Potrzebuję pomocy oraz porady...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Mirelka5 13 sty 2010, 21:33
Witam! Ja już nie wytrzymuje :( Obawiam sie ze dostane do głowy jak tak dalej będzie ;(
Mam 18 lat... Mam córeczkę 3 miesięczną oraz męża który ma 20 lat i właśnie o niego chodzi... :(
Znamy sie 4 lata... Zawsze był o mnie zazdrosny, ale nigdy nie do przesady... Rok jesteśmy małżeństwem i od roku jest chorobliwie zazdrosny :/ Nigdzie mi nie pozwala wychodzić sama. A jak z nim jade np na zakupy do jakiegoś dużego sklepu to mi głupio dogaduje... np "po hu* sie napalasz na innych", "czemu sie na niego gapisz i napalasz? podoba on ci sie? to wypie*** do niego" i takie teksty :/ ehh.. jak sie pokłócimy o to ze tak mi głupio gada to mnie wyzywa :/ ze ja jestem kur** su**... :( A ja nigdy nic złego nie zrobiłam... nigdy!!!!!!!!! BOLI MNIE TO!! ja niczemu winna... on ciągle mi rozne akcje robi :/ ehh...:( Nigdy nic złego nie zrobiłam a on taki do mnie jest... ehhh... :( Ja juz nie wytrzymuje ;( tłumacze mu... a on nic... ;( dalej tak samo... Myślałam ze sie rozstanę z nim ale nie da rady.... mieszkam na wiosce wszyscy by sie śmiali ze mnie.... ze wpadłam i ze mi sie nie układa :( ludzie by sie cieszyli z mojego nieszczęścia... ehh... :( ja ciągle to ukrywam przed wszystkimi ze on taki ;/ :( nikomu nic nie mogę powiedzieć bo by mnie uznali za wariatka ;/ bo by mi nigdy nie uwierzyli... ehh... :( jedynie jego mama wie... bo on sie karzy ale sie skarży jej odwrotnie ;/ mówi głupoty na mnie ;/ mnie robi winną a siebie nie :/ ehh... skarży sie odwrotnie... :/ ze niby ja to wszytko gadam i ze tak robię :/ Masakra!!!!
Pomuzcie!!
Mirelka5
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Gringo 13 sty 2010, 21:42
No coz, prawda jest taka, ze on sie nie zmieni, a Ty predzej czy pozniej od niego odejdziesz, jesli chcesz byc szczesliwa. Takie jest moje zdanie.
Gringo
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez paradoksy 13 sty 2010, 21:57
Mirelka5 napisał(a):Myślałam ze sie rozstanę z nim ale nie da rady.... mieszkam na wiosce wszyscy by sie śmiali ze mnie.... ze wpadłam i ze mi sie nie układa :( ludzie by sie cieszyli z mojego nieszczęścia... ehh... :( ja ciągle to ukrywam przed wszystkimi ze on taki ;/ :( nikomu nic nie mogę powiedzieć bo by mnie uznali za wariatka ;/ bo by mi nigdy nie uwierzyli... ehh... :( jedynie jego mama wie... bo on sie karzy ale sie skarży jej odwrotnie ;/ mówi głupoty na mnie ;/ mnie robi winną a siebie nie :/ ehh... skarży sie odwrotnie... :/ ze niby ja to wszytko gadam i ze tak robię :/ Masakra!!!!
Pomuzcie!!

nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy chcą cierpieć, bo "ktoś coś powie, pomyśli"...

przede wszystkim skup się na sobie, na własnym szczęściu!
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Gringo 13 sty 2010, 21:59
nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy chcą cierpieć, bo "ktoś coś powie, pomyśli"...

To zrozum, ze sami sobie tego nie wymyslili, tylko tak ich wychowano, co nie zmienia faktu, ze to szkodliwe.
Gringo
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

Avatar użytkownika
przez Majster 13 sty 2010, 22:05
Gringo napisał(a):
nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy chcą cierpieć, bo "ktoś coś powie, pomyśli"...

To zrozum, ze sami sobie tego nie wymyslili, tylko tak ich wychowano, co nie zmienia faktu, ze to szkodliwe.

Dokladnie tak! Bo co powie ojciec, matka? Oni jakos ze soba wytrzymali to i mi nie wypada niczego zmieniac.. Niestety ale polska konserwa to jest kwadratura kola..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Joaśka 14 sty 2010, 09:30
Pewne rzeczy po prostu są w ludziach głęboko zakorzenione, zwłaszcza w małych miejscowościach (taka niestety smutna prawda), tak głęboko, że nie myślą, iż robią sobie lub innym krzywdę, a nawet jeśli to dostrzegają to nie potrafią tego zmienić.
Joaśka
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez magdalenabmw 14 sty 2010, 11:38
Mirelka5 napisał(a):", "czemu sie na niego gapisz i napalasz? podoba on ci sie? to wypie*** do niego" i takie teksty :/ ehh.. jak sie pokłócimy o to ze tak mi głupio gada to mnie wyzywa :/ ze ja jestem kur** su**...
(...)
Myślałam ze sie rozstanę z nim ale nie da rady.... mieszkam na wiosce wszyscy by sie śmiali ze mnie.... ze wpadłam i ze mi sie nie układa :( ludzie by sie cieszyli z mojego nieszczęścia...




:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Przerażasz mnie kobieto.

Czekaj, czekaj.... chcesz spierdo*ić sobie życie do końca dlatego, że jak odejdziesz to będą sie śmiały jakieś moherowe berety?!
Sorry ale co ci ludzie mają do Twojego życia?!
Ty bierz manatki i uciekaj z dzieckiem! Chcesz żeby Cie tak szmacił do końca życia?
Panie Boże patrzysz i nie grzmisz! Nie daj Boże mnie by jakiś s* nazwał, zrobiła bym mu taką Apokalipsę że św. Jan takiej nie widział ! :evil:

I pozwalasz na to, aby Twoje dziecko na to patrzyło?
A chcesz żeby kiedyś Pan i Władca zabił Ciebie albo dziecko w szale agresji?
Wolisz śmierć czy gadanie na wsi? <co wogóle jest dla mnie myśleniem ze średniowiecza>

Wydaje mi sie że zawarliście ten ślub przez dziecko, nie z miłości prawda? I takie są konsekwencje....

UCIEKAJ OD NIEGO - chyba że chcesz być całe życie popychadłem, s*, dz* itd
magdalenabmw
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Joaśka 14 sty 2010, 11:46
Nie patrz co ludzie powiedzą, nie jesteś sama - masz dziecko, na pewno chcesz, by miało szczęśliwe dzieciństwo, całe życie!!! Pomyśl o przyszłości swojej i Twojego dziecka!!! Przecież cierpisz - nie chcesz tego zmienić? Masz szansę na normalne życie, na szczęście! Musisz wziąć sprawy w swoje ręce, nie patrz, co ludzie będą gadać, wszystko jedno, zresztą i tak na pewno różne rzeczy gadają, zawsze tak jest! Walcz o normalne życie!!! Nie poddawaj się, nie gódź się z tą chorą sytuacją...
Joaśka
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez magdalenabmw 14 sty 2010, 12:23
Wogóle te wsi w Polsce to ja nie wiem co za ludzie tam żyją... Mieszkałam na wsi 4lata, chodziłam tylko z domu na pks i z pksu do domu, a i tak byłam 'dz*ką miastową', 'lalunią', 'tapeciarą' i 'puszczalską' :shock: Po prostu mity już o mnie krążyły- a jak Boga kocham- z nikim nie rozmawiałam, nie wychodziłam, nic ! Zawsze miałach ich w dupie, chodziłam z głową dumnie uniesioną- a niech pierdo*ą jak im sie nudzi, co mnie to ?
W końcu sie wyprowadziłam do miasta i mam spokój, ale i tak jak jadę do rodziców to już potem mi koledzy opowiadają że na przystanku gadali -bo księżniczka łaskawie rodzinę odwiedza, bo ma nowe auto, nowe buty, ot gówniara szasta pieniędzmi, oburzające :evil:

Porażka.
Ostatnio edytowano 14 sty 2010, 14:13 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 1 raz
Powód: OFFTOP!
magdalenabmw
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez monika03 14 sty 2010, 12:34
Madzia jestes the best fajnie piszesz:):)
a co do całej sytuacji uciekaj kobitko z dzieckiem do poki cie nie wykonczy psychicznie:((((((((
monika03
Offline

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

Avatar użytkownika
przez iryss 14 sty 2010, 12:41
Mirelko pomyśl o przyszłości twojej i dziecka. Chcesz żeby za kilka lat patrzyło i co gorsza rozumiało każde słowo które twój mąż kieruje w twoją strone? Chcesz aby wychowywało się w takiej atmosfeze??? Ja jestem zdania że czasem lepiej nie mieć ojca niż mieć takiego który nie jest gotowy do tej roli a powiedzmy sobie szczeze skoro twój mąż tak cię traktuje i zachowuje się jak zazdrosny nastolatek to nie jest gotowy by wychować dziecko. Porozmawiaj z nim szczeże o tym co czujesz a jeśli po rozmowie nic się nie zmieni to podejmij jakąś decyzję i nie kieruj się zdaniem ludzi. Szlag mnie trafia jak słysze że ludzie na wsi boją się coś zrobić bo potem te stare wiedzmy na zasiłkach łażą i gadają głupoty na ich temat. Olej to. Jesteś jeszcze bardzo młoda wszystko jeszcze może się ułożyć. Tu chodzi o twoje szczęscie i twojego dziecka a nie o kolejną ciekawą plotę na wsi. Kieruj sie waszym dobrem. Ja się zgadzam z Magdą na wsi to jest zawsze jakieś średniowiecze ale zawsze możesz wyjechać. Pozdrawiam
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Potrzebuję pomocy oraz porady...

przez Earthangel 14 sty 2010, 15:36
pomyśl przede wszystkim o sobie i swoim dziecku, zastanów się czego tak naprawde pragniesz. ty znasz tego człowieka, wiesz na co go stać i znasz też siebie. podejmij świadomą decyzje, wynikającą z twoich pragnień i uczuć. ludźmi się nie przejmuj, najwyżej troche pogadają i im przejdzie (chociaż doskonale wiem, ze plotki mogą boleć), ale przecież nie będziesz się męczyć i cierpieć tylko przez ewentualne pomówienia.pamiętaj, że cokolwiek nie uczynisz to twoje życie i tylko i wyłącznie ty bierzesz za nie odpowiedzialność.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 sty 2010, 01:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do