Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 19 lip 2009, 21:44
Mężczyźni nie wierzący w siebie, niepewni siebie są niestety omijani przez kobiety, bo nic tak nie odstrasza jak to. Kobieta szuka w jakimś sensie opiekuna, w miarę zaradnego mężczyzny, ojca dla przyszłych dzieci. Nie może nim być całkowity fajtłapa i nieudacznik życiowy. My kobiety wyczuwamy takich mężczyzn, ta niepewność "bije" po oczach zazwyczaj. Nie wiem co mogę poradzić, skoro leki ani psychoterapia nie pomagają... Najlepiej by dla was było jakbyście spotkali podobną, równie nieśmiałą, niepewną siebie dziewczynę, to wtedy byście się nawzajem zrozumieli. Ale które zrobi pierwszy krok?? Nieśmiałość przecież na to nie pozwala, pomyślcie, że przez takie coś jak nieśmiałość życie przeleci wam koło nosa, czy jest to warte tego?? Trzeba jakoś zmienić tok myślenia, ja też kiedyś byłam nieśmiała ale im jestem starsza to to mija, pracuję nad tym, pracuję nad sobą i to w dużej mierze sama, czytam książki ipt. dopiero od niedawna zdecydowałam się na leki z powodu zaburzeń nerwicowych. Mam męża i dwójkę dzieci, mimo nieśmiałości spotykałam się z mężczyznami. Przyznam że w dużej mierze pomagał mi alkohol, nieśmiałość mijała:) Umawiałam się na randki przy piwku i dzięki temu byłam odważniejsza. Nie namawiam do pijaństwa ale do jednego piwka czy dwóch dla rozluźnienia.
Lili-ana
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 19 lip 2009, 21:48
Spoko, alkohol ułatwia w pewnym sensie. Tylko najpierw jakaś dziewczyna na tą randkę musi się zgodzić pójść...
Poza tym, nie jestem aż tak nieśmiały, żeby nie móc normalnie porozmawiać z dziewczyna.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 19 lip 2009, 21:58
Musicie próbować, myślę, że im młodsza to tym bardziej zwraca uwagę na wygląd, starsze patrzą już bardziej na cechy mężczyzny. Także może zacznijcie od trochę starszych od siebie?:)
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 19 lip 2009, 21:59
Co do zamieszczania zdjęć do oceny wyglądu to powiem, że ja już w różny sposób próbowałem „sprowokować” dziewczyny do obiektywnej opinii na temat mojego wyglądu (oczywiście wirtualnie) i niestety zero obiektywizmu. Osoba nieatrakcyjna fizycznie, cierpiąca na fobie społeczną, depresję, chodząca do psychiatry, nie mająca pasji, cicha ,spokojna, lękliwa nie ma szans na żaden normalny związek. Ja właśnie taki jestem. Która z dziewczyn krytykująca pomysł wizyty u pani lekkich obyczajów chce takiego gościa – pytanie retoryczne, bo wiadomo że żadna, kobiety pragną facetów zaradnych pewnych siebie, odważnych, pomysłowych, nieprzewidywalnych, spontanicznych i.t.d.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 19 lip 2009, 22:00
Najlepiej kogoś poznać wychodząc do ludzi, dyskoteka, mprezy, pub itp. Sami nawet możecie pójść, przecież niekoniecznie trzeba z kimś
Lili-ana
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 19 lip 2009, 22:04
Lilianna napisał(a):Najlepiej kogoś poznać wychodząc do ludzi, dyskoteka, mprezy, pub itp. Sami nawet możecie pójść, przecież niekoniecznie trzeba z kimś


Jak któś ktoś kto ma problemy interpersonalne może iść sam na impreze
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez eligojot 19 lip 2009, 22:08
tracący sens życia napisał(a): Która z dziewczyn krytykująca pomysł wizyty u pani lekkich obyczajów chce takiego gościa – pytanie retoryczne, bo wiadomo że żadna, kobiety pragną facetów zaradnych pewnych siebie, odważnych, pomysłowych, nieprzewidywalnych, spontanicznych i.t.d.


Ale co to zmieni, że raz ejakuujesz w pochwę kobiety? Po 45 minutach, godzinie, czy na ile tam wynajmniesz ją sobie, powrócisz do normalności, i zrozumiesz, że chociaż nie jesteś już prawiczkiem, że usłyszałaś coś miłego od kobiety lekkich obyczajów (co za autorytet?), to poza tym nic się nie zmieniło. Nic,
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 19 lip 2009, 22:12
eligojot napisał(a):
tracący sens życia napisał(a): Która z dziewczyn krytykująca pomysł wizyty u pani lekkich obyczajów chce takiego gościa – pytanie retoryczne, bo wiadomo że żadna, kobiety pragną facetów zaradnych pewnych siebie, odważnych, pomysłowych, nieprzewidywalnych, spontanicznych i.t.d.


Ale co to zmieni, że raz ejakuujesz w pochwę kobiety? Po 45 minutach, godzinie, czy na ile tam wynajmniesz ją sobie, powrócisz do normalności, i zrozumiesz, że chociaż nie jesteś już prawiczkiem, że usłyszałaś coś miłego od kobiety lekkich obyczajów (co za autorytet?), to poza tym nic się nie zmieniło. Nic,


No nic ale ja nie chce umrzeć w tej swojej "czystości"
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 19 lip 2009, 22:15
Z punktu widzenia ludzi, którzy uprawiają seks to rzeczywiście nic nie zmieni, bo to dla nich jest całkiem normalne. A nawet z czystej ciekawości to zrobić. Żebym dowiedział się co w tym takiego jest, że wszyscy o tym mówią, piszą itd. Poczuć się chociaż raz jak... facet (mimo, że za kasę i będzie to oszukiwanie samego siebie). Bo tak naprawdę przestaje się czuć jak mężczyzna. Sam właściwie nie wiem jak się czuje.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 19 lip 2009, 22:21
jasio25: dobrze mówisz
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 19 lip 2009, 22:43
"Umawiałam się na randki przy piwku i dzięki temu byłam odważniejsza."
Nie polecaj tego sposobu chorym na depresję. Umiar wtedy wygląda zupełnie inaczej.

"Osoba nieatrakcyjna fizycznie, cierpiąca na fobie społeczną, depresję, chodząca do psychiatry, nie mająca pasji, cicha ,spokojna, lękliwa nie ma szans na żaden normalny związek."
Nareszcie kumasz bazę!! Tu nie chodzi o wygląd. Wygląd jest idealną wymówką. Co ja tu mogę poradzić : musisz się wziąć za siebie, przy pomocy psychotropów, psychiatry, psychoterapeuty. Dobrze wiem co to depresja - wiem, że to nie jest hop siup, ale niestety nie ma innego wyjścia.

"kobiety pragną facetów zaradnych pewnych siebie, odważnych, pomysłowych, nieprzewidywalnych, spontanicznych i.t.d."
No. I może być brzydki. Miło że sam do tego dochodzisz. Jedynym sposobem by któraś Cię zechciała, to naprawienie sobie życia pod względem fobii, depresji, pasji itd.

"Jak któś ktoś kto ma problemy interpersonalne może iść sam na impreze"
Trafna uwaga. Nie może. Dlatego trzeba zlikwidować problemy interpersonalne.

"No nic ale ja nie chce umrzeć w tej swojej "czystości""
Ja bym wolał umrzeć w czystości niż brudności. No, ale ja przecież Cię nie rozumiem... :)



Słuchajcie panowie. Przyszliście tu na forum po radę, czy by stworzyć kółko wzajemnej adoracji? Bo takie zrozumienie, wśród nierozumiejącego Was świata do niczego nie prowadzi ;)

[Dodane po edycji:]

"Umawiałam się na randki przy piwku i dzięki temu byłam odważniejsza."
Nie polecaj tego sposobu chorym na depresję. Umiar wtedy wygląda zupełnie inaczej.

"Osoba nieatrakcyjna fizycznie, cierpiąca na fobie społeczną, depresję, chodząca do psychiatry, nie mająca pasji, cicha ,spokojna, lękliwa nie ma szans na żaden normalny związek."
Nareszcie kumasz bazę!! Tu nie chodzi o wygląd. Wygląd jest idealną wymówką. Co ja tu mogę poradzić : musisz się wziąć za siebie, przy pomocy psychotropów, psychiatry, psychoterapeuty. Dobrze wiem co to depresja - wiem, że to nie jest hop siup, ale niestety nie ma innego wyjścia.

"kobiety pragną facetów zaradnych pewnych siebie, odważnych, pomysłowych, nieprzewidywalnych, spontanicznych i.t.d."
No. I może być brzydki. Miło że sam do tego dochodzisz. Jedynym sposobem by któraś Cię zechciała, to naprawienie sobie życia pod względem fobii, depresji, pasji itd.

"Jak któś ktoś kto ma problemy interpersonalne może iść sam na impreze"
Trafna uwaga. Nie może. Dlatego trzeba zlikwidować problemy interpersonalne.

"No nic ale ja nie chce umrzeć w tej swojej "czystości""
Ja bym wolał umrzeć w czystości niż brudności. No, ale ja przecież Cię nie rozumiem... :)



Słuchajcie panowie. Przyszliście tu na forum po radę, czy by stworzyć kółko wzajemnej adoracji? Bo takie zrozumienie, wśród nierozumiejącego Was świata do niczego nie prowadzi ;)
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 19 lip 2009, 23:10
Piszecie abym otworzył się na ludzi i znalazł sobie przyjaciół, nie wiem ile macie lat ale według mnie znalezienie przyjaciół w wieku 28 lat nie jest łatwo jak całe życie żyło się samotnie. W tym wieku każdy ma swoje życie męża, żonę, dzieci, prace a młodzi mają swoje towarzystwo. Jednym słowem jestem w próżni
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 19 lip 2009, 23:13
qwas, naprawdę wolał byś umrzeć jako 70 letni prawiczek ? Nie czół byś, że coś straciłeś ? Nie żałował byś ? Nie wydaje mi się.
I ja nie mam problemów interpersonalnych, nie potrzebuje psychoterapii. Nie boje się ludzi, ani kobiet. Mam swoje hobby i zainteresowania. Chciałbym żyć w pełni, ale chociażby to, że nigdy nie założę rodziny (której właściwie nigdy nie miałem) nie pozwala mi na to. Dochodzi jeszcze sam pociąg fizyczny, napięcie seksualne, z którym też sobie ciężko jest poradzić. W końcu jestem całkiem zdrowym facetem i w tym zakresie mam też wielkie potrzeby, jak zresztą większość mężczyzn. Kontakt z prostytutką może przynajmniej na chwile rozładować to napięcie.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 20 lip 2009, 09:32
Do rozładowania napięcia seksualnego przeciętny facet używa ręki oglądając przy tym film porno, może być tez sztuczna pochwa z sex shopu. Ale wam chodzi nie o rozładowanie, tylko o sprawdzenie jak to jest z kobietą, w tym przypadku kobietą wielokrotnego użytku :cry: , być może z chorobami wenerycznymi.
Kieruje wami desperacja, a nie chęć rozładowania napięcia. Róbcie co chcecie, wasza decyzja...
Pozdrawiam
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do