Wymagajacy ojciec

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Wymagajacy ojciec

przez eldruto 18 sty 2010, 18:44
Hej;)
Jestem dzieckiem wymagajacego ojca. Zadko pamietam zebym byl chwalony, zadko jezeli cokolwiek robilem, to bylo dobrze. Najczesciej to bylo zle, najbardziej pamietam przymiotnik "beznadziejny"
Z 2 strony np, dostalem kase od ojca na motor.
Teraz mam problemy z wyrazaniem siebie, jestem dosc mocno zahamowany, lekliwy, nie wieze we wlasne mozliwosci itd.
Nie moge przez najblizszy czas isc na spotkanie z psychologiem, dlatego moje pytanie kieruje tutaj - jak radzicie sobie z mieszanka uczuc w was w stosunku do waszych rodzicow (milosc/nienawisc) i jakie kroki podejmujecie wychodzac z nerwicy?
Ma ktos jakies pomysly/doswiadczenia?
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: Wymagajacy ojciec

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 sty 2010, 20:42
eldruto, moim zdaniem najlepsze co mozesz zrobic to wybaczyc ojcu. Moze mu tez nikt nie okazywal milosci, czulosci nie chwalil, Moze Twoj ojciec tak okazuje to ze mu na Tobie zalezy, dal Ci kase na motor, czyli nie jest wobec Ciebie tak naprawde obojetny. Moze chcial Ciebie wychowac na twardego faceta, coz,,,ojciec to tez czlowiek. I ma swoje wady.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Wymagajacy ojciec

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 sty 2010, 20:19
To wysoce prawdopodobne, że nikt nie okazywał uczuć Twojemu ojcu (jeśli masz możliwość poobserwuj relacje ojca z jego własnymi rodzicami).
Możliwym jest, że Twój ojciec widząc jak sam sobie nie radzi z własnymi emocjami, postawił sobie za cel "zahartować" Ciebie... jednak człowiek, to nie stal, którą można zahartować :?

Podarowanie pieniędzy na motor, to nie do końca przejaw "ojcowskich (pozytywnych) uczuć", a bardziej uciszenie jego własnych wyrzutów sumienia.
Tym niemniej może to być punkt wyjścia do zmiany Waszych relacji. Np. gdybyś chciał poprosić ojca o radę, jak dokonać transakcji, by nie dać się oszukać, jak załatwić rejestrację (a może chciałbyś się poradzić, jaki ten motor ma być ?). Przy czym warto byłoby podkreślić, że prosisz ojca o radę, a nie o wyzwiska. I gdyby to okazało się dobrym rozwiązaniem, podziękuj mu za taką pomoc (tak na zasadzie kontry, spróbuj ofiarować mu to, czego sam od niego nie dostałeś ;) ).

A ten terror z jego strony (wyzwiska) będzie się ciągnął najprawdopodobniej do któregoś z tych wyjść:
- sam się opamięta (mało prawdopodobne);
- zobaczy, że nie pozwalasz na to, by takie zachowania miały miejsce.
Ostatnie wyjście wymaga od Ciebie odwagi, jednak wg mnie może okazać się najskuteczniejsze. A to z tego powodu, że tacy "terroryści emocjonalni" pozwalają sobie na "terror" tylko wobec osób, które temu "terrorowi" ulegają.

Tym niemniej pomoc specjalistów zarówno dla Ciebie, jak i dla ojca, jest jak najbardziej wskazana.

Powodzenia
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wymagajacy ojciec

przez Pstryk 20 sty 2010, 20:22
nom witam w klubie.... na mnie tatko przelał swoje niespełnione ambicje. Zawsze był potwornie surowy i wymagający - absolutnie nigdy nie słyszałam z jego ust nic pozytywnego a mimo wszystko - czułam że mnie kocha 'szczególnie' bo mojej siostrze w ogóle uwagi nie poświęcał (może to patologia bo mnie molestował sex. w dzieciństwie...). Jego życie potoczyło się nie tak, jak powinno - miał matkę potwora. Poza tym to naprawdę niezwykle mądry, inteligentny człowiek ale niestety nie miał możliwości się wykazać bo musiał się zająć 'gospodarstwem' a nie iść na studia. Dopiero gdy się wyprowadziłam nasze stosunki jakoś się unormowały co nie znaczy, że zawsze jest idealnie. Ubolewam nad tym ale szczerze mówiąc nie mam pomysłów co jeszcze mogę zrobić jak tylko pogodzić się z tym, jaki jest. Mi się udało wyrwać z tego 'piekiełka' dopiero jak 'poszłam na swoje'. Jestem teraz kompletnie niezależna od niego nom i jest dobrze.
Pstryk
Offline

Re: Wymagajacy ojciec

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 sty 2010, 11:13
Witaj Pstryczku :)

W czasie naszych rozmów nauczyłem się m.in. tego, że każdy człowiek odpowiada za swoje życie. Prawdziwości tego stwierdzenia nie umniejsza fakt, że nie wszyscy umieją w ten sposób żyć.

Nie najlepsze relacje między Tobą, a ojcem wynikały głównie z tego, że to on nie radził sobie we właściwy sposób z problemami. I dlatego do dalszej poprawy tych relacji potrzeba przede wszystkim tego, by Twój ojciec nauczył się, jak radzić sobie z problemami, bez przerzucania odpowiedzialności na innych.
To, co było w Twojej mocy, już zrobiłaś. Teraz najwięcej zależy od niego.

Poza tym może nigdy nie jest za późno, by zacząć studiować ? ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do