Toksyczna Miłość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Toksyczna Miłość

przez Lili-ana 20 lip 2009, 20:51
Dziewczyno natychmiast idź do poradni psychologicznej póki jeszcze całkiem sobie życia nie zmarnowałaś. Ten facet to psychopata, od niego musisz trzymać się z daleka, wiem że to trudne ale nie kontaktuj się już z nim nigdy więcej.
Masz ciężkie zaburzenia psychiczne skoro wydaje Ci się że go kochasz. Wejdź na forum tutaj: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3956146 tam są mądre kobiety, które przeżyły bądź przeżywają podobne problemy do Twojego, tzn są po lub w toksycznych związkach. Napisz o swoim problemie, tam Ci doradzą na początek ale na pewno musisz iść do psychologa lub psychiatry i to jak najszybciej.
Nie zmarnuj sobie życia.
Lili-ana
Offline

Re: Toksyczna Miłość

przez dzidzia! 06 sie 2009, 00:07
ejj widze ze to duzy problem... nie zyj z tą myslą ze nigdy z nim juz nie bedziesz. nikt cie nie bedzie gnebil, ale musisz dac szanse nie jemu, ale wam.idzcie do psychologa razem. bo i tak do niego wrocisz a on znowu cie skatuje.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
31 lip 2009, 21:58

Re: Toksyczna Miłość

przez verdemia 07 sie 2009, 13:17
szczerze mowiac nie sadze ze go kochasz poniewaz nie wierze w milosc do katow. To cos innego, moze wiara w milosc mimo wszystko? POwinnas wytrwac w postanowieniu "niebycia" z nim i udac sie jak najszybciej po pomoc psychologiczna ktora pozwoli ci sie uwalnic od wiezow z nim. Uwierz ze zice wolne od kata jest latwiejsze, piekniejsze, pomysl o dzieciach ktoe moze kiedys chcialabys miec. Z jakims porzadnym, fajnym czlowiekiem. Wiem, ze ty to wszystko logicznie wiesz i wydaje sie sie ze jednak ta "milosc" jest silniejsza ale nie jest na pewno nie jest, to tylko takie wrazenie.
Trzymam kciuki za wyplatanie sie z toksycznych wiezow:)
verdemia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Toksyczna Miłość

przez Vanesska88 12 sie 2009, 00:27
Widuję się z nim czasem. Po ostatnim spotkaniu pękało mi serce. Dużo powiedział mi o swoim obecnym życiu, życiu beze mnie. Rzucił pracę. Żyje z jakichś kradzieży i innych ciemnych interesów. Ma pełno kasy którą wydaje na dragi i alkohol. Codziennie jest pijany i naćpany, już wygląda jak narkoman. Twarz mu się strasznie wychudziła i wyciągnęła. Jego sposobem na nudę jest szukanie zaczepek, bójki na środku ulicy z przypadkowymi ludźmi, rozboje... Nie, nie wiem dokładnie co robi, nie chciałam tego słuchać. Co chwilę znajduje sie na komendzie policji, jest przez nich bity i katowany, jesli uda im sie cos udowodnic zapewnie dostanie wyrok.

Czuję sie odpowiedzialna za to wszystko. Gdybym z nim była nigdy nie pozwoliłabym na to. Gdybym z nim była on nie musiałby tego wszystkiego robić...
Mówi, że tylko jak jest pijany albo pod wpływem dragów może "normalnie" funkcjonować. Nie myslec o mnie i nie tęknić, radzić sobie :/
Błaga mnie, żebym wróciła do niego, obiecuje, że wtedy od razu z tym wszystkim skończy...
Nie wierzę mu,. Ale wierzę, że ja pomogłabym mu małymi krokami z tego wyjść...
Naprawdę nie wiem co mam robić, czuję się winna, czuję na sobie całą odpowiedzialność za jego życie. I od tego spotkania cały czas się zastanawiam co mam robić - wrócić do niego, pomóc wydostać mu się z tego bagna czy też patrzeć spokojnie na to co on wyprawia ze swoim życiem... Naprawdę nie wiem.

Cały czas myśle nad wybraniem się do psychologa ale ciągle dochodzę do wniosku, że mój problem tak naprawdę nie jest żadnym problemem. Że sobie z nim poradzę. Ale nie, nie radzę sobei w dalszym ciągu :/
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 lip 2009, 19:03

Re: Toksyczna Miłość

przez verdemia 12 sie 2009, 14:40
nie wierz mu dopoki nie zacznie sie leczyc i wychodzic z tego bagana. Uzaleznionym nie wolno wierzyc bo nalog jest silniejszy niz wszystkie obiecanki (sprawdzilam sama na sobie).
Idz po fachowa pomoc...czym szybciej tym lepiej...musisz chyba "przegadac" ten problem.
Aha....i nie mysl wiecej ze jestes za to odpowiedzialna!! Absolutnie nie!! to jest dorosly facet i sam sie wpedzil w to wszystko.
verdemia
Offline

Re: Toksyczna Miłość

przez Lili-ana 12 sie 2009, 17:33
on musi sam chcieć z tego wyjść, mówiąc, że przestanie sie tak zachowywać to Cię zwyczajnie szantażuje, po to żebyś do niego wróciła.
Nie wierz mu, takiemu nie można ufać.
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do