Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 10 lis 2009, 01:38
no widzisz :D jeszcze się stąd nie wypisuj ;) ja tymczasem idę sobie ulżyć hehe ale w myśleniu. do wyra czas. dobranoc, pozdrawiam również
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 10 lis 2009, 03:52
No tak, i znowu znalazl sie kolejny facet ( w dodatku prawiczek) ktory wie LEPIEJ od kobiety co myslą KOBIETY. Brawo.
Następnym razem sie wypowiadaj jak juz za przeproszeniem zaruchasz i będziesz mogł wtedy swoje stwierdzenie poprzec argumentem że Twoja metoda dziala.
Kobiety są różne i mam nadzieję że Twoja psyche może to przyjąć do wiadomości. Są takie co lubią chamów i macho są takie co lubią delikatnych i czułych. I nie wmawiaj mi proszę że lubię macho skoro ja z macho sie nabijam i sikam na nich ! Nie pisz mi że wiesz lepiej ode mnie co ja lubie.

p.s. Akurat nie trafiłeś na babę która owija w bawełnę, ja akurat nie. Dlatego piszę Ci wprost- wypowiadaj sie jako ekspert kobiet jak zaliczysz przynajmniej jedną.
p.s.2. Mój facet koło macho nawet nie leżał, jest wrazliwy i nieśmiały (!!!!!!!!!) a jestem z Nim 2,5 roku i mieszkamy razem, chcemy się zaręczyc!
Wogóle co Ty mozesz wiedziec o kobietach i o tym co lubią kobiety...

Kobiety są różne, zapamiętaj. Nie każda związuje się z pewnym siebie, charyzmatycznym typem.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 lis 2009, 08:48
magdalenabmw napisał(a):Wogole po co tam jechac?Na zmywak. Teraz sa takie czasy, ze tylko plebs jedzie do UK.



No ja pier....le , dziewczyno takim zdaniem to tylko pokazujesz ze Ty masz siano zamiast rozumu...
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Paranoja 10 lis 2009, 09:19
hahaha bakus, mam nadzieje ze nigdy nie trafie na ciebie. lol ekspert od kobiet. lololol
Paranoja
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 10 lis 2009, 11:15
no brawo, proszę jak wszyscy przestają "owijać w bawełnę" :mrgreen: hehe
dodam jeszcze od siebie, że.. dziewczyny są różne jak powiedziałam Madzia, ale pamiętajmy o jednym: jak w gaciach parzy to trza ugasić
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Koturre 10 lis 2009, 13:19
Cześć kochani,

Koturre skonstatował, że naprawdę super dyskusja się tutaj rozpoczęła. Jeśli pozwolicie dorzucę i ja swoje 3 grosze;

1. Absolutnie i w całej rozciągłości popieram post ISJ cyt."Kto ma osobowość, umie ciekawie i nieszablonowo prowadzić dyskusję, nie brak mu dowcipu, umie zachować pozorowany dystans do dziewczyny, jak również bezwzględny do siebie oraz będzie przynajmniej udawał, że jej słucha i prowokował do refleksji, jakim do tej pory się nie poddawała, to zdobędzie kobietę i tak i obywając się bez zbierania ulotek zza wycieraczek aut. Kto zda sobie sprawę, że nie należy na tym poprzestać, ten ją zatrzyma."

2. A propos przyjaźni mężczyzny z kobietą, od razu na myśl przychodzi mi aforyzm Nietzsche'go - "Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii."

3. Popieram kolegę Bakus w zakresie stwierdzenia, że nie należy prostytutkami pogardzać itd. Znam tych dziewczyn bardzo dużo, zdecydowana większość z nich robi to po prostu z głupoty!! Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego co robią i bardzo dużo z tych które poznałem to bardzo fajne dziewczyny, wcale nie jakieś wyrafinowane rury czy ździry. Robią to bo zapominają o prostej prawdzie - wszystko można sprzadać ale nie wszystko można kupić. Za żadne pieniądze nie naprawią krzywdy które wyrządziły sobie same - podkreślam - z niewiedzy i nie świadomości swoich posunięć. Pomogła im w tym banda skurywsynów zwanych alfonsami którzy na cudzym nieszczęściu robią kasę. I to oni są bardziej godni pogardy - w środowisku złodziei mówi się o nich np. że "są pizdą karmieni" albo "że ślizgają się na cudzej piździe"" - innymi słowy nie mają oni wielkiego poważania w świecie przestępczym, i słusznie. Nawiasem, mam parę koleżanek które były/są prostytutkami - mają jeszcze jedną ciekawą cechę. Są bardzo (sic!) uczciwe. Prędzej pożyczyłbym takiej dziewczynie 1000zł niż jakiejś popieprzonej studentce co się jej wydaje, że "będzie kimś". Nieraz mogę sobie iść z taką koleżanką na imprezę czy gdzieś tam i zachowuje się ona normalnie jak każda inna dziewczyna - bo i taką jest. Ja mam parę takich koleżanek i ogólnie są to dziewczyny na które można liczyć. Bez żadnych podtekstów. To moja SUBIEKTYWNA opinia. Oczywiście jest i wśród nich (ogólnie wśród prostytutek) grupa "lachonow" które robią to z premedytacją i zdają sobie sprawę z tego co robią - ale tym akurat na ogół to zwisa kalafiorem i ogólnie i tak do niczego się innego nie nadają jak do dymania (dosłownie). Koturre znał i takie, nadęte szmaty bez wyrazu i puste w środku jak turecki bęben. Koturre brzydzi się takimi i takich starał się nie dotykać.

4. Jak najbardziej popieram pomysł, aby 20 letni prawiczek szedł na dziwki. Niech pamięta tylko o jednym - żeby być dla dziewczyny miły. Inaczej może go spotkać np. taka sytuacja, że dziewczyna mu powie - "o - najmiejszy kutas jakiego widziałam od 3 miesięcy" - a pewnie troszkę ich było :) Mówię (piszę)serio. Ktoś niemiły może być zgaszony jak pet. Ktoś obyty wie co wtedy zrobić, ale prawiczek może dostać wzwodu - tyle że do środka :mrgreen:
Generalnie zaś jestem na tak. Pomysł super. A nie czaić się pół życia jak rak do bzykania. Bzyknie i nie ma to wpływu na jego dalsze życie. Po prostu będzie miał to za sobą. Prawiczki - do burdeli marsz!!!

Pozdrawiam wszystkich.

PS. Na dziwki nie chodzę od 4 lat, jestem wierny i grzeczny i bla bla bla.. Mam kochaną dziewczynę i nie muszę tam łazić. Łaziłem po burdelach na przestrzeni 10-ciu lat. Na ewentualne pytanie czy żałuję tego odpowiadam - absolutnie nie.
Koturre
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 10 lis 2009, 13:31
Koturre TY to masz ciekawe życie i ilu ludzi znasz :mrgreen: 10 lat po burdelach się szlajałeś no no. Czytając Twój post poszybowałam wyobraźnią do książek Houellebecq'a.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Koturre 10 lis 2009, 13:45
tet napisał(a):Koturre TY to masz ciekawe życie i ilu ludzi znasz :mrgreen: 10 lat po burdelach się szlajałeś no no. Czytając Twój post poszybowałam wyobraźnią do książek Houellebecq'a.


Ad vocem,

Gdybym nie wiedział jaka jesteś miła pomyślałbym, że ironizujesz ;) Życie owszem miałem bardzo ciekawe i sporo ludzi ciekawych poznałem. Co zaś do Hoeullebecq'a to bardzo dobra beletrystyka - w niczym nie przypominam jednak głównego bohatera książki o której mówsz, ani ze mnie pan-pizda ani nie pracuję w ministerstwie ani nie dostałem spadku po ojcu ;) Aż tak więc nie było :)

Pozdrawiam.

PS. W Tajlandii byłem ale odwiedzić koleżankę i tak pozwiedzać, nie korzystałem tam z żadnych tego typu usług (tajki nie są w moim typie) :) A z mniej ekscentrycznych miejsc, jeśli już nie ma to być Polska to polecam Hamburg, Davidstraße skrzyżowanie z Reeperbahn - tuż obok posterunku policji nr 15 :) Cudowne miejsce - i taniej niż lot do Bangkoku :D
Koturre
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 10 lis 2009, 13:58
Wiecie co - tak czytam te wasze posty z czystej ciekawosci i widze, ze z takimi oczekiwaniami to chocby Wam podstawiano partnera/partnerke pod oczy to i tak jej nie zauwazycie! Ludzie, /cenzura/ mac! Zamiast pierdolic bzdury i sie rozczulac nad soba zaczniejcie ze soba rozmawiac i nie oczekiwac od razu nie wiadomo czego. Zycie jest krotkie wiec trzeba je wykorzystac. Ksieciowie i ksiezniczki istnieja tylko w bajkach. Co za problem zmienic partnera/partnerke, jesli dojdzie sie do wniosku, ze to nie to? Czy my zyjemy w sredniowieczu, gdzie zwiazek ma byc dozgonny? Jak nie ten/ta to ktos inny. Ludzi jest duzo wiec i duzo mozliwosci. Ale jak bedziecie sie tak dalej czaic, wyczekiwac tej jedynej upragnionej/jedynego upragnionego to gwarantuje wam ze burdele i zakony to beda jedyne rzeczy, ktore wam zostana.
Powiem wiecej: dziewczyna ktora lubi byc ciagle zabawiana to niedojrzala dziewczynka czekajaca , aby ja stawiano na piedestale, co to rak i nog nie ma i wszystko jest be! To samo tyczy sie tzw. panow playboyi - wiecznie mlodych, zabawnych, tryskajacych dowcipem i mahajacych kasa! Zwiazek dwojga ludzi to po prostu radosc przebywania z soba, wspolne tematy i dopasowanie pod wgledem osobowosci. I tyle. Nie ma sensu szukac igly w stogu siana bo bedziecie sie meczyc do usranej smierci a i tak nie wymyslicie niczego.
Nasi rodzice nie mieli takich problemow z prostej przyczyny: nie stawiali sobie klod pod nogi tylko brali zycie takim, jakie jest. Nie mieli wygorowanych ambicji i nie zukali nie wiadomo czego. A tutaj tak niektorzy wybrzydzaja, ze rzygac sie chce. Naprawde, moje drogie Panie/Panowie, ale macie cholernie ciezkie charaktery pod wgledem doboru partnera/ki.
Ostatnio edytowano 10 lis 2009, 14:10 przez pk-pk, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 10 lis 2009, 14:01
drogi Koturre ja nie ironizuje, skądże! ;) a nawet do bohaterów Houellebecq'a nie mam pretensji o to jacy są. przeciwnie. lubię ten klimat i już. wiedziałam, że czytałeś. nie pomyliłam się. ach mój błyskotliwy umysł :lol:
a co do Tajlandii.. bałabym się odwiedzać tamtejsze burdele.. ok - "salony masażu" :mrgreen:
nie wiadomo kogo spotkam.. transwestyci wyglądają jak super laseczki, ba! ich dłonie są typowo kobiece, a zawsze myślałam, że ten drobny szczegół tak nas wyróżnia :twisted:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Ridllic 10 lis 2009, 14:06
wiedzę ,że temat dla bogatych jak wydać z 3 stówy za 3 minuty :mrgreen:

Ps. a może znajdźcie dziewczynę i spędźcie z nią noc przynajmniej rano powie ,że kocha i się uśmiechnie poza tym takie rano może być miłe i nie trzeba wydać kolejnych 3 stów ;) no chyba ,że ktoś kolekcjonuje :P
Ridllic
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Koturre 10 lis 2009, 14:10
tet napisał(a):..transwestyci wyglądają jak super laseczki, ba! ich dłonie są typowo kobiece, a zawsze myślałam, że ten drobny szczegół tak nas wyróżnia :twisted:


Tet, przypomniałaś mi taki zabawny epizod, kiedyś na dyskotece wyrwaliśmy dwie laski. Koturre prowadził auto, jechaliśmy do hotelu - kolega zaś na tylnim siedzeniu całował stópki pięknej mulatki. Naprawdę, foczka była zjawiskowa. Później okazało się, że była(-o) shemale - miała fiuta :D Do dziś jak koledze powiem hasło "stópka" to zbiera mu się na wymioty :mrgreen: Po okrzyku zdziwienia kolegi już swojej zdobyczy nie odpakowałem, zabrakło mi odwagi - choć była chyba w porządku. Pisk opon i Koturre uratował kolegę, hehehe :D

Pozdrawiam

PS. Czytam wszystko prawie co wychodzi i jest kontrowersyjne - taki mam nawyk :)

[Dodane po edycji:]

Ridllic napisał(a):wiedzę ,że temat dla bogatych jak wydać z 3 stówy za 3 minuty :mrgreen:

Ps. a może znajdźcie dziewczynę i spędźcie z nią noc przynajmniej rano powie ,że kocha i się uśmiechnie poza tym takie rano może być miłe i nie trzeba wydać kolejnych 3 stów ;) no chyba ,że ktoś kolekcjonuje :P


Rid, bo łzy mam w oczach łobuzie - nie rozśmieszaj mnie jak jem, mało się nie udusiłem :mrgreen: I trzy stówy do dobra opcja za godzinę, nie za 3 minutki :)

Normalna też powie, że kocha a później weźmie 1000 razy więcej niż 3 stówki - zaś potem stówki bierze ale zapomina mówić, że kocha - chyba że kocha stówki :D
Koturre
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez bunny_wrrr 10 lis 2009, 14:15
moze ja mam zbyt naiwne podejcie ale czy dla was pierwszy raz nie ma zadnego znaczenia? :P
ja wiem ze to dosc popularny sposob na pierwszy raz (choc nie wiem czy to dla przelamania sie czy z oszczednosci czasu czy cos?) ale chyba jakikolwiek wplyw na dalsze zycie intymne ma?
juz nie wspomne o jakims glebszym uczuciu ale moze lepiej zrobic to z kims z kim przynajmniej sie lubimy :lol:
wydaje mi sie ze jak chlopak pojdzie na pierwszy raz do burdelu nie szukajac probujac jakiegos innego rozwiazania swojego problemu w kontaktach z plcia przeciwna to co z tego ze co nieco sobie w gaciach ugasi skoro zaraz znowu bedzie go parzyc i znowu jako ze nie wypracuje innego rozwiazania bedzie musial tam isc ?
problemu na dluzsza mete nie rozwiaze a moze pojawic sie kolejny bo nie wiem czy to zdrowe ograniczac sie jedynie i wylacznie do prostytutek zreszta w ogole nie popieram takiej dzialalnosci :roll: wydaje mi sie ze wyrzadza krzywde obu stronom a korzystaja tylko alfonsi
pewnie powodow takich wizyt moga byc tysiace - nie wnikam - jednak trudnosci w kontaktach interpersonalnych wg mnie nie sa najlepszym
ale moze ja zbyt romantyczna jestem ;)

Koturre mi tez imponuje twoje zyciowe doswiadczenie i rowniez skojarzylo mi sie z houellebecq'iem ale za te zdrady to ja bym ci siersc przetrzepala :mrgreen:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 10 lis 2009, 14:21
Koturre napisał(a):Tet, przypomniałaś mi taki zabawny epizod, kiedyś na dyskotece wyrwaliśmy dwie laski. Koturre prowadził auto, jechaliśmy do hotelu - kolega zaś na tylnim siedzeniu całował stópki pięknej mulatki. Naprawdę, foczka była zjawiskowa. Później okazało się, że była(-o) shemale - miała fiuta :D Do dziś jak koledze powiem hasło "stópka" to zbiera mu się na wymioty :mrgreen: Po okrzyku zdziwienia kolegi już swojej zdobyczy nie odpakowałem, zabrakło mi odwagi - choć była chyba w porządku. Pisk opon i Koturre uratował kolegę, hehehe :D

ahaha może była hermafrodytą :mrgreen: polew do końca życia z chłopaka macie
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do