rodzina????????

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Anna R. 05 lis 2009, 23:56
Najlepszy na świecie dziewczyno jest lekarz, który pacjenta skutecznie wyleczył. Idę do łóżka. Dobranoc
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: rodzina????????

przez magdalenabmw 05 lis 2009, 23:59
Razor- jutro do lekarza masz isc. To juz nie są żarty z Tobą.
magdalenabmw
Offline

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 00:03
A czy kiedykolwie kto byly zarty ??
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: rodzina????????

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 00:37
To taka metafora ;)

Chodzi mi o to, ze juz nie ma co zwlekac z wizytą tylko na chama musisz tam isc, chocbys miala rzygac calą drogę !
magdalenabmw
Offline

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 00:41
Powiedzie3c łatwo, a ja tam i tak nie pojade
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: rodzina????????

przez magdalenabmw 06 lis 2009, 01:21
Dlaczego jeśli tylko to moze Ci pomoc?

p.s. Takim zachowaniem chyba nas utwierdziłaś w tym, że na dziecko nie jestes napewno gotowa :( Bo zachowujesz sie nieodpowiedzialnie wobec własnego zdrowia.

A jeśli Twoje dziecko byłoby chore to też byś z nim do lekarza nie pojechala 'nie bo nie' bo sie boisz do lekarza isc?
magdalenabmw
Offline

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 02:04
A nie mowilam, ze sie do niczego nie nadaje?!... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: rodzina????????

przez black horse 06 lis 2009, 10:22
Przeczytałam temat i zgadzam siez ludźmi, którzy pchaja Cie do lekarza...ja tez potrzebuję motywacji od chlopaka...Bo też mam takie gadanie, po co dlaczego...ale z drugiej strony jak nie to, to co??Miałam znajomego, ktory chodzil przez dwa lata na terapie....A wczesniej...oj probowal uwierz mi DOSLOWNIE wszystkiego....Wszystkich rodzajow lekarzy, nie tylko tyych psych.I co.....potemw koncu terapia przez ponad dwa lata...Przerazajace, nie??Dwa lata terapii....ALe widzialabys go na poczatku, ten czlowiek nie nadawal sie do zycia....Nie byl w stanie wykonac prostych czynnosci...A teraz.....Nie poznaje....jest szczesliwy..Wiec teraz wyobraź sobie , jakby zrezygnowal z terapii, po miesiacu, dwoch, trzech....po pol roku....Pół roku to ok.24 wizyt, jesli co tydzien chodzisz....Czasem po 24 wizytach nie ma poprawy, albo jest, ale wystarczy małą zyciowa przeszkoda i już lecimy w dół, nie ma tak łatwo, nastawmy się nawet na 100 wizyt....Bo co w sumie nam szkodzi wpleść w cotygodniowy plan zajęć jedną godzine terapii..Nei zaszkodzi, a może pomoć...

A co do dziecka....Cóż...To mi troszkę brzmi jak taka zachcianka, bez obrazy oczywiście, bo rozumiem, instynkt macierzynski, to wspaniała rzecz..Ale jeśli sama nie jestes zdrowa, to wszystkie rzeczy, które w przeszłości(dziecinstwie )sprawły, ze masz takie problemy, a nie inne, będziesz przenośic na swoje dziecko..Nieświadomie, bo przeciez sama nei wiesz co sie stalo dokladnie...To sa takie niuanse, że wielu ludzi uważa, ze to nic strasznego...Zreszta, co jak dopadnie Cie dół, zmeczenie, nie bedzie czasu na hobby, dla siebie...A dziecko, bedzie płakac, płakac i plakac...A ty..bedziesz sie wkurzac, ze nie potrafisz sie cieszyc dzieckiem, czuc emocji, bedziesz miec wyrzuty, ze sie wkurzasz na swoje dziecko,a jaka matka tak robie, przeciez matka "nie ma prawa"byc zla na dziecko...(polecam książki ALice Miller, na prawde polecam)...A rady dotyczace zwierzaka...Zgadzam sie, bo czasem ze zwierzakami nie mozna spac po nocach i to jest dobry trening....Piesek ejst swietny, bo wymaga wicej roboty niz kotek,ktory jest samodzileny....Weź psiaka ze schroniska, wstawaj rano, zeby z nim wyjsc, pamietaj o zbilansowanych posilkach, ucz go podstawowego treningu posłuszenstwa,a w domu bądź konsekwentna i przestrzegaj tych zasad, uważajac, żeby np go nie rozpieścic, bo wiadomo, ze przesada w jakąkolwiek strone jest szkodliwa...Jesli po roku bedziesz miec w miare ulozonego pieska, przyjaznego, zadbanego to chyba juz sukces....Bo co jak piesek sie ropzusci, bedzie niegrzeczne, nie bedzie sluchal....Co jak dziecko takie bedzie, przez brak konsekwencji??
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
29 paź 2009, 14:34

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Anna R. 06 lis 2009, 11:54
Razorbladerka_ napisał(a): a innych leków nie dostane bo i tak mi nie pomogą -to słowa mojej lekarki


Wiecie co kobitki, ja tez nie miałabym ochoty chodzić do lekarza, który sądzi, ze leczenie i tak nic nie da. To jest na pewno nastawienie "wspaniale" dla osoby z dystymią.

Razobladerka, twoja lekarka może być nawet najlepsza w Polsce, ale to naprawdę nie oznacza, ze jest dość dobra dla ciebie. Bo żeby skutecznie zacząć terapie, musisz mieć trochę energii i motywacji, a widzę, ze bez odpowiedniej stymulacji lekami raczej jej nie nabędziesz. Wiec pewnie przydało by się u ciebie do Seronilu dorzucić np Wellbutrin i Fluanxol, a jak już coś się poprawi, to potruchtasz grzecznie na terapię i załatwisz resztę.

Moim zdaniem zmiana lekarza u ciebie do podstawa.

Pozdrawiam
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 12:41
Może i tak Anno, ale jak zrezygnuje z tego lekarza to do innego juz nie pojde, bo nie mam sily znow zaczynac od poczatku.... ;(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: rodzina????????

przez shadow_no 06 lis 2009, 12:49
Razorbladerka_, na tym też polega terapia, że zaczynasz od początku aż do skutku. Nie często ludzie trafiają na odpowiednie leki/lekarza/psychologa za pierwszym razem. Ba... Nawet za piątym. Chęć wyleczenia = próbowanie różnych metod i wybranie tej najskuteczniejszej. A siłę na pewno gdzieś znajdziesz, chociażby wyznaczając sobie cele jakie chcesz osiągnąć. Nic tak nie motywuje jak pozytywne planowanie swojej przyszłości.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 13:03
Shadow, jasne, ale moj mozg nie jest w stanie myslec pozytywnie... nie mam pojecia dlaczego... czuje sie koszmarnie... i jestem absolutnie pozbawiona sił... mogłabym lezec gapiac sie w jeden punkt na suficie przez cala dobe i pozniej tego nie pamiętac...... tak bylo zeszlej zimy codziennie.. Czy to mozliwe zeby zmiana pogody miala az taki wplyw na moje samopoczucie??

[Dodane po edycji:]

Monia, ja bardzo szybko sie zawsze poddaje, nie chce innego lekarza!!! nie dam rady na sile nic zrobic.. bo skad mam wziac ta sile... slysze pustke, szumi mi w uszach i chce zniknac............
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: rodzina????????

przez black horse 06 lis 2009, 13:09
Znam to, ze nei chce się zmieniac lekarza, bo to oznacza, że trzeba od nowa wsyztsko opowiadać, ale nie masz wyjścia, no bo co innego??nie chcesz powalczyc dla siebie, swojego przyszlego dziecka??Nie chcesz moc się cieszyc, z jego pierwszych kroczkow, slow, pojscia do szkoly...Tak na prawde cieszyc??Musisz szukac lekarzy..probowac.....Nie ma innej drogi, chyba, że odpowiada Ci takie życie...a przede wszystkim musisz uwierzyc, ze istnieje inne, lepsze życie..
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
29 paź 2009, 14:34

Re: rodzina????????

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 06 lis 2009, 13:13
black horse, wierze ze istnieje lepsze zycie, ale nie jest ono mi pisane....
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do