nie mam wsparcia i pomocy ze strony mojego chłopaka

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nie mam wsparcia i pomocy ze strony mojego chłopaka

przez asia102188 12 cze 2009, 22:46
po mimo młodego wieku cierpie na depresje i nerwice .Życie nie oszczędziło mnie . Jestem osobą zawsze uśmiechniętą i chętną do pomocy , lecz jestem bardzo zamknięta w sobie . Nie potrafie rozmawiać na ten temat choć bardzo bym chciała . Coś w środku mnie blokuje .Mój chłopak wie co mi dolega ale stara sie tego nie dostrzegać. Jestem z nim kilka lat i wiele ze mną przeszedł . Gdy miałam 14 lat zachorowałam na depresje, w szkole nie radziłam sobie nie miałam przyjaciół a reszta znajomych odwruciła się zostawiając mnie samą.To jeszcze bardziej pogłębiło chorobe. Lekarze faszerowali mnie przez wiele lat psychotropami . Nie pomagały mi. Czułam się potych lekach ,,zamulona,, . Z tych wszystkich problemów związanych ze szkołą, brakiem przyjaciół i ciężką sytuacją w domu rozbolała mnie głowa . Bolała mnie gdy się budziłam , i gdy zasypiałam w nocy, bolała zawsze. zaczełam jeść leki przeciw bólowe . Po paru miesiącach uzależniłam się . Jadłam je garściami, nic nie pomagały, prubowałam nawet zjeść sporą ilość innych leków bo chciałam skączyć z tą męczarnią. To nic nie dawało , budziłam się zawsze z ogromnym kacem. Pomagały mi za to nacinanie się wszystkim co ostre. Z każdął ulaną kroplą krwi czułam sie lepiej, zmartwienia znikały. Po paru latach wyjechałam do innego kraju. Prucz mojego chłopaka jestem tu sama. Mam wiele zmartwień. Kręci mi się w głowie. mam ataki złości , denerwuje sie wszystkim, krzycze na każdego a potem płacze. Boje sie sama siebie że coś sobie znowu zrobie . Mam ataki tak silne że rozwalam wszystko wokół siebie i nie mogę nad tym zapanować jak bym nie była sobą, potem czuje ulge. Staram leczyć sie sama różnymi lekami , mójchłopak nie pozwala mi ich brać , twierdzi , że nic mi nie jest, a ja nie mogę sobie poradzić z niczym .Głowa pęka mi od środka , zadręczam się wszystkim w samotności zamknięta sama w ciemnym pokoju . Mój chłopak zostawia mnie i nie chce patrzeć jak zalewam się łzami jak nie odzywam się i łykam leki na uspokojenie. Mam ochote coś mu zrobić, zranić . Nie daje rady już nie wytrzymóje , jeszcze troche a skończe to. Nie mam z nikąd ratunku i wsparcia . Czuje się samotna , zresztą tak jest gdy jest mi źle i siedze sama w pokoju zadręczając się dziwnymi myślami mój chłopak zabawia kolegów przy piwie. Mam nadzieje że wszystko się ułoży i wyjde kidyś z dołka. Proszę o porade , jak mam leczyć zawroty , bóle głowy,w jaki sposób mam sobie pomuc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 cze 2009, 21:20

Re: nie mam wsparcia i pomocy ze strony mojego chłopaka

Avatar użytkownika
przez Nocka 13 cze 2009, 08:13
Asiu sama nie dasz sobie rady. Koniecznie popros o pomoc specjaliste To ze przebywasz za granicami kraju nie ma znaczenia Poszukaj lekarza pierwszego kontaktu on cie pokieruje dalej nie rob nic na wlasna ręke. Twojemu chlopakowi cieżko to zrozumieć bo jak piszesz nie rozmawiasz z nikim o swoich problemach Moj maz tez z czasem uodpornil sie na moje wybuchy placzu wrecz go denerwowaly i tez mialam wrazenie ze nic go moj stan nie obchodzi Lecz to nie prawda szczera rozmowa duzo zmienila teraz jest dla mnie wsparciem Izolowanie sie ze swoim problemem jest zle i nie pomaga w dojsciu do równowagi. Pozdrawiam i życze odwgi i sily
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: nie mam wsparcia i pomocy ze strony mojego chłopaka

przez bincia 14 cze 2009, 14:38
Uważam, że powinnaś udać się do lekarza! Może na początek do rodzinnego - opowiedz mu co Cię boli a on na pewno dobrze Tobą pokieruje! Zastanawiam się czy rozmawiasz z kimś o tym, że jest Ci źle itp! Osobiście nie lubię ludzi, którzy cierpią i się zadręczają nad samym sobą! Chyba powinnaś wyrzucić wszystkie złe emocje na zewnątrz, wygadać się! Ja też bym Ci nie pozwalała brać leków, to jest bardzo złudna pomoc i tylko na chwilę! Weź się za siebie, zrób coś w dobrym kierunku aby się lepiej poczuć! Nie tkwij w martwym punkcie!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
12 lut 2009, 22:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do