Produkt miłościopodobny - obsesyjne uzależnienie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Produkt miłościopodobny - obsesyjne uzależnienie

Avatar użytkownika
przez Ahmed 24 lis 2010, 16:08
ta.....produkt miłościopodobny ....chińczycy wszystko podrobią. :-)
po przeczytaniu tego materiału zwątpiłem - całkowicie pasuję do profilu faceta kochanego i kochajacego produktem miłościopodobnym.
Nie mam więcej pytań .....czas się chyba w końcu upić i iśc poryczeć
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Produkt miłościopodobny - obsesyjne uzależnienie

przez mimi1982 15 gru 2010, 20:00
Ja jestem w zdrowym związku. Jednak ja sama przyczyniam się do tego, że robi się chory... teraz robi remont w domu u rodziców w domu bo mama poprosiła zeby przed swietami skonczyl przed powrotem jego taty ze szpitala, wiec nie przyjezdza do mnie... wczesniej przyjezdzal ale mama jego sie wsciekala ze za malo robi, a ja ze za pozno przyjezdza w koncu nie wytrzymal i sie tak wsciekl ze trzasnal drzwiami u matki w domu a na mnie sie wyrzyl. Potem przyjechal, zwierzyl, przytulil...i zaproponowalam mu zeby na czas remontu tzn jakies 10 dni nie przyjezdzal do mnie tylko spokojnie skonczyl remont...zgodzil sie. Ale ja dostaje swira bez niego, rycze, rozpaczam, siegalam nawet popsychotropy, ktore juz przestaly na mnie dzialac, watroba mi wysiada...nie umiem zyc sama. Caly czas czekam, kiedy zadzwoni, czy przez telefon powie mi ze kocha, lub teskni, jestem chorobliwie zazdrosna...jak mowi cos o kobiecie w pracy przewaznie starej ksiegowej pani basi to pytam czy ladna, czy mloda...wiem, musze siie leczyc. od 20 grudnia ide na terapie leczyc sie z tego bo nie moge nawet pracowac myslac kiedy zadzwoni. To chore.
mimi1982
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do