Trójkąt...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Trójkąt...

Avatar użytkownika
przez whisper 17 sty 2010, 23:38
Tak, wyniuchała i zweryfikowała swój pogląd co do samego seksu, czyli nie było jak twierdziła - seks jej też przeszkadzał.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Trójkąt...

przez paradoksy 18 sty 2010, 23:51
whisper napisał(a):Tak, wyniuchała i zweryfikowała swój pogląd co do samego seksu, czyli nie było jak twierdziła - seks jej też przeszkadzał.


a może po prostu chodziło o to

ważne było żebym się do niego nie zbliżała psychicznie.


?

może nie Ty, a On się 'zbliżył psychicznie'?

inna opcja jest taka,że koleżanka mogła Cie po prostu wystawic na probe - czy zrobisz to, czy nie.
paradoksy
Offline

Re: Trójkąt...

przez polakita 19 sty 2010, 01:51
whisper napisał(a):Z drugiej strony F jest pierwszym facetem, z którym mam relację inną niż koleżeńską.

Czyli to był twój pierwszy raz? Faktycznie dziwne okoliczności... jeżeli znaliście się przedtem tylko przez internet, to czasem można się tak "nakręcić" rozmawiając ze sobą, wyobrażając sobie coś. No i dziwne mi się wydaje że spotkaliście się tylko "żeby określić swoje preferencje seksualne" czyli ty już z góry zakładałaś że się prześpicie...

Jak dla mnie, to twoja koleżanka ma bardzo dziwne podejście, tak na zimno patrzeć na związki. Mi by to nie odpowiadało. Nie wiem co ci doradzić, to zależy od tego czy widzisz szansę swoją z tym facetem czy nie? Ale on nadal sypia z twoją przyjaciółką? Bez sensu.

Jak dla mnie za dużo tu główkowania, kto z kim i dlaczego, co można a co nie można. Normalny związek jest taki, że dwoje ludzi się poznaje, coś do siebie ma, i się do siebie zbliża w spontaniczny sposób. A nie ustala się z góry przez osoby trzecie co można a co nie można???!!!

To był od początku chory układ i nie będzie lepszy jeżeli się nie dowiecie kto jest z kim. A póki tego nie wiadomo, to nie ma co się ładować w nic.
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Trójkąt...

Avatar użytkownika
przez whisper 22 sty 2010, 00:35
paradoksy napisał(a):
whisper napisał(a):Tak, wyniuchała i zweryfikowała swój pogląd co do samego seksu, czyli nie było jak twierdziła - seks jej też przeszkadzał.


a może po prostu chodziło o to

ważne było żebym się do niego nie zbliżała psychicznie.


?

może nie Ty, a On się 'zbliżył psychicznie'?

inna opcja jest taka,że koleżanka mogła Cie po prostu wystawic na probe - czy zrobisz to, czy nie.

Tak, bardzo możliwe, że to podziałało w obie strony. Co do wystawiania na próbę - to rozważałam kiedyś i taką możliwość, ale w końcu ją odrzuciłam...

[Dodane po edycji:]

polakita napisał(a):
whisper napisał(a):Z drugiej strony F jest pierwszym facetem, z którym mam relację inną niż koleżeńską.

Czyli to był twój pierwszy raz? Faktycznie dziwne okoliczności... jeżeli znaliście się przedtem tylko przez internet, to czasem można się tak "nakręcić" rozmawiając ze sobą, wyobrażając sobie coś. No i dziwne mi się wydaje że spotkaliście się tylko "żeby określić swoje preferencje seksualne" czyli ty już z góry zakładałaś że się prześpicie...

Jak dla mnie, to twoja koleżanka ma bardzo dziwne podejście, tak na zimno patrzeć na związki. Mi by to nie odpowiadało. Nie wiem co ci doradzić, to zależy od tego czy widzisz szansę swoją z tym facetem czy nie? Ale on nadal sypia z twoją przyjaciółką? Bez sensu.

Jak dla mnie za dużo tu główkowania, kto z kim i dlaczego, co można a co nie można. Normalny związek jest taki, że dwoje ludzi się poznaje, coś do siebie ma, i się do siebie zbliża w spontaniczny sposób. A nie ustala się z góry przez osoby trzecie co można a co nie można???!!!

To był od początku chory układ i nie będzie lepszy jeżeli się nie dowiecie kto jest z kim. A póki tego nie wiadomo, to nie ma co się ładować w nic.

To wszystko dziwne i skomplikowane, tak rozmawialiśmy o tym i z góry zakładaliśmy, że wylądujemy w łóżku. Dalej, nie widzę szansy z nim; nie mogłam się oprzeć pokusie i dlatego postąpiłam tak, a nie inaczej, ale stawka była za wysoka, więc teraz zrezygnowałam.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do