Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 05 paź 2009, 20:24
Brednie piszecie, żal czytać:(
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Starski 05 paź 2009, 21:35
tracący sens życia napisał(a):Brednie piszecie, żal czytać:(

No to po co się radzisz jeśli wiesz lepiej? :?
Prostytutka pokaże Ci tylko w jaką dziurę wsadzić, jak trafi Ci się jakaś chętna to może nauczy Cie innych rzeczy. Nie nauczy Cie jak postępować z kobietą i czego pragnie, bo każda kobieta jest inna i lubi coś innego. A w sferze intymnej to co będzie podniecać prostytutkę(jeśli to w ogóle możliwe :P) może nie podniecać Twojej przyszłej partnerki. No i co?
Jeśli chcesz, proszę bardzo, może pomoże Ci się to przełamać, ale jeśli jak twierdziłeś w pierwszym poście jesteś wycofany w kontaktach z ludźmi to jak sądzisz, czy dojdzie w ogóle kiedyś do bliższych kontaktów?

A co do sytuacji gdzie zostałeś odrzucony jako facet może byś podał jakieś szczegóły? Koleżanka z pracy, może jeszcze ze studiów, albo szkoły? Może internetowa znajomość? Jak długo to trwało? Proponowałeś coś, czy tylko słuchałeś i radziłeś?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 paź 2009, 20:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 05 paź 2009, 22:59
Jeśli chcesz, proszę bardzo, może pomoże Ci się to przełamać, ale jeśli jak twierdziłeś w pierwszym poście jesteś wycofany w kontaktach z ludźmi to jak sądzisz, czy dojdzie w ogóle kiedyś do bliższych kontaktów?

Oczywiście , że nie dojdzie do bliższych kontaktów

A co do sytuacji gdzie zostałeś odrzucony jako facet może byś podał jakieś szczegóły? Koleżanka z pracy, może jeszcze ze studiów, albo szkoły? Może internetowa znajomość? Jak długo to trwało? Proponowałeś coś, czy tylko słuchałeś i radziłeś?[/quote]

wszędzie w tych miejscach które wymieniłeś i to na różne sposoby, o znajomościach internetowych to nawet szkoda pisać
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 05 paź 2009, 23:13
Ręce opadają.
Tracący-sens-zycia - mam wrażenie że z nas dwoje to Ty jestes kobietą, nie ja ?
Bo mi piszesz na pw ze niewiem co pisze. Po co zadajesz pytanie na forum, a jak kobieta Ci odpowie jak myslą kobiety (te normalne) to piszesz ze to glupoty?
Starski swietnie Ci napisal. Skoro takie glupoty to czemu on ma juz pierwszy raz za sobą?
Racja, kobiety lubią twardzieli, maczo, sukinsynow. A wiesz jakie kobiety? Te z autostrady, albo blachary.
Myslisz ze jakakolwiek kobieta szukająca związku chcialaby miec MACZO ktory rucha nietylko ją, ale takze kazdą jej kolezanke? Wiesz, mialam raz takiego maczo. Wytrzymalam z tym frajerem 3 miesiące. Teraz mam 'ciepłą kluchę'. Czuly, delikatny, nie sprzeciwia sie. Skoro pieprze takie glupoty to czemu jestem z Nim 2,5 roku?! Czemu mieszkam z nim skoro my kobiety takich nie lubimy? I nie, nie mam 50lat, mam 20lat i jestem zajebistą laską. I zawsze chcialam miec prawiczka, nie wyszlo trudno. Ludzie sie poznają, zakochują i uprawiają seks. Co za roznica czy koles jest prawiczkiem? Smieszy mnei to tak samo jak Wasze nerwy przed pierwszym razem bo boicie sie ze sie za wczesnie spuscicie. A jak kobieta jest normalna to zrozumie, pomoze, ba ! ucieszy sie ze tak na Was dziala!

Ja wiem gdzie lezy Twoj problem. Ty nie masz problemu z tym, ze kobiety wolą maczo. Nie, nie, bo wcale tak nie jest. Ty poprostu masz cholernie ciężki i uparty charakter, jestes do tego zrezygnowany i masz życie chyba w nosie tak naprawde. A z takim podejsciem i takim olewaniem nigdy laski nie znajdziesz. Nawet ja bym nie dala rady z takim facetem. Kobiety nie lubią takich małżów ktorzy tylko potrafią usiąść na tyłku i płakać nad swoim smutnym losem. Delikatnt, czuly, spokojny -TAK. Rozklejona i rozżalona piczka -NIE.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez bliksa 05 paź 2009, 23:20
Madzia zgadzam sie w 101% z tym co napisałas...
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 05 paź 2009, 23:22
O ! Widzisz panie Tracący - kazda kobieta Ci to powie. Ale KOBIETA, a nie dziwka, zapamiętaj bo to roznica. (Chociaz w sumie nie dziwie sie troszke Twoim poglądom, dziwki chyba nigdy nie potrzebowaly czułości ale maczo z grubą kasą....) . Masz błędne podejscie do kobiet i błędne pojecie o kobietach. Jak sie dasz naprostowac to chętnie Ci pomozemy.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 paź 2009, 23:34
Poprawka, jego pojęcie o kobietach,nie odnosi się do kobiet, które lądują na tym forum. Wśród "normalnych" może panować zupełnie inny system wartości i może być wymagana zupełnie inna obsługa.

Większość gości tego typu jaki opisujesz ląduje jako "zostańmy przyjaciółmi" albo kończy na krótkim związku po którym zostają porzuceni albo zdradzeni. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji i z rozmów z takimi gościami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 05 paź 2009, 23:44
Sorrow- chyba trafasz na jakies złe kobiety :smile: :?
Jeśli babka zdradza normalnego, spokojnego i czułego faceta to jest dziwką która nie umie nie rozkładać nóg i tyle w tym temacie. Skoro zdradza albo zostawia to znaczy że to nie była miłość a ew. zauroczenie. Nie mylcie kobiety z dziwką, prosze Was. Co innego oczekuje dziwka, a co innego kobieta. Laska, ktora szuka faceta na stale nie szuka maczo- ile jeszcze razy mam Wam to napisac?
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Starski 06 paź 2009, 00:27
tracący sens życia napisał(a):Oczywiście , że nie dojdzie do bliższych kontaktów.

Jeżeli będziesz wychodził z takiego założenia to oczywiście, że nic z tego nie wyjdzie. Nasze nastawienie do danej sprawy ma wiele do powiedzenia.

wszędzie w tych miejscach które wymieniłeś i to na różne sposoby, o znajomościach internetowych to nawet szkoda pisać

No, ale może podasz jakieś konkretne przykłady.
Ja Ci mogę opowiedzieć jak to się stało, że przeżyłem pierwszy raz.
Poznałem (uwaga!) przez jedno forum dziewczynę. Nie specjalna dziewczyna. Madzia to ją deklasuje niestety, ale... Okazało się po jakimś czasie, jak zagadałem do niej na gadu, że dziewczyna ma problemy i to poważne. Byłem jak twierdziła jedynym, który w tym okresie ją wspierał, pocieszał. Pewnego dnia, nie pamiętam teraz jak to było, ale zaprosiła mnie do znajomych na n-k. Nie wiem, czy ja ją spytałem czy ma, czy ona mnie, czy jak to było - nieistotne. Kiedy dowiedziałem się gdzie mieszka zacząłem "żartować" (w cudzysłowie bo poważnie o tym myślałem), że bym przyjechał, na początku nie chciała, ale w końcu się zgodziła. Bawiliśmy się dobrze jak przyjaciele, nie było już problemów, byliśmy tylko my. Potem nadarzyła się okazja i tym razem zostałem zaproszony i tu jest po prostu to co zawsze powtarzam. Przyjaźń między kobietą a mężczyzną nie istnieje. Siedzimy sobie u niej w pokoju, na łóżku, ona się położyła, ja się pochyliłem nad nią i bum! Pierwszy pocałunek. Później to po prostu szło. Już nie zastanawiałeś się nad tym co zrobić, jak zrobić. Po prostu serce waliło jak młot i było miło, a prawda jest taka, że już kiedy byłem pierwszy raz poczułem coś do niej więcej, jak się okazało ona też. Dlatego jestem żywym, chodzącym przykładem tego co pisze Madzia i w dodatku jestem przykładem tego, że jednak, nie tylko, że przez internet, ale i na odległość może powstać to piękne uczucie. Kwestia tego jak długo ono przetrwa to już inna sprawa.

magdalenabmw napisał(a):Smieszy mnei to tak samo jak Wasze nerwy przed pierwszym razem bo boicie sie ze sie za wczesnie spuscicie. A jak kobieta jest normalna to zrozumie, pomoze, ba ! ucieszy sie ze tak na Was dziala!

Wydaje mi się, że to jest najmniejsze zmartwienie faceta, przed pierwszym razem. No przynajmniej to nie było moje. Ja się zamartwiałem z dwóch powodów, rozmiarem i czy podołam jako kochanek :P no, ale może jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę :D

Laska, ktora szuka faceta na stale nie szuka maczo- ile jeszcze razy mam Wam to napisac?

Do skutku, aż zrozumieją. :D
Choć... Bywa tak, że ten czuły też jest odrzucany. Ja się przekonałem o tym na własnej skórze. Nawet jak dziewczyna szuka tej prawdziwej miłości, czasem... No po prostu się to rozpada. Odległość, problemy osobiste, rodzina. Bardzo ciekawy koktajl, który jest wstanie skłócić ze sobą dwie osoby. Ja jednak nie poddam się. W końcu są takie rzeczy w życiu, o które warto walczyć do końca. Choćby miało się przegrać.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 paź 2009, 20:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez isj 06 paź 2009, 01:02
Kto ma osobowość, umie ciekawie i nieszablonowo prowadzić dyskusję, nie brak mu dowcipu, umie zachować pozorowany dystans do dziewczyny, jak również bezwzględny do siebie oraz będzie przynajmniej udawał, że jej słucha i prowokował do refleksji, jakim do tej pory się nie poddawała, to zdobędzie kobietę i tak i obywając się bez zbierania ulotek zza wycieraczek aut. Kto zda sobie sprawę, że nie należy na tym poprzestać, ten ją zatrzyma.

Aaa, no i nie spier... pierwszej randki.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 06 paź 2009, 01:06
Starski -pięknie piszesz, aż miło czytać :) I dziękuję za miłe słowo ;) To ja dorzucę do Twojej historii troszkę mojej -ja mojego lubego też poznałam przez forum (!), właśnie lezy koło mnie... jak widzicie- można :smile: A maczo to on nigdy nie był.

Słuchajcie, popisałam sobie trochę z Tracącym Sens na pw i powiem Wam tylko tyle, ze to wrażliwy facet jest, i mądry, ale uparty poprostu ;)

Miłośći wogole seks to piękna rzecz, ale nikt nam 'pączków' nie obiecywał, nikt nie mówił że będzie łatwo. znalesc miłość to cholernie ciężka sprawa jest.. ja szukałam i po wielu błędach wreszcie sie udało. Nie ważne jaki jest człowiek, czasem poprostu umiera związek śmiercią naturalną- i nie mówcie że tylko wrażliwi dostają kopy (ja też). Wrażliwy dostanie kopa kilka razy ale wkoncu trafi na kogos kto zasluguje na jego uczucie.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Starski 06 paź 2009, 03:34
magdalenabmw napisał(a):Starski -pięknie piszesz, aż miło czytać :) I dziękuję za miłe słowo ;) To ja dorzucę do Twojej historii troszkę mojej -ja mojego lubego też poznałam przez forum (!), właśnie lezy koło mnie... jak widzicie- można :smile: A maczo to on nigdy nie był.

Miłe słowo? W której kwestii? Urody? :D W sumie stwierdzam tylko fakty :smile: Ja za to dziękuje za uznanie :)
Jednak co do urody waszej, pięknej i wspaniałej przekonałem się o jednym. Z czasem kiedy uczucie się rozwija już nie zwraca się nawet na wygląd. Nie przeszkadzało mi w niej, że nie jest jakąś tam mis piękności, czy co, gdzie kiedy ją poznałem to wydała mi się taką przeciętną dziewczyną, ale po prostu zaczęła mi się podobać i pociągać taką jaką jest :twisted:

Słuchajcie, popisałam sobie trochę z Tracącym Sens na pw i powiem Wam tylko tyle, ze to wrażliwy facet jest, i mądry, ale uparty poprostu ;)

O jeny skąd ja to znam. No powiem tylko tyle, że nie chodzi o to, że taki byłem, ale... No cóż :)
Ale wiesz co Ci powiem? Czasami upór jest dobry. Czasami warto bronić się rękoma i nogami przed opinią innych. Kolejny fragment mojej miłosnej historii. Jednak ja nie dałem za wygraną. Nie odpuściłem choć wszyscy mi tak radzili. Teraz? Teraz się znowu polepsza. Być może w ten weekend do niej pojadę, a jeszcze lepsze jest to, że być może będziemy mieli cały weekend wolną chatę :twisted:

Nie ważne jaki jest człowiek, czasem poprostu umiera związek śmiercią naturalną

Moja wrześniowa zmora :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 paź 2009, 20:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 06 paź 2009, 13:13
A ja myślę, że na wygląd zwraca się uwage przez pierwsze trzy sekundy. Potem w grę wchodzi charakter, usposobienie itd Napewno pierwszy raz to coś takiego czego nie warto przeżyć z dziwką, ktora de facto ma Cie w dupie, ją interesuje przecież kasa, a nie to czy Tobie będzie miło.

Starski, pamiętaj że czasem nie warto walczyć, bo w miejsce trwającego już związku może wejść nowy, lepszy.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Starski 06 paź 2009, 14:51
magdalenabmw napisał(a):A ja myślę, że na wygląd zwraca się uwage przez pierwsze trzy sekundy. Potem w grę wchodzi charakter, usposobienie itd

No na pewno facet pierwsze na co zwraca uwagę to wygląd. Tylko, że w moim przypadku nie mogłem ocenić za bardzo tego wyglądu, tyle co na zdjęciach :P Zresztą nie przypuszczałem, że wyniknie z tego coś więcej. Zaś kiedy zobaczyłem ją w cztery oczy, dopasowane spodnie, koszulka na ramiączkach, a tak się ubrała następnego dnia, bo pierwszego to porażka na całej linii :P i jakoś tak... No po prostu. Wcześniej wydawała mi się nieciekawa, ale mówię, zdjęcia też kłamią, a tu kontakt w 4 i jakoś od razu człowiek na nią spojrzał inaczej, a później, później to już się potoczyło. W sumie to półtora miesiąca czekałem z wielką niecierpliwością kiedy przyjadę na ten ślub i w sumie zostałem na cały tydzień :D Wspominałem, że być może w ten weekend pojadę do niej? :smile:

Starski, pamiętaj że czasem nie warto walczyć, bo w miejsce trwającego już związku może wejść nowy, lepszy.

No, ale to przynajmniej polegnę w boju, a jeśli zrezygnuję, a nikt się w jej życiu nie pojawi? To będą sobie pluł w brodę pewnie przez następny rok. Szczególnie, że na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie życia z inną dziewczyną. Myślałem trochę o tym, ale tylko się oszukiwałem. Poza tym nasze relacje ostatnio znowu się poprawiają. Jest bardziej otwarta, wesoła. To czemu w tej chwili miałbym to psuć? Rodzice zgodzili się żeby przyjechała do mnie na studniówkę gdzie nie chcieli jej w ogóle puścić :shock:, a jeszcze jeśli będzie miała przerwę zimową i zgra się to z moimi feriami to jest mile widziana u nas nawet na dwa tygodnie. Dlatego ja nie mam zamiaru rezygnować. Choćby miał się ktoś pojawić, trudno. Jednak puki nie ma będę miał nadzieję i nie poddam się.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 paź 2009, 20:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do