore zauroczenie :(((

przez Pstryk 18 lut 2010, 23:43
chory związek... to też taki, w którym jest oczywiste, że przyszłości nie ma - nie można sobie pozwolić na uczucia, trzeba się ukrywać aby świat się nie dowiedział a mimo wszystko jest namiętność i taka przemożna potrzeba bycia ze sobą... wszystko ukradkiem przed całym światem kombinuje się na lewo i prawo jak wygospodarować choćby jedno spojrzenie, gest parę chwil dla siebie nawzajem...
Pstryk
Offline

Re: chore zauroczenie :(((

przez lady_destroy 19 lut 2010, 21:49
w mojej sytuacji już od jakiegoś czasu sytuacja zaczyna się klarować, zauważyłam, że ten człowiek próbuje się wymiksować rakiem z tego naszego "układu". zaczął już naprawdę mnie unikać, omijać, w ogóle nawet nie zagaduje pierwszy. czuję niesamowitą wściekłość. ja wiem, że to musi się skończyć, że to jest chore i upokarza mnie i w końcu ta sytuacja nieźle skrzywi mi psychę, ale teraz czuję się fatalnie. dosłownie jak dmuchana lala, która się znudziła i ktoś próbuje się jej teraz dyskretnie "pozbyć", bo stała się niewygodna. stały się niewygodne dla niego moje żale i rozgoryczenie, że się źle czuję w taki sposób z tym wszystkim... dlaczego faceci robią tak z kobietami???
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
02 lut 2010, 23:55

Re: chore zauroczenie :(((

przez betty_boo 19 lut 2010, 22:16
bo my im na to pozwalamy....


widzę że bardzo dobrze interpretujesz jego zachowanie - to znaczy próby wymiksowania się. fajnie byłoby gdybys potrafiła być ponad to... pamiętaj że honor jest najważniejszy (przynajmniej dla mnie). zakazuję Ci łazić za nim i prosić o jakiekolwiek wyjaśnienia!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do