Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 14 lis 2009, 14:45
Ta dyskusja nie ma sensu bo i tak co by sie nie powiedzialo, oni beda utwierdzeni w przekonaniu ze maja calkowita racje...za rok, za dwa, za 10 lat. Po co sie meczyc...
Zamiast byc na luzie, jak ktos to trafnie ujal, i po prostu smialo podchodzic do dziewczyny i probowac z nia zagadac to oni od razu zakladaja, ze nic sie nie uda wiec po co w ogole wychodzic z domu? Absurd i bledne kolo! Jakbym ja tak zakladal, ze zadna dziewczyna mnie nie chce to bym w zyciu zadnej nie poznal. Albo robil cos na sile...nie rozumiem kompletnie, o co tutaj chodzi. Albo sie chce albo nie i koniec. Ja sie poddaje.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 lis 2009, 15:19
Normalnie jak to czytam to mi sie flaki wywracają :lol:
Połowa pozal sie boze speców od kobiet , czesc ktora nie moze sobie znalezc miejsca, reszta zaczepników...
Temat założony przez chłopaka, który prosi o porade (czesc nie rozumie tego słowa wiec proponuje zajrzec do słownika), jednak zamiast mu doradzic , panowie specowie wciskaja na siłe swoje racje, zaczepnicy zaczepiaja speców nie wnoszac nic do tematu... po co ?
Moze mnie opieprzycie ale moim zdaniem jestescie hipokrytami.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Inicjacja z prostytutką

przez eksajter 14 lis 2009, 15:45
Paranoja: Widzisz kolezanko zastanawiasz sie w czym jest róznica poznawac dziewczynę którą widzi się w sklepie a w czym taką którą mamy kontakt chociazby w szkole? W szkole jest łatwiej, po masz z nia czesto kontakt, mozesz swobodnie pogadac. Z kolei zaznajomic z kims kto np. pracuje w sklepie nie jest tak latwo, bo ona jest w pracy i nie ma czasu na flirtowanie albo rozmowe! A jasne jest ze nie mozna przychodzic do niej do sklepu z pretekstem ze chce sobie pogadac. Oczywiscie powiesz ze co za problem spytac o numer tel. no wlasnie ze jest problem bo to troche niesmaczne dla kobiety gdy jakis facet pyta ją o numer telefonu gdy ona jest w pracy. Co innego gdy jestscie na dyskotece albo na uczelni ;-)

Aleksander: Jesli chciałoby ci sie przesledzic cały wątek to zobaczyłbys ile porad w nim sie zawiera dla autora tematu. Jasno mu uzytkownicy napisali co ma zrobic, reszta zalezy od niego. Bycie sobą, wyjscie do ludzi i odpowiednie nastawienie do podstawa. A co do bycia romantycznym, to sam taki jestem ale wiadomo ze co za duzo to niezdrowo. Czasami trzeba walnąc pieścią w stół, żeby ktos cos zrozumial. Autor wątku pewnie nie raz jeszcze sie przejedzie na jakiejs kobiecie ale dzieki temu sie wzmocni i bedzie mądrzejszy w tych sprawach na przyszlosc.
pozdrawiam
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 14 lis 2009, 15:56
eksajter, przesledziłam dokladnie cały watek i dalej bede przy swoim .

ps. jak juz cos to Aleksandra ;]
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez bakus 14 lis 2009, 16:28
Ale kolejan sprawa jest też taka, że to wy mi przypisujecie
etykietę jakiegoś znawcy kobiet. Nie uważam sie za takiego, jednak wiem
i tu zacytuje samego siebie

"Wiem natomiast, że kobiety(nie tylko, wręcz ludzie!!) wolą facetów wesołych, nie użalających sie nad sobią, któzy
dążą do czegoś w życiu, mające własne zdanie, umiejacego zadbać o siebie, rodzine i obowiązki. A nie niezadbanego, bojażliwego
zgarbionego kujonka który boi sie włąsnego cienia. Z takim chciałabyś założyć rodzine? Z takim co ucieknie jak ktoś Cie napadnie podczas spaceru?
Z takim co nie będzie zarabiać na rodzine? Nie dajacym sobie w życiu po prostu rady, tak jak autor tematu? Mimo, że jest miły i by pisał
Ci romantyczne wiersze. Za każdym razem jakbyś była sama niezdecydowana i pytała faceta o zdanie on by odpowiedział "dostosuje sie do Ciebie"
albo jak jesteś w sklepie i szukasz fajnego ciuszka. Pytasz sie faceta czy Ci w tym ladnie a on za każdym razem odpowiada "Tak, pięknie w tym wyglądasz" bo boi sie
wyraźić swoje zdanie? Z takim facetem chcialabyś być?"

Przedewszystkim mówię to z własnego przykłądu a nie z wyczytania w gazecie czy na forum uwodzenia.
Widze zmiany w momencie jak jestem zadbany i się częściej uśmecham, jak mam własne zdanie itp.
Żałosne jest powtarzam też niedpuszczanie mnie do słowa z racji tego
że jestem prawiczkiem... Jak za tydzień to zmienie to zaczniecie mnie
inaczej traktować?? Przecież to jakaś paranoja. Po prostu różnica
będzie taka, że pójde na całość.
Magda mam 21 lat a młodo po prostu wyglądam. Nawet teraz niektóży dają
mi lat 17.
I tu nie chodzi tylko o poderwanie panny. Tu chodzi o to by nawiązywać relacje z ludzmi. Tak jak autor pisał
że ma problemy interpersonalne, nie ma kolegów i koleżanek. Ja mam. HA. I co teraz wierzycie, że moje rady działają??
Oczywiście, że nie, bo lepiej się mądrzyć i nic nie pisać prócz "miłość sama Cie znajdzie"

Pozatym Ridllic ty sie przypierdalasz o jakiś abzurd. Nie oceniam nikogo
przez pryzmat tego, czy chodzi na imprezy czy nie. Tak trudno zorientować się
że chodzi o po prostu o to, że panna nie zalicza sie do "imprezowych lasek"
dla której priorytetem jest właśnie jak magda napisała co ubrać
i jak wyrwać największą ilość facetów. Zresztą ona też coś podobnego napisałą
to dlaczego do niej sie nie przypierdalasz? Jesteś czepialski i szukasz zaczepki
próbujesz głosić mądrosć a coś nie wychodzi bo nic nie wnosisz.
Prawda jest tego typu też, że nie ma reguły. Ale powiedziało się "nie łązi na imprezy"
bo częsciej jest tak, że właśnie tam wredne suki można spotkać niż np. księgarni.

eksajter masz racje, podstawa to być sobą. I przedewszystkim
zrozumieć, że jest sie zajebistym facetem czy babką. Nie potrzebna
żadna super działająca technika.
Zresztą pokaż mi w którym momencie napisałem, że facet ma grać?
Jak ktoś jest niezadbany, nie umyty, to czy w chwili kiedy
zacznie patrzeć co na siebie ubiera stanie sie kimś innym?
Zresztą ja tu nie przedstawiłem, żadnego sposobu uwodzenia.
Od tego są profesjonaliści, którym nie jestem a mi przypisujecie kolejna etykiete.
Nie chce się wiązać, bo powtarzam... nie znalazłbym czasu. Studia + nauka + niedługo praca.
Bez sensu zaczynać związek jak czasu dla niego mieć nie będe.

Paranoja, nie wiem dokładnie o które Ci chodzi. O to z tym podejscie
i poproszeniem o opinie czy po prostu o tą ironie ze striptizem.
Przedewszystkim ja jej na to nie "poderwałem" ja nawiązałem znajomość
przez to. I nie jest moim celem poderwanie każdej z którą rozmawiam
tylko nawiązać znajomość. A to ze powiedziałem to co powiedziałem
wyszło z mojego charakteru i luźnego podejścia.
Przecze sam sobie? Może to tak troche wyglądać, rzeczywiście.
Jednak mówię, nawiązuje kontakty, znajomości z osobami które wydają
mi się fajne.
Nie zmienie zdania. Jeżeli chcesz zdobyć piękną kobiete nie możesz jej dać do zrozumienia na początku, że chcesz
ją poderwać. DLatego, że ona spotyka się z czymś takim często i ma tego dość. Jak atrakcyjność wyniknie w trakcie
rozmowy gdzie pierwsze wrażenie nie było "kolejny który ma na mnie ochote" jest dużo lepsza.
I może dlatego paranoja jesteś sama włąśnie. Olewasz facetów bo od początku wiesz czego chcą.

"poza tym sorry ale nie zawsze ta piekna kobieta nadaje sie na kandydatke na zone i wrecz odwrotnie ta ktora wg ciebie nie nalezy do "pozadnych dziewczyn" moze byc idealna zona, kochajaca matka i bliskim przyjacielem. nie oceniaj ludzi tak plytko."
ale oczywiście, że tak. Czy ja coś powiedziałem?? Ano tak, stwierdziłem, że jedna panna jest porządna... i już się jakieś objekcje przytrafiły.
Nigdy tak nie twierdziłem bo sam przecież pisałem, że trzeba kogoś bliżej poznać zanim sie w pełni oceni.
A wy myślicie, że na podstawie tego gdzie chodzi a gdzie nie chodzi dana dziewczyna myślicie, że doszedłem do takiego wniosku.
Jednak nie powiesz mi też, że galerianka czy prostyutka jest idealnym kandydatem na żone...
Pisz co chcesz, nie związałbym się z taką. Nie dałbym jej szasny nigdy,
straciłaby w moich oczach atrakcyjność. Koniec.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 14 lis 2009, 16:36
O ja /cenzura/!
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Ridllic 14 lis 2009, 16:42
bakus, nie ja jestem czepialski tylko po prostu do Ciebie nie dociera ,że ten temat jest o czym innym co Ty piszesz chłopie no 3 raz Ci to powtarzam a Ty mi wmawiasz ,że chce wywołać z Toba awanture co mi nawet przez głowę nie przeszło . ale widzę że dyskusja z Tobą nie ma racji bytu bo poza Twoimi racjami i ponadprzeciętną umiejętnością podrywu nie widzisz nic i nie liczysz się zdaniem innych . proponuje założyć nowy temat bakus o swoich spostrzeżeniach a w tym wrócić do pytania jeśli ktoś w ogolę pofatygował się przeczytać post autora ;) ok wiecej sie nie przypierdalam jak to pan bakus ujoł
Ridllic
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez eksajter 14 lis 2009, 16:45
Bakuś: Ja ci nie przypisuje etykiety profesjonalisty albo znawcy kobiet. W wiekszosci zgadzam sie z tym co piszesz, a juz na pewno z tym ze kazdy powinien znac swoja wartosc i nie czuc sie zerem. Oczywiscie wszystko z umiarem ale pewnosc siebie jest bardzo wazna nie tylko w poznawaniu nowych ludzi ale tez w zyciu codziennym.
Nie pisales ze grasz... jesli juz jestes taki luzny gosc to dobrze, na pewno doswiadczyles troche i to cie wiele nauczylo.
Z tym czasem to troche dziwne... bo jak teraz nie chcesz zwiazku to kiedy? Jak bedziesz mial 50 lat? To tyle.. ;-)

Aleksandra: Przepraszam Cie, juz bede wiedzial ze jestes z Wenus ;-) Poza tym to co tu napisalismy to sa cenne wskazówki dla autora i powinien wreszcie wziąc sie w garsc i cos zmienic w sobie i dzialać... a nie uzalac sie nad sobą. Wszyscy wiemy ze użalanie sie i bezradnosc to jedna z najgporszych spraw dla osób cierpiących na neriwce.
ps. Ładny masz przypis... tez lubie Exupery'ego, a juz szczegolnie za "Małego Księcia". Życiowa książka...
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 14 lis 2009, 17:39
Ten temat powinien być zamknięty. Nic nowego nie wnosimy do tematu, wszystko zostało powiedziane i teraz zaczeły sie kłótnie. Lepiej zamknąć zanim sie wszyscy od dzi*ek i ch*jow zaczną wyzywać.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 14 lis 2009, 17:41
A mialo byc tak romantycznie...
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Ridllic 14 lis 2009, 17:47
może jeszcze będzie ....nic straconego :mrgreen:
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do