rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez magdalenabmw 08 lis 2009, 17:38
Koturre napisał(a): Agusiaww - W żadnym wypadku nie prosiłem Cię o zapewnienie że Cię coś swędzi, aczkolwiek dziękuje za informację i na pewno będę brał ją pod uwagę przy wyrażaniu swoich opinii:)


O Jezu, bo umrę ! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez linka 08 lis 2009, 17:42
Koturre, ok, luz.
Pomijając ten duży offtop, to do autora postu:
W tym momencie nie jestes w stanie zrobić kompletnie nic. Jedyne co, to ta kobieta mogłaby złożyć doniesienie na policji....ale też raczej nic by to nie dało.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez magdalenabmw 08 lis 2009, 18:27
No właśnie, z psycholami nic sie nie da zrobić a rozbijają rodziny.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez Amy Lee 21 lis 2009, 16:49
Koturre napisał(a):Pytanie - czy wszystkie moherowe berety mają schizofrenię albo psychozę?

Może to nie jest do końca na temat, ale pewna krakowska pani psychiatra przyznała, że ma dużo pacjentek, które mają lęki związane ze słuchaniem Radia na M., bo są regularnie straszone zaborem mienia przez Niemców, zniszczeniem Kościoła przez Masonów, Polski przez Żydów i rodziny przez gejów.

A tak na marginesie, sąsiadka miała coś w rodzaju psychozy (zaczęło się od depresji), przyszła do nas i oświadczyła, że ja i mama jesteśmy c z a r o w n i c e :twisted: Na szczęście po dobrych paru latach została wyleczona, bo wesoło nie było.
Amy Lee
Offline

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 lis 2009, 19:50
Koturre napisał(a):czy wszystkie moherowe berety mają schizofrenię albo psychozę?


Heh. Podkręcę temat. Więc zależy co przez to rozumiesz. Ale sam się nad tym zastanawiałem. W końcu są takie zaburzenia, że ich objawami są "przesadne praktyki religijne", wiara w zjawiska nadprzyrodzone, widzenie Boga, szatana, etc. Choć przyznam szczerze, że trudno mi czasem te objawy rozgraniczyć od prawdziwej, a gorliwej wiary niektórych osób. Bo chyba nie jest tak, że wiara = choroba.

Dalej patrząc na temat - co znaczy psychiczna? Tak pytam - czy to określenie perioratywne jak się czasami zdarza, czy też oznacza chorobę psychiczną (co jakoś bardziej mi pasuje), zaburzenia, jak tak to jakie? a może nerwice? A może coś innego?

Jak by nie patrzeć to treść rozwiewa mnóstwo wątpliwości.

Co do przymusu leczenia to w tego typu wypadkach zdaje się nie ma go i nie było. Gdyby zagrażała życiu lub zdrowiu to co innego. A tak to faktycznie dupa blada. A próbowałaś stosować bardziej lub mniej łagodną perswazję? Prośby? Tłumaczenia? Zachęty? Pójść razem? Piszesz, że na tej osobie Ci nie zależy. I ja to rozumiem. Ale jeżeli ktoś taki mieszka z kimś na kim Tobie zależy i te działania psują to może warto? Nie daje dużych szans, ale może?

Czasami też nie wiadomo gdzie rozgraniczyć czy to choroba czy taki dziwny i pokrętny charakter. I tak naprawdę to chyba najgorsza wbrew pozorom opcja. Może jednak są jeszcze jakieś pomysły jak można pomóc?


Opisz czy udało się wyłowić jakieś sensowne dla Ciebie rady i przede wszystkim czy udało się coś zrobić w tej materii?


Magda - kurcze.. Szkoda, że tak masz. Ktoś babcię nastawia przeciw Tobie. Trudno byłoby mi się pogodzić. Niefajne jest to, że zazwyczaj mało co da się zrobić w takich sytuacjach. Najgorsi są Ci co mają coś z głową a nie chcą się leczyć.


PS. Amy Lee, opisałaś to tak, że wybuchnąłem śmiechem. Za co przepraszam - bo wcale nie do śmiechu jak to jest prawdą. :) Z tym swędzeniem też było niezłe :) No akurat Agusię to nie ma co - bo to ponoć swędzi tylko jak brzydka patrzy na ładną. No więc tylko brzydkie może spotykać ta niedogodność skórna. :)

Te babcie macie też naprawdę niezłe. :) Moja babcia to w sumie fajna jest i postępowa. Choć jako urodzona wiek temu to wiadomo, że inaczej reaguje na pewne sprawy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez magdalenabmw 25 lis 2009, 19:59
Amy Lee- o właśnie, ja jestem nie tylko szatanem wg mojej ciotki, ale też czarownicą :twisted: lol
magdalenabmw
Offline

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez majstero 27 gru 2009, 16:08
Witam.
Miałem bardzo podobna sytuacje w domu. Matka zachorowała na schizofrenie widziała diabły, światła i w ogóle całe science fiction skończyło się sądowym wyrokiem o leczeniu ale wszyscy zapłacili za jej wybryki ogromna cenę, Ja leczę się na depresje, a siostra mimo że się nie leczy też nie jest wszystko OK w główce . O jakichkolwiek więziach emocjonalnych w rodzinie (i poza nią)można zapomnieć.
Mimo tego że się leczę to coraz trudniej mi pchać ten wózek z napisem „ŻYCIE”
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 gru 2009, 22:56
Czemu piszesz "wybryki"? Myślisz, że to ona tak celowo zachorowała - albo drwi z Was?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez Majster 27 gru 2009, 23:04
namiestnik napisał(a):Czemu piszesz "wybryki"? Myślisz, że to ona tak celowo zachorowała - albo drwi z Was?

Wlasnie - to bylo i jest dosc typowe podejscie do wszelkich "psychicznych" (a wiec i do mnie :P). W glowach im sie poprzewracalo, wariują, świruja, odstawiają numery, dokazują, miewaja humory, uskuteczniją wybryki, robią jazdy itd. Wszelkie te okreslenia maja cholernie ciemne zabarwienie, a przeciez co jak co, ale nikt chory psychicznie na zimnym balkonie fajek nie jaral zeby zalapac jakies chorobsko, prawda? Nie staral sie o ten "dar", nie wymodlil go sobie ani nie zarazil sie przez swoja nieuwage czy glupote.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez majstero 28 gru 2009, 10:44
namiestnik i Majster macie 100% racji ale rozdzielmy to co czuje a to co wiem.
Wiem (wiedza) to że to nie jej wina że zachorowała ale to co czuje (uczucia) mimo posiadanej wiedzy nie potrafię zapomnieć tych wszystkich lat i tego co było, może psycholog mi pomoże ale to za jakiś czas
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez magdalenabmw 28 gru 2009, 13:49
A ja trochę Majstero rozumiem. Też mam wiedzę na temat schorzeń psychicznych a mimo wszystko nie cierpię ciotki za to, że zniszczyła moją rodzinę. Nie wiem czy ona, czy jej schizy- ale jakoś nie interesuje mnie to. Jeśli nawet ona jest chora to ja to rozumiem ze to nie jej wina- tak jak nie moją winą jest moja nerwica, ale ja moją nerwicę staram sie leczyć, panować nad nią i nie pieprzyć nią życia innych ludzi...
magdalenabmw
Offline

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez Azotox 28 gru 2009, 20:25
A czy twoja ciocia zdaje sobie sprawę z tego, że jest chora? Mi to wygląda na schizofrenię. Znałam kiedyś taką osobę, uważała, że każdy chce jej zrobić krzywdę. Codziennie chodziła do spowiedzi, i niby wyglądała na normalną, ale jak wpadała w szał to strach się bać. Do niej w ogóle nie docierało, że jest chora, wręcz przeciwnie. Wiem, że leczyła się w psychiatryku i że zainicjował to jej lekarz, podobno powiedział jej, że musi zrobić jakieś badania, podpisała papiery i już tam została.
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 gru 2009, 23:24
Tak - to niestety prawda. Choć temat jak widać jest delikatny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: rzucę taki temat-córka "psychiczna", totalna nerwica

przez magdalenabmw 29 gru 2009, 02:47
Azotox napisał(a):A czy twoja ciocia zdaje sobie sprawę z tego, że jest chora? .

Nie. Mi też to wygląda na schizo. Ale mam kolegę chorego na schizo i on inaczejs ie zachowuje niż moja ciotka.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do