Chory zwiazek ...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Chory zwiazek ...

przez Lili-ana 16 sty 2010, 21:09
Madzia1986 napisał(a):Gratuluję i zachęcam do przeczytania książki:"Kobiety, które kochają za bardzo" (Norwood Robin)

ooo tak, właśnie tę książkę przeczytałam i wiele zrozumiałam. Jest świetna :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Chory zwiazek ...

Avatar użytkownika
przez mona 2 17 sty 2010, 11:08
Na pewno kupię tą książkę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
24 paź 2009, 09:03
Lokalizacja
poznań

Re: Chory zwiazek ...

przez Pstryk 08 lut 2010, 23:44
ne ma sensu zakładać nowy wątek... a muszę poprosić o waszą opinię... bo sama znajduję się nieciekawym stanie więc: byłam z kimś sporo czasu ale się od jakiegoś roku nie składa ni jak - gdy jest/było już naprawdę i po raz x-ty niedobrze postanowiłam odejść zanim się znienawidzimy i wówczas dowiedziałam się, iż wszystkie jego zaniedbania w stosunku do siebie, mnie i naszego związku wynikają z faktu, iż jest chory na szczególny rodzaj padaczki... hmmm to h. że brzmi jak wymówka w kryzysie - ale ściął mnie z kolan fakt, że mnie oszukiwał tyle czasu, nie mogę opisać żalu jaki poczułam, który trwa we mnie nadal, na myśl jakby mógł się nasz związek poukładać gdyby był ze mną szczery. Nie mogę w to nadal uwierzyć, nie mam pojęcia co o tym myśleć. Staram się odeprzeć ataki wyrzutów sumienia ale wiem, że nie byłam idealna ani doskonała i nie jestem bez winy. Nie mam pojęcia co o tym wszystkim myśleć... czy poddać się poczuciu winy i zostać z nim... ale czy to nie będzie bycie z litości? Jako wytłumaczenie na swoje 'omijanie prawdy' jak to nazwał podał argument, że bał się że z nim nie będę chciała być... boli.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chory zwiazek ...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2010, 01:00
Nie wiem, czy mogę się wypowiedzieć (jakby co, nie ma problemu - można usunąć moją wypowiedź).

Z całą pewnością poczucie winy nie jest dobrym składnikiem związku. Dodatkowo Twoje poczucie zranienia, bycia oszukiwaną, okłamywaną przez długi czas, również oddali/oddaliło Was od siebie.
Pytanie, czy da się to wszystko naprawić tak, by już nigdy nie pojawiały się u Was myśli: u Ciebie "czy on znowu czegoś nie ukrywa, czy mówi całą prawdę", a u partnera "czy ona jest ze mną z powodu miłości, czy litości" :?:
Jeśli to możliwe, to sądzę, że warto powalczyć o związek. Natomiast, jeśli to nierealne, to sądzę, że nie warto męczyć siebie i partnera. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do