Strach przed związkiem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Strach przed związkiem

przez Natascha 09 maja 2010, 23:00
Ja nie potrafię i chyba podświadomie nie chcę stworzyć związku. Mam nadzieję, ze kiedyś będę w stanie w pełni się otworzyć, w pełni zaufać ... ale mam jeszcze na to czas.

[Dodane po edycji:]

Natascha napisał(a):Dojrzałam w końcu do terapii.
Wiem, że jak na nią nie pójdę to się stoczę. Zeszły weekend dał mi dużo do myślenia. Postanowiłam, że do Sylwestra żadnych wyjść. A od stycznia chcę rozpocząć terapię. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dobrego specjalistę bo na wiosnę wreszcie się wyprowadzam i będę miała szansę zacząć życie od nowa :D
Na cale szczęście mam teraz dużo zajęć, więc będę miała czym wypełnić czas :smile:


Ha ha, nic nie wyszło z tych ambitnych planów :lol:
Natascha
Offline

Re: Strach przed związkiem

przez refren 14 maja 2010, 18:22
Ja też się boję, bo jak mi zaczyna na czymś, albo na kimś zależeć, to mój stan się pogarsza. Nie wytrzymuję presji. Boję się, że to coś albo kogoś utracę przez chorobę, no i jestem bardziej chora. Egzaminy, związek - jeden diabeł. Wtórny brak odporności na stres (do pierwszego zachorowania tak nie było).
refren
Offline

Re: Strach przed związkiem

Avatar użytkownika
przez pobłażająca_sobie 18 maja 2010, 23:02
hm.. pięć dni temu zerwałam z facetem, z którym byłam dwa miesiące. w poprzednim związku 3 miesiące, jeszcze wcześniej niecałe 4. nie potrafię dłużej z nikim być. a ten z którym teraz się rozstałam był dla mnie naprawdę dobry.. i chyba w tym problem - był za dobry dla mnie.. a ja nie potrafiłam tego odwzajemnić, nie mówiąc już o uczuciu jakimś poważniejszym.. co nie zmienia faktu, że teraz mi źle i myślę, że postąpiłam zbyt pochopnie, że było trzeba poczekać, dać sobie jeszcze szanse.. sama nie wiem.. ech...... :cry:
może nie wszyscy są stworzoni do bycia w związku, bycia z kimś.......?
I have lost myself again
Lost myself and I am nowhere to be found,
I think that I might break
I've lost myself again and I feel unsafe
Posty
43
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 01:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Strach przed związkiem

przez k_o82 26 maja 2010, 11:07
dla każdego kto się boi ... odrzucenia, nie zaakceptowania przez drugą osobę tego jaki jest będzie najlepsza ucieczka,
odpychanie innych osób żeby się nie zawieść ...
najgorsze jest to jeśli kogoś poznajesz, poświęcasz tej osobie prawie 3 lata, czekasz na jej telefon, żeby z nią porozmawiać,
jesteś wstanie zaakceptować to że ma dziecko, męża który ją nie szanuje i poniża, nadal coraz głębiej wnikasz w jej życie,
słuchasz co mówi, przywiązujesz się do niej, wierzysz w jej każde słowo, słyszysz że Ciebie słucha i Ciebie rozumie i czekasz na tą osobę ... a po długim czasie oczekiwania ona po prostu znika bez słowa ...
wtedy w psychice tworzy się blokada która za każdym razem kiedy masz okazje poznać atrakcyjną osobę która wzbudza w Tobie duże zainteresowanie ja wolę dać sobie spokój, bo dużo razy się przekonałem że większość kobiet które spotyka potrafi zrobić wszystko za wszelką cenne żeby tylko dostać to na czym im zależy... i nie liczą się z tym co druga osoba czuje, myśli tylko myślą o tym co jest dla nich najważniejsze... a z czasem człowiek traci wiarę w siebie...
k_o82
Offline

Strach przed związkiem

przez kiedywiosna 08 paź 2011, 21:59
Mam podobnie i już mam dość...

Nie mam problemu z poznaniem kogoś, za zauroczeniem obustronnym, ale potem dopada STRACH i wszystko psuję, asekuruję się i od nowa, od nowa następny ktoś...
Potrzeba bliskości jest ogromna, ale lęk przed nią też... Mam dość. Tym bardziej że wiem że to moja wina :( Nikt tego nie wytrzyma...żaden facet... Zresztą nie daję mu szansy. Doskonale was rozumiem, dziewczyny.

Terapia ind. dała jakieś tam rady, ale to kropla w morzu...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 paź 2011, 14:50

Strach przed związkiem

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 paź 2011, 02:19
Dlatego może i dobrze,że nei jestem choć trochę zaradnym gościem...bo gdybym był (czyt. miał pracę,studia ukończone ale takie które by mi pasowały,i łaził bym z uśmiechem na twarzy) to może wydarzyła by się taka sytuacja po raz kolejny,że strach by zwyciężył...Więc to dobrze,że wyląduję na śmietniku,bez pracy i bez studiów...przynajmniej nie będę się łudził,że jakiekolwiek uczucie od drugiego człowieka płci żeńskiej mi się należy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Strach przed związkiem

Avatar użytkownika
przez buka 10 paź 2011, 02:30
Nikomu nic sie nie należy,cały czas prezentujesz człowieku postawe roszczeniową.trzeba sie niestety wokół tych spraw zakręcić jak cie to interesuje,związek to zwykły deal-coś dajesz coś odbierasz.
Ew.jak uciułasz jakąś tam sumę pieniędzy możesz sobie kupic żone z ukrainy,a jak tyle ne masz to są gadzety różne na allegro,sztuczne cipki itp :mrgreen:

ps.NIKT cie nie pokocha za to ze jesteś-no moze z wyjątkiem matki,ale i to nie zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Re: Strach przed związkiem

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 10 paź 2011, 10:20
refren napisał(a):Ja też się boję, bo jak mi zaczyna na czymś, albo na kimś zależeć, to mój stan się pogarsza. Nie wytrzymuję presji. Boję się, że to coś albo kogoś utracę przez chorobę, no i jestem bardziej chora. Egzaminy, związek - jeden diabeł. Wtórny brak odporności na stres (do pierwszego zachorowania tak nie było).

podobnie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Strach przed związkiem

Avatar użytkownika
przez Aria 13 paź 2011, 22:47
Ponad miesiąc jestem sama. I powiem szczerze, że chyba ciężko będzie mi komukolwiek zaufać od nowa. Bo związek trzeba stworzyć na zaufaniu, ale jak komuś zaufać skoro ciężko jest odnaleźć się samej sobie? Czasami zastanawiam się, po co to wszystko. Po co z kimś być, skoro tak naprawdę żyje się w ciągłej niepewności i strachu przed utratą bliskiej osoby? Coraz częściej stawiam sobie to pytanie i za każdym razem nie widzę sensu by dzielić z kimś życie. Chciałabym kochać i być kochaną. Ale nie można mieć wszystkiego, w tym wypadku sama nie wiem...
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do