Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez betty_boo 17 lip 2009, 16:16
ale się nerwowo zrobiło w tym temacie...strach sie bac
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez neurotico 17 lip 2009, 17:45
:mrgreen: :mrgreen: Ja jestem naprawde bardzo spokojny gosc ale jak ktos zrzuca cala wine na mnie wychodzi ze mnie...Rottweiler?? :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 17 lip 2009, 22:39
"Nie wierzę, że masz jaja iść do agencji, a nie masz jaj rozmawiać na jakikolwiek temat z jakimikolwiek ludźmi, czy konkretnie dziewczynie"

Dziewczynie trzeba czymś zaimponować w w agencji nie, płace i dostaje proste.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez sorensen 17 lip 2009, 23:07
Tracący a jak u Ciebie z atrakcyjnością fizyczną? Bo to raczej najważniejsze w bliższych kontaktach z kobietami. Jeśli dobrze wyglądasz, wzbudzasz zainteresowanie to poczujesz się pewniej. Jeśli u Ciebie z tym krucho to trzeba by nad tym popracować(o ile to możliwe). Psychika jest ważna ale to rzecz drugorzędna niestety.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 17 lip 2009, 23:39
"Dziewczynie trzeba czymś zaimponować w w agencji nie, płace i dostaje proste."
Czyli generalnie dziewczyna służy do ruch.... I tylko na tym Tobie zależy. Okej mniejsza o to.

Pytanie : czy masz szacunek do samego siebie?
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez sorensen 18 lip 2009, 08:40
qwas napisał(a):"Dziewczynie trzeba czymś zaimponować w w agencji nie, płace i dostaje proste."
Czyli generalnie dziewczyna służy do ruch.... I tylko na tym Tobie zależy. Okej mniejsza o to.

Pytanie : czy masz szacunek do samego siebie?


Myślę że to nie kwestia szacunku czy "zastosowań" kobiety. Facet ma po prostu NORMALNE potrzeby, zarówno seksualne jak i uczuciowe. Na te drugie jak pisze nie ma szans, więc chce chociaż zaspokoić te pierwsze. Ja mu się wcale nie dziwię bo sam jestem w zbliżonej sytuacji, aczkolwiek na płatny seks jakoś nie mam ochoty.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 18 lip 2009, 09:34
Ale pomyślcie w inny sposób o tym problemie. Mamy pewne potrzeby seksualne i uczuciowe - to zrozumiałe. Nie przyjmuję tłumaczenia, że nie ma ktoś szans na realizowanie się w sferze uczuciowości (co swoją drogą myślę, że wynika z podejścia do kobiet - zbałamucić kłamstwami i wreszcie iść do łóżka, czyli generalnie mieć darmową prostytutkę). Z kolei potrzeby seksualne realizowane odpłatnie pogłębią tylko problemy - myślę, że nie tylko w sferze seksualnej, finansowej ale i po prostu duchowej.

Tracący sens życia wspominał, że nie pomogły psychoterapie itd. Ja tu widzę przypadek człowieka, który generalnie nie wierzy w dzisiejsze sposoby radzenia problemami, ale i sam nie ruszy d... by coś ze sobą zrobić. Jest tak wiele alternatywnych źródeł radzenia sobie czy z nerwicą, czy depresją, czy czymkolwiek, że nie ma czegoś takie jak "nic mi nie pomogło". Co najwyżej sam sobie nie pomógł.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 18 lip 2009, 10:05
Co prawda jestem kobietą i nigdy nie słyszałam nawet żadnych opowieści od kolegów na temat takich agencji, ale czy sądzicie, że gdy już stanie przed taką panią będzie potrafił się kochać z nią? Nie wiem, jakie są prostytutki, ale skoro co dzień mają iluś tam klientów nie sądzę by wykazała wobec niego jakąś indywidualną postawę. Nawet nie wiem, czy to ona zacznie go dotykać i pobudzać czy raczej będzie czekać na odrobinę jego inicjatywy (mężczyźni który zgłaszają się do takich agencji to chyba raczej wiedzą czego chcą).

Wiecie obawiam się, że taka wizyta tylko pogorszy sprawę, a co jeśli autor postu nie stanie na wysokości zadania? Wiadomo, ze będzie się mocno stresował przed taką wizytą, moze nawet bardziej niż w takiej sytuacji z dziewczyną. A co jeśli skończy po 2-3 ruchach? Będzie wtedy super zadowolony z siebie?

I powiem jeszcze jako dziewczyna, że wolałabym 100 razy mieć faceta prawiczka - bo to przecież nic złego, często świadczy o duzej wrażliwości i odpowiedzialności - niż kogoś, kto korzystał z agencji towarzyskiej.

Nie myśl, ze ta jedna wizyta coś zmieni, tym bardziej, ze może być krótka, myślisz, że potem będzie Ci łatwiej poderwać dziewczynę? Przeciez to będzie tylko krótki stosunek, który tak naprawdę na lepsze niczego w Tobie nie zmieni, a wiele może pogorszyć, jeśli np. zostaniesz wyśmiany, lub w ogóle nie będziesz potrafił się kochać.

Seks nie jest jakąś skomplikowaną kwestią, nauczysz się tego wszystkiego szybko, ale w zwiazku z jakimś uczuciem, chociazby przyjaźnią.

Najważniejsze byś pokonał swoją nieśmiałość. Wierzę, że psychoterapia Ci niewiele pomogła, bo tutaj potrzeba Twoich chęci. Mnie też psycholog namawia na wychodzenie z domu, kontakty z ludzmi, a to bardzo ciężkie, bo psycholog nie pójdzie z Tobą, tylko sam musisz podjać taką decyzję.

Może zacznij robić coś dzięki czemu poznasz nowych ludzi, zacznij chodzic na siłownie, na basen, może zapisz się na koszykówkę, poprawisz swoją kondycję i wygląd zewnętrzny, będziesz musiał trochę porozmawiać z ludzmi, być może poznasz kogoś, z kim będzie Ci się dobrze rozmawiało i z kim potem wyjdziesz na piwo.

Możesz zacząć działać w jakimś wolontariacie, może pójść do jakiejś starszej osoby do domu opieki (bardzo miło widziane) i porozmawiasz z dziadkiem o wojnie, zrobisz coś dobrego, nauczysz się rozmawiać, a moze kogoś poznasz - nie od razu piękną dziewczynę, ale chociaż by jakiegoś kolegę. Ludzie tak naprawdę są wszędzie, a wielu jest samotnych. Spróbuj się wsłuchiwać w ludzi, czasem potrzebują tylko wysłuchania, jesli jesteś nieśmiały na pewno wolisz słuchać zamiast mówic, to wielka zaleta!

A co do seksu - rozumiem, że masz dosyc napięcia, ale pomyśl, że to tylko seks. Znam wiele osób nawet starszych od Ciebie, atrakcyjnych, śmiałych, które z własnego wyboru zyją w abstynencji czasem latami, bo nie chcą uprawiać seksu z pierwszą lepszą osobą, albo iść do agencji. Czasem bywa im ciężko, ale sam brak seksu nie psuje osobowości. Ciebie dołuje i niszczy Twoja samotność spowodowana nieśmiałością i to musisz najpierw pokonać.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 18 lip 2009, 11:36
To jest niezwykłe, że moje słowa do nikogo nie dotrą a jej do wszystkich... ;)
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Viridian 18 lip 2009, 13:21
hanca84 napisał(a):I powiem jeszcze jako dziewczyna, że wolałabym 100 razy mieć faceta prawiczka - bo to przecież nic złego, często świadczy o duzej wrażliwości i odpowiedzialności - niż kogoś, kto korzystał z agencji towarzyskiej.


+1

Kobiety także lubią być tą pierwszą, którą się pamięta. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 18 lip 2009, 21:28
Atrakcyjność? gdyby była ok. to bym pewnie tu nie pisał
Nie uważam że dziewczyna służy to ruch… tak jak to ktoś napisał ale ja nie potrafię nawiązać normalnej relacji z dziewczyną. Bardzo bym chciał być z kimś blisko tylko że mam na tyle zaburzoną osobowość, że nawet jak by jakaś dziewczyna się znalazła to pewnie by nie wytrzymała długo. Są ludzie którzy nie potrafią być w związku, ale o czym ja pisze, zapewniam was nie mam szans na normalną partnerkę mimo że na pierwszy rzut oka niczego mi nie brakuje.
Dla uściślenia nie myślałem o typowej agencji na trasie wylotowej z miasta w różowym domku tylko o prywatnym ogłoszeniu pojedynczej dziewczyny w jej prywatnym mieszkaniu lub nawet w hotelu aby się poczuć bardziej komfortowo na neutralnym gruncie
Na zapisywanie się do kółek zainteresowań to ja jestem za stary i raczej czasu brak
W swoim życiu byłem już wielokrotnie w dołku teraz łykam prochy na depreche i w chwili obecnej to na pewno nie pójdę bo mi stan zdrowia nie pozwala ale jak się trochę ogarnę to pewnie się wybiorę. Bez względu na to czy jestem w depresji czy nie nie potrafię rozmawiać z ludźmi a co dopiero nawiązywać intymne relacje.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez 123 18 lip 2009, 22:38
tracący sens życia napisał(a):Bez względu na to czy jestem w depresji czy nie nie potrafię rozmawiać z ludźmi a co dopiero nawiązywać intymne relacje.

Przypuszczam, że kiedy już dojdzie do spotkania z tą dziewczyną, o której piszesz, nie będzie tak jakbyś się spodziewał i nie wiem czy po prostu nie zrezygnujesz.
Poza tym czytałem tę dyskusję i mam wrażenie, że piszesz o jakimś konkursie na jak najszybsze przestanie bycie prawiczkiem. To nie jest konkurs. Na każdego przyjdzie pora. Rozumiem, że już długo czekasz, ale pisałeś, że nie pomaga Ci, żadna psychoterapia, a może po prostu boisz się wyleczyć, że nie będziesz miał żadnej wymówki, gdyby nie udało Ci się z żadną dziewczyną?
A tak na marginesie seks z prostytutką to świetna okazja na załapanie jakiejś choroby wenerycznej ; )
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 19 lip 2009, 12:30
Tylko co Ci da jeden raz??
Jesteś zdecydowany korzystać z takich usług raz w tygodniu? Stać Cię na to? Będziesz się z tym dobrze czuł?
Zapewniam Cię, że jeden raz niczego nie zmieni. Jeżeli jesteś seksualnie sprawny, to nie będziesz miał żadnych problemów w związku, gdzie będzie zaufanie. I niczego nie zmieni fakt czy bedziesz prawiczkiem czy nie.

Rozumiem z tego, ze już nie wierzysz w milość? Że juz nie chcesz znaleźć dziewczyny?

Piszesz, że masz trudną osobowość, ale powinienes zawalczyć o siebie. Może udać się do jakiegoś centrum leczenia nerwic na 10-12 tygodni? Albo spróbować kolejnej psychoterapii?

I co ta za wymówka, ze jesteś za stary? Ja mam 25 lat i teraz zaangażowałam się w wolontariat i zaczęłam chodzić na basen i siłownię.

Podjęłam teraz 4 psychoterapię, po raz 4 biorę leki antydepresyjne. Mojego byłego facet poznałam przez Sympatię właśnie. Gadaliśmy przez 4 miesiace prawie co dzień przez gadu gadu. Byłam tak nieśmiała, że nawet przez telefon z nim nie porozmawiałam przed spotkaniem. Z rozmową telefoniczną miałam problem przez pierwsze pół roku bycia razem, nie umiałam rozmawiać przez telefon!! Tylko pisałam smsy. Mimo, że już go dobrze znałam i kochalam. Na poczatku każdego spotkania byłam dziwna i się nie odzywałam. Po przerwie tygodniowej jak się spotkaliśmy się trzęsłam i chciałam uciekać!

Mimo tego facet wykazał cierpliwość (wyobrażasz sobie 4 misiące codzienny rozmów przez gg, ale bez spotkania i bez telefonu?). Skoro ja znalazłam tak cierpliwego faceta to Ty tym bardziej znajdziesz dziewczynę. Tylko zacznij szukać, bądź szczery i ceirpliwy. Jest wiele dziewczyn, które dają Ci wystarczając dużo czas, bedą z Tobą rozmawiać, a gdy będziesz już gotowy zaczniecie się spotykać (w końcu z prostytutką też będziesz musiał sie spotkac i porozmawiać).

Też długo czekałam na swój pierwszy raz, ale warto było, bo był piękny!

Niestety, nawet długi udany związek i psychoterapie nie wyleczyły mojej nerwicy. Teraz kiedy mam się z kimś umówić to znów się trzęsę, tętno mi wzrasta do 160 i mam wrażenie, że zaraz padnę. Nadal mam problemy z rozmowami telefonicznymi (szczególnie tą 1-2-3), mimo, że w pracy co dzień rozmawiam przez telefon z masą wykształconych i inteligentnych ludzi.

Seks, chociaz byłam naprawde usatysfakcjonowana, niczego w mojej osobowiości nie zmienił. Nadal jestem niesmiała, mam problem z nawiazaniem kontaktu, trzese się przez spotkaniem itp. Ale staram się z tym walczyć sama. Robię coś, spędzam wolny czas z ludzmi, w pracy staram się dużo rozmawiać, szukam właściwej osoby przez portale randkowe. I naprawde udaje mi się trafić na dobrych i wrażliwych ludzi, czy to przez net czy w realu.

Walcz o siebie!
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Inicjacja z prostytutką

przez sorensen 19 lip 2009, 14:05
hanca84 napisał(a):Mimo tego facet wykazał cierpliwość (wyobrażasz sobie 4 misiące codzienny rozmów przez gg, ale bez spotkania i bez telefonu?). Skoro ja znalazłam tak cierpliwego faceta to Ty tym bardziej znajdziesz dziewczynę.


Cierpliwa (i wyrozumiała) dziewczyna? To już łatwiej jednorożca spotkać.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do